Autor Wątek: życzenia i pożegnanie  (Przeczytany 2196 razy)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #15 dnia: 2 01 2011 o 10:53:46 am »
Cytat: AdamS
To są owoce siłowej i bezwzględnej "ewangelizacji" (muszę tu zastosować cudzysłów, bo w żaden sposób nie przypomina to głoszenia Dobrej Nowiny). Metodyka  wyrażająca się słowami: "jak nie przyjmiesz naszego rozumienia Biblii, to będziesz potępiony" jest w stanie albo zastraszyć (i przez lęk utrzymywać kogoś przy swojej ideologii), albo totalnie zniechęcić (przez co ludzie pojawiają się tu i znikają).

 Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus był zwiastowany, czy obłudnie, czy szczerze, z tego się raduję i radować będę;
[ Fil 1,16 BW ]
Wszyscy  uczymy się, dotyczy to głoszenia ewangelii także. Zważmy jednak na to że może czytać to forum ktoś np.  z Londynu czy Chicago.
Tutaj na tym forum mamy przedstawiać tylko stanowisko biblijne, nie zaś katechizmowe. Myślę że kierujesz się jakimś uprzedzeniem. Staramy się  (przynajmniej ja osobiście) przedstawiać tylko stanowisko Pisma Świętego.
Cytat: Mi
6. jesteśmy niewielką wspólnotą internetową, w wielkiej sieci, i mamy wiele do zrobienia. miało być propagowanie Słowa Bożego - więc zamiast się kłócić, zachęcam do powrotu do pracy.
Bardzo trafny wniosek.
Podobnie zachęcam do powrotu do Słowa Bożego. Szukanie poza Biblią będzie porażką.
 Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.
[ Kol 2,8 BT ]
Cytat: rebus
Adamie, na forum nie ma jedności Ducha. Wiesz co to znaczy? Że nie każdy chodzi w Duchu Św. Ale wszyscy zgodnie mówią, że każdy ma Ducha w sobie. To dziwne... nie ma jedności Ducha, każdy ma swoje racje i się ich trzyma, a Prawda jest tylko jedna.

Dlatego poddawajmy siebie samych próbom.
Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.
[ 2 Kor 13,5 BT ]
Wzorem jedności dla Nas niech będzie jedność   Ojca  i   Syna         (J 17,23 ).

 
Cytat: Norah
Zamiast prowadzić nowo przybyłych do Jezusa, zachęcać do czytania Słowa Bożego, rozważania, dzieje się zupełnie odwrotnie. Smutne. Cel był zupełnie inny. Natomiast jeszcze nic nie jest stracone, dopóki MY tutaj jesteśmy, zawsze mamy szansę to naprawić. Pamiętajmy, że z Bogiem nie ma rzeczy niemożliwych, zwłaszcza jeśli Bogu coś się podoba, podobało. Jeśli jest coś w imię Pana. Musimy od początku postawić forum na nogi - bez zgrzytów, nie na piasku - lecz na skale, i na miłości, przyjaźni braterskiej. 
Prawdę mówiąc bardzo mało ludzi zagląda na to forum, i zadaje pytania. Powiem szczerze, uczestniczę w innych forach, gdzie prowadzę polemikę kierując na Jezusa Chrystusa. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się żebym agitował do mojej religii. Bo to nie religia prowadzi do Boga, lecz TYLKO Jezus Chrystus.

Przy tej okazji, apeluję szczególnie do niekatolików, wpisujmy z rozwagą i modlitwą, każde zdanie. Mając na uwadze że chociaż się nie widzimy, to jednak jesteśmy realnymi ludźmi.

ps. do adminów
Nie poddawajcie się. Zniechęcenie czy jakieś fiasko nie może być argumentem by rezygnować z trudu jaki wkładacie w nadzorowanie.
Być może na jakiś czas dobrze jest pomilczeć.  Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę:...[...] ..(3)..jest czas burzenia i czas budowania[...] (4) Jest czas płaczu i czas śmiechu; jest czas narzekania i czas pląsów.  [...] (6)  Jest czas szukania i czas gubienia [...] (7) ...jest czas milczenia i czas mówienia. [...] (14)  Wiem, że wszystko, cokolwiek Bóg czyni, trwa na wieki: [...] (17)...Bóg będzie sądził zarówno sprawiedliwego, jak i bezbożnego; bo każda sprawa i każde działanie ma swój czas.
[ Kaz. Sal. 3 BW ]
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #16 dnia: 2 01 2011 o 13:55:28 pm »
Ja jestem tu przede wszystkim po to, by poznać Dobrą Nowinę i odnieść ją do siebie, by dzięki Ewangelii/Biblii/wychodzić stąd jako człowiek mający moc umierania i życia. Nie jest właściwe, gdy przychodzę tu, by zaczerpnąć mocy do życia bardziej dla siebie, czyli do życia egoistycznego, by ono było bardziej po mojej myśli, żeby się okazało, że jestem lepszy od drugiego, że ja mam rację. Oczywiście coś z tego zawsze będzie. Nie jest jednak dobrze, gdy to jest głównym motywem i racją. Bo jak się będę utwierdzał, że ja mam rację, że ja jestem najważniejszy, to drugiemu będę wypominał, że on jest w błędzie, że on i jego życie są mniej ważne.

Tym, którzy byli pewni siebie, uważali, że są sprawiedliwi i gardzili drugimi, Pan Jezus opowiedział przypowieść o faryzeuszu i celniku, czy o marnotrawnym synu. W ten sposób obwieszczał Ewangelię o przebaczeniu. Pan Jezus mógł ją głosić, bo za tę prawdę zapłacił swoim życiem. Głoszenie Ewangelii jest związane z krzyżem. Zarówno u tego, kto ją głosi, jak i u tego, kto ją przyjmuje.

Pamiętajmy,że Bóg ze swą mocą jest na tym blogu i pragnie otwierac przed nami Biblię w kluczu/w świetle/chwalebnego krzyża. Dla mnie oznacza to, że Ewangelię możemy przyjąć tylko wtedy, gdy przyjmujemy krzyż. Wszyscy w swym życiu dźwigamy krzyże. Każdy z nas - młody, stary, bogaty, biedny, pobożny i taki, który chodzi własnymi drogami - ma swój krzyż. Ja również mam swój krzyż żebym sam wiedział i żeby inni wiedzieli, o co chodzi w moim życiu. Jednak często gdy dostrzegam, że zbliża się do mnie  cierpienie, trudne doświadczenie, upokorzenie(czyli to, co oznacza), najchętniej w pierwszym odruchu,uciekam. Tak zrobili apostołowie wobec Męki Jezusa. Albo jak Piotr naciskamy na Pana Boga: "Zrób tak, Panie Boże, żeby mnie ten krzyż ominął".

Nie mówię tego, by siebie lub kogoś oskarżać czy potępiać. Taki jest człowiek: wobec krzyża przeżywamy lęk, trwogę - i uciekamy. Kto natomiast spotkał Jezusa i poznał jego Ewangelię, czyli żyje jako chrześcijanin, nie będzie się modlił przede wszystkim: "Panie Boże, zabierz mi ten krzyż", lecz: "Panie, daj mi wiarę i siłę, bym razem z Tobą podejmował mój krzyż". To możemy czynić tylko w świetle Ewangelii. Chociaż prośba o to, aby Pan Bóg zabrał krzyż, który odczuwamy jako zbyt wielki, może też być usprawiedliwiona. Możesz tak prosić Pana Boga, jak Jezus o to prosił: "Ojcze, oddal ode mnie ten kielich". Ale, jak pamiętamy, zaraz potem dodał: "Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie" / Mt 26,39/, bo wiedział, że przyszedł właśnie po to, żeby spotkać się z tym krzyżem.

Nie przyjmiemy krzyża bez światła Ewangelii, bo bez Dobrej Nowiny krzyż jest czymś złym, czymś, co niszczy człowieka. Ale też Ewangelia nie spełni się w nas, jeśli nie zgodzimy się na przyjęcie krzyża. Nie ma bowiem blasku zmartwychwstania, czyli nowego życia bez doświadczenia męki, krzyża i umierania w nas starego człowieka.

Trzeba przy tym pamiętać, że gdy komuś uda się uciec od swego krzyża, zwłaszcza w dziedzinie relacji międzyludzkich, to bardzo często spadnie on w jakiejś formie na kogoś innego. Chrześcijanin, który poznał Ewangelię, widzi, że Jezus Chrystus jest na krzyżu i że z krzyża obwieszcza Dobrą Nowinę. Głosi ją po to, byś również ty przeżył swoje umieranie i zmartwychwstanie. Nie tylko na końcu czasów, ale już w tym życiu. Głosi ją po to, żebyś umiał stanąć przed krzyżem, przyjąć go, choć będzie cię to wiele kosztowało. Zostaniesz skrzywdzony, będziesz cierpiał, poniesiesz stratę materialną czy jakąś inną. Ale Jezus Chrystus mówi: W tym krzyżu jest twoje zbawienie. Przez ten krzyż wejdziesz w poznanie mocy Boga, w jedność z drugim człowiekiem, przebaczysz, nie będziesz chodził w nienawiści i gniewie. Wejdziesz w jedność i pokój.                                                                          Pozdrawiam Was i proponuję byśmy dali/pozwolili/się ukrzyżowac i małymi krokami szli ku zmartwychwstaniu...j.f :)

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #17 dnia: 2 01 2011 o 16:54:54 pm »
ja tez uważam tak jak Mi i bardzo nie chciałabym zamkniecia tego forum, bo sie juz przyzwyczaiłam do wielu z Was (chociaż zbyt często nie mam czasu tu wchodzić)  korzystam z niektórych rad, czasem podziwiam czasem się dziwię itd. Jeżli bym mogła zgłosić zastrzeżenie to zgłaszam: NIE JESTEM W STANIE CZYTAĆ TAK DŁUGICH WYWODÓW jak np. ostatni Rebusa (w potrzeba religii), który sam przyznaje że lepiej działać niż tyle gadać.  Długi post czytam tylko pierwsze 3-4 zdania. Jak wogole można ustosunkowac się do setek wyrazów i wersetów biblijnych? Wg mnie wystarczy kilka zdań, 1 werset i zająć się tym a nie prowadzić dywagacje. Ktos tu już napisał, że sztuką nie jest pisac , co się wie, ale wiedziec co pisać i to najlepiej KRÓTKO!!
« Ostatnia zmiana: 2 01 2011 o 16:58:20 pm wysłana przez czwarta »

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #18 dnia: 2 01 2011 o 18:21:49 pm »
Cytat: Krzysiek
Literalne traktowanie Biblii jest dla mnie śmieszne i straszne, ale niestety nie potrafię znaleźć sposobu na prowadzenie dialogu - jest to moja porażka. Forum wyraźnie ciągnie w stronę, z której uciekam - ku literalnemu traktowaniu Biblii i deprecjonowaniu wszystkiego poza nią. Taka postawa jest mi całkowicie obca i uważam ją za szkodliwą. Niemniej jednak rozumiem, że potrzeby forumowiczów rozmijają się z moimi, a ostatnią rzeczą, jaką chciałbym zrobić, byłaby próba narzucania innym swojej woli.
Wytworzył się na forum bolesny podział na liberałów i fundamentalistów, któremu jako moderator nie zdołałem zapobiec, a wręcz, w reakcji na publikowane absurdy, jeszcze go powiększałem. Jest mi przykro, że nie byłem w stanie dobrze wypełnić swojej funkcji, za co chcę Was przeprosić.

Krzysztofie,  nie jest ślepym trafem że możemy wymieniać myśli o Bogu, że mamy taką możliwość. Przecież ( bynajmniej ja ) jeszcze dziesięć lat temu nie potrafiłem obsługiwać komputera, ani też nie posiadałem internetu.
Chwała niech płynie Bogu że daje nam pragnienie  zainteresowania tematami Bożymi. Każdego człowieka  Bóg  prowadzi indywidualnie. Dlatego podział forumowiczów na liberałów   i fundamentalistów  jaki  przedstawiłeś, moim zdaniem jest niewłaściwy. Bo tacy jak My-wierzący, powinniśmy mieć nazwy, wierni oraz wierzący według tradycji.

Krzysztofie, forum ekumeniczne, chrześcijańskie czy jakby jeszcze nie określić, wykorzystajmy do tego aby nasza wiara i poznanie wzrastało. Żeby budowało Nas.
Proponuję wymianę zdań, odnośnie co to jest literalne przyjmowanie Słowa Bożego. Jak sam tytuł tej księgi wskazuje że jest to  przekaz Boży. Tak też ja osobiście podchodzę do Biblii. A teraz proponuję na przykładzie, żebyś wyjaśnił co takiego Cię przeraża?

(5) Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. (6) Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. (7) Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. (8) Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, (9) jemu zgodnie ze zwyczajem ka płańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. (10) A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia.@ (11) Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. (12) Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. (13) Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariasz! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. (14) Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. (15) Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. (16) Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich;(17) on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. @(18) Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. (19) Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. @(20) A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. (21) Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. (22)Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. @(23) A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. (24) Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. (25) Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.
( Lu 1 BT )

Do wiersza 10-tego, jest opis historyczny, czyż tego nie należy przyjmować dosłownie?
Od 11 do 17 jest relacja słów-przekazu anielskiego. Czy wierzysz że to mówi anioł?
Od 18-19, jest opis wątpliwości Zachariasza, zresztą logiczne. Przecież jest to opis normalnych ludzkich wątpliwości. Podobnie jak w rozmowie z Abrahamem w Rdz 15 .
w 20-22, jest znowu opis. Opis kary za niewiarę. Czy zaniemówienie Zachariasza jest nie rzeczywiste?
Następnie od 23 do 25 wiersza następuje spełnienie wcześniejszych słów anioła. Co tutaj może być, czego nie należy przyjmować dosłownie?
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #19 dnia: 2 01 2011 o 20:24:21 pm »
Cytuj
Proponuję wymianę zdań, odnośnie co to jest literalne przyjmowanie Słowa Bożego.
                                                                                             Pozwól,że skorzystam z Twojej propozycji przed Krzysztofem.Otóż z cytowanego przez Ciebie Słowa można wyrwac to:(6) Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich.(To zdanie wyrwane z kontekstu ukazuje nam Zachariasz i Elżbietę jako ludzi sprawiedliwych i nienagannych wobec całego Prawa.Takimi ukazuje nam Słowo w tym wersecie.Jednak czy takimi byli na prawdę?Literalnie tak,lecz rodzi się pytanie:skąd u człowieka tak doskonałego brak wiary ukazany w 20) A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Z całości fragmentu Słowa ukazuje się nam osoba  Zachariasza ,która mimo swojej sprawiedliwości i wierności Prawu dopuszcza się grzechu niewiary za co zresztą zostaje ukarany.Literalne czyli dosłowne słuchanie Słowa w oderwaniu od kontekstu może/choc nie musi/byc nie prawdziwe.                                  Pozdrawiam              j.f.

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #20 dnia: 3 01 2011 o 09:07:11 am »
Cytat: baran  katolicki
Twojej propozycji przed Krzysztofem.Otóż z cytowanego przez Ciebie Słowa można wyrwac to:(6) Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich.(To zdanie wyrwane z kontekstu ukazuje nam Zachariasz i Elżbietę jako ludzi sprawiedliwych i nienagannych wobec całego Prawa.Takimi ukazuje nam Słowo w tym wersecie.Jednak czy takimi byli na prawdę?Literalnie tak,lecz rodzi się pytanie:skąd u człowieka tak doskonałego brak wiary ukazany w 20) A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Z całości fragmentu Słowa ukazuje się nam osoba  Zachariasza ,która mimo swojej sprawiedliwości i wierności Prawu dopuszcza się grzechu niewiary za co zresztą zostaje ukarany.Literalne czyli dosłowne słuchanie Słowa w oderwaniu od kontekstu może/choc nie musi/byc nie prawdziwe.                                  Pozdrawiam              j.f.

Ludzie opisani w Biblii byli ludźmi z krwi i kości, podlegający ludzkim słabościom. Zobacz jakie świadectwo prorokowi Eliaszowi wystawia apostoł  Jakub:  Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy.
[ Jak 5,17 BT ]
Słabości Eliasza opisane są w 1 Krl 19.
Wszyscy mężowie Boży mieli coś za uszami. Można zobaczyć (Rdz 12 i 20 rozdział, postawa Abrahama). Zachowanie się Mojżesza ( Ex 4 rozdział, i Nu 20 rozdział), Salomon, Saul, choć tak obdarowani przez Boga nie są dla nas dzisiaj wzorem do naśladowania. Nawet Hiob, pomimo swojej bogobojności, przeklął dzień swojego poczęcia.
Natomiast Dawid jest wielkim pozytywny, godnym naśladowania przykładem, pomimo że zabił i cudzołożył.

Podobnie postawa Zachariasza i postawa  Marii jest odmienna, chociaż obydwoje  podobali się Bogu.
(18) Wtedy rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? ...
(34) A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? [...]  (38) I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej.
Prawdopodobnie w tych dwóch przypadkach był to anioł Gabriel ( bo on w Biblii występuje jako listonosz). A jakże inna reakcja. Dlatego też Maria jest wyjątkową kobietą, lecz tylko zwyczajnym człowiekiem. Jest to też istotny punkt różniący nasze denominacje, na tyle ważny że ma wpływ na nasze zbawienie. Natomiast jest wiele innych różnic które uważam za tak błahe że szkoda czasu.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #21 dnia: 3 01 2011 o 18:12:38 pm »
Cytuj
Ludzie opisani w Biblii byli ludźmi z krwi i kości, podlegający ludzkim słabościom.
Cyprys,to prawda, jednak o Zachariaszu i Elżbiecie Słowo mówi wyraźnie,że byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich.Zatrzymując się na tym wersecie można wyciągnąc wniosek,że byli to ludzie żyjący zgodnie z Dekalogiem.Zastanawia mnie skąd u Zachariasza brak wiary w obietnice boże.Zachariasz mimo swojej sprawiedliwości reaguje odmiennie niż w takich samych okolicznościach Abraham.Czy można byc sprawiedliwym wobec Boga a jednocześnie Mu nie wierzyc?Poza tym odkrywam w sobie postawę Zachariasz wtedy gdy moja religijnośc/dobroc/jest daleka od zawierzenia Bogu w chwilach trudnych/beznadziejnych/.                    Pozdrawiam     :)        janusz f.

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #22 dnia: 4 01 2011 o 20:38:00 pm »
Ja w sumie też długo się tu nie udzielałam, głównie dlatego że ostatnio spotykałam się tylko z trudnymi wątkami i konfliktami w których nie chciałam wcale uczestniczyć.
Podpisuję się po Norah i życzę Wam Bożego błogosławieństwa w nowym roku.
Nie wyobrażam sobie aby to forum mogło nie istnieć. No jasne poddajmy się wszyscy...
Zawsze są jakieś problemy, ale trzeba dalej iść i je rozwiązywać. Właściwie zostałam zaskoczona, wchodzę na pocztę Adam rezygnuje ze swojej funkcji, idę dalej Krzysiek rezygnuje, wszyscy żałują. W sumie nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi, ale czuję tu ostatnio napiętą atmosferę. Nie możemy po prostu rozmawiać o tym co nawzajem doświadczamy we własnym kościele, życiu z Bogiem? I wspierać a nie kłócić, spierać? Matko ciekawy początek na nowy rok, nie ma co ...
Wracajcie na swoje stanowiska zanim to forum legnie w gruzach :) Wierzę w Was wszystkich, wierzę w to forum :) i w każdego z Was pojedynczo.

PS. Znam Norah dobrego biblistę, na wakacjach uczestniczyłam w jego wykładach i jest naprawdę świetny.

Pozdro :)


Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #23 dnia: 5 01 2011 o 22:36:55 pm »
Cytat: baran katolicki
Zastanawia mnie skąd u Zachariasza brak wiary w obietnice boże.Zachariasz mimo swojej sprawiedliwości reaguje odmiennie niż w takich samych okolicznościach Abraham.Czy można byc sprawiedliwym wobec Boga a jednocześnie Mu nie wierzyc?

Zobacz na przykładzie króla Dawida. Bóg złożył takie świadectwo o nim:
A teraz panowanie twoje nie ostoi się. Pan wyszukał sobie człowieka według swego serca: ustanowił go Pan wodzem swego ludu, nie zachowałeś bowiem tego, co ci Pan polecił.
[ 1 Sam 13,14 BT ]
 A Salomon odrzekł: Tyś okazywał Twemu słudze Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna, zasiadającego na jego tronie po dziś dzień.
[ 1 Krl 3,6 BT ]
Ty zaś, jeżeli będziesz postępował wobec Mnie, jak postępował twój ojciec, Dawid, w szczerości serca i uczciwości wypełniając wszystko, do czego cię zobowiązałem, jeżeli będziesz strzegł moich praw i nakazów,
[ 1 Krl 9,4 BT ]
A jednak Dawid kiedy umocnił swoją władzę, pewnego razu nie wyruszył na wojnę, lecz został  w pałacu (2 Sam 11) .  Dopuścił się dwóch strasznych czynów, cudzołóstwa i morderstwa. Lecz zaraz pokutował (Ps 51), dostąpił  przebaczenia, chociaż ponosił konsekwencje tego do końca życia...
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #24 dnia: 5 01 2011 o 22:52:16 pm »
Cytat: paula 127
Nie możemy po prostu rozmawiać o tym co nawzajem doświadczamy we własnym kościele, życiu z Bogiem?

Oczywiście że możemy. Myślę, jestem o tym przekonany :o, bo to właśnie jest dobrym świadectwem.
W jaki sposób możemy zachęcić niewierzących, żeby wybrali drogę za Chrystusem, jak nie tym że będziemy potrafili uniżać się.
Poza tym wszystkim nie bójmy się różnicy zdań, przecież apostołowie też różnili się, i nawet rozstawali.
A apostoł Paweł ocenił Piotra mówiąc że postąpił obłudnie ( Ga 2).
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #25 dnia: 6 01 2011 o 11:44:15 am »
Cytuj
A Salomon odrzekł: Tyś okazywał Twemu słudze Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna, zasiadającego na jego tronie po dziś dzień.
[ 1 Krl 3,6 BT ]
Od Dawida Do Zachariasza jest daleka droga/czas w,którym Bóg przygotowuje ludzi na Swoje przyjście w Jezusie Chrystusie/.Zachariasz to przedostatnia postac biblijna kończąca to co stare/śmiertelne/dla mnie/może się mylę/Bóg w Jezusie Chrystusie zakończył czas sprawiedliwości prawa a rozpoczął  czas łaski/obietnicy/.Różnica między starym a nowym jest taka sama jak między śmiercią a życiem.Kolosalna,kierunkowo przeciwna,zmiana kierunku we wszystkim,itd.               Pozdrawiam i o przebudzenie        janusz f. :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #26 dnia: 6 01 2011 o 11:49:09 am »
miało byc:Pozdrawiam i o przebudzenie proszę :)janusz f.

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 586
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #27 dnia: 7 01 2011 o 14:42:44 pm »
Poza tym wszystkim nie bójmy się różnicy zdań, przecież apostołowie też różnili się, i nawet rozstawali. A apostoł Paweł ocenił Piotra mówiąc że postąpił obłudnie ( Ga 2).

Słusznie prawisz, Cyprysie! :) Przytoczę to zdarzenie w całości, bo warto:

Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. 13 To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę. Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: "Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?" [Ga 2,12-14].

Tekst ten dowodzi nie tylko samej różnicy zdań, która faktycznie pojawiała się wśród apostołów, ale także jest świadectwem, że te różnice można ujawniać i przezwyciężać (późniejszy sen Piotra, w którym Pan dał mu światło, jak postępować wobec tego co "pogańskie"). Mamy więc tu wyraźny zwrot ku NOWEMU rozumieniu Pisma. Czy ukazanie takiego zwrotu nie daje nam również pewnej nauki? Czy nie wskazuje na stopniowe odchodzenie od żydowskiej religijności? (przy której niektórzy chrześcijanie tak uporczywie trwają) - czy nie odsłania nam to nowych horyzontów wiary, wykraczającej poza kultury i religie?...

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #28 dnia: 7 01 2011 o 21:06:58 pm »
Zachowanie się Piotra samo w sobie można było usprawiedliwić.Paweł wcale nie był lepszy i też podobnie postępował przy różnych okazjach /Dz 16,3 ;Dz 21,26;1Kor 8,13;1Kor 9,20;Rz 14,21/.Piotr w tym przypadku dawał do zrozumienia,że prawdziwymi chrześcijanami są tylko nawróceni Żydzi,którzy zachowują Prawo,co zmierzało do utworzenia dwóch obcych sobie wspólnot,obcych nawet w uczcie eucharystycznej.Na dodatek Piotr ukrywał prawdę o swoich przekonaniach i to wtedy,kiedy winien okazać je publicznie.             janusz f. :)