Autor Wątek: OJCZE NASZ  (Przeczytany 295 razy)

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
OJCZE NASZ
« dnia: 12 05 2011 o 21:54:05 pm »
Jak dobry, kochający BÓG,miłujący swoje stworzenie mógłby sadystycznie wieść je na pokuszenie...? Doczytałam się,że w tym miejscu powinno być mniej więcej tak:i nie doprowadzaj nas do pokusy ale uchroń nas od tego złego"

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: OJCZE NASZ
« Odpowiedź #1 dnia: 13 05 2011 o 08:21:52 am »
Jak dobry, kochający BÓG,miłujący swoje stworzenie mógłby sadystycznie wieść je na pokuszenie...?

Myślę, że wchodzimy tu w dość małostkową formę sporu, która dotyczy ona języka. Staropolskie tłumaczenie "nie wódź nas na pokuszenie" może nie jest najtrafniejszym przekładem, ale stosuje pewien skrót myślowy, który zna każdy świadomy katolik. Kiedy modlę się "nie wódź mnie" - wiem, że chodzi o NIEDOPUSZCZENIE POKUSY większej, niż mógłbym to znieśc na obecną chwilę.

Podobnych skrótów myślowych używa nawet Paweł Apostoł, pisząc w Liście do Koryntian: „Pokusa nie nawiedza was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10, 13). Wszyscy wiemy, o co tu chodzi - czy warto więc kruszyć kopię o samą formę wypowiadanej modlitwy?...