Magdo, to tylko mali męczennicy.
wydawało mi się, że Islam jest na południowym wschodzie 
Nie bardzo rozumiem. Kto tu mówił o islamie?
Zastanawiam się, czemu ludzie schorowani są nazywani męczennikami? Jeśli już ktoś miałby taki być, to całym sercem i duszą musiałby uczciwie służyć Bogu, mieć dla Boga pasję, żyć dla Niego i obrywać od sprawiedliwości świata, aby inni przejrzeli, tak to rozumiem bycie tym męczennikiem. A Danusia nie zna tych osób, nie zna ich historii.
Druga sprawa, że Jezus za nas umarł na krzyżu, za wszystkich i nie musimy być męczennikami w takim znaczeniu, w jakim ja odbieram. A jeśli Pan używa niektórych chorych, aby znakami (uzdrowienie) poprzeć swoją obecność dla niewierzących, to tacy ludzie raczej nie wiedzą, że są używani (cierpiąc czasowo w chorobie) przez Boga dla innych. A już na pewno nie ci stojący z boku i patrzący na nich.
Niezrozumiałe dla mnie jest nazywanie kogoś męczennikiem. Na dzień dzisiejszy kojarzy mi się to ze ślepym podejściem, tam to totalitarnym w islamie.