Januszu, usunąłem te linki. Znajoma siostra również czuła niepokój, Duch Św. ją ostrzegał. Mnie z kolei zastanawiało, czemu on tak mruga często, przecież w Duchu Św. nie ma takiego zachowania. A Słowo mówi także o kłamcach, że mrugają. Nie chcę niczego oczywiście tu sugerować, jednak coś mi zaczęło nie pasować.
Najpierw w filmie zobaczyłem zdjęcie jego z dziewczyną uzdrowioną. Na tym zdjęciu miał uśmiech, ale to był niby uśmiech niby grymas i też na to zwróciłem uwagę. Muszę Wam wyjaśnić, że często widzę demony w ludziach i znam praktycznie na pamięć ich kształty, kolory, skórę człowieka pod ich obecnością, no i zwłaszcza uśmiechy. Uśmiech demona rozpoznam natychmiast nawet z odległości kilometra. Jest on szczególny, pełen pychy, dufności, ironii i zjadliwości.
Duch Św. do mnie przemawiał, pokazywał mi ten uśmiech, lecz ja zastanawiałem się nad tym dalej, bo ten człowiek Słowo dobrze głosi. Jednak sms siostry mnie przekonał do reszty, że to wyjątkowo sprytny demon posługujący się świetnie Słowem, ale UWAGA.... w tych filmach nie ma ani razu oddawania chwały Bogu. Zauważyłem, że na końcu filmów, zamiast polecać czytanie Słowa, że wiara jest ze słuchania Słowa, to on polecał swoje płyty jako świadectwa na temat uzdrowień.
I szczerze mówiąc, pierwszy raz zetknąłem się z tak przebiegłą mistyfikacją. Albo ten człowiek nie jest świadom, że jest manipulowany, albo popadł w grzech pychy, bo jest bardzo znany i poważany w środowisku chrześcijańskim i być może gdzieś się zagubił. Nie wiem. Nauczyłem się jednej rzeczy. W sumie to Pan przez siostrę do mnie przemówił, że tylko Słowo i modlitwa. I ma rację. Ma całkowitą rację. Wtedy nikt nas nie zwiedzie, jeśli nasze oblicza będą skierowane całkowcie na Boga, pytamy Boga, oczekujemy odpowiedzi, a jeśli pragniemy szczerze, to zawsze dostaniemy. Bo Ojciec nigdy nie opuści swoich dzieci.
Dzięki Januszu, że jesteś czujny. Mi troszkę tego zabrakło i wiem, co było tego powodem. Ale jest już dobrze. Ale zobaczcie, jak Pan się posługuje wieloma osobami, aby do mnie dotrzeć. Skoro walczy o mnie, to znaczy, że walczy o każdego. Również o Was kochani. Trwajcie, ufajcie, a nie zginiecie.
