Autor Wątek: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa  (Przeczytany 6660 razy)

AdamS

  • Gość
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #45 dnia: 8 08 2010 o 13:50:32 pm »
Sebastian - cytowane słowa Abdiasza są faktycznie bardzo ważne w odniesieniu do pychy duchowej. Czasem wydaje nam się, że osiągnęliśmy jakiś stan oświecenia, którego nikt nie zgasi i którym możemy swobodnie dysponować, dzieląc się nim z innymi, jakbyśmy byli dysponentami mądrości. Zapominamy skąd ta mądrość pochodzi, a stąd już tylko krok do ogłoszenia się "nauczycielem" (w znaczeniu biblijnym).

Czytam, Sebastianie, Twą refleksję i zgadzam się, że celem przeprosin nie powinno być uzyskanie werbalnego przebaczenia (nie wiem, dlaczego tak męczyłeś biedną Mamę) ;) Ważne jest, aby bez potrzeby nie eksponować własnej winy, bo wtedy znów skupiamy się na sobie, wpadając w błędne koło. Średniowieczne samobiczowanie też było formą pychy, która zakrada się wszędzie tam, gdzie oświetlam w mroku własną osobę, zapominając o innych.

dostałem konkretną i bardzo wyraźną myśl.... Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko poprzez Mnie....  Normalnie mnie zamurowało. Szybko zrozumiałem, że ma to związek z pychą.

I znowu pełna zgoda, Sebastianie! Tylko przez Jezusa! Ale myślę, że warto tu pamiętać o bardzo ważnej sprawie - Jezus powiedział o najmniejszych pośród nas, że "cokolwiek im uczyniliście, mnie uczyniliście". Co to znaczy? Jezus jest w każdym człowieku. I myślę, że również w tym kontekście warto odczytywać słowa "Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze Mnie"...

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 774
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #46 dnia: 10 08 2010 o 05:19:02 am »
Przeczytałem właśnie List Kolosan 2 i 3 rozdział. Kompletnie mi wyleciało z głowy, że jestem nowym stworzeniem. Nie wiem, jak mogłem do tego dopuścić? Od jakiegoś czasu nie patrzyłem na zasługi Jezusa, że zabił moje grzechy na krzyżu. Wymazał dłużny list, który mnie zabijał. Usunął prawo mojżeszowe, które prowadziło mnie do zguby. Nadał własne Prawo Boże - miłosierdzie i przebaczenie. W Chrystusie jestem zbawionym. Jakim cudem dałem się wplątać w ziemskie myślenie, że jestem grzesznikiem? Nie mam pojęcia. Wiem, że tylko w Jezusie jest życie prawdziwe. Natomiast grzechy mi zostały odpuszczone na krzyżu, jedyne, to muszę sprawić, aby Jezus był moją głową.

Ps. Ostatnio za dużo grzeszyłem, bo zachowywałem się jak grzesznik i myślałem jak grzesznik. Cóż za ułomstwo! Prawie uwierzyłem w głupie bzdury ziemskie. Jestem zbawiony, o ile myślę jak Chrystus i polegam na Nim. Jezus jest Panem wszystkich, tych, co wierzą i tych co nie wierzą. Jezus jest Panem Nieba i piekła. Ma klucze do bramy żywota i klucze do królestwa zmarłych. Jestem zbawiony i szatan nie wciśnie mi więcej innego kitu. Nienawidzę go za to. Jezus umarł za mnie. Zrobił to. Należę do Niego. Wykupił mnie swoją krwią. Nie należymy do siebie. Nikt, nawet niewierzący.

Jesteśmy w Nim zbawieni i to jest wspaniała nowina.
« Ostatnia zmiana: 10 08 2010 o 05:48:34 am wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #47 dnia: 10 08 2010 o 17:52:08 pm »
 :) ...Sebastianie,to prawda,jesteśmy wszyscy odkupieni ale nie zbawieni.Jest ogromna różnica miedzy odkupieniem a zbawieniem.To nie to samo.Wszyscy jesteśmy odkupieni za cenę krwi Chrystusa ale,żeby być zbawionym potrzeba skorzystać z darmowego odkupienia.To jest tak jakby w aptece za darmo było lekarstwo na naszą wieczność/śmierć/jednak nie wszyscy potrafią uwierzyć w bezwarunkową miłość Chrystusa do nas.Tylko mała trzódka,która już nie ma nic do stracenia uchwyci się Chrystusa jak tonący brzytwy.Tacy będą zbawieni,to znaczy otrzymają nowe życie dziecka Bożego...Pozdrawiam Cie...janusz f.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 774
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #48 dnia: 26 08 2010 o 19:46:07 pm »
Pan mnie wprowadza w tajemnice postu. Zacząłem jeść tylko jeden posiłek dziennie, typowy obiad, natomiast rano owszem drugi, ale tylko banan i jabłko. Dzięki temu ciało, w którym jestem zmuszony mieszkać tymczasowo, ma dużo mniejszy wpływ na mego ducha ludzkiego. Wczoraj zjadłem o jeden posiłek za dużo. Przez to zaburzyłem równowagę duchową. Byłem więc cielesny. I zacząłem "wariować" Nie mogłem wytrzymać w tej cielesności, uciskała mnie, to było okropne. Pragnąłem szybkiego, wręcz natychmiastowego powrotu do Pana, do duchowości. Nie wytrzymuję nawet minuty w cielesności. Ohyda. Typowy post, to tylko woda.

Pan stawia nam na drodze wiele osób z pewnymi informacjami. Ostatniego tygodnia miałem tak kilka razy. Kto ma uszy, niechaj słucha. Pozdrawiam.

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #49 dnia: 26 08 2010 o 20:26:56 pm »
Tylko się nie zagłodź, heh:) Fajnie że wiesz jak i chcesz i umiesz oddawać Bogu to co najlepsze, fascynujące, też bym tak chciała, pozdrawiam serdecznie :)
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

AdamS

  • Gość
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #50 dnia: 26 08 2010 o 21:04:34 pm »
Tak przy okazji zadam Wam krótką zagadkę. Czym się różni post od postu?... W jednym poście można powiedzieć (napisać) bardzo wiele, natomiast w innym poście najważniejsze jest milczenie. :)

Sebastianie - mój uśmiech na końcu zdania niech będzie znakiem, by nie traktować tego w żadnym razie jako personalny przytyk czy krytykę. Przeciwnie - jest to refleksja, która w równym stopniu dotyczy mnie samego.

W celu krótkiej autorefleksji (czyli słów, które każdy odnieść powinien wyłącznie do siebie samego) przytoczę ten werset z Mateusza: "Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie." (Mt. 6,17)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 774
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #51 dnia: 26 08 2010 o 21:19:52 pm »
Adamie, rozumiem Cię. Co do mojej wiadomości, chciałem tylko przekazać, że post jest bardzo mocną bronią na szatana obok modlitwy i czytania Słowa. Tak naprawdę post jest konkretnym krokiem w tę prawdziwą duchowość. Dopiero teraz do mnie dociera siła postu, gdy zaczął mnie w to wprowadzać. To nie jest moja decyzja, idę za pragnieniem serca (wolą Pana). A intencje zna tylko Bóg. Muszą być naprawdę czyste. Inne osoby niby składają ofiarę Bogu poprzez post, a w myślach myślą, że fajnie, przy okazji trochę schudnę i zniknie tłuszcz. Trzeba być bardzo ostrożnym.

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #52 dnia: 30 08 2010 o 21:10:25 pm »
Rebusie,   jesteś młodym, szczerym, wylewnym chłopakiem. Jednakże myśli które zamieszczasz publicznie muszą być przemyślane i konfrontowane z Biblią. Sporo masz słownych „wpadek”,. Przed wysłaniem wiadomości, sprawdź ze Słowem Bożym, gdyż to może przeczytać każdy. Też poszukujący odpowiedzi  na przeróżne zagadnienia.
(3) Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, (4) przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość. (5) I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, (6) poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, (7) pobożność braterstwem, braterstwo miłością. (8) Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. (9) Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów. (10) Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. (11) W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.   [2 Pitra 1]
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

AdamS

  • Gość
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #53 dnia: 31 08 2010 o 07:17:29 am »
Co do mojej wiadomości, chciałem tylko przekazać, że post jest bardzo mocną bronią na szatana obok modlitwy i czytania Słowa.

Sebastianie - w pełni się z Tobą zgadzam. Post nie tylko uczy wyrzeczenia (rezygnacji ze świata), ale jest też narzędziem doskonale wyostrzającym "zmysły" duchowe. Każde wyrzeczenie pozwala głębiej wejść w przestrzeń modlitwy i Słowa.

Cyprys - przecież my tu wszyscy jesteśmy poniekąd poszukujący (dopóki człowiek żyje...) Nie obawiałbym się więc szczerych wypowiedzi - przy spełnieniu dwóch warunków: jeśli ona jest pisana z szacunkiem dla innych i nie ma charakteru nauczającego. Jedno i drugie czasem zakrada się mimowolnie (być może i w moich wypowiedziach, choć staram się, aby tak nie było). Niemniej cóż nam by pozostało jeśli odrzucilibyśmy autentyczność? ...Ale to tylko moja luźna myśl, bo rozumiem Twoją intencję, w której odnajduję szczerą troskę o naszą Koinonię.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 774
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #54 dnia: 1 09 2010 o 21:05:03 pm »
Cyprys, dziękuję za uwagę. Masz rację.

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 164
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #55 dnia: 1 09 2010 o 23:31:35 pm »
Cyprysie, dziękuję Ci, że z tak wielkim taktem zwróciłeś się do Rebusa  :D

Rebusie, Tobie dziękuję za zrozumienie dobrej intencji Cyprysa i łagodne przyjęcie tej uwagi (z którą się nota bene zgadzam) :D

Adamie, masz rację - dopóki człowiek żyje... wciąż się uczy! więc dlaczego nasze wypowiedzi na tym Forum nie miałyby mieć (choć troszeczkę) charakteru nauczającego??  :D

Pozdrawiam Was serdecznie
 :D
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

AdamS

  • Gość
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #56 dnia: 2 09 2010 o 07:30:23 am »
Adamie, masz rację - dopóki człowiek żyje... wciąż się uczy! więc dlaczego nasze wypowiedzi na tym Forum nie miałyby mieć (choć troszeczkę) charakteru nauczającego??  :D

Trafiony, zatopiony!  ;D Trafiłaś w sedno, Haniu. Ale popatrz, tak różne jest "nauczanie", jak różni są nauczyciele - jedni przypominają surowego nadzorcę, egzekwującego wykucie suchych regułek ...inni są "otwartą książką", do której każdy może sięgnąć, jeśli tylko chce. ;)

Offline Inka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #57 dnia: 2 09 2010 o 22:03:13 pm »
Te słowa, które zaraz napiszę są moimi pierwszymi w kwstii podzielenia się z Wami tym, co głęboko w moim sercu, więc mam nadzieję, że starczy odwagi:)
Moja droga dchowa jest drogą trudną...pewnie Wy też maci etakie dośiwadczenie. Ale im trudniejsz wydaje się być, tym bardziej przekonuje mnie o Miłosci Boga do mnie, do nas, do każdego człowieka, który jest dla Niego jedyny i wyjątkowy. Mam 24 lata (prawie skończone;)), i wiele już doświadczeń mnie spotkało...trudnych i niewytłumaczalnych dla ludzkiego rozumu...czasem i serca...Gdyby nie Bóg nie zniosłabym tego wszystkiego, zresztą mewałam różne myśli na temat mojego życia..czasami było tragicznie z moim podejściem do dalszego życia... Ale to co mnie pociąga za Chrystusem to właśnie ten paradoks, że im cięższe wydawało mi się dane doświadczenie, cierpienie...tym więcej jeszcze łask otrzymywałam, kiedy już potrafiłam je dostrzec i docenić...czasami te ciemne noce, te wylane łzy i niechęc do życia zamieniały się w taką skałę nadziei...i jestem o tym przekonana,że sama bym nie potrafiła przez to wszystko przejść, to tylko Boża łaska i Jego obecność, mimo tego,że prawie stale nie doceniam Jego MIłości tak, jak powinnam, mimo,że nadal nie mam wiary jak ziarnbko gorczycy, mimo,że grzeszę...ON PO PROSTU JEST I WALCZY O KAŻDEGO Z NAS...walczy o mnie, bo inaczej nie byłoby mnie już wśród Was...to mnie własnie przekonuje, ta Miłość chrystusa mnie pociąga...że ON kocha mnie taką grzeszną i nie potrafiąca iść stale Jego drogą, buntującą się na cierpeinie i doświadczenia... Kiedyś pewien kapłan powiedział mi,że nikt nie umie kochać, tylko Chrystus. I to jest Prawda...Jego Miłość jest dla mnie terapią...ostatnio bardzo wiele przeszłam, nadal odbija się to doświdczenie na mnie i moim życiu...Mówię Wam, Jezus jest Najlepszym Życiowym terapeutą, On i Jego Słowo - Ewangelia, Słowo Boże, które naprawdę realziuje się w życiu...wiadmo,że jest ciężko ufać Mu i iść droga  krzyża z wiara za Nim, nie będe mydlić sobie i innym oczu, że tak umiem, bo nie umiem. Ale właśnie to jes ten paradoks MIłosci - MIŁOSCI PRAWDZIWEJ JEZUSA WOBEC CZŁOWIEKA...ON MIMO TEJ PRAWDY O MNIE IMOJEJ SŁABOŚCI KOCHA MNIE :)))))))))))))))))))
sama nie umiem zmieniać mojego serca, moejj wiary...wiem tylko jedno, jeśłi Jemu powie się TAK, to On to bierze w swoje ręce i czyni to z radością za nas...

AdamS

  • Gość
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #58 dnia: 3 09 2010 o 07:15:25 am »
ON MIMO TEJ PRAWDY O MNIE IMOJEJ SŁABOŚCI KOCHA MNIE :)))))))))))))))))))
sama nie umiem zmieniać mojego serca, moejj wiary...wiem tylko jedno, jeśłi Jemu powie się TAK, to On to bierze w swoje ręce i czyni to z radością za nas...

Inko, dziękuję Ci za to osobiste świadectwo, z którego zapadło we mnie w sposób szczególny jedno krótkie słowo - "MIMO". Tak, On mimo naszych słabości potrafi wyprowadzić dobro z każdego z nas - a warunkiem jest tylko pragnienie otwarcia się na tą jedyną, nigdy nie gasnącą NADZIEJĘ świata...

Pozdrawiam serdecznie z deszczowych gór!
Adam

Offline Inka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Doświadczenia, myśli, przemiana serca - droga duchowa
« Odpowiedź #59 dnia: 3 09 2010 o 09:51:16 am »
:) cieszmy się więc tą Prawda Jego Miłosci do nas:)
życze Wam dziś kochani dnia odkrywania Tej Miłości:)
shalom:)