Jeszcze raz dziękuję wszystkim za dobre słowa kierowane w moją stronę (Grażynie, Sebastianowi, Paulinie), jak też tym, którzy nie pisali tu o tym, ale pomyśleli o mnie, a przede wszystkim pomodlili się za mnie ...
chciałabym podzielić się tym, co dziś odkryłam poprzez słyszane - przepowiadane, głoszone - Słowo Boże, które ma moc zmienić, przewrócić nasze życie do góry nogami!
no, to tak słuchając księdza wszystko było w porządku ... do momentu, gdy nagle zobaczyłam siebie, jako tę, która nie ma w sobie do końca miłości przebaczającej i Pan Bóg pokazał mi też osobę, którą osądzałam i oceniałam w swoich myślach ...
i jak to się mówi, "trzeba kuć żelazo póki gorące", więc i ja od razu zebrałam się w sobie, pomodliłam się prosząc o siły Pana (bo wielki tchórz jestem), by zadzwonić do tej osoby i umówić się na spotkanie, by móc prosić ją o przebaczenie. Spotkanie ma być we wtorek o 15.00

, więc też przy tej okazji proszę Was o modlitwę za to spotkanie.
Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Hbr 4, 12