Autor Wątek: Polecane nauczania  (Przeczytany 472 razy)

Offline fanjezusa

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • real victory
    • strona domowa
Polecane nauczania
« dnia: 11 01 2011 o 07:58:47 am »
Z pełnym przekonaniem o wielkiej wartości i czystym sumieniem polecam nauczania Dereka Prince'a, które można znaleźć m.in. tu: http://krolestwoboze.pl/Inni_Autorzy/Inni_Autorzy.htm
Niezwykłą inspiracją są też dla mnie kazania Mirka Kulca: http://domnaskale.pl/category/kazania/miroslaw-kulec/.

Podaje te strony zainspirowany dzisiejszym wersetem ze slowo.pl o ludziach, którzy się stoczyli, gdyz nie oddali czci prawdziwemu Bogu, choć go poznali przez wszędzie widoczne stworzenie (List do Rzymian, rozdz. 1). Jedno z nauczań Dereka na temat tego trudnego ale wspanialego listu apostola Pawła do Rzymian, znajduje się właśnie na w/w stronie.

P.S. Brak podkategorii typu nauczanie/kazanie w inspiracjach.
http://www.j14w6.net - kod wieczności
pozdrawiam, Grzegorz

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #1 dnia: 8 10 2011 o 14:59:27 pm »
Sebastianie,na linku,który podałeś Andrew mówi tak:"Jezus nie mówi tutaj o dosłownym wzięciu krzyża,realnej rzeczy,mówi o zaparciu się siebie,o umieraniu dla siebie i swoich pragnień i poddaniu swojego życia komuś większemu niż ty". Nie pozwól się porwac fali religijnej iluzji .                      Pozdrawiam Cię                    janusz f. :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #2 dnia: 8 10 2011 o 15:16:45 pm »
Sebastianie,na linku,który podałeś Andrew mówi tak:"Jezus nie mówi tutaj o dosłownym wzięciu krzyża,realnej rzeczy,mówi o zaparciu się siebie,o umieraniu dla siebie i swoich pragnień i poddaniu swojego życia komuś większemu niż ty". Nie pozwól się porwac fali religijnej iluzji .                      Pozdrawiam Cię                    janusz f. :)

Januszu, wczytaj się dokładniej w te słowa, jeśli tak je podałeś, jak mówił. Nie słuchałem jeszcze wszystkiego. Dobrze mówi, mówi o zaparciu się siebie i poddaniu się Bogu (większemu niz ty). Mówi, abyśmy nie wzięli dosłownie wzięcie krzyża, czyli dwóch belek drewna na plecy.


Wcześniej dostałem Słowo o uzdrowieniu, Bóg rok temu do mnie przemówił, że chce mnie uzdrowić, ale widocznie w tamtym czasie nie byłem gotowy przyjąć tę Prawdę.  Teraz we mnie zachodzi niesamowita zmiania, radość i uwielbienie mnie wypełnia, jestem zdecydowanie blizej Boga, i jestem gotowy na przyjęcie tej prawdy. Wierzę w moje uzdrowienie i to kwestia czasu, że to się stanie.

Bardzo tego pragnę, ale nie dla siebie. :) Rok temu pragnąłęm tego dla siebie i przez to nie byłem gotowy. Pragnę tego dla Bożej chwały  i dla ludzi, aby uwierzyli i przejrzeli, że Bóg jest błogosławieństwem, nas kocha, troszczy się o nas, chce być naszą siłą, naszą mocą, powietrzem, myślą, pragnieniem.

Będę uzdrowiony i ruszam w świat głosić Słowo, dobrą nowinę, będę Boga chwalił na każdym kroku i opowiadał o swoim świadectwie, które głęboko wierzę, nastanie.


Pozdrawiam Was serdecznie.  :) warto się zapierać siebie i poddać się Bogu. W Nim jest życie, jest wszystko. Alleluja!  :)

Bóg naprawdę zmienia, bardzo mnie przeobraził. Niech dziękczynienie płynie z naszych serc.  :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #3 dnia: 9 10 2011 o 13:37:53 pm »
Cytuj
Januszu, wczytaj się dokładniej w te słowa, jeśli tak je podałeś, jak mówił. Nie słuchałem jeszcze wszystkiego. Dobrze mówi, mówi o zaparciu się siebie i poddaniu się Bogu (większemu niz ty). Mówi, abyśmy nie wzięli dosłownie wzięcie krzyża, czyli dwóch belek drewna na plecy.

Sebastianie,wczytałem się we wszystkie cztery "katechezy"mówiące o krzyżu Chrystusa.Niby wszystko gra ale to nie ta melodia.By może moje ucho jest zamknięte i usłyszałem tego co dla mnie jest bardzo istotne.Krzyż Chrystusa musi byc ożywiony w moim życiu.Jest to niejako osobisty mój krzyż.To co zrobił Bóg w historycznym Jezusie Chrystusie pragnie dokonac również w moim życiu.Dzisiaj ja jestem niejako Chrystusem,który ma moc umierac biorąc na siebie skutek grzechu/śmierc/ innych.W takiej postawie,w takiej mentalności jest moje zmartwychwstanie/nowo narodzenie/. Sama wiara  w moc Chrystusowego Krzyża  to wejście w odkupienie,którego owocem jest moje zbawienie.Owocem jest mój krzyż/tu i teraz/.                Pozdrawia Cię                     janusz f. :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #4 dnia: 10 10 2011 o 17:55:43 pm »
Januszu, usunąłem te linki. Znajoma siostra również czuła niepokój, Duch Św. ją ostrzegał. Mnie z kolei zastanawiało, czemu on tak mruga często, przecież w Duchu Św. nie ma takiego zachowania. A Słowo mówi także o kłamcach, że mrugają. Nie chcę niczego oczywiście tu sugerować, jednak coś mi zaczęło nie pasować.

Najpierw w filmie zobaczyłem zdjęcie jego z dziewczyną uzdrowioną. Na tym zdjęciu miał uśmiech, ale to był niby uśmiech niby grymas i też na to zwróciłem uwagę. Muszę Wam wyjaśnić, że często widzę demony w ludziach i znam praktycznie na pamięć ich kształty, kolory, skórę człowieka pod ich obecnością, no i zwłaszcza uśmiechy. Uśmiech demona rozpoznam natychmiast nawet z odległości kilometra. Jest on szczególny, pełen pychy, dufności, ironii i zjadliwości.

Duch Św. do mnie przemawiał, pokazywał mi ten uśmiech, lecz ja zastanawiałem się nad tym dalej, bo ten człowiek Słowo dobrze głosi. Jednak sms siostry mnie przekonał do reszty, że to wyjątkowo sprytny demon posługujący się świetnie Słowem, ale UWAGA.... w tych filmach nie ma ani razu oddawania chwały Bogu. Zauważyłem, że na końcu filmów, zamiast polecać czytanie Słowa, że wiara jest ze słuchania Słowa, to on polecał swoje płyty jako świadectwa na temat uzdrowień.

I szczerze mówiąc, pierwszy raz zetknąłem się z tak przebiegłą mistyfikacją. Albo ten człowiek nie jest świadom, że jest manipulowany, albo popadł w grzech pychy, bo jest bardzo znany i poważany w środowisku chrześcijańskim i być może gdzieś się zagubił. Nie wiem. Nauczyłem się jednej rzeczy. W sumie to Pan przez siostrę do mnie przemówił, że tylko Słowo i modlitwa. I ma rację. Ma całkowitą rację. Wtedy nikt nas nie zwiedzie, jeśli nasze oblicza będą skierowane całkowcie na Boga, pytamy Boga, oczekujemy odpowiedzi, a jeśli pragniemy szczerze, to zawsze dostaniemy. Bo Ojciec nigdy nie opuści swoich dzieci.

Dzięki Januszu, że jesteś czujny. Mi troszkę tego zabrakło i wiem, co było tego powodem. Ale jest już dobrze. Ale zobaczcie, jak Pan się posługuje wieloma osobami, aby do mnie dotrzeć. Skoro walczy o mnie, to znaczy, że walczy o każdego. Również o Was kochani. Trwajcie, ufajcie, a nie zginiecie.  :)
« Ostatnia zmiana: 10 10 2011 o 18:09:53 pm wysłana przez rebus »

Offline Ester

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #5 dnia: 2 02 2012 o 23:09:18 pm »

  Chciałabym zamieścić   ciekawy wykład śp. ks.Mariana Piątkowskiego egzorcysty  w temacie "Obrona przed złymi duchami"

    http://150.254.193.77/thfac/w/lib/wyklady/ztmid/ztmid0910.html

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Polecane nauczania
« Odpowiedź #6 dnia: 3 02 2012 o 12:03:51 pm »
(...) w tych filmach nie ma ani razu oddawania chwały Bogu. Zauważyłem, że na końcu filmów, zamiast polecać czytanie Słowa, że wiara jest ze słuchania Słowa, to on polecał swoje płyty jako świadectwa na temat uzdrowień.

Nie znam sprawy, więc nie chciałbym wydawać pochopnego sądu, ale po opisanych przez Ciebie przesłankach wydaje mi się, że to typowa autopromocja pod sztandarami wiary. Niestety takich "spektakli" namnożyło się ostatnio sporo, bo głód wiary jest coraz większy i różni mistyfikatorzy to wykorzystują. Uzdrowieniu fizycznemu zawsze powinno towarzyszyć uzdrowienie wewnętrzne, bo bez sensu byłoby wymieniać "opakowanie" bez umieszczenia w nim najważniejszego - daru Ducha Świętego. Ten zaś rozpoznawalny jest po nakierowaniu słowa na sferę pozamaterialną - ze szczególnym wskazaniem na jedynego Boga jako Źródła wszelkiego dobra.

Kiedy słowo może nas prowadzić? Kiedy łączyć? Kiedy coś przed nami odsłaniać? Tylko wtedy, gdy to słowo jest ręką naszego duchowego Przewodnika - Jezusa Chrystusa. Kiedyś wobec pojęcia "SŁOWA" użyłem określenia „MOST” - bywają ludzie, nawet wielcy umysłem, którzy taki most znajdują (lub też precyzyjnie go sami wznoszą), ale przejść po nim na drugi brzeg nie potrafią. Stajemy więc przed problemem samej istoty słowa, które nawet wtedy, gdy niesie wielki ładunek "mocy" czy mądrości, nie musi prowadzić na drugi brzeg, a może stać się zwykłym lampionem blichtru, który oświetla tylko samego posiadacza owego lampionu.