Na samym początku podziękuje Tobie Sebastianie, że przestawiłeś mi jak wygląda Twój kościół. Podoba mi się:) Skąd to pytanie? Chymn... Musiała bym opowiedzieć trochę o sobie, więc opowiem:):
Moja droga Z Bogiem zaczęła się kiedy miałam 11 lat. Ale często z niej zbaczałam, schodziłam, uciekałam, albo na siłę próbowałam coś do niej dodać, ją zmienić. Ale wróciłam na nią myślę że stabilnie. Wróciłam bo już nie dawałam rady, mówiłam w modlitwie że nie daję rady, że życie bez Boga jest dla mnie bez sensu, nienawidziłam siebie. I tego że odrzucam Boga(bo wiedziałam że On chce abym w Nim była) Nie można mieszać alkoholi mało i dużo procentowych, bo co się dzieje po wypiciu?
Następnego dnia, tuż po tej modlitwie natknęłam się na opowiadanie, które zmieniło moje życie i które zapoczątkowało moje odnowienie(
http://opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=39297 )
Dzięki temu opowiadaniu, poznałam ludzi, albo raczej człowieka z prawdziwego kościoła, autora tego opowiadania. Kościoła innego od katolickiego, pełnego ducha świętego i różnego.
http://zbor.wodzislaw.pl/index.php?id=4Powiem że byłam zrażona do kościoła katolickiego z powodu księdza od religii.
Autor tego opowiadania, pokazał mi biblię. Choć ją kiedyś czytałam, ale teraz pełnie ją rozumiałam( odłożyłam ją bo miałam w życiu nie miłe wydarzenia a propos bili, a dokładnie przez moją klasę, która mocno zniszczyła we mnie moją religijność i niszczyła do czasu, bo Bóg mnie z niej wybawił[wyciągnął po szczerych prośbach, co graniczyło z cudem, bo przenieśli mnie z najgorszej do najlepszej klasy, gdzie jest ze mną 31 osób a może być tylko 30]) tłumaczył i pokazywał prawdę.
Z dnia na dzień wracałam na drogę, czytałam biblię, rozmawiałam z Bogiem, zaczęłam znowu mu poświęcać dużo czasu, dyskutowałam z autorem i rozmawiałam z jego córką codziennie, szybko się od niej uzależniłam(nad czym ubolewam). Odnowiłam się.
Ten kościół, dużo mi pokazał(wystarczy posłuchać nagrania) tak że zapałałam chęcią dołączenia do podobnego kościoła, ale wtedy włączyli się rodzice...(ale to inna historia, może kiedyś to opisze). Aktualnie dołączyłam do katamaranu, młodzieży przykościelnej, najlepszego kościoła katolickiego w Gdańsku, a dzisiaj byłam pierwszy raz na spotkaniu scholi(to daje mi bliży kontakt z kościołem i z grupą katamaran i księdzem) i będę śpiewać sopranem i altem (buhahaha) nawet jest to możliwe, bo dla Boga nie ma niemożliwych rzeczy. Dziś raczej nie mogłam wydobyć z siebie sopranu tylko jakieś chrypliwe głoski...
Jest to duży ogół mojego dotychczasowego życia, gdyż mogę długo pisać, o tym jak zaczęłam inaczej patrzeć na świat, jak zaczęłam odrzucać od siebie to co ludzkie.
I stąd to pytanie:) Jeszcze nie tak niedawno chciałam pójść do kościoła właśnie podobnego do tego który mnie tak odmienił i tyle mi dał. Ale dziś twierdzę że po matulku, Bóg usadowi mnie we właściwym kościele i potrzebuję trochę czasu. Ale szczerze chciałabym uczestniczyć choć w jednym takim zgromadzeniu, te zgromadzenia, jak się słucha, to są piękne9mimo że trwają 2 godziny:O)
Dzięki

A jeszcze jedno kto mówił że jest ze szczecina?