Sebastianie posłuchaj cd. http://www.youtube.com/watch?v=Mhl8SkrNq2Y&list=PL1B5B19C2C7DE400B&index=11&feature=plpp_video i http://www.youtube.com/watch?v=B1PQuU4xAoA&feature=autoplay&list=PL1B5B19C2C7DE400B&lf=plpp_video&playnext=1 janusz 
Powrócę jeszcze do zadanych linków w temacie sądu Bożego i jak go widzi przeciętny człowiek.
Przeżyłam w przeszłości podczas seminarium odnowy w Duchu Św. odkrycie błędów, które poprowadziły mnie w stronę upadku--grzechu. Kiedy zastanawiałam się i miałam Bożą pomoc , by ujrzeć siebie w tym działaniu, które mnie krzywdziło, dostrzegłam jedną rzecz. Zrodziło się też pytanie dlaczego tak to działa?
Jedno jest pewne ,że człowiek nie ma takiego światła czyli poznania zła, jak mają duchy czyste, aniołowie. Wobec czego popełniając błędy, człowiek często jest jak we śnie.
Robi i nie wie czemu to robi?
Dopiero im więcej otrzymamy miłości, tym mocniej jakby opada mgła i widać wyraźnie o co chodzi?
Stąd dziś na modlitwie, zobaczyłam jak osoby młode, które nie mają doświadczenia życiowego, miłości bliskich opartej na wierze w Boga, mogą wpaść w sidła zła.
Treści jakie ukazał ks. Nikos o sądzie jak dla mnie trochę " teatralne" .
Po pierwsze nikt takiego sądu nie przeżył , a następnie wrócił na Ziemię by opowiedzieć. Są więc to jedynie projekcje.
Bywa tak,że osoby mają dobre intencje ale coś praktycznie nie wyjdzie, więc z tego co wiem, będziemy sądzeni z intencji serca.
Na zewnątrz można sobie wykrzykiwać,że siedzą kochanki itp. Bóg jeden wie, jakimi drogami prowadzić człowieka? Czasem właśnie poprzez doświadczone zło, jesteśmy w pokorze przygotowani do jeszcze większego dobra.
Jestem daleka od wszelkich spekulacji w tym temacie. Dlatego irytują mnie tego typu przemowy.
Brak miłości bliźniego, to najcięższe grzechy za które odpowiemy. Pytanie tylko jak ktoś ma kochać, skoro człowiek drugi, nie obdarzył miłością?
Świadectwo życia i śmierci Taty ks.Nikosa bardzo wymowne i to mi się podobało.