O tak, te są wielkie.
Dotyczą one głównie mnie. Zacznę o zewnętrznych spraw.
Zmieniłem miejsce zamieszkania [włącznie z krajem] , pracę, postępuje inaczej wobec innych ludzi.
Teraz ważniejsze, wewnętrzne.
Uuuff, dużo by opowiadać, trwało to trochę czasu.
Musiałem zmienić się od środka.
I co najważniejsze zaakceptować to:
Że nie najważniejsze jest co ja chcę, tylko czego oczekuje ode mnie Pan Bóg.
Poznawanie Jego woli wobec mnie.
Pozdrawiam
ps. po akceptacji tych wewnętrznych, przyszło to co z zewnętrznych najbardziej oczekiwałem.