Dzwonił do mnie Zbyszek z prośbą o odciążenie go w tych sprawach z wszelkich funkcji, bo ma teraz sporo innych zadań. Myślę, że niebawem podejmie jakąś decyzję, którą przedstawi na Forum.
Kochani - bardzo przepraszam, że się nie odzywam, ale rzeczywiście trochę wciągnęły mnie nowe obowiązki i inne projekty (w tym również jeden związany ze slowo.pl). W związku z tym mam problem, ponieważ nie jestem w stanie moderować dyskusji. Nie śledzę jej również, więc tym trudniej jest mi ocenić kto powinien zajmować się moderacją.
Jeśli mogę coś zasugerować, to mam zaufanie do Adama i bardzo chciałbym, by dalej moderował forum. Wiem, że Adam czułby się lepiej, podejmując decyzję o ew. moderacji po skonsultowaniu sprawy z 2-3 innymi osobami. Z mojego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby Adam wybrał takie osoby z waszego grona (i fajnie, gdyby te osoby mogły pochodzić z różnych kościołów). Funkcja admina/moderatora nie jest przecież wieczna. Ludzie się wykruszają, pojawiają nowi. Ew. wybór danej osoby (a pominięcie innych) nie zamyka drogi, by aktywny uczestnik forum w przyszłości stał się moderatorem. Uważam, że taki organiczny sposób wyłaniania moderatorów jest lepszy od głosowania, choć głosowanie daje większy mandat do podjęcia zdecydowanych działań.
Głosowanie ma też tą wadę przy ew. niskiej frekwencji, że liczba głosów może być znikoma (np. 3-4 głosy za daną kandydaturą).
Podsumowując, nie mam dobrego rozwiązania, ale ponieważ ufam Adamowi, wolałbym by dobrał sobie moderatorów według własnego uznania.
Pozdrawiam serdecznie
Zbyszek