W tej nowej świątyni,którą jest Jego Ciało/J.2,21/,niema już oprócz Niego żadnego innego ołtarza/Mt.23,19/.Skoro zaś On sam składa w ofierze siebie jako żertwę doskonałą,to sam siebie uświęca/J.17,19/;jest On równocześnie kapłanem i ołtarzem.Tak więc łączy się z Ciałem i Krwią Pana,znaczy to łączyc się z ołtarzem,którym jest Pan,znaczy to zasiadac do Jego stołu/1Kor.10,16-21/. janusz f.
Januszu, przy całym szacunku do Ciebie, czy nie uważasz,że używając takich akurat cytatów ze SŁOWA BOŻEGO , nikogo z tych, którzy są zagubieni, albo nie znają słowa odrzucisz od wiary? Kto z tych młodych ludzi, jeszcze zbuntowanych zrozumie słowo żertwa? Ulituj się ...
Całkowicie zgadzam się z opinią Ewy. Twoje wypowiedzi Januszu mogą być niezrozumiałe nie tylko dla młodych i zbuntowanych, ale także dla przeciętnego uczestnika tego forum. Dla przykładu napiszę o moim ich odbiorze. Powiem szczerze, że gdybym była dziś na etapie poszukiwań, nie znała Jezusa i nie znała istoty wiary (nie religii) chrześcijańskiej, to Twoje dywagacje nie przybliżyłyby mnie ani o krok, a wręcz zniechęciły do chrześcijaństwa.
Ewa słusznie zwróciła uwagę na słownictwo jakim się posługujesz:
Żertwa – u dawnych Słowian ofiara całopalna składana na cześć bóstwa.
. Zdarzają Ci się też często inne "wpadki" słowne, trywialne określenia nielicujące z powagą poruszanych tematów - nie będę ich teraz przytaczała, chyba, że sobie tego zażyczysz. Dzięki temu, że moja wiara jest mocno ugruntowana na Słowie Bożym - tego typu wypowiedzi zniechęciły mnie TYLKO do udzielania się na tym Forum.
Dochodzę jednak do wniosku, że przez moje milczenie ktoś może pozostać "skołowany"...
W tej nowej świątyni,którą jest Jego Ciało/J.2,21/,niema już oprócz Niego żadnego innego ołtarza/Mt.23,19/.Skoro zaś On sam składa w ofierze siebie jako żertwę doskonałą,to sam siebie uświęca/J.17,19/;jest On równocześnie kapłanem i ołtarzem.Tak więc łączy się z Ciałem i Krwią Pana,znaczy to łączyc się z ołtarzem,którym jest Pan,znaczy to zasiadac do Jego stołu/1Kor.10,16-21/.
Posługujesz się wersetami wyrwanymi z kontekstu, nijak nie pasującymi do kwestii: czy człowiek może być ołtarzem, czy nie?
Czy to nie Ty krzyczałeś wcześniej, że nie wolno okładać się wersetami po głowach?... Więc po co dopasowujesz sobie na siłę wersety stosownie do własnych potrzeb?
Pozdrawiam
