Autor Wątek: Jak minął dzień?  (Przeczytany 5093 razy)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #45 dnia: 2 05 2010 o 13:35:55 pm »
Chciałabym też mieć taką umiejętność jak ty Norah!! Ja od dziecka oceniałam ludzi. Co jest moją wadą... Teraz z tym bardzo bardzo walczę. Jestem bardzo krytycznie nastawiona do świata i do siebie, przez co o mało w przeszłości się nie wykończyłam, z tym też walczę i oczywiście moją główną wadą to jest i była PYCHA pycha pycha!! Mimo że ją odrzuciłam to i tak ona wraca. Oceniam ludzi nieświadomie, po upływie czasu orientuje się że już kogoś oceniłam i skreśliłam. Nie umiem myśleć że każdy jest Bożym dzieckiem, chociaż czasami mi się udaje myśleć że każdy to dziecko od Boga, to i tak mi trudno. Czasami miałam i też złe myśli zazdrości, że Bóg przyjmuje każdego i się gniewałam na to.... Miałam okres kiedy uważałam wszystkich dookoła za nie wierzących, gorszych i w ogóle nieobeznanych w wierze i tylko tych co mnie nawrócili za idealnych. Ale cieszę się że to zwyciężyłam, ale jeszcze nie tak jakbym chciała. Teraz żeby bronić się przed takimi napadami pychy, zawsze nim mnie taka myśl dopadnie, mówię sobie że ja jestem najmniejsza i wszyscy inni o wiele bardziej wartościowi... Takie moje walki...
Moja pycha i moja ocena i moja krytyka działa w obie strony, jeżeli tak podchodzę do innych, to tak samo do siebie, bardzo często negatywnie się oceniam.... Dlatego tak bardzo chcę się tego pozbyć, by dać sama sobie odetchnąć, bo to jest klucz do wszystkich moich dołów...
Chciałabym być tak nastawiona do ludzi jak Wy....
Wybaczcie za moje oceny
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #46 dnia: 2 05 2010 o 13:36:40 pm »
Idę na rower ;D Przemyśleć to wszystko
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #47 dnia: 3 05 2010 o 17:28:50 pm »
Paula ważne, że nad tym pracujesz i walczysz :) ba, i ze to widzisz! Niejedni nawet nie widzą pychy swojej itp. To już wiele umieć siebie obserwować a potem eliminować to co jest nie najlepsze. :)
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #48 dnia: 3 05 2010 o 19:59:10 pm »
Ja dopiero swoje wady zauważyłam kiedy się nawróciłam od nowa, tak na skale bo wcześniej bardzo płytko się nawracałam. A żeby nawrócić się tak by być na skale, to potrzebowałam pomocy drugiej osoby i taką pomoc uzyskałam. Ale w każdym razie, dopiero wtedy zaczęłam się zmieniać i zobaczyłam swoje wady i w jakim błędzie jestem, no i oczywiście moje wady też mi ukazał niezły kop od życia...(ale dopiero po stałym nawróceniu) echm...  ;) Mam zamiar walczyć, nie poddawać się swym złym cechą, zwalczyć je raz na zawsze, odrzucić co ludzkie i złe :)
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #49 dnia: 16 05 2010 o 17:23:39 pm »
Parę dni temu zostałam zaproszona na pierwszą Komunię św. córki sąsiadów. Nie wiedziałam czy przyjąć zaproszenie czy nie, tej dziewczynki nawet nie znam, nie mówi mi cześć czy dzień dobry kiedy mnie widzi, nic - ani jednego słowa z nią nie zamieniłam. Jednak poszłam dzisiaj. I co stało się niesamowitego - chyba moja dusza powoli jest leczona. Dzisiaj się o tym przekonałam, może po to dostałam zaproszenie na ostatnią chwilę? Tak też pomyślałam kiedy byłam w kościele. Gdybym nie dostała tego zaproszenia, poszłabym na mszę wieczorną i nie widziałabym tych dzieci w białych szatkach.
Kiedy widziałam je, obserwowałam, słyszałam jak śpiewają, przyrzekają przed Jezusem aż w końcu kiedy przyjmują Go do swojego serca - Miałam łzy w oczach, łzy radości, szczęścia. Wiem jak Jezus się czuł, ta radość. Miałam taką radość ostatnio parę lat temu, kiedy spoglądałam na matkę z dzieckiem promieniejące uśmiechem - wtedy także miałam łzy radości. Wtedy pomyślałam sobie, może to normalne cieszyć się szczęściem innych do tego stopnia. Jednak ostatnio przyjaciel mój, po tym jak jemu to opowiedziałam z przeszłości, powiedział, że spoglądałam na nie oczami Jezusa, to On czuje taką radość.
I dzisiaj miałam też taką radość. Czyli tym samym jest to dowód na to, że naprawiam siebie, swoje życie i dusze :) że Bóg dał mi łaskę na zobaczenie tego w ten sposób.
Cieszę się :)
A jeszcze parę dni temu prosiłam Boga aby uleczył moje oczy - ten dzień to też potwierdzenie tego :)
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #50 dnia: 16 05 2010 o 20:29:45 pm »
Norah jak ja się cieszę, aż się wzruszyłam poważnie przełykam łzy hehe :) Nie znoszę i strasznie się martwię jak komuś coś nie idzie i jak ma problemy, ale mogę powiedzieć że też się cieszę bo Bóg mnie wysłuchał. Niepojęte jaką moc ma modlitwa!!! Bóg mnie codziennie ostatnio czymś zaskakuje, mimo że ten tydzień był koszmarny, był tygodniem próby, ale nauczyłam się akceptować!! Przez te doświadczenie nabrałam po prostu akceptacji, zaczęłam akceptować wszystko co się ze mną dzieje, nawet jak coś mi nie idzie, akceptuje to i mówię trudno i jest mi z tym o wiele lepiej bo nie narzekam na siebie !!!!!! Norah to takie piękne, moc w Jezusie i w tylko w Nim, tak się cieszę !! Mówiłam Bóg dba o swoje owieczki, że przeprowadza je przez kręte drogi, czasem coraz bardziej pod górę, że po prostu za trudno wejść i stajemy, ale On i tak jest z nami.:] I nas woła, aż w końcu płacząc bierze nas za rękę i odzyskuje! To takie piękne i niezwykłe! Tak wspaniale jest zdobywać takie Boże góry!! Uwielbiam jak człowiek się cieszy! Trzymaj się!! Utrzymaj się w tym stanie. To jest dowód że Jezus jest także i w Tobie!! Jak w każdym kto chce aby w nim Był. To jest piękne!!! Heh
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #51 dnia: 7 06 2010 o 07:17:45 am »
Cieszę się bardzo bo już 10 czerwca [w dzień moich imienin] chyba na prezent przyjeżdża moja mama :D Która jest obecnie za granicą w pracy :/ pół roku jej nie widziałam.
A tak poza tym to dzisiaj mam urodzinki  ;D i jestem szczęśliwa!
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

AdamS

  • Gość
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #52 dnia: 7 06 2010 o 08:27:43 am »
A tak poza tym to dzisiaj mam urodzinki  ;D i jestem szczęśliwa!

Gosiu, jestem mile zaskoczony! Okazuje się, że urodziliśmy się w jednym dniu (choć dzieli nas te kilka (-naście, -dziesiąt?) ;) obiegów Ziemi dookoła Słońca) :D  Tak więc, droga Solenizantko, dużo uśmiechu (szczególnie tego wewnątrz duszy) Ci dzisiaj życzę! (Tobie i sobie ...i wszystkim tu obecnym!) ;)  No i pozdrowienia dla Mamy! :)

Offline MagdaLena

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 145
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #53 dnia: 7 06 2010 o 09:24:08 am »
No proszę .... jak zrobiło się uroczyście i wyjątkowo ... że spośród nas, Was dwoje ma dziś Dzień Swojego Zaistnienia tu na tym świecie!!!!!  ;D
No cóż pozwólcie, że dorzucę swoje życzonka - Życzę Wam - Tobie Norah (Gosiu) i Tobie Adamie - byście w każdym dniu doświadczali obecności Boga żywego, Wiary, Nadziei i Miłości oraz całe tony cierpliwości (Miłość cierpliwa jest ...) ;)
"Miarą naszych dni jest lat siedemdziesiąt lub gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt; a większość to trud i marność: bo szybko mijają, my zaś odlatujemy ... A dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!" Ps 90,10;17 Ufności, że jesteście w dobrych rękach Boga! Niech On ma na Was swe oko!
p.s. Cieszę się, że będziesz mogła mieć Mamę już przy sobie, moja mama też miesiąc temu wróciła po 4 miesiącach nieobecności.
Pięknego dnia Wam życzę!
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #54 dnia: 7 06 2010 o 13:59:05 pm »
A to niespodzianka :D Dziękuję za życzenia i Tobie Adamie również życzę radości ducha! :) wszystkiego najlepszego.
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #55 dnia: 8 06 2010 o 18:57:26 pm »
Ja też Wam życzę wszystkiego najlepszego!!! Bliskiej więzi z Naszym Bogiem Panem i Norah by wszystko się wyrównało :) Serdecznie pozdrawiam
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 164
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #56 dnia: 1 10 2010 o 00:56:11 am »
Dzisiaj (właśnie się zorientowałam, że to się stało wczoraj) świat ujrzała moja druga wnuczka  :D. Olga urodziła się około 18:30, ale dla mnie dzień zaczął się już o 2:30 a.m.
Podczas gdy rodzice w szpitalu rodzili, ja spędziłam dzień z moją starszą wnuczką (11 lat) obie bardzo podekscytowane.
Relacje docierające od syna z kolejnych etapów (poród trwał b. długo) utwierdzały nas, że Bóg jest nami we wszystkim, że On się o nas troszczy. Alleluja!!
Dla przykładu,SMSy od syna :
godz 05:02 "Wstępnie przyjęci, ale na razie sale zajęte. Módl się o szybkie porody"
godz 05:15  "Mamy salę. Zielona, jak nadzieja". Niecałe 15 minut!!
Dla mnie to wprost niesamowite, jak Bóg może szybko odpowiedzieć na modlitwę. Ktoś może pomyśli, ...przypadek, i tak sala by się zwolniła... ?  NIEKONIECZNIE!!!
Cały czas cała trójka (syn z żoną i jeszcze nienarodzoną córeczką) była otoczona naszą modlitwą i choć oni w szpitalu, a ja i wnuczka w domu czuliśmy ze sobą niesamowitą więź, jakbyśmy byli tuż obok siebie.To była więź modlitwy.
Wiem, wiem, zanudzam Was moi drodzy, ale przecież to jest dział "Jak minął dzień?"  ;) a ja pomimo zmęczenia i niewyspania jestem nadal tak podekscytowana, że nie mogę spać ;D
Muszę więc wylać przed Wami swą radość i wdzięczność Bogu za Jego miłość, troskę, za Jego działanie w tej konkretnej sytuacji i w całym naszym życiu! NIECH IMIĘ JEGO BĘDZIE UWIELBIONE!!! AMEN!!!
A co najważniejsze, przy okazji porodu BYŁO Jego Imię uwielbione publicznie
Gdy położna zaproponowała synowi, by jako ojciec sam przeciął pępowinę - on, z nożycami w ręku najpierw wzniósł głośną  dziękczynną modlitwę do Ojca, w Imieniu Jezusa oddając Mu chwalę. Cały personel był poruszony a jedna z osób, niby półżartem stwierdziła : :Mam nadzieję, że nie pójdzie pan teraz pod krzyż?" I w tym momencie mój syn miał okazję powiedzieć kim jest, czym dla niego jest Krzyż, i co uczynił dla nas Jezus Chrystus. Czyli na sali porodowej też można głosić Ewangelię :D i oddać chwalę Bogu.
Wybaczcie, ale MUSIAŁAM się z Wami podzielić tym przeżyciem a jednocześnie poprzez to oddać CHWAŁĘ NAJWYŻSZEMU,
mojemu wspaniałemu TACIE!
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

AdamS

  • Gość
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #57 dnia: 1 10 2010 o 07:21:21 am »
Gratuluję, Haniu, narodzin wnuczki! Każdy poczęty człowiek to wielka tajemnica i nadzieja! Ciekawe jakie będzie jej życie? Ile z tego życia już z góry jest określone? To również tajemnica... :)

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 164
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #58 dnia: 1 10 2010 o 12:18:23 pm »
Tak, Adamie, masz rację. Każdy poczęty człowiek to wielka tajemnica i nadzieja, ale to również - a może przede wszystkim, wielki CUD, który mnie zawsze wprawia w zdumienie nad potęgą, wszechmocą i mądrością Boga. Psalmista wyraża to w słowach:
Panie, przenikasz mnie i znasz mnie, Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję, z daleka przenikasz moje zamysły, widzisz moje działanie i mój spoczynek i wszystkie moje drogi są Ci znane. Choć jeszcze nie ma słowa na języku, Ty Panie, już znasz je w całości. Ty ogarniasz mnie zewsząd i kładziesz na mnie swą rękę. Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza, zbyt wzniosła; nie mogę jej pojąć. [...] Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. Ps.139/BT
Ciekawe jakie będzie jej życie? Ile z tego życia już z góry jest określone? To również tajemnica... :)

To jest tajemnicą dla nas, ale nie dla Boga
Tu znowu odpowiedź przynosi Psalm 139:
I dobrze znasz moją duszę, nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem utkany w głębi ziemi. Oczy Twoje widziały me czyny i wszystkie są zapisane w Twej księdze, dni określone zostały, chociaż żaden z nich jeszcze nie nastał. /BT/
Ile z tego życia już z góry jest określone?
Okazuje się, że wszystko. Tylko, że dla nas jest to wielka tajemnica :)
W moim przekonaniu jest to również kwestia predestynacji.
Pzdrawiam
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Jak minął dzień?
« Odpowiedź #59 dnia: 1 10 2010 o 17:06:05 pm »
...Ile z tego życia już z góry jest określone?...Jakże głęboko jest w nas zainstalowane