Autor Wątek: Małe co nieco dla podniesienia ducha  (Przeczytany 12227 razy)

Offline MagdaLena

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 151
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #195 dnia: 3 03 2012 o 00:03:45 am »
Witajcie w okresie Wielkiego Postu. Życzę sobie i Wam wszystkim, by był to czas prawdziwego naszego nawrócenia z wszystkiego tego, co nie jest zgodne z zamysłem i drogą Bożą. Obyśmy w każdym dniu i w każdym czasie pokładali całą naszą ufność w Nim, w Jego planach wobec nas. Bóg zatroszczy się o wszystko, co jest nam potrzebne do zbawienia.  :)

Cud          Bruno Ferrero               

- Wierzysz w cuda?
- Tak.
- Naprawdę? A czy widziałeś jakiś cud?
- Cud? Oczywiście.
- Jaki?
- Ciebie.
- Mnie? Czyżbym był cudem?
- Tak.
- Nie rozumiem?
- Oddychasz. Masz delikatną i ciepłą skórę. Twoje serce bije. Widzisz. Słyszysz. Biegasz. Jesz. Śpiewasz. Myślisz. Śmiejesz się. Kochasz. Płaczesz…
- Czy tak? I to jest właśnie cud?

     Żył sobie kiedyś pewien szary wróbel, którego życie było niekończącym się pasmem zmartwień i kłopotów.
     Był jeszcze w skorupie, a już miał swoje problemy: „Czy uda mi się wydostać z tej twardej skorupy? Czy nie wypadnę z gniazda? A czy moi rodzice zdołają mnie wyżywić?”.
     Zaledwie uporał się z tymi zmartwieniami i miał wyfrunąć w powietrze po raz pierwszy, pojawiły się już następne wątpliwości : „Czy moje skrzydła zdołają mnie utrzymać ? A jak rozbiję się w drobiazg? …Kto mnie pozbiera?”.
     Kiedy mógł już latać, to znów zaczął narzekać: „Czy uda mi się znaleźć żonę? Czy zdołam zbudować gniazdo?”.
     Pokonał również i te problemy, ale wciąż się zadręczał: „Czy wylęgną mi się pisklęta? A co będzie, jeśli urwie się gałąź, i cała rodzina zginie? A jeśli jakiś sokół rozszarpie moje pisklęta? I czy w ogóle zdołam je wyżywić?”. Kiedy wykluły się zdrowe, wesołe i śliczne pisklęta, zaczęły już trzepotać skrzydełkami, wróbel wciąż narzekał: „Czy oby mają wystarczająco dużo jedzenia? Czy uda im się uciec przed kotem i innymi drapieżcami?”.
     Pewnego dnia pod drzewem zatrzymał się Jezus. Wskazał palcem na wróbla i powiedział: „Spójrzcie na te ptaki niebieskie: nie sieją, nie orzą, nie zbierają żniwa ... a Pan Niebieski żywi je!”. Wtedy to szary wróbel zdał sobie sprawę, że niczego mu nie brakowało ... Nie uświadamiał sobie tego.
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

Offline MagdaLena

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 151
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #196 dnia: 6 04 2012 o 13:44:00 pm »
Christos anesti                 Bruno Ferrero
     W czasach antyreligijnej propagandy w Rosji, na pewnym spotkaniu komisarz ludowy przedstawił w błyskotliwy sposób powody ostatecznego sukcesu nauki. Odbywały się pierwsze loty kosmiczne. Ogromna sławą cieszył się pierwszy kosmonauta, Gagarin. Powróciwszy na ziemie potwierdził on, że miał piękny, czysty widok nieba - a Boga nigdzie nie widział. Komisarz w końcowym wniosku swego wystąpienia obwieścił ostateczna klęskę religii. Sala wypełniła się hałaśliwymi glosami ludzi. Spotkanie dobiegało końca. - Czy są jakieś pytania?
     Z głębi sali pewien staruszek, który śledził z uwagą dyskusje, powiedział pokornie: "Christos anesti" - "Chrystus zmartwychwstał". Jego sąsiad powtórzył trochę głośniej: "Christos anesti". Inny wstał i wykrzyknął te słowa: potem następny i jeszcze następny. W końcu wszyscy stali i krzyczeli: "Christos anesti!" - "Chrystus zmartwychwstał!" Komisarz wycofał się, zmieszany i pokonany.

Niezależnie od wszystkich doktryn i wszystkich dyskusji, istnieje pewien fakt.
Do jego opisania wystarcza jedno krótkie zdanie: "Christos anesti".
Mieści się w nim całe chrześcijaństwo.
Jeden fakt - i nijak nie można go pokonać.
Filozofowie mogą pominąć go milczeniem.
Ale nie ma innych słów, zdolnych poderwać ludzkość:
Chrystus zmartwychwstał!
« Ostatnia zmiana: 6 04 2012 o 13:46:27 pm wysłana przez MagdaLena »
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

Offline MagdaLena

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 151
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #197 dnia: 7 05 2012 o 19:05:23 pm »
To opowiadanko dedykuję szczególnie tym, którzy może w tym ostatnim czasie nieco oddalili się od Pana Boga czy jakoś odeszli od Niego :-) On jest zawsze "w zasięgu ręki" ze swoją miłością ... i zawsze czeka .... zawsze czeka na Mnie i na Ciebie ...

Drogi Przyjacielu!
 
 Jak się czujesz? Musiałem napisać do Ciebie krótki list, aby Ci powiedzieć, jak troszczę się o Ciebie. Widziałem Cię wczoraj, jak rozmawiałeś ze swoimi przyjaciółmi. Czekałem na Ciebie cały dzień mając nadzieję, że chciałbyś porozmawiać ze Mną. Dałem Ci zachód słońca, abyś zakończył Twój dzień, i chłodny podmuch wiatru, abyś odpoczął, i czekałem. Nie przyszedłeś. To Mnie zraniło, ale nadal Cię kocham, ponieważ jestem Twoim Przyjacielem.
   Widziałem Cię śpiącego zeszłej nocy i chcąc dotknąć Twoich brwi rozlałem światło księżyca na Twoją twarz. Znowu czekałem, chciałem przyjść, abyśmy mogli porozmawiać. Mam tak wiele prezentów dla Ciebie.
   Obudziłeś się i pobiegłeś do pracy, do swoich obowiązków. Moje łzy były w deszczu. Gdybyś tylko Mnie posłuchał – KOCHAM CIĘ!
   Próbuję Ci to powiedzieć przez błękitne niebo, cichą, zieloną trawę, szepczę to w liściach na drzewach i w kolorach kwiatów. Wykrzykuję Ci to w strumieniach górskich. Ubrałem Cię w ciepłe promienie słońca i nasyciłem powietrze zapachami natury. Moja miłość do Ciebie jest głębsza niż ocean i większa niż największa potrzeba w Twoim sercu.
   Proszę porozmawiaj ze Mną. Proszę Cię, nie zapominaj o Mnie. Chciałbym podzielić się z Tobą tyloma rzeczami. Nie będę Ci więcej przeszkadzał. Decyzja należy do Ciebie. Wybrałem Cię i ciągle czekam, ponieważ ...
                                                                                                 KOCHAM CIĘ!!!   Jezus
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

Offline Ester

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #198 dnia: 7 05 2012 o 19:22:27 pm »

     MagdaLeno :)   Tu mamy  odpowiedź od Boga

     http://www.youtube.com/watch?v=SHWH8lseaxA&list=FLT7YjzRgAOPDEpxjW9WH6ZQ&index=3&feature=plpp_video

    Pozdrawiam serdecznie :P

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #199 dnia: 10 05 2012 o 21:13:23 pm »
Nie Danusiu, odpowiedź od Boga znajduje się na Golgocie. Krew jego Syna przelana za nas.


Christos anesti. Chrystus zmartwychwstał.

Offline Ester

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #200 dnia: 10 05 2012 o 22:52:24 pm »

    Co słychać u Ciebie?  Dawno Cię nie widziałam. 

    Masz  odpowiedź  w tej piosence ode mnie  :)

     http://www.youtube.com/watch?v=NyOF70N9KkE&feature=my_liked_videos&list=LLUl3wgaiUUeM_e4b0kk-9dQ

Offline Ester

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #201 dnia: 11 05 2012 o 06:10:19 am »
Nie Danusiu, odpowiedź od Boga znajduje się na Golgocie. Krew jego Syna przelana za nas.


Christos anesti. Chrystus zmartwychwstał.

      Sebastianie , przyjmij  odpowiedź. Dziś obudziłam się o 6:30  , a ponieważ mamy piątek, a ty wczoraj pożegnałeś mnie  takimi a nie innymi słowami , to ja się podzielę z Tobą  , moja pierwsza wspólnota,  to  RMPM  Rodzina Matki Pięknej Miłości , do której należę od  8września 2004 roku.   Podziękujmy razem  Bogu za ten piękny dar dla nas jaki prowadzą ojcowie  PASJONIŚCI.
http://www.rmpm.pl/index.php?page=zegar#up
     
     To  dla Ciebie i dla mnie ,  odnajdź  godzinę  6:30

     Pozdrawiam Cię

    Danusia   
« Ostatnia zmiana: 11 05 2012 o 06:12:38 am wysłana przez Ester »

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Małe co nieco dla podniesienia ducha
« Odpowiedź #202 dnia: 13 05 2012 o 12:57:30 pm »

    Co słychać u Ciebie?  Dawno Cię nie widziałam.



Dziękuję, jak to w życiu bywa. Wiesz jak. :)