Autor Wątek: zdrada  (Przeczytany 7623 razy)

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 586
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: zdrada
« Odpowiedź #120 dnia: 3 03 2011 o 09:33:55 am »
Moje pytanie jest bardziej teoretyczne. Chodzi mi jak rozumiecie fragment Ewangelii Mateusza: "mąż niech nie oddala żony, chyba że na wypadek nierządu.."

Nie ma jednoznacznego podejścia do słowa "nierząd" - jedni widzą w nim jednorazową zdradę, inni - wejście w proceder uprawiania nierządu, jeszcze inni z samego źródła hebrajskiego (aramejskiego?) tłumaczą to słowo jako kazirodztwo. Nie podejmuje się tu być jakimkolwiek arbitrem - myślę, że po prostu powinniśmy robić wszystko, aby zachować związek, nawet jak emocje i uczucia podpowiadają inne rozwiązanie. Jednak w Twoim przypadku faktycznie mamy do czynienia z zupełnie inna sytuacją. Nie potrafię tu niczego konkretnego doradzić - poza modlitwą o uzdrowienie wewnętrzne, a także prośbą skierowaną do męża, aby dać sobie na podjęcie tej decyzji trochę czasu. Jeśli i to nie pomoże to już trudno - będziesz miała świadomość, że zrobiłaś wszystko, co było można.