Samooskarżenie,to jest to do czego zaprasza nas Duch Święty,który przez cały czas towarzyszy człowiekowi na drodze poznawania całej prawdy.Jesteśmy nadzy i tą nagość musimy zobaczyć sami.Jesteśmy winni a nasza winą jest grzech,za który słusznie ponosimy śmierć.Samooskarżenie prowadzi do uznania swojej winny/a to znaczy,że moja śmierć jest sprawiedliwa/.Śmierć Chrystusa była nie sprawiedliwa dla Niego,moja zaś śmierć jest sprawiedliwa………….mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa -moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina–oto formuła katolickiego samooskarżenia-stanięcia w prawdzie przed Bogiem…….janusz f.