Autor Wątek: od chłopaka do męża  (Przeczytany 2096 razy)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: od chłopaka do męża
« Odpowiedź #15 dnia: 10 09 2010 o 12:09:10 pm »
Cytat: anieszka
...Mam tylko nadzieję, że jest to działanie szatańskie. Jest wiele przeciwności abyśmy nie byli razem, rodzice wyrażają sprzeciw ponieważ, Karol jest ode mnie 7 lat starszy, on jest ślązakiem, a ja góralką (choć nie czujemy się nimi z krwi i kości), nie jest przystojnym mężczyną, z przyczyn wcześniejszej choroby na tle psychicznym i fizycznym, przez kilka lat szuka pracy, rodzicom się to nie podoba ponieważ nie będzie w stanie utrzymać rodziny.
Ja nie zważam na to uwagę, dla mnie jest on wystarczająco przystojny...Nie potrafię rozróżnić co jest działaniem Bożym, a co szatańskim, co jest Jego wolą. modle sie wciąż, czekam, ale "stojąc" i nic nie robiąc wiele nie zdziałam, drażni mnie troche ta sytuacja...

Pragnę też podzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Patrzę już na relacje damsko-męskie z z innej perspektywy, gdyż za mną wiele lat wspólnego życia.
Pierwszą rzeczą musicie obydwoje być zgodni co do decyzji o planach na przyszłość. Fundamentalną sprawą jest pytanie i otrzymanie odpowiedzi od Boga, tylko od Boga. Gdyż piszesz że Twój wybranek kocha Boga-Jezusa Chrystusa i Jego matkę. Bóg jest Bogiem zazdrosnym, tylko Jemu trzeba wierzyć i Jego  czcić.

Pytaj w szczerej modlitwie Boga i nie lekceważ głosu rodziców. Polecam piękny wzór w 1 Mojżeszowej 24 rozdział. 

Cieszę się z deklaracji zachowania czystości cielesnej. Lecz krew to nie woda, będzie ciężko. Lecz zachęcam do wytrwania, gdyż warto. Mówię to po latach, jest to wspaniałe uczucie.

Dobrze że waszym fundamentem jest Jezus. Nie można jednak lekceważyć naszych ciał, emocji, pragnień etc.
Gdyż szatan będzie chciał to wykorzystać.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline anieszka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 14
  • życie jest PIEKNE
    • Radnka z Bogiem
Odp: od chłopaka do męża
« Odpowiedź #16 dnia: 11 10 2010 o 01:48:21 am »
witajcie kochani :)
mając 14lat byłam przekonana, że ten problem nigdy mnie "nie dotknie", wychodzi na to że bardzo się myliłam. teraz potrzebuje waszej pomoc. szukałam po internecie na ten temat, ale nie wiele z tego z rozumiałam, a moje pytanie brzmi, biorąc po uwagę każdy aspekt:

w jaki sposób uwolnić się od pożądliwość??

tak aby serce pozostało czyste przed Bogiem, a miłość do Boga i bliźniego (tu mam na myśli chłopaka) wzrastała za każdym razem.

z góry dziękuje za udzielone odpowiedzi:))
udanego poniedziałku życzę:)
"słowa pociągają, ale to przykłady porywają"

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: od chłopaka do męża
« Odpowiedź #17 dnia: 11 10 2010 o 07:27:07 am »
bw:    Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
bg:    Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie;
bt:    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

[ Mt 11,28 ]
Wskazówki do rozwiązania  JAKIEGOKOLWIEK   kłopotu  znajdziesz tylko w Piśmie  Świętym-Biblii-Słowie Bożym. Może wydawać się taka rada truizmem, lecz nic innego nie mamy na tej ziemi. Spójrz, upadł ustrój, upada moralność człowieka, lecz słowa Jezusa Chrystusa są wciąż aktualne.
Być może usłyszysz radę że jakiś duchowny może Ci pomóc. Prawdą jest że wielu sprawach może pomóc mądry-bogobojny człowiek, lecz myślę że zakres Twojego pytania zamyka się, BÓG  i   TWOJE SUMIENIE.

Twoja troska o zachowanie czystości w oczach Bożych, jest kluczowa.

Z mojej  strony, który czas pierwszej  namiętności ma za sobą, mogę Cię tylko zachęcić że warto wytrwać i „pić wino” w odpowiednim czasie.  Aby otrzymywać tę siłę do wytrwania, jest tylko jeden kierunek. Karmić swoje zmysły, Bożym Słowem, modlitwą, słuchaniem i oglądaniem tylko tego co miłe jest Bogu.
Natomiast w kontaktach z Twoim wybrankiem serca, szukać innych sposobów okazywania uczuć. Kierować rozmowy np. jak będziecie funkcjonować będąc zdani tylko na siebie.
Od pożądliwości nie uwolnisz się  i nie ma takiego zalecenia w Biblii. Chodzi natomiast o kontrolowanie tej namiętności. :-[
bw:    Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem,
bg:    Umartwiajcież tedy członki wasze, które są na ziemi; wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i łakomstwo, które jest bałwochwalstwem,
bt:    Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.
[ Kol 3,5 ]
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

AdamS

  • Gość
Odp: od chłopaka do męża
« Odpowiedź #18 dnia: 11 10 2010 o 08:25:09 am »
Anieszko, na jedną ważną rzecz zwrócił już uwagę Cyprys: od pożądliwości nie da się uciec, trzeba ją tylko odpowiednio "skanalizować". Pragnienia cielesne są jak paliwo, które napędza silnik, ale którym można też doprowadzić do skażenia życiodajnej gleby lub do pożaru.

Jak "kanalizować" tę ogromną energię ciała? Myślę, że najważniejsze jest wspólne zogniskowanie się na jednym punkcie, który tkwi poza Wami i poza cielesnością. Mówi się, że zakochanie to wzajemne zapatrzenie - ważne, by nie kończyło się ono na zamkniętej wzajemności. Myślę, że znacznie bardziej budujące jest wspólne "zapatrzenie" w jednym kierunku, np. w osobę, która potrzebuje pomocy.

Podoba mi się powiedzenie Cyprysa - "pić wino w odpowiednim czasie" :) Dodałbym jeszcze: w odpowiednim miejscu (tzn. w określonej relacji). Kiedy się pije wino nie w tym czasie i nie w tym miejscu, to prędzej czy później kończy się gdzieś pod płotem ;) ...w każdym razie nieciekawie...