Piszesz w innym poście że dzięki miłości się przebacza i im bardziej się kocha tym szybciej przebacza.
Im bardziej kocha się, w prawidłowym tłumaczeniu czyta się w taki sposób: im bardziej jesteś dojrzały duchowo, im lepiej poznałeś Jezusa, im lepiej zrozumiałeś Jego ofiarę, im szybciej zaakceptowałeś Słowo Jezusa, im szybciej zrezygnowałeś z siebie, wtedy jesteś w stanie przebaczyć zdrajcy. Bo jesteś Jezusem Chrystusem. Zaakceptowałeś Go i zrozumiałeś. On wtedy jest w Tobie i to On poprzez Ciebie przebacza. Jesteś Nim.
Obecnie nie jesteś gotowy do takiego przebaczenia. Jedyna droga, to zaufanie Słowu Bożemu, zaufanie Jezusowi. Nieistotne, czy jest Tobie ciężko, czy lekko. Nie jest to ważne. Ważne jest, co z tym zrobisz, jak sie zachowasz. Jaką decyzję podejmiesz. Decyzja jest tu najważniejsza. Dlatego w innym wątku krótko wspomniałem, że miłość prawdziwa, to nie uczucia, a decyzja. Może kiedyś rozwinę ten temat.
Zapytam tak : Co ty wiesz o miłości?
Jeśli piszesz że przebaczyć zdrajcy może jedynie osoba co sama zdradziła.
Przecież to się kupy nie trzyma. Zdrada powoduje bardzo wielki ból.
Jak kochający człowiek może zadać tak wielki ból [zdradzona osoba wie jak wielki] osobie którą kocha.
O zemstę ci pewnie chodzi.
SAM, a co Ty wiesz o miłości? Nie znasz Janusza, nie wiesz, w jakim stopniu jest rozwinięty duchowo, to raz. Dwa, to nie wiem, o jaką miłość pytasz. O tę prawdziwą w Jezusie, czy o tę złudną człowieczą? Powiem krótko, miłość człowiecza prawdopodobnie nigdy nie przebaczy, może po wielu latach. Natomiast miłość dojrzała w Jezusie oparta na Słowie Bożym, to zupełnie co innego i o tej miłości pisze Janusz.
Janusz pisze o dojrzewaniu w Jezusie, że ten, co dojrzał, zrozumiał, że zdradził Jezusa, czyli zgrzeszył, pragnie przebaczenia od Niego i dostał je. Potem objawił się temu człowiekowi werset mówiący.. JA ci przebaczyłem, teraz wyznaj Mnie swoim Panem i naśladuj mnie. Przebaczaj wszystkim, bo mój Ojciec okazał Tobie wielką łaskę. Okaż również wszystkim tym, którzy zadali Tobie ból, cierpienie (np. zdrada). JA przyjąłem twoje grzechy na siebie w pokorze (krzyż), proszę, naśladuj mnie i przyjmuj innych niewłaściwe postępowanie na siebie z pokorą. JA pomogę tobie i zdejmę te jarzmo z Ciebie. Ale mnie wpierw naśladuj. Zawsze będę przy tobie. Pamiętaj.
SAM, ode mnie napiszę coś. Zdrady nie przeżyłem, ale przeżyłem rozstanie z kimś bardzo bliskim, z kim miałem praktycznie ustaloną datę ślubu. Niby nie jest to samo, ale ma te same podłoże. W tamtym momencie było mi bardzo smutno itd, wszyscy to znamy. Któregoś dnia zrozumiałem, że za dużo skupiałem się na niej, a za mało na Jezusie. Jak zacząłem się skupiać na Jezusie, oparłem sie całkowicie na Nim, w dwa dni bodajże zmieniłem się w człowieka wyzwolonego spod bólu. Owszem, świadomość tej chwili we mnie była, ale w sercu miałem pokój, dzięki Jezusowi. I wtedy zrozumiałem prawdziwe znaczenie słów z Biblii: SKAŁA, DROGA, ŚWIATŁOŚĆ. Tym wszystkim jest Jezus, dopiero praktyka mi pokazała pełne znaczenie tych słów, szczególnie SKAŁA. Inaczej SIŁA. Pomógł mi otrząsnąć się z tego. Sam pewnie bym to przeżywał kilka tygodni.
...Sam,to Ty zabiłeś Chrystusa.Twój grzech zaprowadził Go na Golgotę.Jezus Chrystus przychodzi jedynie do Ciebie i po Ciebie.Stał się człowiekiem byś mógł Go zobaczyć i usłyszeć.Twój grzech Go zabił a On się nie bronił, umarł przez Ciebie i dla Ciebie...ZMARTWYCHWSTAŁ również dla Ciebie pokonując Twoją śmierć/grzech/.Nie tylko Ci przebaczył ale niejako prosi o Twoje przebaczenie.Chce Ci dać Swojego Ducha byś i ty mógł przebaczać innym...
Janusz pisze o przebaczaniu innym. Zdradziłeś Jezusa, ale przebaczył Tobie. Teraz Go naśladuj. Nie myśl, że jest ci ciężko, oprzyj się na Nim. On wie, że jest ci ciężko, wie, co przeżywasz. Wszystko wie. Chce, żebyś do Niego przyszedł.
Trzymaj się SAM.