Autor Wątek: życzenia i pożegnanie  (Przeczytany 2196 razy)

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
życzenia i pożegnanie
« dnia: 31 12 2010 o 08:09:23 am »
Witam serdecznie!

Po pierwsze pragnę złożyć wszystkim życzenia Bożego błogosławieństwa w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku.

Jednocześnie chciałem powiadomić Was o rezygnacji z funkcji moderatora forum. Wobec zaistniałej sytuacji konfliktowej uznałem, że moja obecność jest szkodliwa, zarówno dla forum, jak i dla mnie.

Literalne traktowanie Biblii jest dla mnie śmieszne i straszne, ale niestety nie potrafię znaleźć sposobu na prowadzenie dialogu - jest to moja porażka. Forum wyraźnie ciągnie w stronę, z której uciekam - ku literalnemu traktowaniu Biblii i deprecjonowaniu wszystkiego poza nią. Taka postawa jest mi całkowicie obca i uważam ją za szkodliwą. Niemniej jednak rozumiem, że potrzeby forumowiczów rozmijają się z moimi, a ostatnią rzeczą, jaką chciałbym zrobić, byłaby próba narzucania innym swojej woli.
Wytworzył się na forum bolesny podział na liberałów i fundamentalistów, któremu jako moderator nie zdołałem zapobiec, a wręcz, w reakcji na publikowane absurdy, jeszcze go powiększałem. Jest mi przykro, że nie byłem w stanie dobrze wypełnić swojej funkcji, za co chcę Was przeprosić.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, których dane mi było tutaj poznać!
Krzysiek

AdamS

  • Gość
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #1 dnia: 31 12 2010 o 09:08:02 am »
Doskonale rozumiem Krzysztofa i przyznam, że od pewnego czasu sam noszę się z podobnym zamiarem. To są owoce siłowej i bezwzględnej "ewangelizacji" (muszę tu zastosować cudzysłów, bo w żaden sposób nie przypomina to głoszenia Dobrej Nowiny). Metodyka  wyrażająca się słowami: "jak nie przyjmiesz naszego rozumienia Biblii, to będziesz potępiony" jest w stanie albo zastraszyć (i przez lęk utrzymywać kogoś przy swojej ideologii), albo totalnie zniechęcić (przez co ludzie pojawiają się tu i znikają).

Stosowanie maksymalnych uproszczeń i podstawowy brak tolerancji wobec różnych ścieżek duchowego rozwoju. Nie chcę decyzji podejmować jeszcze dzisiaj, ale widzę, że forum straciło swój sens - skoro nie będzie tu wzajemnej otwartości na siebie, to po co forum? Po to, by indoktrynować w zakresie jedynie słusznego odczytywania Pism? Po to, bo okładać się wersetami po głowach?...

Piszę to świeżo po przeczytaniu ostatniego postu Hany (który odczytałem jako stanowisko bardzo konfrontacyjne), więc może trochę zatraciłem obiektywne spojrzenie na całość. Może jednak jest jeszcze szansa na jakąś poprawę we wzajemnych relacjach? Nadzieją napawały mnie ostatnie posty Cyprysa, który wyraźnie otwarł się na dialog (co mnie bardzo zachęciło do wspólnego dzielenia się rozumieniem Pisma i poznawania innego stanowiska). To właśnie dobry przykład, jak ważna jest POSTAWA w głoszeniu i zgłębianiu Ewangelii - nie tylko jej treść.

Nie wiem, jak zadecyduje Zbyszek (właściciel Portalu) - ja na jego miejscu zamknąłbym to forum albo na jakiś czas zawiesił. Miało ono służyć ewangelizacji w duchu ekumenii (czyli łączyć, a nie dzielić chrześcijan). Tymczasem przez dwie osoby miejsce to stało się placem bratobójczych walk. Drodzy Forumowicze - jeśli nie będzie z Waszej strony decyzji o złagodzeniu tonu wypowiedzi, ja również jestem pewien swego odejścia. Wiem, że to dla niektórych będzie powodem do radości - tylko czyje to będzie zwycięstwo? Ja wiem czyje - w każdym razie ani Wasze, ani moje.

Offline Mi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
moim skromnym zdaniem...
« Odpowiedź #2 dnia: 31 12 2010 o 16:11:37 pm »
Moim skromnym zdaniem ...
1. wrócić do źródeł - co było Waszym założeniem, gdy tworzyliście forum? jeśli ekumenia i dialog, to tak trzymać, komu nie pasuje - ten ma problem. a znamy takiego jednego, który ma za cel wszystko dzielić i podważać...
1/2. zdefiniować w regulaminie pojęcia - liberalny, ekumeniczny, literalny, fundamentalny, ... mnie to się nie gryzie, ale jeśli uczestnicy nie znają konotacji tych pojęć, to ciężko żeby się nie kłócili.
2. nie brać wszystkiego do siebie - to, że się ludzie kłócą, to nie jest Wasza wina, sprawa, temat.... od Kaina i Abla o tym wiemy, że ludzie się dzielą, mają różne poglądy i nawet zabijają o nie....
3. nie rezygnować z powodu wypowiedzi negatywnych, bo wzorem jest Jezus, a On w swoim czasie został ukrzyżowany za to co głosił, więc... chyba nie walczyliście jeszcze do rozlewu krwi...
4. dialogu, otwartości i ekumenii uczymy się wszyscy i potrzebujemy czasem w tym kogoś, kto zna się lepiej i będzie nadawał jakieś ramy i rytm, i nie oceniał przy tym postępów uczniów...
5. według mnie jeśli ktoś nie chce przyjąć zasad forum - czyli między innymi otwartości (i chyba do tego nie musi być zaraz liberalny, wystarczy, żeby umiał zadawać pytania i wysłuchać odpowiedzi, tak definiuję zresztą szacunek) - to nie jest miejsce dla niego - i nie jest to narzucanie woli administratora.
6. jesteśmy niewielką wspólnotą internetową, w wielkiej sieci, i mamy wiele do zrobienia. miało być propagowanie Słowa Bożego - więc zamiast się kłócić, zachęcam do powrotu do pracy.
7. pamiętajmy, że Biblia łączy, gdy jest zamknięta. to nie ułatwia Ewangelizacji. wiele rzeczy wynika z całości tekstu i trzeba wiedzieć gdzie można wyrwać zdanie z kontekstu, a gdzie nie wolno tego robić. stąd trzeba zdefiniować pojęcie literalnego traktowania tekstu Pisma Świętego. dotyczy to również wielości Jej tłumaczeń.

8. po prostu odpocznijmy nieco, bo wszystkie kłótnie męczą, i do boju... ?
co?

mi


AdamS

  • Gość
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #3 dnia: 31 12 2010 o 16:30:38 pm »
Mi - bardzo Ci dziękuję za Twoją rzeczową i uporządkowaną wypowiedź. Przeczytałem ją bardzo uważnie. Cennym pomysłem jest rozwinięcie kluczowych pojęć (być może warto je nawet zamieścić w regulaminie). Z całością Twej wypowiedzi się zgadzam.

Jedna tylko mała uwaga - to nie kłótnie doprowadziły do tego punktu przełomowego, ale fakt "zalewania" tego forum tasiemcowymi postami o bardzo radykalnym i kategorycznym (nie znoszącym sprzeciwu) tonie, w którym nie było nawet cienia wątpliwości, że wypowiedź może być omylna. Na taką sytuację reagowali tylko nieliczni, bo tak naprawdę mało kto angażował się w dialog po swym zarejestrowaniu (a jeśli nawet od czasu do czasu ktoś coś napisał, to wobec agresywnych wypowiedzi zaraz się wycofywał).

Uważam, że sytuacja byłaby zupełnie inna, gdybyśmy budowali dialog niezależnie od postaw doktrynerskich - tylko jak to robić, skoro doktryna zaczęła przeważać, a ludzie z otwartym nastawieniem do dialogu niemal całkowicie się wycofali?... Jestem całkowicie za konstruktywnym rozwiązaniem tego problemu, ale do tego trzeba pozytywnej aktywności z Waszej strony.
« Ostatnia zmiana: 31 12 2010 o 16:32:27 pm wysłana przez AdamS »

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #4 dnia: 1 01 2011 o 11:27:36 am »
Ponieważ to dział życzeń, więc chciałbym złozyć Wam życzenia noworoczne.

Przypowieści Salomona 1, 2-5 Dla poznania mądrości i karności, dla zrozumienia mów roztropnych, dla przyjęcia pouczenia o rozważnym postępowaniu, o sprawiedliwości i prawie, i prawosci. Dla udzielenia prostaczkom roztropności, młodym poznania i rozwagi. Kto mądry, niech słucha i pomnaża naukę, a rozumny niech zdobywa wskazówki.

Życzę Wam, abyście z Jezusem szli jego drogą, z jego wolą, z jego nauką w pełnej mocy i jedności Ducha Św. Na forum jest jeden wielki bajzel. Dlatego odeszłem. I dobrze zrobiłem, gdyż na drugi dzień będąc sam na sam z Bogiem, z oczyszczonym umysłem od wszelkiej dyskucji spornej, wlał mi swoją mądrość, odzyskałem pokój Boży i byłem na właściwej ścieżce. W Prawdę wprowadza tylko Duch Św., a dokładniej Ojciec za pośrednictwem Ducha. Nie wiem, czego ludzie szukacie w rozmowach ludzkich pomiędzy sobą, skoro wszystko zależy od łaski Ojca?

Zrobicie jak chcecie, chyba Paweł woła w Słowie, abyśmy unikali rozmów, w których są kłótnia i swary.

W każdym razie szczerze życzę Wam, abyście chodzili pod Bożym błogosławieństwem, nie człowieczym.

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 1 01 2011 o 11:29:26 am wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #5 dnia: 1 01 2011 o 13:29:59 pm »
Cytuj
Na forum jest jeden wielki bajzel. Dlatego odszedłem.
Sebastianie,po prostu uciekasz przed jak to nazwałeś "bajzlem" a to nie jest dobry kierunek dla ucznia Jezusa Chrystusa.Jesteśmy powołani by wchodzić właśnie tam gdzie jest bajzel ,gdzie po ludzku są sytuacje beznadziejne,trudne i swoją obecnością/niejako na sobie/przemieniać je mocą naszej wiary.Twoja ucieczka nie jest dobrym wyborem ani dla Ciebie ani dla nas...Pozdrawiam Cię w tym nowym roku i życzę Ci odwagi i mądrości Krzyża...j.f. :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #6 dnia: 1 01 2011 o 14:29:53 pm »
Tak Januszu, ale nie na forum, a w realu. Tam są żywi, prawdziwi ludzie potrzebujący pomocy. Ujrzenia nas jako żywym świadectwem Chrystusa w nas. A tu na forum co zobaczą? Literki. Mi zdjął klapki z oczu. Prawdziwy uczeń Chrystusa to taki, co mało gada, a dużo działa. W krzyżu i w miłości.

Pozdrawiam.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #7 dnia: 1 01 2011 o 14:46:56 pm »
Sebastianie,przecież tu na forum spotykasz również realnego/żywego/ człowieka,z którym możesz budowac realne relacje.My nie jesteśmy postaciami z fikcyjnej gry lecz tak samo realni jak ty.Każda chwila naszego spotkania się na forum jest tak samo autentyczna/choc nie musi/jak w realnym świecie.Nie wiem kto sieje wśród nas stereotyp o fikcyjności relacji miedzy ludźmi w internecie.W każdym razie ja jestem realną postacią taka samą jak w realu.Tu tez trafiają żywi i prawdziwi ludzie pragnący spotkac Jezusa Chrystusa.Proszę byś nie traktował nas jak nie realne postacie internetowej iluzji.Czas spędzony na tym forum jest również czasem realnego oddawania swojego życia z miłości do innych...Pozdrawiam          janusz.f. :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #8 dnia: 1 01 2011 o 14:49:52 pm »
Jeszcze ostatnie dopiszę.

Obejrzyjcie film, jesli jeszcze tego nie oglądaliście. Nosi tytuł JOSHUA - z roku 2002 (jest kilka filmów o takim tytule). Włożyłem Was w miejsce ludzi z miasteczka, natomiast Bóg chce, abyśmy byli takimi samymi, jakim jest ten, co przychodzi do tego miasteczka. Mi wskazał, ze mam być tak jak główny bohater.

I zapewniam Was, że przesłanie tego filmu jest tak samo proste, jak przesłanie płynące ze Słowa. O miłości do bliźniego (w działaniu, nie w mędrkowaniu).

Obejrzyjcie i będziecie widzieli jak na dłoni, czy mądrze spożytkujecie swój czas siedząc przy internecie na sporach wersetowych.

 Ja czuję się zawstydzony moją postawą, kiedy odsłonił przede mną, jakim powinieniem być na co dzień.

Ps. Januszu, nie rozumiesz mnie. Na internecie nie jesteś w krzyżu. Jesteś bezpieczny po drugiej stronie komputera. Nie widzisz, co drugi człowiek czuje, co mysli. Nie widzisz nic, więc to nie jest relacja żywa, a wirtualna. Tu są zwykłe dyskucje o Słowie i takie tam. Budowanie Królestwa Bożego tylko w realu. W internecie? Zakrywasz sie tym. Ja przestałem się zakrywać, chcę wyjść do ludzi, jak Jezus i apostołowie to robili.

To wszystko z mojej strony.

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 1 01 2011 o 14:55:17 pm wysłana przez rebus »

AdamS

  • Gość
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #9 dnia: 1 01 2011 o 16:25:35 pm »
Sebastianie, zdążyłem się już przyzwyczaić, że od czasu do czasu radykalizujesz swą postawę ;) Stąd mój dystans do pewnych słów, które w innej sytuacji mógłbym odczytać jako swoistą formę odcięcia się od środowiska i wirtualnej aktywności (środowiska, w którym się samemu przebywa i na tych samych zasadach funkcjonuje - bo jak inaczej określić naszą rozmowę? :) - nawiasem mówiąc rozmowy z Tobą zawsze sobie ceniłem, bo znajduję w nich autentyczność i szczerą gorlliwość).

Jednak Janusz ma rację, że wirtualny kontakt nie musi oznaczać wirtualnej rzeczywistości. To każdy z nas decyduje, na ile kontakty w sieci będą rzeczywistością prawdziwą, a na ile wirtualną. Podobnie z resztą jest w życiu - tu również możemy budować wokół siebie przestrzeń wirtualną (opartą na wyobrażeniach).

Oczywiście masz rację, Sebastianie, zwracając uwagę na posługę bliźniemu. Ale przecież aktywność wirtualna nie musi oznaczać zerwanie z realną posługą. Przecież każdy z nas żyje w swoim środowisku, a nie w komputerze. Internet jest zagrożeniem, ale nie mniejszym niż inne nawyki, które mogą człowieka skutecznie związać. Mamy jak najbardziej funkcjonować w swoim REALNYM świecie i na nim się koncentrować, ale czy to znaczy, że mamy porzucić wszystkie środki współczesnej komunikacji?...

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 818
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #10 dnia: 1 01 2011 o 18:59:10 pm »
Mój przekaz był o wiele głębszy, szkoda, że zajrzeliście tylko na wierzch tego. Nie chodziło mi o internet. Siedzcie sobie ile chcecie na nim. Nie o to mi chodziło.

Czy Bóg Was prowadzi, czy Wy prowadzicie Boga?

Adamie, na forum nie ma jedności Ducha. Wiesz co to znaczy? Że nie każdy chodzi w Duchu Św. Ale wszyscy zgodnie mówią, że każdy ma Ducha w sobie. To dziwne... nie ma jedności Ducha, każdy ma swoje racje i się ich trzyma, a Prawda jest tylko jedna.

Bardzo łatwo jest zbudować królestwo duchowe (własne) własnymi rekoma i swoją mądrością podpinając do tego Boga.


AdamS

  • Gość
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #11 dnia: 1 01 2011 o 19:25:26 pm »
Bardzo łatwo jest zbudować królestwo duchowe (własne) własnymi rekoma i swoją mądrością podpinając do tego Boga.

Mógłbym równie gładko odpowiedzieć, że łatwa jest krytyka, gdy się nie próbuje WSPÓLNIE przełamywać impasów (a te przecież zdarzają się w każdej społeczności). Sebastianie, wiesz jak bardzo Cię cenię, ale przeczytaj te ostatnie swoje posty tak, jakbyś czytał zupełnie cudze wypowiedzi. Czy nie czujesz w nich pewnej skłonności do wywyższenia swej osoby ponad ten cały, jak to nazwałeś "bajzel"? Próbujemy konstruktywnie rozwiązać problem - potrzebne są więc rady, pomysły, działania, czyli osobiste zaangażowanie. Czy przyjąłbyś rolę admina lub moderatora? (ja chętnie zrezygnuję i będę całym sobą wspomagał). Na samej krytyce nikt niczego jeszcze nie zbudował.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #12 dnia: 1 01 2011 o 19:27:48 pm »
Sebastianie:„Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli o darach duchowych... Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.’ 1 Kor 12, 1 – 12 .Ja nie mam Ducha Świętego to On ma mnie jeśli zechce i kiedy chce.                 Pozdrawiam Cię             j.f. :)

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 369
  • Uśmiechnij się =)
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #13 dnia: 1 01 2011 o 20:13:27 pm »
To się tutaj narobiło pod moją nieobecność...
Życzenia.. i ja się do nich przyłączę. Abyście w tym Nowym Roku pokładali ufność tylko w Bogu, nie w sobie i innych ludziach. Aby Bóg dawał Wam wiele łask, aby każdy doskonalił swoje osobiste relacje z Jezusem. Aby każdy traktował poważnie istotę wiary i Miłości. Niech Dobry Bóg wlewa w nasze serca Swoją Mądrość. Życzę tego Wam i sobie.

Dodam jeszcze coś odnośnie forum. Widać niestety zamiast nas łączyć, coraz bardziej nas dzieli. Zamiast prowadzić nowo przybyłych do Jezusa, zachęcać do czytania Słowa Bożego, rozważania, dzieje się zupełnie odwrotnie. Smutne. Cel był zupełnie inny. Natomiast jeszcze nic nie jest stracone, dopóki MY tutaj jesteśmy, zawsze mamy szansę to naprawić. Pamiętajmy, że z Bogiem nie ma rzeczy niemożliwych, zwłaszcza jeśli Bogu coś się podoba, podobało. Jeśli jest coś w imię Pana. Musimy od początku postawić forum na nogi - bez zgrzytów, nie na piasku - lecz na skale, i na miłości, przyjaźni braterskiej. 
Przed chwilą miałam szaloną myśl :D Aby na forum zaprosić jakiegoś biblistę, który mógłby wyjaśnić wątki w których zaszły niewłaściwe wymiany postów :) Sprawdzę na ile byłoby to możliwe. Jeśli i Wy wyrazicie na to ochotę.

Starajmy się zbudować na nowo tą małą wspólnotę. Zapomnieliście już o tym, że kiedyś będzie organizowane spotkanie Forumowiczów? Jeszcze się nie odbyło i już chcecie to zamknąć?
Ja protestuje! Forum musi istnieć i rozwijać się prawidłowo.


Pozdrawiam Was..
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 933
Odp: życzenia i pożegnanie
« Odpowiedź #14 dnia: 1 01 2011 o 21:07:23 pm »
Cytuj
Przed chwilą miałam szaloną myśl Cheesy Aby na forum zaprosić jakiegoś biblistę, który mógłby wyjaśnić wątki w których zaszły niewłaściwe wymiany postów Smiley Sprawdzę na ile byłoby to możliwe. Jeśli i Wy wyrazicie na to ochotę.
Norah,a gdzie znajdziesz wspólny autorytet/biblistę/,który zadowoliłby wszystkich? Również na tym najwyższym szczeblu naukowym są podziały i spory.Tylko Jezus Chrystus swoim życiem wypełnił Słowo Boże.On/Jego życie/ jest jedynym kluczem do Biblii i On tylko ma moc narodzic się w nas na nowo na tyle na ile Mu pozwolimy.On jest jedynym autorytetem i ratunkiem dla ludzi dobrej woli.Pamiętajmy,że Jezus Chrystus ożywił i pragnie ożywiac nadal każde Słowo Boże/Biblię/.                   Pozdrawiam         j.f. :)