Autor Wątek: Jan Paweł II  (Przeczytany 1980 razy)

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #15 dnia: 13 08 2010 o 20:46:42 pm »
Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi
i Jego zbawczej władzy! Otwórzcie granice państw,
systemów ekonomicznych i politycznych,
szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się!

***

Niech zstąpi Duch Twój!
Niech zstąpi Duch Twój!
I odnowi oblicze ziemi... tej ziemi!
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #16 dnia: 22 08 2010 o 22:24:04 pm »
Tak na marginesie tego działu, powiem że jak byłam w Hiszpanii to odwiedził mnie we śnie Jan Paweł II. Był smutny patrząc pychę ludzi i na dzisiejszą młodzież, która odwróciła się od Boga i nawet nie chciała zaśpiewać barki, tylko śmiała się i w te pędy wyszła z kościoła w którym był Jan Paweł II, przy okazji przewracając ławki. Większość treści snu była osobista i odnosiła się do mnie i moich przemyśleń.
Jan Paweł II w moim śnie był rześkim staruszkiem, przyjaznym i otwartym. Pamiętam że przychodzili do niego wierni, a było ich niewiele i dawał im rady i rozmawiali z nim. Wy byliście wśród nich. I też moja rodzina. Cokolwiek powiedział to było bardzo mocne słowo.
Był to długi sen i piękny, w końcu mogłam sobie pogadać z papieżem:) i kiedy się obudziłam byłam bardzo szczęśliwa i zaszczycona.
(Ten opis jest skrótem mojego snu, opisałam go ręcznie na kilka stron zeszytu tuż po obudzeniu)
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

AdamS

  • Gość
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #17 dnia: 23 08 2010 o 10:05:43 am »
Paulino, zawsze ciekawiła mnie symbolika snów, a ten, o którym piszesz jest dość ciekawy ze względu na swą symbolikę. Oczywiście od razu wyjaśniam, że nie sięgam po żadne senniki, któe są dla mnie bzdurą. Jednak myślę, że sny są wspaniałą bramą do podświadomości, do swego autentycznego "ja" - pod warunkiem, że zawarte w nich treści odczytujemy przez pryzmat wiary i prawdy o sobie samym.

Każdy ma odrębny klucz do symboliki własnych snów, choć pewne obrazy miewaja charakter uniwersalny. W Twoim śnie pojawia się śmiech (jako wyraz ignorancji i zagłuszania Słowa) oraz poprzewracane ławki (jako obraz ucieczki od Prawdy i wynikającego z tego spustoszenia). Zawsze gdy człowiek ucieka od prawdy o samym sobie, przewracają się jakieś "ławki"...

Dziękuję, że podzieliłaś się z nami tą osobistą wizją.
Adam

Offline MagdaLena

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 145
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #18 dnia: 4 04 2011 o 18:52:39 pm »
Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”.
Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.


Gdańsk, 12 czerwca 1987
Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz! ks. Piotr Pawlukiewicz :-)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 904
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #19 dnia: 5 04 2011 o 18:07:35 pm »
Karol Wojtyła w moich oczach przeszedł zwycięsko nie jedne Westerplatte.Zastanówmy się na czym polegało zwycięstwo garstki żołnierzy na Westerplatte.Ich zwycięstwem była porażka,kapitulacja.Wycieńczeni,opuszczeni,bez szans na dalsza obronę idą do swoich nieprzyjaciół w niewolę.Nasza sytuacje jest podobna.W religijnym zapale jesteśmy gotowi walczyć,bronić się a nawet oddać swoje życie za wiarę,za Kościół,za Biblię.Nasza religijność jest gotowa wycisnąć z nas ostatnią kroplę krwi by pokazać nas w gronie bohaterów.Moje Westerplatte zaczyna się wraz z moją kapitulacją.Moje Westerplatte to zgoda na niewolę w obozie moich nieprzyjaciół.To miłość w wymiarze Chrystusowego krzyża.To przejście z pozycji wojownika do pozycji niewolnika.Bo ja to stary człowiek,który potrzebuje umierać dla siebie by żyć dla innych.I w końcu moje Westerplatte to poddanie się Jezusowi Chrystusowi,to zawierzenie Mu kosztem rezygnacji z siebie.J.P.II. doskonale wiedział co mówi będąc na Westerplatte.                   Pozdrawiam                     janusz f. :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 904
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #20 dnia: 24 04 2011 o 13:04:05 pm »
"Zmartwychwstanie Chrystusa jest najbardziej przełomowym wydarzeniem w ludzkich dziejach.To wydarzenie przyniosło wszystkim nową nadzieję:od tej pory miec nadzieję nie znaczy już czeka na coś,co ma się dopiero wydarzy.Znaczy byc pewnym,że to się już dokonało,ponieważ Pan zmartwychwstał i króluje żywy!".                   Pozdrawiam paschalnie              janusz f. :)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 774
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #21 dnia: 24 04 2011 o 13:42:40 pm »
Znaczy byc pewnym,że to się już dokonało,ponieważ Pan zmartwychwstał i króluje żywy!".

Wiara - pewność. Wiara w Słowo, w Prawdę, w moc zmartwychwstania. Co dla ludzi niemożliwe, u Boga wszystko jest możliwe.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 904
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #22 dnia: 1 05 2011 o 18:03:10 pm »
"Kraków to miasto żarliwego i dojrzałego katolicyzmu. (...) Zielonoświątkowcy znaleźli w tym mieście nieoczekiwanego przyjaciela. Pewnego razu, gdy jeden z braci, pracujący na dworcu PKP jako tragarz, pomagał wsiąść do pociągu jakiemuś duchownemu, usłyszał od kolegów: - Wynoś się stąd, kociarzu, nie widzisz, że to jest nasz biskup? Podróżnym okazał się Karol Wojtyła, który zapytał zaraz o przyczynę tego ataku. Gdy wyjaśniono mu, że pomagał mu >>innowierca<<, biskup rozpoczął z nim rozmowę. Skorzystał z jego pomocy także w drodze powrotnej, znów ucinając sobie z nim pogawędkę. Podczas drugiego spotkania wypytał go dokładniej, kim jest i gdzie mieszka, a po pewnym czasie odwiedził swojego bagażowego w jego mieszkaniu przy ul. Na Gródku. Długo rozmawiał z nim i jego żoną o Biblii, wierze i zielonoświątkowych nabożeństwach.

Wojtyłę pamiętała też siostra Julia. Za młodu wyjechała do Rosji, gdzie spotkała ewangelicznych chrześcijan. Ci dali jej Pismo Święte i wyjaśnili, na czym polega droga zbawienia. Julia nawróciła się i pokochała Jezusa. Była w ich zborze szczęśliwa. Gdy wróciła po latach do Krakowa, jej rodzina była przerażona, że babcia zmieniła wiarę. Julia czytała Pismo Święte, modliła się o każdą sprawę, chodziła na nabożeństwa do zboru i ciągle była radosna. Rodzinie udało się zaprosić do domu jakiegoś księdza. Poprosili go, żeby pomógł im nawrócić babcię. Ksiądz uważnie ich wysłuchał, a potem rozpoczął z Julią długą rozmowę. Gdy wychodził, poradził jej najbliższym, aby zostawili babcię w spokoju. Od tego czasu Julia cieszyła się u swych krewnych wielkim szacunkiem. Ksiądz nazywał się Wojtyła. Po wielu latach został papieżem".

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75515,8201782,Nieznany_Karol_Wojtyla.html#ixzz1L7YbNKlG

Offline AdamS

  • Administrator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 568
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #23 dnia: 2 05 2011 o 09:39:11 am »
Janusz dał wspaniałe świadectwo wzniesienia sie ponad samą religijność. Wczorajsza beatyfikacja Jana Pawła II była dla mnie przyczynkiem do różnych refleksji – z jednej strony czułem radość, że w ten sposób przypieczętowany został bardzo ważny pontyfikat, otwierający Kościół na ekumenię, odważne apostolstwo i wrażliwość na ludzką biedę. Z drugiej zaś strony towarzyszyły temu obawy, żeby postać Papieża nie została zamieniona w posąg, któremu oddaje się cześć, a przy którym ginie gdzieś samo słowo, które zawsze powinno być kierowane - za Janem Pawłem - ku Chrystusowi przez pochylenie się nad człowiekiem i ku człowiekowi przez wymiar ewangelii Chrystusa...

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 368
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Jan Paweł II
« Odpowiedź #24 dnia: 3 05 2011 o 21:24:23 pm »
Dokładnie, ludzie powinni przez Jana Pawła II patrzeć na Chrystusa, na Miłość. Nie powinien przesłaniać Tego Który Jest Najważniejszy. Niektórzy mogą się w tym zagubić..

    Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.


"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)