Autor Wątek: Skuteczność modlitwy  (Przeczytany 1234 razy)

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Skuteczność modlitwy
« dnia: 14 12 2011 o 13:47:50 pm »
Prości ludzie mawiali kiedyś "kto raz dziękuje, dwa razy prosi" - myślę, że te słowa dotykają samej głębi tego, czym jest modlitwa. Modlitwa powinna być najpierw dziękczynieniem i zawierzeniem - i dopiero w tym kontekście można kierować konkretne prośby. Nie chodzi o tłumienie własnych potrzeb, ale o zauważenie ich w świetle Bożego planu, którego nigdy do końca nie znamy...

Czasem spotyklam się z postawą niejako "przymuszającą" Boga do pewnych działań. Byłem świadkiem publicznych i bardzo spektakularnych  modlitw o uzdrowienie zewnętrzne osób, które mimo to nie wyzdrowiały. Widac Bóg miał wobec nich inne plany. Jednak osoby te, pozostając w swej chorobie, miały jakieś poczucie winy, że powodem braku reakcji ze strony Boga jest ich grzech, że nie potrafią we właściwy sposób zawierzyć... Nie chcę nikogo oceniać, bo każdy ma własną drogę duchową i osobisty sposób kontaktu z Bogiem. Ciekaw jednak jestem Waszej opinii na ten temat.

Czy zanosząc do Boga jakiekolwiek prośby, możemy "domagać się" ich spełnienia? Czy np. modląc się o czyjeś zdrowie mamy prawo oczekiwać zewnętrznego uzdrowienia w taki sposób, jakby to był pewnik? A może każda modlitwa powinna być nastawiona wyłącznie na rzeczywistość duchową? Może to co zewnętrzne, powinniśmy zatopić w niemej ufności? Jak myślicie?...

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #1 dnia: 14 12 2011 o 19:59:10 pm »
W swoim życiu przeżyłam sytuację kompletnej bezradności wobec uciążliwości , która mi dokuczała parę lat. Przyszedł moment kulminacyjny i przyjęłam to cierpienie i w bardzo zaskakujący sposób  zostałam uzdrowiona.

Zaciekawił mnie ten fragment Danusiu. Cierpienie przyjęłaś, czyli zaakceptowałaś w pełni, pogodziłaś się z tym, tak mam to rozumieć, czy dobrze Cię odbieram?

Czy przyjęłaś je w zwyczajnej sytuacji rozmyslając o tym, czy może w modlitwie wyznałaś Bogu, że akceptujesz, godzisz się z tym?

Czy poprzez akceptację w taki sposób oddałaś wszystko Bogu w sensie, niech się dzieje wola Twoja? Pełne zawierzenie?
« Ostatnia zmiana: 14 12 2011 o 20:00:49 pm wysłana przez rebus »

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #2 dnia: 15 12 2011 o 00:51:54 am »
Tak, bardzo nas kocha, nie ma względu na osobę, dla Ojca wszyscy są jednacy. I to jest piękne.

Masz rację, na cierpienie nie powinniśmy się godzić. Im więcej słucham różnych świadectw, to pozostaje nam wiara i modlitwa. Mnóstwo sytuacji, wiele rozwiązań, jakie Bóg stosuje, aby nas zbliżyć do Niego i przez nas jest to praktycznie nie do objęcia rozumem, Jego mądrość i miłość przewyższają naszą pojemność kolosalnie.

Dziękuję Danusiu. :) Niech Bóg Cię błogosławi.

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #3 dnia: 29 12 2011 o 12:32:28 pm »
Masz rację, na cierpienie nie powinniśmy się godzić. Im więcej słucham różnych świadectw, to pozostaje nam wiara i modlitwa.

Ale przecież wiara i modlitwa nigdy nie nabiorą głębi, jeśli człowiek zamknie się na cierpienie. Być może tu również grzęźniemy w wieloznaczności pojęcia "cierpienie". Warto więc to rozwinąć.

Jeśli kobieta przed świętami dowiaduje się, że jej ukochany mąż ginie na wojnie w Afganistanie, to czy nie cierpi? Gdy ktoś nagle dowiaduje się o zdradzie swego małżonka, to nie cierpi? Już nie wspomnę o wielu chorych przykutych do łóżka. Oni wszyscy nie mogą uciec od swego cierpienia - mogą je tylko ofiarować Bogu, nadając tym samym sens temu cierpieniu.

Tu nie chodzi o cierpiętnictwo (obnoszenie się ze swym cierpieniem), nie chodzi też o żaden masochizm (poszukiwanie cierpienia) - chodzi o przyzwolenie na to, by wola Boża spełniała się w naszym życiu, niezależnie od tego, co nas spotyka...

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #4 dnia: 29 12 2011 o 19:27:16 pm »
Cytuj
Ale przecież wiara i modlitwa nigdy nie nabiorą głębi, jeśli człowiek zamknie się na cierpienie. Być może tu również grzęźniemy w wieloznaczności pojęcia "cierpienie". Warto więc to rozwinąć.
Adamie, cierpienie rodzi się wskutek napięcia czy rozdźwięku, jaki zachodzi między stanem, w jakim ktoś się znajduje, a tym, w jakim powinien czy chciałby być. Cierpienie wypływa bowiem z konfrontacji tego, kim się jest i w jaki sposób się jest (egzystuje), z tym, kim się powinno czy chciałoby się być. Można powiedzieć, że zachodzi tu pewne napięcie czy rozdźwięk między tym, do czego człowiek został stworzony, a tym, co ktoś aktualnie przeżywa, co się w nim dzieje (w danej chwili i w określonych okolicznościach, w jego ciele i w jego duchu) oraz tym, czym człowiek sam z siebie chciałby być, co chciałby przeżywać, co widzi jako konieczny przejaw lub warunek swego życia, realizacji czy przeżywania siebie, by mógł czuć się wolnym i szczęśliwym według swoich wyobrażeń.
Cytuj
Jeśli kobieta przed świętami dowiaduje się, że jej ukochany mąż ginie na wojnie w Afganistanie, to czy nie cierpi? Gdy ktoś nagle dowiaduje się o zdradzie swego małżonka, to nie cierpi? Już nie wspomnę o wielu chorych przykutych do łóżka. Oni wszyscy nie mogą uciec od swego cierpienia - mogą je tylko ofiarować Bogu, nadając tym samym sens temu cierpieniu.
Cierpienie ma sens tylko w świecie naszej religijności natomiast prawdziwa wiara uwalnia nas od cierpienia/daje odpowiedź na ból, który nas spotyka. Dobre przykłady podałeś. W ostatnim numerze "Niedzieli" jest świadectw rodziców chłopca, który dzień po dniu umierał. Trwało to przez jedenaście lat. Mimo ogromnego bólu swojego syna rodzice są szczęśliwi, że mogli być razem ze swoim dzieckiem.
Cytuj
- chodzi o przyzwolenie na to, by wola Boża spełniała się w naszym życiu, niezależnie od tego, co nas spotyka...
Sam pokazałeś gdzie jest granica cierpienia.                         janusz

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #5 dnia: 30 12 2011 o 09:01:04 am »
Janusz - po Twojej wypowiedzi widzę, że chyba stosujemy inną miarę do tego samego słowa. W świetle Twojej definicji cierpienia zastanawiam się, czy Jezus nie cierpiał? Tylko, że taka definicja diametralnie rozmija się z powszechnym stosowaniem tego terminu. Czy więc ma to sens? Czy nie lepiej powiedzieć: cierpienie istnieje również wobec wiary, ale ofiarowane Bogu, przemienia się w postać, która napełniona jest sensem i miłością... Myślę, że takie stwierdzenie jest bardziej czytelne niż negacja.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #6 dnia: 30 12 2011 o 16:05:50 pm »
Cytuj
Janusz - po Twojej wypowiedzi widzę, że chyba stosujemy inną miarę do tego samego słowa.
Cierpienie – według definicji – to stan psychiczny, który jest reakcją człowieka na ból fizyczny albo psychiczny, spowodowany np. niedomaganiem organizmu, niemożnością zrealizowania wytkniętego sobie celu albo przeżyciem doznanej przykrości. W relacji do Boga cierpienie zyskuje wymiar duchowy, a specyficzny rys nadaje mu chrześcijaństwo.
Cytuj
W świetle Twojej definicji cierpienia zastanawiam się, czy Jezus nie cierpiał?
Adamie, człowiek znajduje się w stanie, w którym - ze względu na grzech - zasługuje na nieakceptację, ale sam tego stanu nie może przyjąć i potrzebuje akceptacji, stąd też cierpi. Nie znaczy to, że Bóg go nie akceptuje, ale człowiek nie wie, iż Bóg go akceptuje takim, jakim jest, dlatego szuka akceptacji innych ludzi i zmierza do samoafirmacji. W relacjach z innymi powoduje to cierpienie, a przynajmniej stwarza taką okazję. Dlatego  można powiedzieć, że zbawcze dzieło Jezusa będzie polegało na tym, że stanie On wśród odrzuconych - aż do przyjęcia krzyża. Przeżyje więc cierpienie, to najbardziej absurdalne i niezasłużone, i w tym stanie objawi fakt, że Bóg Jego – jako odrzuconego nie odrzucił. Stąd płynie Dobra Nowina skierowana do ludzi dotkniętych cierpieniem, poczuciem braku akceptacji.                                    janusz  :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #7 dnia: 30 12 2011 o 18:29:27 pm »
Cytuj
Tak więc nie będę szczęśliwa , bo i nie wolna będąc częścią  ludzkości.  To dopiero dylemat.
Danusiu, a co to znaczy szczęśliwym byc? Ot zwykłe pytanie. ;)                janusz :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #8 dnia: 31 12 2011 o 12:08:55 pm »
Cytuj
Niestety januszu,  tutaj  sam sobie odpowiedz,  bo ja nie wiem, co jest  Twoim obrazem szczęścia, do którego dążysz ?
Pytałem o twoje szczęście. Dla mnie szczęśliwym być to być jednym ciałem z żoną w Chrystusie. ;)                        janusz :)

Offline Maryla

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Skuteczność modlitwy
« Odpowiedź #9 dnia: 31 12 2011 o 13:29:24 pm »
Jeśli wolno mi się wtrącić, na temat szczęścia ;) :
Moim szczęściem być blisko Boga. Pokładam w Panu, w Bogu nadzieję moją. (Psalm 73,28) :)