Autor Wątek: Jakiego mam ducha ?  (Przeczytany 504 razy)

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 933
Jakiego mam ducha ?
« dnia: 14 01 2012 o 19:22:58 pm »
Dzisiaj bez problemu widzę swojego ducha. Być może uśmiechniesz się teraz ale to nie jest takie trudne ; poznać własnego ducha. Nie ma wiele duchów jakby to się nam wydawało. Albo masz ducha Chrystusa/Ducha Świętego/, albo go nie masz i wtedy masz ducha szatana. Różnica między jednym a drugim jest jest taka jak między nocą  a dniem. Nie sposób tu się pomylić. :)                        janusz

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 933
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #1 dnia: 15 01 2012 o 18:47:49 pm »
Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech.
Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać - nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś - prawu grzechu.

List do Rzymian 7, 14-25                   
Cytuj
Umiera, znika, nie, że już nie osądzam. Nie wiem, jak będzie dalej i prosiłbym, abyśmy za chwilę nie wychodzili z tematem, że całe życie będziemy osądzać, całe życie będziemy grzesznikami itd. Tego typu podejścia mi się już przejadły. Wolałbym, abyśmy skupiali się na tym, czego doswiadczyliśmy i doświadczamy, czego się nauczyliśmy i dzielmy się tym. Wszelkie założenia, co w przyszłości będzie, do szuflady.
Sebastianie i ja wolałbym byc już poza zasięgiem grzechu ale spójrz na Świętego Pawła, który w wieku 60 lat wciąż na nowo odkrywa siebie jako grzesznik. Tak pisał do Rzymian po 20 latach od nawrócenia pod Damaszkiem.                                 janusz

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #2 dnia: 15 01 2012 o 21:46:30 pm »
Rozumiem Ciebie Januszu, mi chodzi o to, aby nie mówić o przyszłości, nawet zakładając na życiu Pawła. Zresztą takie podejście, gdybym preferował, mocno by mi wiarę ograniczyło.

W innym liście Paweł pisze, nie wiem po jakim czasie, że w nim żyje już Jezus, być może dojrzał i się przeobraził, ale to nie jest na temat. Mnie tylko chodziło o to, że jak czegoś nie przeżyliśmy, żebyśmy nie zakładali z góry.
« Ostatnia zmiana: 15 01 2012 o 21:49:56 pm wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 933
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #3 dnia: 16 01 2012 o 20:54:30 pm »
Teraz zaś już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus / Gal 2, 20/. To nie znaczy, że nie grzeszę. Nie o takiego Chrystusa chodzi. Żyje we nie Chrystus, który każdego dnia mi wybacza i daje mi moc przebaczac innym. Chodzi o Chrystusowego Ducha, Chrystusową mentalnośc i doświadczenie bezwarunkowego PRZEBACZENIA sobie i innym. Co Ty na to?                janusz :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #4 dnia: 16 01 2012 o 21:12:06 pm »
 Mnie tylko chodzi o to, żeby nie poruszać czegoś, jeśli tego nie przeżyliśmy, nie widzę w tym żadnego sensu, żeby bazować na założeniu.


Jesteśmy słabi i będziemy grzeszy, jeśli nie nauczymy się polegać na Jezusie. Nie chcę dalej wybiegać, bo nie wiem.
« Ostatnia zmiana: 16 01 2012 o 21:58:43 pm wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 933
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #5 dnia: 13 02 2012 o 20:16:49 pm »
"Jest niesprawiedliwość. Człowiek nie znosi niesprawiedliwości i buntuje się. Jezus daje na to swoje rozwiązanie, które jest rozwiązaniem uniwersalnym, które jednak bulwersuje, jest zgorszeniem w oczach świata. Jest to podjęcie niesprawiedliwości Jego mocą i w Jego imię. Dokonuje się to przez wiarę i przez przystąpienie do Jezusa”.               Ot i cała prawda o mnie.                       Pozdrawiam szukających mądrości w krzyżu   janusz :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #6 dnia: 15 02 2012 o 21:14:35 pm »
A ja pozdrawiam tych, co znaleźli mądrość w krzyżu. I pozwolili się do niego przybić ze swoją grzeszną naturą. :)

Offline Ester

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Jakiego mam ducha ?
« Odpowiedź #7 dnia: 16 02 2012 o 13:39:11 pm »
    Chodzenie z Jezusem ,  a może i całkiem na głos powiedzenie kocham Cię Panie, ile łask doznać można i jakiej  równowagi  Ducha.

    Pozdrawiam z życzeniami  wierności  Bogu, gdyż w Nim, nie można doznać błędu, ni kłamstwa ale można być doprowadzonym do pełnej  PRAWDY.

    "I  rozradował się duch mój  w Bogu,  Zbawicielu moim.
    Bo spojrzał  na swoją pokorną służebnicę."  Łk 1,47-48

« Ostatnia zmiana: 16 02 2012 o 20:14:25 pm wysłana przez Ester »