Autor Wątek: SENS  (Przeczytany 316 razy)

Offline GUNTRA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
SENS
« dnia: 14 10 2011 o 09:15:18 am »
MYSLE O SENS.ZYCIA.SMIERCI. WIECZNOSCI.tEGO, CO ROBIE LUB NIE ROBIE. MAM TYLKO I JEDYNIE ???????????
Szukam ( i znajduje:)) czym i z czego sie cieszyc!

Offline GUNTRA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: SENS
« Odpowiedź #1 dnia: 14 10 2011 o 09:21:32 am »
nO TAK, NIE PRZEDSTAWILAM SIE...JESTEM GUNIA, MIESZKAM POZA POLSKA, NA LOTWIE. Lubie Slowo. Ale w tej chwili jest dla mnie jakby zamkniete.Wiec szukam wsparcia
Szukam ( i znajduje:)) czym i z czego sie cieszyc!

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: SENS
« Odpowiedź #2 dnia: 14 10 2011 o 10:49:46 am »
Witaj Gunia - cieszę się, że do nas dołączyłaś (dołączyłeś?). Przepraszam za spam, któy się pokazał w otwartym przez Ciebie wątku (już go usunąłem). Ciekawy temat, choc szeroki i głęboki jak ocean - SENS ŻYCIA I ŚMIERCI. Być może nie wszyscy się tu ze mną zgodzą, ale myślę, że sensu śmierci nie da się traktować w oderwaniu od sensu życia i odwrotnie. Życie bez śmierci (w obecnym jego kształcie0 byłoby beznadziejne i pozbawione sensu. Podobnie śmierć bez nadziei na pełne życie. Co znaczy "pełne życie"? Czy pokładasz nadzieję w Ewangelii?...

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: SENS
« Odpowiedź #3 dnia: 14 10 2011 o 12:23:22 pm »
Gunia - dwa pytania, jeśli można:
1) jesteś kobietą czy mężczyzną?
2) skąd tak dobrze znasz język polski?

Offline GUNTRA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: SENS
« Odpowiedź #4 dnia: 14 10 2011 o 15:10:33 pm »
Gunia - dwa pytania, jeśli można:
1) jesteś kobietą czy mężczyzną?
2) skąd tak dobrze znasz język polski?
Pozdrawiam:) I odpowiadam :
jestem kobieta:)
Polski troche znam, bo przez pewien czas mieszkalam w Polsce

Wiesz, "pelne zycia" lub zycie Pelnia to temat, o ktorym ostatnio bardzo duzo mysle.Ale na razie nie znlazlam odpowiedzi. Troche ciemno. Jakby zabladzilam .
I nawet Slowo nie daje swiatla
Szukam ( i znajduje:)) czym i z czego sie cieszyc!

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: SENS
« Odpowiedź #5 dnia: 14 10 2011 o 15:48:02 pm »
Cytuj
Wiesz, "pełne życia" lub życie pełnia to temat, o którym ostatnio bardzo dużo myślę.Ale na razie nie znalazłam odpowiedzi. Trochę ciemno. Jakbym zabłądziła .
I nawet Słowo nie daje światła
Guntra  :),co to znaczy?Dlaczego jesteś Guntra?Jesteś na dobrej drodze i na pewno otrzymasz odpowiedź na swoje życie.Sensem/smakiem/ Twojego życia jest Jezus Chrystus i tylko w Nim ma sens Twoje umieranie.          Pozdrawiam Cię                janusz f. :)

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: SENS
« Odpowiedź #6 dnia: 14 10 2011 o 18:30:46 pm »
Gunia - przede wszystkim moje gratulacje z uwagi na dobrze opanowaną polszczyznę (z pewnością dla Łotyszki nie jest to łatwy język!). Widzę piękny awatar - domyślam się, że to Łotwa?...

Wiesz, "pelne zycia" lub zycie Pelnia to temat, o ktorym ostatnio bardzo duzo mysle.Ale na razie nie znlazlam odpowiedzi. Troche ciemno. Jakby zabladzilam. I nawet Slowo nie daje swiatla

Myślę, że najważniejszym krokiem do prawdy jest dokładnie to, co napisałaś. Brak pewności siebie, uznanie własnego błędu (wszyscy w nich grzęźniemy) to najbardziej otwarta postawa na przyjecie Chrystusa. A że "Słowo nie daje światła" - to stan przejściowy. Dzisiaj czytałem tekst z najnowszej ksiazki Tomasa Halika (czeski duchowny, może i na Łotwie jego ksiazki są wydawane?) - pisał on o ateistach, że nie tyle są ludźmi niewierzącymi, co NIECIERPLIWYMI :) Myślę, że klucz do prawdziwej mądrości leży właśnie w cierpliwości.

Offline GUNTRA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: SENS
« Odpowiedź #7 dnia: 14 10 2011 o 20:29:39 pm »
Cytuj
Wiesz, "pełne życia" lub życie pełnia to temat, o którym ostatnio bardzo dużo myślę.Ale na razie nie znalazłam odpowiedzi. Trochę ciemno. Jakbym zabłądziła .
I nawet Słowo nie daje światła
Guntra  :),co to znaczy?Dlaczego jesteś Guntra?Jesteś na dobrej drodze i na pewno otrzymasz odpowiedź na swoje życie.Sensem/smakiem/ Twojego życia jest Jezus Chrystus i tylko w Nim ma sens Twoje umieranie.          Pozdrawiam Cię                janusz f. :)

To moje imie:) Dawne, zwiazane z boginia ognia, jeszcze z wieku XII mniej wiecje. Od chrztu jestem Agnese czyli Agnieszka.
JEZUS jest sensem i smakiem, zgadzam sie. Tylko trudno tych ciemnosci wytrzymac...Zdaje sie, ze ON mysli, ze moge wiecej, niz daje rade... OK - On wie lepiej, zna mnie lepiej, zgoda.A co z miom czlowieczenstwem?
Daleko mnie do swietych i ich radosci z Krzyza i ciemnosci
Szukam ( i znajduje:)) czym i z czego sie cieszyc!

Offline GUNTRA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: SENS
« Odpowiedź #8 dnia: 14 10 2011 o 20:32:19 pm »
Gunia - przede wszystkim moje gratulacje z uwagi na dobrze opanowaną polszczyznę (z pewnością dla Łotyszki nie jest to łatwy język!). Widzę piękny awatar - domyślam się, że to Łotwa?...

Wiesz, "pelne zycia" lub zycie Pelnia to temat, o ktorym ostatnio bardzo duzo mysle.Ale na razie nie znlazlam odpowiedzi. Troche ciemno. Jakby zabladzilam. I nawet Slowo nie daje swiatla

Myślę, że najważniejszym krokiem do prawdy jest dokładnie to, co napisałaś. Brak pewności siebie, uznanie własnego błędu (wszyscy w nich grzęźniemy) to najbardziej otwarta postawa na przyjecie Chrystusa. A że "Słowo nie daje światła" - to stan przejściowy. Dzisiaj czytałem tekst z najnowszej ksiazki Tomasa Halika (czeski duchowny, może i na Łotwie jego ksiazki są wydawane?) - pisał on o ateistach, że nie tyle są ludźmi niewierzącymi, co NIECIERPLIWYMI :) Myślę, że klucz do prawdziwej mądrości leży właśnie w cierpliwości.


Mysle, ze drzwi mego serca nie sa zamkniete... tylko cierpliwosci rzeczywiscie  brakuje... I zdaje sie, ze ufnosci tez.

Tak,awatar - to starowka Rygi


Szukam ( i znajduje:)) czym i z czego sie cieszyc!

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: SENS
« Odpowiedź #9 dnia: 15 10 2011 o 00:00:54 am »
Cytuj
Od chrztu jestem Agnese czyli Agnieszka.
Agnieszko,to nie życie jest ciężkie lecz umieranie.Tak przynajmniej jest u mnie.Na co dzień nie jest mi łatwo utrzymać się na nogach.Kiedyś myślałem,że to życie mnie przygniata lecz wiem dzisiaj jakim piekłem/cierpieniem/jest brak życia w sobie.
Cytuj
Tylko trudno tych ciemnosci wytrzymac...Zdaje sie, ze ON mysli, ze moge wiecej, niz daje rade... OK - On wie lepiej, zna mnie lepiej, zgoda.A co z miom czlowieczenstwem?
Twoim człowieczeństwem jest Chrystus,który dzisiaj pragnie dać Ci Swojego Ducha byś mogła umierać i żyć każdego od nowa.
Cytuj
Daleko mnie do swietych i ich radosci z Krzyza i ciemnosci
Święty,który wie że jest święty już nie jest święty.Słowo mówi,że więcej radości jest w dawaniu a niżeli w braniu.Słowo daje nam klucz do szczęśliwego człowieczeństwa.                                Pozdrawiam Cię i proszę byś nie uciekała od Swojego krzyża,jakikolwiek by on nie był.                    janusz f. :)

Offline AdamS

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: SENS to MISJA
« Odpowiedź #10 dnia: 15 10 2011 o 15:32:26 pm »
Ciekawa historia z tym Twoim imieniem. A jak wolisz, byśmy do Ciebie mówili: Gunia czy Agnieszka?... Ryga jest przepiękna - nawet mały fragment widoczku to poświadcza!

Wracając do tematu, pozwoliłem sobie do niego dopisać coś, co ostatnio po głowie mi chodziło. Kiedy zobaczyłem w TV dokument o płynących do Afryki ewangelikach, ostrzelanych przez hitlerowski okręt wojenny, przyszła mi na myśl historia ocalenia całej załogi w rejsie Pawła Apostoła do Rzymu. Tam również nikt nie zginął, choć sprawa wydawała się przesądzona. Okręt płynący z Ameryki do Afryki otrzymał ponad 50 pocisków - nawet niemiecki kapitan nie mógł uwierzyć, że wobec takiego zniszczenia, prowadzącego do zatopienia jednostki, wszyscy przeżyli (!) Za cudem przemawiał również sam motyw podróży - pasażerami byli świeccy misjonarze (często całe ich rodziny), którzy postanowili zastąpić internowanych misjonarzy niemieckich.

Historia z Dziejów Apostolskich dotyczy również misji bardzo ważnej - misji, z jaką płynął św. Paweł, aby stanąć w Rzymie przed cesarzem i tam głosić ewangelię. A takich ocaleń jest więcej. W tej chwili przychodzą mi na myśl dwa inne: Wanda Półtawska, więźniarka Ravensbrück, wzięła sobie za cel ocalić od cierpienia i poniżenia młodą, wrażliwą dziewczynę - przeżyła, choć wiele z jej towarzyszek już za druty nie wyszło. ...Czy też niemiecki żołnierz spod Stalingradu – niejaki Kreutz – opowiadał, ze wobec panującej beznadziei oblężenia, skupił się na pomocy rannemu towarzyszowi - jakby nic innego wokół nie istniało - do dzisiaj nie wie, w jaki sposób znalazł się potem w samolocie wywożącym nielicznych szczęśliwców do Niemiec (reszta jego kolegów poszła na pewną śmierć)...

Wobec powyższych historii rodzi się odpowiedź na pytanie - co powinien robić człowiek, w obliczu trwogi i zagubienia? Ratunkiem okazuje się ratowanie innych. To, co czasem wydaje się być decyzją straceńca, okazuje się misją ocalającą własne życie - przede wszystkim w kontekście duchowym, ale życie podpowiada, że nie tylko...