Również ja bardzo lubię tę ikonę "Jezus i przyjaciel".

Nie pamiętam czy ją widziałam będąc w Taize, bo to było już dobrych parę lat temu, ale raczej tak.
Wisi u mnie w pokoju. Dostałam ją 4 lata temu na Paschę od mojego Przyjaciela wraz z wypisanymi 32 siglami z Pisma Świętego o przyjaźni (zadał sobie niemało trudu, by je wyszukać). Akurat nasza przyjaźń w przeciągu siedmiu lat w ostatnim czasie przechodzi kryzys (już po mału wychodzimy na prostą).
Jezus jednak jest dla mnie szczególnym
PRZYJACIELEM,który mnie nigdy nie zawiódł i wiem, że na Nim się nie zawiodę. Na człowieku mogę się zawieść i ja sama mogę zawieść. Ileż to razy Jego ramię, mnie podnosiło, pocieszało, przytulało, dodawało odwagi etc. Jeżeli On ze mną, to któż przeciw mnie? Cóż może zrobić mi człowiek?
życzę każdemu,by na drodze swego życia, spotkał w innych przyjaciół, a poprzez nich samego Jezusa!
