Autor Wątek: Prośba o modlitwę.  (Przeczytany 10851 razy)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #90 dnia: 5 07 2010 o 22:10:26 pm »
Proszę o modlitwę za moją śp. prababcię  i pradziadka który zmarł 10 dni po śmierci prababci... wtedy byłam na wspaniałym katolickim wyjeździe, opowiem o nim w innym dziale,
jestem innego zdania Sebastianie co do wytrwałości, Bóg mi daje przyczyny do wytrwałości, ale nie chce tego rozwijać, jak kto uważa pozdrawiam
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

AdamS

  • Gość
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #91 dnia: 21 07 2010 o 11:36:24 am »
Ostatnie dni minęły mi dość intensywnie na jeżdżeniu po szpitalach. Wcześniej gościłem u siebie brata i chciałem pokazać mu Jezioro Solińskie - wywlokłem go więc na półdzikie nadbrzeże, gdzie ...złamał nogę (paskudnie, bo roztrzaskała się główka piszczeli). Okazało się, że niełatwo było znaleźć szpital, gdzie zgodzili się na operację. Grozi mu trwała niepełnosprawność ruchowa (co przy obecnej niepełnosprawnosci umysłowej i dużej nadwadze byłoby wielkim problemem). Całe szczęście już jest po operacji i pozostaje tylko z nadzieją czekać na rezultaty...

Przy tej sposobności nie opuszczają mnie dręczące myśli o odpowiedzialności za to, co się stało. Wróciło natrętne pytanie o zależność naszej woli wobec przeznaczenia. Nie mogłem sobie darować, że go tam wlokłem. Poza tym wcześniej pokłóciliśmy się, co mogło go zdekoncentrować. Czasem wydaje mi się, że jestem bardziej niepełnosprawny od niego, bo nie potrafię zapanować nad niektórymi emocjami...

Niepewność jutra wybiega lękiem w przyszłość, podczas gdy pytania o odpowiedzialność zapuszczają bolesny świder w plecy przeszłości... Przepraszam, że się tak rozpisałem, bo miałem tylko prosić Was o modlitwę - o powrót mojego Brata do zdrowia.

Offline MagdaLena

  • Moderator
  • Pasjonat
  • *****
  • Wiadomości: 145
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #92 dnia: 2 08 2010 o 21:26:03 pm »
Dopiero po długiej nieobecności zaglądnęłam tu na forum i pierwsze,co to na dział z modlitwą. Obiecuję Ci Adamie modlitwę za brata, o powrót do zdrowia dla Niego. Nic nie wymknęło się Panu Bogu spod kontroli! Czasem dopuszcza trudne wydarzenia. On wie, co robi, a nie robi, co wie! Niech on uspokoi Twoje serce i wypełni je swoim pokojem!
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

AdamS

  • Gość
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #93 dnia: 2 08 2010 o 21:30:15 pm »
Dziękuję, Madziu. To, co napisałaś, już się w dużej mierze sprawdziło. Wszystko jest na dobrej drodze. Pozostaje oczywiście ufdność, że tak miało być i że Bóg z wszystkiego wyprowadzić może dobro... Dziękuję Tobie i wszystkim Wam za wsparcie!

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #94 dnia: 10 08 2010 o 20:29:15 pm »
Proszę o modlitwę w mojej intencji. O dobre podjęcie decyzji dotyczącej mojej najbliższej przyszłości - studia czy praca. Czy nie wiem co jeszcze innego mogę robić. Póki co nie mam żadnego celu :( Chciałabym aby to Bóg mnie jakoś prowadził, aby to nie były tylko moje decyzje, które zazwyczaj źle się kończyły.
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #95 dnia: 22 08 2010 o 22:08:21 pm »
Dawno tu nie zaglądałam, byłam na wyjeździe w Hiszpanii 3 tygodnie. Adamie rozpisywanie to dobra rzecz, będę się modliła za brata. Norah za Cb też. Pozdrawiam z Bogiem :)
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline Claudine:)

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 41
  • “Każdy krok zostawia ślad.”
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #96 dnia: 31 08 2010 o 12:55:28 pm »
Witajcie:)

Mnie również długo nie było...ale są wakacje, więc myślę, że jestem usprawiedliwiona:):)
Postaram się pamiętać o waszych intencjach i chciałam szczególnie prosić Cię Adamie, żebyś nie zadręczał się wypadkiem brata...być może masz poczucie winy, że to przez ciebie stał się ten wypadek, ale wiesz, że szatan chce żebyś tak myślał? On lubi doprowadzać nas do poczucia winy...ale my mamy Jezusa:) On nam wybacza nasze grzechy i przewinienia. Tylko On może uwolnić Cię od tego poczucia, że przez Ciebie Twój bart miał wypadek:)

A ja chciałabym was prosić o modlitwę za mnie...bo chyba potrzebuję więcej czasu aby wybaczyć mojej matce zastępczej...nie wiem ale mam z tym problem. Boję się jej, boję się spotkania z nią i unikam tego, unikam problemu:( wiem, że to nie jest dobre wyjście, ale mam wrażenie, że minie dużo czasu kiedy zostane uzdrowiona i przestane się jej bać::(


Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #97 dnia: 31 08 2010 o 18:19:42 pm »
 :)Claudine...zobacz; "Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci itd. -- nie może być moim uczniem" (Łk 14,26). to bardzo dobrze,że odczuwasz lęk przed spotkaniem z kimś kto nie jest Twoim przyjacielem.To bardzo dobrze,że już w tak młodym wieku/wybacz/dane Ci jest wybierać między matką a Chrystusem.Nie ważne jest to co Was dzieli,liczy się tylko Chrystus,który chce was połączyć miłością ukrzyżowaną.Ja mam syna w Twoim wieku i wiele razy słyszałem od niego bardzo mocne słowa,które stawiają mnie do pionu.Być może Twoja matka też potrzebuje takich słów prawdy ale pamiętaj najważniejsze jest to ostatnie słowo,Twoje PRZEPRASZAM,wybacz mi ale nie potrafię Cię pokochać taką jaka jesteś.Ze wszystkich sił zachęcam Cię byś wbrew Sobie spotkała się ze Swoją matką i szczerze wygarnęła jej wszystko co leży Ci na sercu/co masz przeciwko niej/ale na końcu powiedz przepraszam Cię za moje sądy,za moje pretensje.Powiedz PRZEPRASZAM,które Cię ukrzyżuje a tym samym da poznać radość ze zmartwychwstania do nowego życia.Mój ojciec i moja matka nie są moimi przyjaciółmi a mimo to bardzo ich kocham...Pozdrawiam Cię i życzę odwagi...janusz f.

Offline Claudine:)

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 41
  • “Każdy krok zostawia ślad.”
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #98 dnia: 31 08 2010 o 19:19:42 pm »
tylko problem jest w tym, że ta kobieta nie jest moją matką...to jest kobieta która po prostu opiekowała się mną przez 8 lat...i nigdy nie lączyła mnie z nią silniejsza więź:( dlatego tak trudno mi jest z nią rozmawiać...całkiem inaczej jest kiedy trzeba rozmawiać ze swoją mama:) a inaczej kiedy rozmawia sie z kobietą, która cie skrzywdziła i nie jest ci kimś bliskim:(

AdamS

  • Gość
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #99 dnia: 31 08 2010 o 19:46:40 pm »
tylko problem jest w tym, że ta kobieta nie jest moją matką...to jest kobieta która po prostu opiekowała się mną przez 8 lat...

Mimo wszystko przez ten czas pełniła rolę matki... Nawet jak nie udało się jej stworzyć więzów rodzicielskich, warto się pochylić nad tym, co w tę relację włożyła dobrego - może jednak coś takiego uda Ci się znaleźć. Choćby to było tylko małe źdźbło życzliwości - i tego warto się uczepić, by nie koncentrować się na złu... Ale wiem, że nie jest to problem, który da się rozwiązać racjonalnie. Tu trzeba zawierzenia Bogu - On z wszystkiego może wyprowadzić dobro... Pozostaję w modlitwie za Waszą relację.

Offline Claudine:)

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 41
  • “Każdy krok zostawia ślad.”
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #100 dnia: 31 08 2010 o 20:25:05 pm »
tak, było kilka dobrych rzeczy, które zrobiła ta kobieta, ale chodzi mi o to, że męczy mnie sytuacja ponieważ każde z nią spotkanie jest wielkim stresem:(

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #101 dnia: 1 09 2010 o 17:07:45 pm »
... :)Claudine:nie uciekaj przed stresem bo wolność od stresu to śmierć.Stres jest częścią naszego życia i dlatego bardzo dobrze,że odczuwasz go na własnej skurze.Jest to znak,że żyjesz życiem normalnego człowieka.Jesli pójdziesz do tej kobiety wbrew sobie/przecieko sobie/to na sto procent spotkach Chrystusa właśnie w tej kobiecie.Nie uciekaj od niej.Wiem,że moje rady mogą wydawać ci się bez sensu ale pamiętaj,że tylko wielcy ludzie potrafią się uniżyć na miarę swojej wielkości.Ufam,że Jezus jest w Twoim Sercu i da Ci Swojego Duch,który powie ci co dalej...Pozdrawiam Cię...janusz f.

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 164
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #102 dnia: 1 09 2010 o 18:58:51 pm »
Claudine:)
Janusz napisał Ci :
... nie uciekaj przed stresem bo wolność od stresu to śmierć.Stres jest częścią naszego życia i dlatego bardzo dobrze,że odczuwasz go na własnej skurze.J

Ja chcę Cię również prosić: nie uciekaj od stresu - bo od stresu i lęku nie da się uciec samemu. To stres ma "uciec" od Ciebie -Jezus Chrystus MOŻE tego dokonać, że lęk i stres opuszczą Cię. 

Stres chwilowy, owszem - czasem może być pożyteczny, mobilizujący do działania. Ale życie w stresie to całkiem co innego. Bóg nie zaplanował dla nas takiego życia.
Claudine:) jesteś dzieckiem Bożym, i masz prawo żyć bez stresu i bez lęku, bo Bóg nie dał nam ducha bojaźni lecz mocy i miłości(2Tym.1,7). I w tym duchu powinnaś iść do swojej zastępczej matki.
Ale ... nie śpiesz się.
Jesli pójdziesz do tej kobiety wbrew sobie/przecieko sobie/to na sto procent spotkach Chrystusa właśnie w tej kobiecie.
To wcale nie jest takie oczywiste - równie dobrze może być odwrotnie; Twój lęk przed nią spowodowany jest czymś konkretnym, jakimś jej działaniem - a ona prawdopodobnie się nie zmieniła (bo wtedy nie czułabyś lęku), ale TY zmieniłaś się. Zmienił Ciebie Jezus. I możesz - idąc do niej z przekonania a nie z musu (wbrew sobie) sprawić, że to ONA spotka w Tobie Chrystusa. I oby tak się stało, życzę Ci tego Klaudio z całego serca  :D
dlatego napisałam: nie śpiesz się; daj sobie czas na modlitwę, daj czas Bogu na dokonanie przemiany Twego serca. Lepiej uczynić ten krok trochę później, ale po Bożemu, niż działać przeciwko sobie i w dodatku bez Bożego błogosławieństwa.
Bo, jeśli dobrze zrozumiałam sytuację, to Ty po prostu wiesz, że masz Jej przebaczyć (tak nakazuje Ci rozsądek i Boże Słowo), ale Twoje serce jest przeciwne, buntuje się. Więc musisz prosić Pana o "chcenie i wykonanie", prosić o to, byś chciała "chcieć" :)
Jeśli oddasz tą całą sprawę Bogu, On sprawi, że w Twym sercu zapanuje pokój i będziesz gotowa do wybaczenia tej kobiecie wszelkiego zła, jakie Ci uczyniła.
Czy słyszałaś o Corrie ten Boom? Ona wybaczyła swoim oprawcom, mordercom całej jej rodziny. Po ludzku to niemożliwe, prawda? ale Bóg zmienił jej serce, a później uczynił ją swoim narzędziem i jakże owocna była jej służba:)

A poza tym... "...odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom" przecież  :D

Niech Bóg da Ci siłę, pokój i łaskę, byś mogła pójść do swojej matki zastępczej, a ona, by przyjęła Twe wybaczenie, aby w tym wszystkim Chrystus mógł być wywyższony!!

Pozdrawiam Cię serdecznie Claudine:) i wspieram w modlitwie
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 774
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #103 dnia: 1 09 2010 o 20:57:58 pm »
Claudine, posłuchaj Hany, dała mądrą radę. Nic dodać, nic ująć.

Offline basja

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Baśkowe pisanie
Odp: Prośba o modlitwę.
« Odpowiedź #104 dnia: 2 09 2010 o 07:58:43 am »
Stres chwilowy, owszem - czasem może być pożyteczny, mobilizujący do działania. Ale życie w stresie to całkiem co innego. Bóg nie zaplanował dla nas takiego życia.
Claudine:) jesteś dzieckiem Bożym, i masz prawo żyć bez stresu i bez lęku, bo Bóg nie dał nam ducha bojaźni lecz mocy i miłości(2Tym.1,7).

bardzo dziękuję za te słowa! tego mi było potrzeba usłyszeć :)