Autor Wątek: JEZU UFAM TOBIE!  (Przeczytany 1983 razy)

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #15 dnia: 12 05 2011 o 21:37:09 pm »
Ja też ufam i wierzę Jezusowi i mam dylemat odnośnie zawierzenia Miriam,....Ona jako wybrana przez Boga religijna Żydówka nie szukała chwały dla siebie, powiedziała na wezwanie  anioła pańskiego tak i nie stawiała żadnych warunków,chyba,że jeden: SŁUCHAJ IZRAELU wiadomo kogo, Ona chwały nie szukała, mówiła SZEMA IZRAEL, ale myślała nie o sobie tylko o swoim umiłowanym synu

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #16 dnia: 13 05 2011 o 08:41:06 am »
młodzi ludzie odchodzą od BOGA , bo widzą obłudę, fałsz  a jedyne co im się proponuje to wyuczenie na pamięć katechizmu i modlitw, później jest impreza, podarunki i karawana idzie dalej...reakcją młodego człowieka jest bunt

Słusznie piszesz, Ewo. Dlatego tak ważne jest, byśmy potrafili być autentyczni - niezależnie od tego, w jakim rycie tradycji przyszło nam żyć. Walka z kwestiami zewnętrznymi (tradycją) niczego nie zmieni, jeśli duchowa odnowa nie dotknie nas na poziomie serca. Możemy odrzucić wszystko i zgorzknieć ...albo np. odrzucić katolicyzm i przejść do innej wspólnoty, traktując ją jako okopy walki z katolikami. Tylko czy nie oddalamy się tym samym od istoty wiary? Czy pomagamy tej nowej wspólnocie wzajemnie budować się w duchu?...

Nie chciałbym już wchodzić w kwestię maryjności, bo to jest sprawa tak subtelna, że wymaga duchowej empatii, aby zrozumieć intencję tych, którzy tą drogą podążają. Być może zastrzeżenia do pewnego "przerostu" zewnętrznej manifestacji tego rytu tradycji mają swoje podstawy, bo Maryja jest bardzo silnie wpisana w tzw. religijność ludową, gdzie czuje się silne akcentowanie samej obrzędowości, bez wchodzenia w treści teologiczne.

Warto jednak zauważyć, że Maryja jest też obecna w duchowości znacznie głębszej – tam traktowana jest jako Kobieta całkowicie zanurzona w Bogu - sama jej obecność pociąga nas ku Najwyższemu. Staje się dla nas żywym Drogowskazem, a wszelkie modlitwy o tzw. „maryjnym” charakterze, w istocie kierowane są ku jedynemu Bogu. Osobiście wolę bezpośrednią modlitwę do Boga, ale rozumiem tych, którzy próbują „uczepić się” płaszcza Maryi. Myślę, że nie powinniśmy tu czynić podziałów.

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp:JEZU UFAM TOBIE
« Odpowiedź #17 dnia: 13 05 2011 o 15:34:15 pm »
W tej nowej świątyni,którą jest Jego Ciało/J.2,21/,niema już oprócz Niego żadnego innego ołtarza/Mt.23,19/.Skoro zaś On sam składa w ofierze siebie jako żertwę doskonałą,to sam siebie uświęca/J.17,19/;jest On równocześnie kapłanem i ołtarzem.Tak więc łączy się z Ciałem i Krwią Pana,znaczy to łączyc się z ołtarzem,którym jest Pan,znaczy to zasiadac do Jego stołu/1Kor.10,16-21/.             janusz f. :)
Januszu, przy całym szacunku do Ciebie, czy nie uważasz,że używając takich akurat cytatów ze SŁOWA BOŻEGO , nikogo z tych, którzy są zagubieni, albo nie znają słowa odrzucisz od  wiary? Kto z tych młodych ludzi, jeszcze zbuntowanych zrozumie słowo żertwa? Ulituj się ...

Całkowicie zgadzam się z opinią Ewy. Twoje wypowiedzi Januszu mogą być niezrozumiałe nie tylko dla młodych i zbuntowanych, ale także dla przeciętnego uczestnika tego forum. Dla przykładu napiszę o moim ich odbiorze. Powiem szczerze, że gdybym była dziś na etapie poszukiwań, nie znała Jezusa i nie znała istoty wiary (nie religii) chrześcijańskiej, to Twoje dywagacje nie przybliżyłyby mnie ani o krok, a wręcz zniechęciły do chrześcijaństwa.
Ewa słusznie zwróciła uwagę na słownictwo jakim się posługujesz:
Cytuj
Żertwa – u dawnych Słowian ofiara całopalna składana na cześć bóstwa.
. Zdarzają Ci się też często inne "wpadki" słowne, trywialne określenia nielicujące z powagą poruszanych tematów - nie będę ich teraz przytaczała, chyba, że sobie tego zażyczysz. Dzięki temu, że moja wiara jest mocno ugruntowana na Słowie Bożym - tego typu wypowiedzi zniechęciły mnie TYLKO do udzielania się na tym Forum.
Dochodzę jednak do wniosku, że przez moje milczenie ktoś może pozostać "skołowany"...

Cytuj
W tej nowej świątyni,którą jest Jego Ciało/J.2,21/,niema już oprócz Niego żadnego innego ołtarza/Mt.23,19/.Skoro zaś On sam składa w ofierze siebie jako żertwę doskonałą,to sam siebie uświęca/J.17,19/;jest On równocześnie kapłanem i ołtarzem.Tak więc łączy się z Ciałem i Krwią Pana,znaczy to łączyc się z ołtarzem,którym jest Pan,znaczy to zasiadac do Jego stołu/1Kor.10,16-21/.

Posługujesz się wersetami wyrwanymi z kontekstu, nijak nie pasującymi do kwestii: czy człowiek może być ołtarzem, czy nie?
Czy to nie Ty krzyczałeś wcześniej, że nie wolno okładać się wersetami po głowach?... Więc po co dopasowujesz sobie na siłę wersety stosownie do własnych potrzeb?
Pozdrawiam :)
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #18 dnia: 13 05 2011 o 15:47:35 pm »
Ja też ufam i wierzę Jezusowi i mam dylemat odnośnie zawierzenia Miriam,....Ona jako wybrana przez Boga religijna Żydówka nie szukała chwały dla siebie, powiedziała na wezwanie  anioła pańskiego tak i nie stawiała żadnych warunków,chyba,że jeden: SŁUCHAJ IZRAELU wiadomo kogo, Ona chwały nie szukała, mówiła SZEMA IZRAEL, ale myślała nie o sobie tylko o swoim umiłowanym synu
Ewo, bardzo cieszy mnie Twój dylemat ;D bo to znak, że szukasz PRAWDY!
Odpowiedź na ten dylemat (i na każdy inny) znajdziesz w Słowie Bożym i tylko TAM
Pozdrawiam Cię cieplutko

ps. dobrze że zmieniłaś swój nick, bo już od dawna twoje wypowiedzi wskazywały na to, że jesteś coraz mniej zagubiona :) jednak " nie płacz ewka" brzmi tak jakoś ...zadziornie :-\
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #19 dnia: 13 05 2011 o 15:58:16 pm »
Papież Jan Paweł II (trzymajmy się poprawnej pisowni), poprzez zawierzenie swego pontyfikatu Maryi, zawierzył go tym samym Jezusowi Chrystusowi. Na wzór Maryi, która całkowicie posłuszna była woli Pana Boga - "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa! " (Łk 1), nie szuka swego. Która zawsze wskazuje na Jezusa Chrystusa, przykład wesela w Kanie Galilejskiej - "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie." . Ona zawsze prowadzi do Jezusa! 
To tyle woli uzupełnienia. Pozdr.
MagdaLeno, ale dlaczego Jan Paweł II (już trzymam się poprawnej pisowni :) i dziękuję za zwrócenie mi uwagi :)) musiałby szukać okrężnej drogi chcąc zawierzyć się Jezusowi Chrystusowi? Czy znalazł jakieś przesłanki ku temu w Biblii??? Czy jednak świadomie i celowo oddał się cały Marii, by, jako głowa krk, tym bardziej wzmocnić Jej kult w tym kościele??
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #20 dnia: 13 05 2011 o 16:09:51 pm »
Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia.

Naczyniem jest ten obraz z podpisem JEZU, UFAM TOBIE.

Nie znajdzie ludzkość uspokojenia dopokąd nie zwróci się z ufnością do mojego miłosierdzia.

Obiecuję dusza, która czcić będzie ten obraz nie zginie.

Obiecuję także już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinie śmierci, Ja sam bronić jej będę jako swej chwały.

Przez ten obraz udzielę wiele łask duszom.

Spojrzenie moje z tego obrazu jest takie, jak spojrzenie z krzyża.
"

(Słowa Chrystusa do s. Faustyny Kowalskiej - Płock 22 II 1931 r.)

podkreślenia moje


MagdaLeno, czy jesteś pewna, że Jezus, który ukazał się s.Faustynie Kowalskiej to ten sam Jezus, którego Biblia przedstawia jako Syna Bożego, Boga objawionego w ciele, Zbawiciela, Jezusa Chrystusa? Bo ja mam wrażenie, że Jezus s. Faustyny nie znał Dekalogu ???
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #21 dnia: 13 05 2011 o 18:10:41 pm »
Cytuj
Twoje wypowiedzi Januszu mogą być niezrozumiałe nie tylko dla młodych i zbuntowanych, ale także dla przeciętnego uczestnika tego forum. Dla przykładu napiszę o moim ich odbiorze. Powiem szczerze, że gdybym była dziś na etapie poszukiwań, nie znała Jezusa i nie znała istoty wiary (nie religii) chrześcijańskiej, to Twoje dywagacje nie przybliżyłyby mnie ani o krok, a wręcz zniechęciły do chrześcijaństwa.
Ewa słusznie zwróciła uwagę na słownictwo jakim się posługujesz:
hana,nikt z nas nie ma absolutnego patentu na zrozumienie usłyszanego słowa.Najprostsze słowo,którym się posługujemy u każdego z nas ma inny/osobisty/dźwięk.Wystarczy odrobinę pokory i dobrej woli by wejść w dialog z kimś kogo nie potrafię zrozumieć.Kto pyta nie błądzi.Słowa,którymi próbujemy wyrazić siebie nie zawsze trafiają na podatny grunt.Nawet Słowo Boże na siłę nie zakiełkuje na skale lecz potrzebuje żyznej gleby.Koinonia to przecież doskonałe miejsce do poznawania siebie,zbliżania się do siebie oczywiście na miarę naszej aktywności do której Cię gorąco zapraszam.                j.f.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Jezus Chrystus żywa Hostia
« Odpowiedź #22 dnia: 13 05 2011 o 18:25:02 pm »
hana; :)Żertwa to termin odnoszący się do ofiary to po prostu hostia (gr. thysia). Kiedy mówimy "hostia", myślimy często o białym opłatku - większym, przeznaczonym dla kapłana i mniejszym, komunikancie, przeznaczonym dla wiernych przystępujących do Komunii świętej. Termin hostia oznacza żertwę ofiarną. Żertwa to jest to, co jest całkowicie poświęcone. W czasach Starego Przymierza żeby coś mogło być ofiarą w sensie hostii musiało być wpierw zabite, zniszczone. Termin hostia pochodzi od starożytnego słowa "przebić włócznią", "zabić". Hostia jest więc tym, co zostaje złożone w ofierze przez zabicie. W Nowym Testamencie następuje wielka przemiana znaczenia tego słowa: hostią staje się zabity Jezus Chrystus. Nie jest to jednak ofiara martwa, bo On zmartwychwstał - jest to więc hostia żywa.                   j.f.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #23 dnia: 14 05 2011 o 11:57:29 am »
hano,posłuchaj tego;"Jezus mi powiedział, że najwięcej mu się przypodobam przy rozważaniu Jego bolesnej męki, i przez to rozważanie wiele światła spływa na duszę moją. Kto chce się nauczyć prawdziwej pokory, niech rozważa mękę Jezusa. Kiedy rozważam mękę Jezusa, to mi przychodzi jasne pojęcie wielu rzeczy, których przedtem zrozumieć nie mogłam. Ja chcę być podobna do Ciebie, Jezu, do Ciebie ukrzyżowanego, umęczonego, upokorzonego. Jezu, odbij na duszy i sercu moim swoją pokorę. Kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Ciebie wyniszczonego, takiego, jak Cię wskazuje prorok, jakby nie mógł w Tobie dostrzec postaci ludzkiej dla wielkich boleści. W takim stanie kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Boże wiekuisty i niezmierzony, co uczyniła z Ciebie miłość..." (Dz 267) i jeszcze to;" Dziś w czasie Mszy św. widziałam Pana Jezusa cierpiącego, jakoby konał na krzyżu, który mi rzekł: Córko moja, rozważaj często cierpienia moje, które dla ciebie poniosłem, a nic ci się wielkim nie wyda, co ty cierpisz dla mnie. Najwięcej mi się podobasz, kiedy rozważasz moją bolesną mękę; łącz swoje małe cierpienia z moją bolesną męką, aby miały wartość nieskończoną przed moim majestatem[/color]" (Dz 1512).Należy pamiętać,że szatan sam na drogę krzyża nie wejdzie a tym bardziej nie będzie nikogo z nas zachęcał do wpatrywania się w Krzyż Chrystusa.Hano,Jezus Chrystus jest jeden i ten sam dla nas wszystkich.Chrystus Faustyny to Chrystus prawdziwy,to również Twój i mój Chrystus oczywiście na miarę naszego wpatrywania się/zwracania się/ w stronę KRZYŻA.              janusz f. :)

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #24 dnia: 14 05 2011 o 12:55:15 pm »

Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają  moich przykazań. II Moj.20,4-6

Cytuj
Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia.

Naczyniem jest ten obraz z podpisem JEZU, UFAM TOBIE.

Nie znajdzie ludzkość uspokojenia dopokąd nie zwróci się z ufnością do mojego miłosierdzia.

Obiecuję dusza, która czcić będzie ten obraz nie zginie.

Obiecuję także już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinie śmierci, Ja sam bronić jej będę jako swej chwały.

Przez ten obraz udzielę wiele łask duszom.

Spojrzenie moje z tego obrazu jest takie, jak spojrzenie z krzyża."

(Słowa Chrystusa do s. Faustyny Kowalskiej - Płock 22 II 1931 r.)


Czy Bóg przeczy sam sobie?
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE! ciąg dalszy...
« Odpowiedź #25 dnia: 14 05 2011 o 13:19:09 pm »
... mało tego! Nasz Pan nigdy nie nalegał abyśmy byli poddani Jego autorytetowi. Nigdy nie powiedział: "Będziecie mi poddani". W tej sprawie zostawia nam wolny wybór: możemy Go przyjąć, bądź odrzucić!. Gdyby nasz Pan, Jezus Chrystus domagał się od nas posłuszeństwa, stałby się naszym nadzorcą i przestałby być dla nas Autorytetem. On nigdy nie żąda od nas posłuszeństwa, ale... gdy NAPRAWDĘ Go poznamy, natychmiast stajemy się (bo chcemy tego) Mu posłuszni. Wtedy ON staje się Panem naszego życia i jesteśmy w stanie Go adorować. BEZ NAKAZU. Od świtu do zmroku - z miłości, z wdzięczności - jeśli NAPRAWDĘ Go poznaliśmy.
Czy rozumiesz teraz Januszu, dlaczego Jezus, żyjący Zbawiciel, nie mógłby stawiać takich wezwań ani s. Faustynie, ani nikomu w ogóle?   To sprzeczne z Jego naturą.
Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J.10,30)
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #26 dnia: 14 05 2011 o 13:50:25 pm »
Cytuj
Czy Bóg przeczy sam sobie?
hano,Bóg w Jezusie Chrystusie staje niejako przeciwko Sobie.Nie tyle przeczy Sobie co odsłania przed nami bezmiar Swojej Istoty/Miłości/.Jak wiesz człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga czyli,każdy z nas nosi w sobie obraz Boży.Bóg w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym ukazał nam Swoje prawdziwe oblicze a tym samym w Swoim krzyżu daje nam jedyny obraz godny czci i chwały.Faustynie ani Bogu nie chodzi o płótno z wizerunkiem Chrystusa zmartwychwstałego ale o odkrycie w sobie,w swoim życiu i życiu innych duchowego obrazu Chrystusa/podobieństwa do Niego/ ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.Chodzi o osobistą metanoję/przemianę/z tego co materialne/widzialne/w duchowe/nie widzialne/.Tak samo jak kiedyś religijni Izraelici nie potrafili zobaczyć w Nazarejczyku Boga tak i dzisiaj  my sami trwamy mocno w materializmie i nie potrafimy duchowo spojrzeć wokół siebie.Zapewniam Cię,że nie w samym płótnie/obrazie/jest moc Bożego Miłosierdzia.Przypomnij sobie inny obraz,który w czasie Milenium wędrował po Polsce.Obraz został zaaresztowany przez ówczesne władze i uwięziony na Jasnej Górze to jednak nie zakłóciło uroczystości Milenium lecz jeszcze bardziej je ożywiło.Tak więc nie w samym obrazie jest źródło ludowego kultu.Tym źródłem jest tylko Jezus Chrystus,ten sam wczoraj i dziś.A tak między nami dzieci lubią oglądać obrazki. ;)                           Pozdrawiam Cię i życzę wolności od Prawa.                 janusz f. :)

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #27 dnia: 14 05 2011 o 14:43:35 pm »
Cytuj
A tak między nami dzieci lubią oglądać obrazki. Wink                           Pozdrawiam Cię i życzę wolności od Prawa.                 janusz f. Smiley

Pozdrawiam Cię również i życzę dobrej zabawy obrazkami :-X
hanna
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: JEZU UFAM TOBIE!
« Odpowiedź #28 dnia: 14 05 2011 o 15:28:43 pm »
Pozdrawiam Cię również i życzę dobrej zabawy obrazkami :-X hanna

Poczułem w tym trochę wzgardy, ale nic to, jak mawiał Wołodyjowski. Haniu, wszyscy powinniśmy być jak dzieci, a dzieci podchodzą do wszystkiego bardzo bezpośrednio - myślę, że z tym się zgodzisz. Wyposażeni jesteśmy w różne zmysły, które pozwalają nam na wielopłaszczyznowy kontakt z rzeczywistością. Dla jednego ważniejszy jest słuch - ten będzie w każdym dźwięku i słowie chwalił Pana (np. śpiewając i głośno modląc się na językach), inny będzie Go dostrzegał w zapachu kwiatów i powietrza po burzy (dla niego przyroda na każdym kroku głosi chwałę Najwyższego), jeszcze inny wpatrywał się będzie w oblicze Chrystusa (kontemplując Jego duchową obecność)... Jesteśmy różni i jako tacy powinniśmy się szanować.