Autor Wątek: Witam Bogumił  (Przeczytany 1555 razy)

Offline bogas33

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Moje miasto w zdjęciach.
Witam Bogumił
« dnia: 7 12 2010 o 18:26:34 pm »
Mam 25 lat i 1,5 roczną córkę jednak nie mieszkam razem z żoną ponieważ z powodu braku pracy uważa mnie za gorszego człowieka. Jestem tutaj głównie by obserwować może czasem włączyć się w dyskusję.. a to dlatego, że jestem osobą poszukującą Boga.  Nie uważam się za osobę wierzącą ale to chyba lepiej.
Strasznie denerwuje mnie w wierze Chrześcijańskiej/katolickiej podejście do pogan i słowian ogólnie. Wg mnie nic złego Ci ludzie nie robili i nie ma powodu z nich szydzić.
Lubię muzykę i portale społecznościowe. Dużo jeżdżę na rowerze bo uważam, że rower to oprócz rekreacji normalny środek transportu. Da się jeździć nawet zimą ;)
"Ex navicula navis"

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #1 dnia: 7 12 2010 o 20:07:19 pm »
Witaj!

Cieszę się, że tu trafiłeś. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj coś dla siebie.

Interesujesz się historią Słowian? To ciekawy temat, choć nie jestem w nim jakoś szczególnie oblatany. Nasi forumowicze wywodzą się z różnych denominacji, więc będziesz mógł poszerzyć spektrum wkurzania się o luteran, Zielonoświątkowców, Chrystusowców i innych :-)

Będę pamiętać w modlitwie o Twojej trudnej obecnej sytuacji rodzinnej.

Pozdrawiam!
Krzysiek

AdamS

  • Gość
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #2 dnia: 7 12 2010 o 20:37:15 pm »
Witaj Bogas! (mogę tak do Ciebie mówić? Nie widzę podpisu, więc muszę używać loginu)
Bardzo ucieszyła mnie Twoja obecność, a jeszcze bardziej otwarta postawa - to dobry zaczyn pod budowanie szczerego dialogu! Widzę, że łączy nas rower (który i ja bardzo sobie cenię, choć nie jestem aż tak odważny, by używać go zimą) ;) Powiadasz, że słuchasz muzyki (to jednak pojęcie bardzo rozległe - można wiedzieć jakiej?).

Zaciekawiła mnie ta część wypowiedzi, w której odnosisz się do szyderstw wobec pogan i Słowian. Szczerze przyznam, że niczego takiego nie obserwuję - być może mamy różne doświadczenia środowiskowe. Mógłbyś nam przybliżyć, jaki rodzaj wyszydzania miałeś na myśli? Być może chodziło Ci o poczucie wyższości nad niewierzącymi? (to czasem faktycznie da się odczuć i bynajmniej nie jest to postawa godna chrześcijanina). Ale dlaczego dostrzegasz uprzedzenie wobec Słowian?...

Ciekawie się zaczyna, więc mam nadzieję na dalszy ciąg rozmowy :) Pozdrawiam Ciebie i Córeczkę! (ja mam trochę starszą - 8 lat). Zapewniam o modlitwie za Waszą rodzinę. Zapraszam do otwierania nowych wątków i aktywnego uczestnictwa w już otwartych!
Adam

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 369
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #3 dnia: 1 01 2011 o 17:32:59 pm »
Witaj Bogas :)
Widzę, że to był Twój jedyny post na forum. a szkoda, mógłbyś wiele się dowiedzieć, pytać o wszystko. Jeśłi natomiast jesteś tylko obserwatorem wątków, to tym bardziej zachęcam do dzielenia się tym co stąd wynosisz :) Pozdrawiam serdecznie i życzę aby Bóg dał Wam wiele łask i nowe nadzieje na lepszy rok.
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline bogas33

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Moje miasto w zdjęciach.
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #4 dnia: 12 03 2011 o 22:19:28 pm »
Potrzebowałem po prostu chyba chwili dodatkowej dla siebie samego. Rozmyślania i takie tam.
Myślę, że coraz częściej "ciągnie: mnie do Boga. Co prawda większość ludzi chciałoby, żebym od razu poszedł na głębokie wody, z wiedzą... a ja się muszę tego wszystkiego na nowo uczyć.
Teraz dodatkowo myślę nad nowym rowerem lub nad poważnym remontem tego co mam. Co prawda ten który mam jest mocno nie na miasto.. a na zabawy po lesie.
Wracając do tematu... teraz jest okres postu więc chyba dobry czas na naukę i rozmyślania.
No i właśnie jak pościć... czy w środy i piątki czy całe 40 dni. Od czego zacząć? Wiem wiem... modlitwa... próbuje ...skupić się na tym wszystkim.
Dziękuję wam za czas który mi poświęcacie.
"Ex navicula navis"

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #5 dnia: 13 03 2011 o 09:46:37 am »
Cytuj
No i właśnie jak pościć... czy w środy i piątki czy całe 40 dni. Od czego zacząć?
"Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6, 16-18)

"Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem! Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie" (Iz 58, 4-11).

"Wyrocznia Pana: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament". Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Kto wie? Może znów pożałuje i pozostawi po sobie błogosławieństwo [plonów] na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana Boga waszego. Na Syjonie dmijcie w róg, zarządźcie święty post, ogłoście uroczyste zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci, i ssących piersi! Niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty a oblubienica ze swego pokoju! Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy! Niech mówią: "Przepuść, Panie, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?" I Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem" (Jl 2, 12-18)

O poście podobającym się Bogu:

"Tak mówi Pan: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swojego Boga. Proszą mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?" Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: "Oto jestem!" Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie zabudują prastare zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię nazywać naprawcą wyłomów, odnowicielem rumowisk - na zamieszkanie" (Iz 58, 1-12)

"Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. /.../ Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6, 1-6.16-18)
Pozdrawiam           janusz f. :)

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #6 dnia: 13 03 2011 o 10:28:26 am »
Witaj Bogumile, dobrze że poszukujesz, ja również. Szukajcie a znajdziecie mówi Słowo Boże. O poście  słowami Izajasza przypomniał Janusz. Zgadzam się z tymi słowami, jak również ze słowami Rebusa, pościć to wypierać z siebie starego człowieka. Pozdrawiam ciepło

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #7 dnia: 13 03 2011 o 11:44:59 am »
No i właśnie jak pościć... czy w środy i piątki czy całe 40 dni. Od czego zacząć? Wiem wiem... modlitwa... próbuje ...skupić się na tym wszystkim.

Bogas - myślę, że post to nie jest kwestia "ile i jak?", ale "dlaczego?". Innymi słowy nie powinniśmy się skupiać na samej formule, ale na intencji - jeśli post jest podejmowany jako wyrzeczenie (czegokolwiek) z miłości do drugiej osoby, a przede wszystkim do samego Boga, sam będziesz wiedział w danym momencie, z czego i kiedy zrezygnować.

To Duch Święty daje światło, co powinniśmy sobie odmówić, aby wejść w głębszy wymiar miłości. Post to rezygnacja z RZECZY, aby lepiej dostrzegać OSOBY, to przygaszenie ZMYSŁÓW, by tym samym ożywić SERCE.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #8 dnia: 13 03 2011 o 20:42:01 pm »
Zgadzam się z tymi słowami, jak również ze słowami Rebusa, pościć to wypierać z siebie starego człowieka.

Nie do końca wypierać z siebie starego człowieka, automatycznie człowiek stary umiera w nas, kiedy pościmy. Post to coś więcej niż wyrzekanie się pewnych ulubionych rzeczy. Post to najwspanialsza broń na szatana. Tylko ten, kto pości prawidłowo, w pokorze, z czystym sercem zanurzonym w Jezusie, ze szczerymi intencjami pozna prawdziwą siłę postu z modlitwą. Pozna także siłę, jaką post porusza  moce ciemności. Post jest dla dojrzałych chrześcijan. Nie ma sensu się porywać na post, jeśli tego nie ma się na sercu.

Pierwszy post zrobiłem sam z siebie, bez doświadczenia, bez zrozumienia. Teraz z perspektywy czasu wiem, że tamten post był zwykłą głodówką i stratą czasu. Duchowy post to bardzo poważna sprawa. Nie jakieś tam bierki. Słowo, które pokazał Janusz - bardzo dobrze to opisuje i do tego Słowa trzeba dojrzeć duchowo.

Modlitwa to potężna broń, oczywiście używana w sposób właściwy. Natomiast post i modlitwa to już mega broń. Jeśli ktoś chce się nauczyć postu, to najlepiej z tym przyjść do Mistrza, do Jezusa. On wprowadzi umiejętnie.

Diabeł bardzo, bardzo boi się siły postu połączonego z modlitwą. Bo post, to wyrzeczenie i ciągła modlitwa. Nie jakieś tam głodzenie i od czasu do czasu wymówienie imienia Jezus.

W poście jesteśmy zdecydowanie bardziej duchowi, cielesność umiera namacalnie, jest przepiękna relacja z Bogiem, gdyż mamy łatwy dostęp do serca, umysł jest opróżniony ze śmieci. Jest się sam na sam z Bogiem, w swojej komnacie. Post bardzo przyśpiesza dojrzewanie duchowe, w jeden dzień można mieć wiele poznań, które bez postu w kilka lat można nie dostać.

Zbyt mało się mówi o sile postu w kościołach, a jak się mówi, to przekaz jest beznadziejny. Taki ogólny. Kościoły wiele tracą na tym. Właśnie się złapałem, że już dawno nie robiłem postu. Powinieniem do tego wrócić.
« Ostatnia zmiana: 13 03 2011 o 20:49:13 pm wysłana przez rebus »

Offline bogas33

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Moje miasto w zdjęciach.
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #9 dnia: 14 03 2011 o 00:00:33 am »
Tak, ale post jest utożsamiany z powstrzymaniem się od jedzenia mięsa. Dziś na przykład ser,ryby są dużo droższe niż nie jedna wędlina. Jak do tego podejść. Czy grzechem jest jedzenie mięsa w trakcie postu ? W piątek pościmy bo Jezus umarł na krzyżu ale czy niezbędnym jest żeby miało to wymiar niejedzenia mięsa czy po postu powstrzymanie się od jedzenia tego czego lubimy i wydawania pieniędzy na "widzi mi się"?
Warto też zapytać czy osoby które stać właśnie na najtańszą marketową "uzdatniana" wędlinę nie poszczą bo jedzą mięso? Jak na to spojrzeć ?
Czy jestem gotowy, tego nie wiem ale chce spróbować  :)
"Ex navicula navis"

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #10 dnia: 14 03 2011 o 08:36:49 am »
Czy grzechem jest jedzenie mięsa w trakcie postu ? W piątek pościmy bo Jezus umarł na krzyżu ale czy niezbędnym jest żeby miało to wymiar niejedzenia mięsa czy po postu powstrzymanie się od jedzenia tego czego lubimy i wydawania pieniędzy na "widzi mi się"?

Własnie o to mi chodziło w poprzednim poście, aby tę sprawę bardziej zindywidualizować i przede wszystkim odnieśc do sfery ducha, bo formalizm donikąd tu nie prowadzi. Jeśli pytasz jako katolik, to prawo kościelne zaleca powstrzymywanie się od niejedzenia mięsa tylko w piątki, a w całym poście (przez 40 dni) - sugeruje wewnętrzne wyciszenie i umartwienie indywidualne.

Osobiście uważam, że jeden dzień w tygodniu na powstrzymanie się od mięsa służy nie tylko duchowi, ale również ciału (oczyszczająco wpływa na organizm) - ale to już jest "produkt uboczny", bo głównym przesłaniem jest czasowe odcięcie się od zmysłowych przyzwyczajeń na rzecz wyostrzenia "zmysłów duchowych".

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #11 dnia: 14 03 2011 o 18:51:07 pm »
Tak, ale post jest utożsamiany z powstrzymaniem się od jedzenia mięsa.
Czy jestem gotowy, tego nie wiem ale chce spróbować 

Nie jesteś gotowy, ale kiedyś ten pierwszy raz musi być.  Pierwszy post był typową głodówką i przestałem, bo czułem, że wziąłem się za coś, o czym z początku nie miałem zielonego pojęcia. Strata czasu.

Aż któregoś dnia Pan mi kilka razy kładł na sercu, abym zaczął pościć. Kiedy czytałem wersety i natknąłem się na tematykę postu, poczułem wyrażnie, jak one żywo do mnie przemówiły w sercu. Potem przez pewną osobę przemówił, że mam pościć. Poczytałem trochę o poście, porozmawiałem z doświadczonymi osobami.

Piszesz, że post jest utożsamiany z powstrzymywaniem się od jedzenia mięsa. Szczerze mówiąc, kiedy poznałem sedno postu duchowego, do tej pory nie mogę zrozumieć, jaką rolę według kościoła odgrywa w tym wszystkim jedzenie (pomińmy w tym momencie mięso). Przecież jedzenie karmi ciało, więc nie ma całkowicie urwanego kontaktu z cielesnością. Tego nie mogę pojąć. Nawet w Słowie Jezus nie jadł, a tu taki babol w nauczaniu.

Post duchowy w prawdziwym znaczeniu, to zostawienie ciała, zostawienie jego pragnień, oczyszczenie umysłu z cielesnych śmieci. Pozostanie umysł czysty, pełen Słowa, modlitwy, w pełni skupiony i spragniony Bożej obecności. Rozmowa z Bogiem jest przez serce. Serce jest bardzo, bardzo gorące, ma się wrażenie, że te gorąco wypełnia pół pokoju. Tego się nie da opisać słowami.

Post 40 dniowy, tego jeszcze nie przerabiałem. Jednak ten post jestem pewien, że Pan sam da znać, kiedy można, powie, jak sie przygotować i sam przygotowuje nas i daje siłę. W ogóle uważam, że Bóg daje znać, że należy pościć, kiedy nasza dusza tego potrzebuje, albo ktoś inny, a my mamy pościć w jego intencji.

Po jakimś czasie post staje się nieodłącznym elementem na drodze duchowej. Akurat zaniedbałem to z powodu ostatnio bardzo krętej drogi. Za kilka dni powrócę do tego, kiedy nabiorę sił po przeziębieniu.

Jednak polecam, to naprawdę wspaniałe narzędzie do rozwoju duchowego. Bardzo ważne jest w poście nastawienie, cel, potrzeba. Nie ma telewizji, nie ma komputera, nie ma nic cielesnego. Dosłownie jesteśmy sam na sam z Bogiem. Cały ten czas podczas postu poświęcony jest w wielkim skupieniu Bogu, modlitwa i uwielbianie. Często Bóg kładzie wstawiennikom na sercu, aby w poście wstawiali się za kimś.

Offline bogas33

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Moje miasto w zdjęciach.
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #12 dnia: 14 03 2011 o 20:21:47 pm »
Właśnie dlatego tu piszę bo jestem poszukujący Boga i każdemu to podkreślam na swojej drodze... że nie jestem wierzący a poszukujący. Po części to sprawka mojego kumpla z L.O. który należy/ał do oazy. Po zażartej dyskusji przekonał mnie że nie ma osób wierzących niepraktykujących bo przecież wiara pcha nas do praktykowania czyli także do coniedzielnego uczestnictwa we mszy Św.
Korci mnie żeby pójść do kościoła na mszę w środku tygodnia, ale obawiam się tego, że na Mszy nie będę śpiewał i to złowi spojrzenia innych. ...wiem głupie.
Co do postu to nie jest tak że chce coś innym pokazać tylko dowiaduje się tych wszystkich spraw od was właśnie dlatego żeby samemu dla siebie spraktykować... nauczyć się tego. Jesteście po części moimi nauczycielami.
"Ex navicula navis"

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #13 dnia: 14 03 2011 o 21:03:50 pm »
Kiedyś siebie nazywałem wierzącym. Teraz każdy jest wierzący. Jeden wierzy w Boga, drugi we władzę, trzeci w siłę pieniądza, czwarty w diabła itd.

Obecnie jestem Chrześcijaninem. A raczej staję się nim. Chrześcijanin znaczy człowiek Chrystusowy. Z jego mentalnością, myśleniem, naśladowca Jezusa.

Bogas, na początku również poszukiwałem, podpytywałem u ludzi. Jednak naszedł taki moment, że musiałem dalej już samemu szukać. Krótko trwało szukanie u ludzi, dali mi pewne wytyczne odnośnie podstaw, ale i tak nie rozumiałem do końca. Dopiero, jak Bóg mi zaczął kłaść na sercu poprzez moją praktykę, dopiero wtedy następowało u mnie faktyczne zrozumienie. I automatycznie przypominało mi się, co mi mówili o tym kiedyś ludzie.

Offline bogas33

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Moje miasto w zdjęciach.
Odp: Witam Bogumił
« Odpowiedź #14 dnia: 14 03 2011 o 22:08:52 pm »
Może to też kwestia tego, że przyjmuje też wiarę jako to jak i w co wierzą inni. Widzę że można jednak w wierze nie poddawać się aż tak bardzo schematom.
"Ex navicula navis"