Autor Wątek: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?  (Przeczytany 5398 razy)

AdamS

  • Gość
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #15 dnia: 4 07 2010 o 12:25:21 pm »
Witaj Anula!
Cieszę się, że już na wstępie obdarzyłaś nas takim kredytem zaufania, dzieląc się swymi problemami i inspiracjami. Dzięki za rekomendację książki - z pewnością ciekawej (liczę, że podzielisz się swoimi spostrzeżeniami po jej przeczytaniu).  Wyznałaś, że mało się modlicie i mało rozmawiacie. To problem - zwłaszcza na początku małżeństwa te dwie sfery wspólnego życia są jak dwa wiosła. I myślę, że wcale nie chodzi tu o ilość (długość) rozmów i wspólnych modlitw - ważniejsza jest ich regularność i postawa wzajemnej otwartości na siebie.

Pamiętam, że od samego początku naszego małżeństwa narzuciliśmy sobie pewną formułę: codziennie przed spaniem krótkie czytanie Pisma i równie krótka modlitwa. To bardzo wiele znaczy - więcej niż modlitwy długie, lecz nieregularne. Podobnie jest z rozmową - lepiej bezpośrednio szczerze od razu parę słów powiedzieć (oczywiście nie we wzburzeniu), niż dusić to całymi dniami lub miesiącami, doprowadzając do wzrostu wewnętrznego ciśnienia emocji i pododując nagłe eksplozje niekontrolowanych słów. To takie moje osobiste widzenie tych spraw - z perspektywy 18 lat małżeństwa, ale oczywiście daleki jestem od narzucania jakichkolwiek schematów, bo wiem, że każde małżeństwo funkcjonuje nieco inaczej.

Najważniejsze jest to, aby nie zamykać się na siebie w chwilach nieporozumień. Czasem trzeba wręcz narzucić sobie pierwszy krok do rozpoczęcia dialogu. W rozmowie oczywiście należy strzec się oceniania drugiej osoby, a mówić wyłącznie o własnych odczuciach, emocjach - to pozwala drugiej stronie lepiej wczuć się w Twoją sytuację, bez przechodzenia do kontrataku. I jeszcze coś bardzo ważnego, co odkryłem dopiero po latach małżeństwa - bezwzględną wartość drugiej osoby odkrywa się dopiero wówczas, gdy resetuje się w sobie wszelkie wobec niej oczekiwania.

Offline anula

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 23
  • kochaj aby żyć i żyj aby kochać
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #16 dnia: 4 07 2010 o 17:44:46 pm »
dzięki za dobre .szczególnie,że wartość drugiej osoby odkrywa się odrzuciwszy oczekiwania...bardzo trafna uwaga do wykorzystania przeze mnie..:)
uśmiech otwiera wiele drzwi

Offline Mi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #17 dnia: 27 07 2010 o 13:00:17 pm »
w przypadku mojego Męża miłość to nie jest decyzja.
on po prostu kocha i jest ze mną.
gdyby to była decyzja, już dawno straciłby siły.
na Mszę chodzi raz w miesiącu, u komunii nie był od kilku lat.
on wierzy w Miłość
a ja się cicho modlę, by ta wiara znalazła kiedyś wyraz
w sakramentach, do których nie ma żadnych przeszkód.
ja nie wiem, skąd on ma na to siły.

Sebastian - choć jeszcze nie byliśmy małżeństwem
był ze mną wszędzie - gdy zmarła moja matka,
ratował mnie przed moim chorym ojcem,
pomagał przy pożarze naszego domu,
towarzyszył w moim wieloletnim leczeniu......

w naszym przypadku miłość jest chyba zapisana w Niebie,
i Bóg trzyma nas i prowadzi razem mimo skrajnych wydarzeń losu.

w moim przypadku - pochodzę z rodziny patologicznej,
gdzie moi rodzice ganiali się z nożami, rzucali telewizorem,
a ja nie mogłam się schować do szafy,
bo nikt nie wiedział co stanie się z tą szafą.
mam zaburzenia osobowości, nieudane próby samobójcze,
leczenie psychiatryczne i takie tam...

podchodzę z szacunkiem do autorów katolickich
książek o tematyce małżeńskiej - przeczytałam ich wiele,
i nie pomogły mi nic. to była bita piana szczęścia.

pomogły mi za to studia teologiczne - im więcej
wiedziałam o Bogu na którego podobieństwo jesteśmy stworzeni,
tym bardziej wiedziałam o co w tym życiu chodzi i jak mam żyć.
pomogły mi książki dogmatyczne, filozoficzne,
antropologiczne i psychologiczne - ale tylko te oparte na Biblii.

w moim przypadku miłość to tylko decyzja, by zacząć ufać, kochać, przestać się bać.

zdarza się zapomnieć o kwiatach z okazji rocznicy,
ale to nie jest problem, bo na co dzień jestem obsypywana kwiatami,
choć na prawdę czasem nie mam sił wyprasować mu koszuli do pracy,
czy zrobić kanapek...
i nie chodzi o brak wdzięczności.

jestem z nim, bo widzę szczęście i miłość w jego oczach.
i postaram się zrobić wszystko, by tego szczęścia nigdy nie zgasić.

moim sposobem jest modlitwa. tylko modlitwa o siły, by zacząć wszystko od nowa każdego dnia.

AdamS

  • Gość
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #18 dnia: 27 07 2010 o 13:15:54 pm »
Witaj Mi! Dałaś piękne świadectwo miłości bezwarunkowej - idącej pod prąd i wykraczającej poza szablony. To nic, że Twój mąż jest obecnie mało zaangażowany w zewnętrzne praktykowanie wiary. Z Twojego opisu wnioskuję jednak, że wewnętrznie praktykuje o wiele bardziej niż niejeden "wierzący".

Sam fakt, że od czasu do czasu chodzi do kościoła (prawdopodobnie przez wzgląd na Ciebie) oznacza, że przy Twojej cierpliwości (i miłości do niego) z pewnością będziecie coraz bardziej zakorzeniać swe życie w Bogu.

Każdy kwiat potrzebuje czasu, by się w pełni rozwinąć. Takim kwiatem jest również wiara Twego męża ...bo miłość już chyba kwitnie na całego! :) Pozdrawiam Cię i cieszę się, że jesteś z nami!

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #19 dnia: 27 07 2010 o 16:53:10 pm »
 :)...Mi,zapytaj Swojego męża kim dla niego jest Jezus Chrystus i podziel się z nami Sebastiana odpowiedzią.Bardzo Cię o to proszę bo dla mnie dziwne jest źródło jego miłości...Pozdrawiam Twoje małżeństwo i życzę Wam uśmiechu Jezusa Chrystusa...janusz f.

Offline Mi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #20 dnia: 28 07 2010 o 06:10:53 am »
@Adams,
dziękuję za słowa, które dodały mi otuchy
i zwróciły uwagę na pewne rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałam.

po rozmowie z Mężem jestem dużo spokojniejsza w temacie jego wiary.

@Januszu,
na pytanie o to kim jest dla niego Jezus Chrystus, Sebastian odpowiedział:

"To trudne pytanie. Nie chcę rzucać sloganami.
najpierw trzeba by było odnowić tę relację,
a potem mówić kim dla mnie jest Jezus.

Był kimś bardzo bardzo bliskim....

Jeśli mam tyle siły, to znaczy, że Góra jeszcze mnie nie przekreśliła :),
bo to wszystko tylko od Góry może pochodzić.

Ale tu nie ma czym się chwalić, tu trzeba relację odbudować."


potem Sebastian przypomniał mi nasze początki 6 lat temu,
kiedy to chodziliśmy na Eucharystię prawie codziennie.
i skomentował to jakoś tak:
"może wtedy Bóg założył fundament, żeby teraz - kiedy możemy
Mu dać tylko mniej - jakoś to wszystko się trzymało..."



i tak myślę, że coś w tym chyba jest...


pozdrawiam Was serdecznie
znad porannej kawy ;)


Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 774
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #21 dnia: 28 07 2010 o 13:16:02 pm »
Mi, Bóg działa w życiu Sebastiana. Jego wypowiedż powiedziała mi bardzo wiele. Masz wspaniałego przyjaciela (?) nie czytałem wszystkich wypowiedzi, tylko tę ostatnią. Trzymaj się go, jest darem dla Ciebie od Boga.

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #22 dnia: 28 07 2010 o 20:12:36 pm »
...Mi,sakramentalne małżeństwo to wspólnota trzech osób.Jest z Wami na dobre i złe Jezus Chrystus.Nie zamykajcie Go w osobnym pokoju lecz pozwólcie by był wśród Was zawsze i wszędzie.Wystarczy,że jeden z małżonków o tym pamięta...Pozdrawiam Was... :)janusz f.

Offline Mi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #23 dnia: 30 07 2010 o 11:47:40 am »
W temacie pielęgnowania relacji małżeńskich

to mamy taki zwyczaj, który wyszedł nam całkiem spontanicznie
kilka lat temu i trzyma się do dziś,
że wszystko robimy razem.

śmiesznie to czasem wychodzi, bo nawet jak mam wolny dzień od pracy,
to czekam na Sebastiana, żeby razem z nim zrobić zakupy.

rozdziela nas tylko praca, i tylko na konieczne minimum,
choć czasem godziny pracy zupełnie nam się nie pokrywają.

razem idziemy do biblioteki,
razem robimy zakupy,
razem idziemy na spacer z psem,
gotujemy, jemy, kąpiemy się.
czasem nawet maile piszemy razem.
wtedy nam najłatwiej na gorąco wszystko:
ustalać (choćby po drodze),
pamiętać (każdy zna swoją wersję listy na zakupy i razem to się łączy, osobno zawsze czegoś brakuje  ;)),
szybko coś zrobić, bo co cztery ręce to nie dwie (chyba że stoimy w kolejce w US)
romantycznie pospacerować w ciszy z psem,
no a te kąpiele... sami wiecie  ;D

nie ma niedomówień, zapomnień, obwiniania w stylu "bo znów zapomniałeś".
poczucia zduszenia czy zależności od osoby też nie ma,
tylko wielka Radość z bycia razem.

można osobno, i da się... ale po co?


ciekawe kiedy nam przejdzie ;)
pewnie jak się Rodzinka powiększy i wzrośnie liczba obowiązków.

pozdrawiam

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #24 dnia: 30 07 2010 o 13:44:53 pm »
Cytuj
ciekawe kiedy nam przejdzie Wink
pewnie jak się Rodzinka powiększy i wzrośnie liczba obowiązków.

Nie martw się, my już prawie 5 lat robimy większość rzeczy we trójkę! I żadne z nas nie zamieniłoby tego na jakiś bardziej sformalizowany podział obowiązków.

Pozdrawiam!
Krzysiek

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 774
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #25 dnia: 30 07 2010 o 18:30:41 pm »
W temacie pielęgnowania relacji małżeńskich

to mamy taki zwyczaj, który wyszedł nam całkiem spontanicznie
kilka lat temu i trzyma się do dziś,
że wszystko robimy razem.

śmiesznie to czasem wychodzi, bo nawet jak mam wolny dzień od pracy,
to czekam na Sebastiana, żeby razem z nim zrobić zakupy.

rozdziela nas tylko praca, i tylko na konieczne minimum,
choć czasem godziny pracy zupełnie nam się nie pokrywają.

razem idziemy do biblioteki,
razem robimy zakupy,
razem idziemy na spacer z psem,
gotujemy, jemy, kąpiemy się.
czasem nawet maile piszemy razem.
wtedy nam najłatwiej na gorąco wszystko:
ustalać (choćby po drodze),
pamiętać (każdy zna swoją wersję listy na zakupy i razem to się łączy, osobno zawsze czegoś brakuje  ;)),
szybko coś zrobić, bo co cztery ręce to nie dwie (chyba że stoimy w kolejce w US)
romantycznie pospacerować w ciszy z psem,
no a te kąpiele... sami wiecie  ;D

nie ma niedomówień, zapomnień, obwiniania w stylu "bo znów zapomniałeś".
poczucia zduszenia czy zależności od osoby też nie ma,
tylko wielka Radość z bycia razem.

Jak to czytam, to mi w sercu ścisnęło. Wierzę, że mój czas jeszcze nadejdzie.  Podzielam zdanie Krzysia. Żadnych podziałów w obowiązkach.

AdamS

  • Gość
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #26 dnia: 31 07 2010 o 12:21:38 pm »
A ja myślę, że w temacie podziału obowiązków każde małżeństwo powinno sobie wypracować zupełnie własny, niepowtarzalny model.  Przyznam, że trochę dusiłbym się, gdybym miał wszystko robić wspólnie z Żoną. Kiedy zabieram się za jakąś robotę, wolę nawet gdy Małżonka jest poza moim zasięgiem i nie komentuje tego co robię - tak jest zdrowiej ;) Oczywiście nie znaczy to, że we wszystkich czynnościach się rozmijamy. W odpoczynku lubimy spędzać czas razem.

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #27 dnia: 31 07 2010 o 15:34:27 pm »
W 100% się z Tobą zgadzam, Adamie. Każdy związek jest niepowtarzalny i nie powinno się przykładać jednej miary do wszystkich.

Pozdrawiam weekendowo!
Krzysiek

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 774
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #28 dnia: 31 07 2010 o 16:37:17 pm »
Żadnych podziałów w obowiązkach.

Miałem na myśli, że robić wszystko w sposób naturalny. Elastyczność i spontan. Podziały zabijają, bo wprowadzają rutynę. Z ludzi robią maszyny. Bez podziałów, czyli słuchać serca. Kierować się sercem.

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 164
Odp: Jak pielęgnować relacje w małżeństwie?
« Odpowiedź #29 dnia: 31 07 2010 o 20:38:29 pm »
Obowiązki najczęściej rozdziela samo życie.
Z praktyki i doświadczenia swojego 38-letniego małżeństwa wiem, że jakiekolwiek ustalenia w tym temacie są najczęściej sztucznym tworem. Mój  Małżonek zabierał się do przygotowania obiadu jeśli ja jeszcze nie wróciłam z pracy i odwrotnie: ja chwytam za odkurzacz, jeśli leci ważny mecz w tv (żartuję oczywiście - mecze często oglądamy razem ;))
Ale nie wszystkie czynności można wykonywać wspólnie, chociaż JEŚLI można, to jest to piękne... i nie zawsze trzeba się trzymać ścisłego podziału na męskie i kobiece "obowiązki"; a w naszym przypadku nawet odpoczynek nie zawsze był (i jest) możliwy wspólny, co wcale nie jest takie złe, bo od siebie też należ czasem odpocząć (byle bez przesady)  ;).
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105