Błogosławieństwem jest łaska od Boga Ojca i wykupienie mojej duszy z niewoli diabła przez poświęcenie życia Syna Bożego, przekleństwem jest żyć bez Jezusa, a rzeczywistość to codzienna walka pomiędzy dobrem i złem, czyli Duchem Św. i diabłem. To jest rzeczywistość.
Nic nam nie pomogą zarobki, papier magistra, władza, sława, samochód, pieniądze, jeśli nie zechcieliśmy zbudować domu w Jezusie i w Nim złożyć całą swoją wartość.
W jakim celu chcesz rozmawiać o biznesie na forum chrześcijańskim? Od razu mówię, że zupełnie nie jestem tym tematem zainteresowany. Od kiedy poznałem Jezusa, moje wartości się całkowicie zmieniły i nie szukam już w materialności nic. Jezus jest tym, kogo w rzeczywistości potrzebujemy w każdej minucie życia. Reszta będzie nam dodana. Wpierw szukajmy Królestwa Bożego. Praca ważna, zawód ważny i nauka także, tak. Lecz w sercu niech będą pragnienia do Jezusa, nie do materialności. O wszystko się zatroszczy Pan sam za nas, kierując nami i prostując nasze drogi, my musimy dbać o relację z Nim.
I ostatnie pytanie, nie uszło mi uwagi to, że biznes piszesz przez duże B. Widzę i wiem, że nie jest to przypadek. Albo w ten sposób oddajesz chwałę diabłu, albo co? Mógłbyś wyjaśnić, czemu z dużej literki słowo biznes?