Boty czy żywe u-boty

ale jest chyba tu wiele adresów, nad którymi się głęboko zastanawiam. Zwykle gdy widzę nową osobę, staram się choć kilkoma słowami przywitać przez wiadomość prywatną. Coraz częściej ta opcja albo jest zablokowana, albo też nikt z drugiej strony się nie odzywa.
Trochę to smutne - tym bardziej, że duża część użytkowników zdaje się być zupełnie biernymi obserwatorami tego co tu się dzieje, nie wysyłając nawet jednej wypowiedzi powitalnej. Zastanawiam się, czy jest jakaś opcja, która pozwalałaby czyścić takie adresy po pewnym czasie z listy (oczywiście mowa tylko o ZUPEŁNIE nieaktywnych "obserwatorach").
Kiedyś Zbyszek wspominał o jakichś zabezpieczeniach na Koinonii. Przyznaję, że wówczas trochę to zbagatelizowałem, ale teraz dochodze do wniosku, że w wyniku podejmowanych tematów, które zahaczają czasem o dość osobiste relacje - warto by dostęp ludzi z zewnątrz nie był tak całkiem otwarty - bez jakichkolwiek ograniczeń.