Autor Wątek: Muzyka niechrześcijańska?  (Przeczytany 3337 razy)

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Muzyka niechrześcijańska?
« Odpowiedź #45 dnia: 14 05 2011 o 09:58:46 am »
Kiedy wszystko idzie źle
 Wezwij mnie wezwij mnie
 Gdy znajomych tłum jak wróg odwróci się
 Wezwij mnie zjawię się

 Gdy Twój świat rozpada się
 Wezwij mnie wezwij mnie
 Czuję że dziś jak dziecko boisz się
 Wezwij mnie zjawię się

 Przeprowadzę Cię przez mrok
 Nie pozwolę ranić łzom
 I nie będziesz już się bać
 Przyjaciele po to są

 Kiedy już kiedy już Ci braknie sił
 Wezwij mnie wezwij mnie
 Boisz się że nie wesprze Cię już nikt
 Wezwij mnie zjawie się

 I pomogę z kolan wstać
 I zbudować nowy dom
 Znów poczujesz życia smak
 Przyjaciele po to są      A TO  piosenka Meca   Bogusława MELODIA TEŻ PIĘKNA, miłej soboty

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Muzyka niechrześcijańska?
« Odpowiedź #46 dnia: 26 06 2011 o 09:13:44 am »
Na zawsze ona, jedyna jedna,
 Nie zatrzyma tego nawet kevlar,
 Każdy jej taniec w moich ramionach,
 O eN A, ona wtulona,
 Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce,
 Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej,
 Niech to trwa, nigdy się nie kończy,
 Nawet śmierć nas nie rozłączy !

 Nie jesteś z tych , które na widok MC chcą ssać fiuta,
 Nie wiedziałaś, że nawijam, w dodatku brutal,
 Kocham patrzeć kiedy się nastukasz,
 Wiesz, że nie jaram, weź za mnie bucha,
 Głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni,
 A każdy z nich nie Deja Vi, a jamais vu,
 To co nasz łączy mówią na to fluidy,
 Chwila, jestem jak nitro, Ty to gliceryna,
 Nie wiemy, co nas jutro spotka,
 Nasze życie wiruje, jak kule w bębnie totolotka,
 Na razie z fartem, Twoje szczęśliwa ręka,
 Gdy rzucasz koścmi, wypada siódemka,
 To niedostępny dla innych wymiar,
 Kiedy ją trzymam nie wiesz co czuję,
 Odrywam się od myśli skażonych brudem,
 Ósmym świata cudem, nigdy brudem,
 Paryż, chemia zmieszana z potem,
 A potem na niemoralne rzeczy mamy ochotę,
 To tylko dla niej to, love me tender,
 Kiedy wynoszę ją ponad tęczę.

 Na zawsze ona, jedyna jedna,
 Nie zatrzyma tego nawet kevlar,
 Każdy jej taniec w moich ramionach,
 O eN A, ona wtulona,
 Tak drobne ciało skrywa tak wielkie serce,
 Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej,
 Niech to trwa, nigdy się nie kończy,
 Nawet śmierć nas nie rozłączy !

 Diabeł usiadł mi na stopę, pedał w podłogę,
 Czasy, kiedy życie nic dla mnie nie znaczyło było chwilą,
 Siłą, wyrywałem z serca miłość,
 Bez sensu, obraz, gaz w bocznym lusterku,
 To przed bez Ciebie było tylko po to, żebym,
 Mógł przeżyć to po już z Tobą,
 Co wczoraj pytaniem, dziś odpowiedzią,
 Samotność, niepewność więcej mnie nie śledzą,
 Czysta namiętność, halo ziemia,
 Bez zmarszczek na twarzy od siły ciążenia,
 Mógłbym jechać na przeciętych hamulcach,
 I wiedzieć, że w twarz nie wystrzeli mi poduszka,
 Umrzemy na śmierć, nic nie zabierze magii,
 Niech John Lenon zaśpiewa nam Imagin,
 W dzisiejszych czasach tylko to jest siłą,
 Spijam słowa z Twoich ust - bezwarunkowa miłość !

 Na zawsze ona, jedyna jedna,
 Nie zatrzyma tego nawet kevlar,
 Każdy jej taniec w moich ramionach,
 O eN A, ona wtulona,
 Tak drobne ciało skrywa tak wielkie serce,
 Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej,
 Niech to trwa, nigdy się nie kończy,
 Nawet śmierć nas nie rozłączy !

 Czy te oczy mogą kłamać? Jej oczy nie kłamią,
 Zabiłaby za mnie, zamordowałbym za nią,
 Nieśmiertelne dusze, przez każdą burzę,
 Aż ziemia się zatrzyma, ani chwili krócej,
 Na zawsze razem, czas dla nas nie tyka,
 Powłoka ozonowa, trudno, niech znika,
 Bez hajsu, brylantów, hajlajfu, merca,
 Impomderabilia to dzikość serca,
 Są tacy którym nie w smak, zawiść z oczu,
 Pierdolę, ich głosy z offu-,
 Chociaż to trzecia w nocy, a nie piętnasta,
 W klubie żadna z tych do pięt Ci nie dorasta,
 Na zawsze razem, przez świata odór,
 W podwiązkach nosisz rewolwery na moich wrogów,
 Bez Ciebie życie w mieście, przez tydzień deszczu,
 Wygląda nietrzeźwo, w zatęchłym powietrzu.

 Na zawsze ona, jedyna jedna,
 Nie zatrzyma tego nawet kevlar,
 Każdy jej taniec w moich ramionach,
 O eN A, ona wtulona,
 Tak drobne ciało skrywa tak wielkie serce,
 Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej,
 Niech to trwa, nigdy się nie kończy,
 Nawet śmierć nas nie rozłączy!

  młodzież tego słucha, ja pracuję z młodzieżą i mam młodież w domu, dlatego próbuję zrozumieć ich bunt

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Muzyka niechrześcijańska?
« Odpowiedź #47 dnia: 26 06 2011 o 09:16:36 am »
Synu, wytęż słuch to kilka szczerych słów
 Tutaj zwykła codzienność to nie fabryka snów
 Znów pod koniec miesiąca brakuje kilku stów
 To powtarza się tak często jak pełnia i nów
 Nigdy nie lubiłem psów, kościoła i rządu
 Długi ciągną się za ludźmi jak pogrzebowy kondukt
 To pierwsza linia frontu, wojenny taniec
 Świat jest głuchy na twoje łzy i łkanie
 Pamiętasz dojrzewanie? Niezapomniany klimat
 Pierwsze balety, amfetamina i tanie wina
 Blauki spędzone w kinach były całym naszym światem
 Pierwsza miłość i pierwszy foch przyjęty na klatę
 Za te wszystkie chwile z tamtych lat
 Za problemy, których nigdy nie jest brak
 Zdrowie brat tego nigdy za dużo
 A zdobyte wtedy nauki do dzisiaj nam służą


 Na pewno znasz takie noce ten destrukcyjny moment
 W którym każda myśl waży grubo ponad tonę
 I czy tego chcesz czy nie jesteśmy tacy sami ziomek
 Nasze serca pompują krew a łzy są słone
 Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli
 I jedyne co z tego mam to psychiczne blizny
 W okół nas wyścig szczurów rajd za bejmem
 I niektórzy go skończą jak Carradine z Cobain'em
 Zwykły szary dzień ludzie kolorują wódką
 Grosze brutto, rzeczywistość mamy smutną
 Rób to co robisz brat, świat jest dziki
 Nie pozwól żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim
 Licz tylko na siebie jeśli umiesz liczyć
 Bo mimo upływu lat nadal żyjemy w dziczy
 Zawsze jest chwila ciszy przed uderzeniem burzy
 Świat należy do odważnych, nikt nie pamięta tchórzy
 Niektórzy są głupi, chcą się zabić
 Sam zrozumiałem jak bardzo człowiek może być słaby
 Wszystkie wady tego świata tworzą moją poezje
 Więc wylałem frustracje nagrywając bezdech
 To bezsens chłopaku mimo całego syfu
 Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu.
 Bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo
 I niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często


 Nie chcę pierdolić bzdur jak masz żyć i co robić
 Niektórzy z nas już za życia kopią sobie groby
 Mijają doby, nie jesteś już taki młody
 Beztroska zamieniła się w walkę o dobrobyt
 Odwieczne schody, świat kłamstw i pleśni
 Wypij za tych co nie mogą i tych co odeszli
 Teoria orła i reszki, kwestia farta
 Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach
 Nic nie warta jest duma ludzi bez honoru
 Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób
 Gra pozorów, fałszywy uśmiech judy
 Kaprawe oczka, pasożyt pełen obłudy
 Czas wyczyścić brudy, niewielu to potrafi
 Choć każdemu z nas trupy wysypują się z szafy
 Nie chcę prawić morałów bo sam nie jestem święty
 W górę szkło, wypijmy za błędy ...            tego też to słoń wykonuje, zainteresowałam tymi tekstami panią Dyrektor mojego syna, otwarta kobieta, chwała PANU NA WYSOKOŚCIACH

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Muzyka niechrześcijańska?
« Odpowiedź #48 dnia: 26 06 2011 o 09:18:11 am »
 Ja z racji swoich przypadłości zdrowotnych przepadam za Grechutą