Autor Wątek: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów  (Przeczytany 842 razy)

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Kochani, mam do Was dzisiaj dwa pytania. Pierwsze: czym jest dla Was modlitwa kontemplacyjna? I drugie - jak rozumiecie te słowa:

"Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie" (Mt 18,10).

Szczególnie chodzi mi o to, co podkreśliłem...

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #1 dnia: 2 10 2011 o 20:39:32 pm »
Adamie, jeśli chodzi o modlitwę kontemplacyjną, to nigdy się nie zastanawiałem nad tego typu określeniami. :) Ale chcę Tobie jakoś pomóc nie moimi rękoma, czyli poszperałem na google i znalazłem link, który podam. Tam są opinie innych ludzi. Może pomogę Tobie w taki sposób?

http://modlitwa-kontemplacyjna.blogspot.com/


Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #2 dnia: 3 10 2011 o 01:18:10 am »

Aniele Boży, Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.
Rano, w wieczór, w dzień i w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy.
Strzeż duszy i ciała mego
I doprowadź mnie do żywota wiecznego.
Amen.
                                                 janusz f. :)                   

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #3 dnia: 3 10 2011 o 01:41:13 am »
Adamie, modlitwa kontemplacyjna nie ma podstaw w Biblii; tzn. nie ma w Biblii takiego miejsca, które zachęcałoby do tego typu modlitwy. Poza tym, jak wiemy, modlitwa to rozmowa z Bogiem, żywa społeczność z Nim. Modlitwa kontemplacyjna już z samego założenia jest jej zaprzeczeniem-  ponieważ w kontemplacji chodzi o mistyczne doświadczanie Boga. A więc są to praktyki sprzeczne z nauczaniem biblijnym na temat modlitwy.
Bóg chce usłyszeć od nas słowa wypływające z naszego serca gdy kierujemy nasze myśli uwielbienia, prośby i dziękczynienia. Jeśli natomiast chcemy usłyszeć, co Bóg ma nam do powiedzenia, to powinniśmy skupić swą uwagę na słowach na Pisma Świętego.

Odnośnie aniołów, to znowu, swą wiedzę możemy opierać tylko na Słowie. Biblia mówi, że są to duchy służebne.
Jeśli chodzi o podany przez Ciebie werset (Mat.18,10) to faktycznie, wydaje się on być mało zrozumiały, ale gdy czyta się go w kontekście (mówiącym o gorszeniu bliźnich), nabiera sensu. Wg mojego rozumienia, aniołowie  zawsze wpatrujący się w oblicze Ojca,  służą przede wszystkim Bogu w niebie, i czekają na Jego rozkazy. Wszechmocny Bóg widzi każdego wierzącego w każdej chwili, i Sam doskonale wie kiedy potrzebujemy interwencji anioła. Ponieważ aniołowie bez przerwy patrzą na Jego oblicze, więc są zawsze gotowi, by na Jego wskazówki pomagać „tym małym” wierzącym w Niego. Dla mnie znamienna tu jest  natychmiastowa gotowość, niekwestionowane posłuszeństwo aniołów wobec Bożych nakazów. Nie działają nigdy "na własną rękę", więc nie są naszymi stróżami; to Bóg nas strzeże.
Podkreśla to werset 11: "Albowiem Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło."
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #4 dnia: 3 10 2011 o 09:34:38 am »
Dziękuję Wam, kochani za podzielenie się swoim osobistym podejściem do modlitwy kontemplacyjnej. Szczególnie dziękuję Sebastianowi, który - jak widzę - coraz częściej porusza się zupełnie ponad wszelkimi podziałami i schematami - to mnie bardzo cieszy! A niestety podążanie za utartymi we własnym środowisku schematami czy stereotypami często budzi uprzedzenia - tak również jest w tym przypadku. Pytanie zadałem nie po to, by prowokować do jakiejś kolejnej dyskusji, ale by przybliżyć (również sobie samemu) istotę kontemplacji, która wcale nie jest sprzeczna z Biblią.

Choć samo słowo "kontemplacja" może komuś sugerować osobliwe "czary-mary", prowadzi w zupełnie inną stronę - w krainę totalnej prostoty. Kontemplacja jest jest niczym innym, jak pozbawionymn słów aktem oddania w duchu absolutnej ufności. Wyzbycie się słów nie musi oznaczać dosłownie rozumianego milczenia - Janusz podsunął przykład modlitwy, która ma taki właśnie charakter: nie koncentrujemy się tu na samej logice słowa, ale na czystym ZAWIERZENIU, że Bóg przez swych aniołów może nas osłonić od wszelkiego zła. To stara modlitwa uczyła dzieci  zawierzenia od najwcześniejszych lat.

Odnoszę wrażenie, że człowiek wchodząc w rozumowanie czysto teologiczne (w tym również zawiera się logika oparta na samej Biblii), może czasami zatracać zdolność takiej bezpośredniej ufności. Szuka jakiejś "mocy i recepty" w świętych tekstach - szuka sposobu jak się ocalić - zapominając, że tylko żywy Bóg jest naszym OCALENIEM. Biblia jest ważnym drogowskazem, ale przecież nie stanowi talizmanu - nawet w samym słowie nie ma mocy zaklinania swej łączności z Bogiem - tylko w ufności, którą wyraża właśnie modlitwa kontemplacyjna. Najprostszą tego rodzaju modlitwą dla mnie osobiście jest powtarzanie słów "Jezu ratuj", "Jezu, ufam Tobie" lub "Jezu prowadź" - w tych spontanicznych westchniueniach zawarta jest postawa zawierzenia, wobec której bledną wszelkie mądrości i teologiczne podziały.

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #5 dnia: 3 10 2011 o 12:59:29 pm »
  Hana  a nie uważasz że te slowa Boga z psalmu ...aniolom dał rozkaz , żeby go strzegli... dają nam prawo do wierzenia w taką tez rolę aniołOw?

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #6 dnia: 3 10 2011 o 17:36:05 pm »
Słowo mówi o roli aniołów, które być może są przy nas, są posłańcami, np. anioł Gabriel. inny anioł- Archanioł Michał, książę wojsk niebiańskich itd. Każdy ma swoją rolę. To jest Królestwo Boże, ze swoją administracją. Tak samo, jak u nas. Hierarhia, władza i posłuszeństwo wobec zwierzchników. Porządek administracyjny.

Słowo mówi jedną ważną rzecz, w sumie dwie rzeczy. Jedna, to nikogo nie mamy przed Bogiem, w tym aniołów. Druga rzecz, chyba to jest w apokalipsie Jana, gdzie pada na kolana przed aniołem, a anioł mówi do niego, żeby wstał natychmiast i tego nie czynił, bo jest tylko sługą.

 Bóg nas strzeże i On posyła swoje "narzędzia" do różnych sytuacji. Nie wiem, jakie role spełniają anioły, nie wgłębiałem się w Słowie w ten temat i czy w ogóle pisze o tym gdzieś szerzej. Natomiast każdego dnia jest ze mną Duch Św., czyli Duch Ojca. Jeśli anioły mają jakieś role do spełnienia odnośnie mojej osoby, ok, nie ma sprawy. Niech robią, to co Ojciec im zlecił. Natomiast uwielbienie, dziękczynienie i modlitwę kieruję tylko wyłącznie do mego Stwórcy i do mego Zbawiciela.


« Ostatnia zmiana: 3 10 2011 o 17:40:04 pm wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #7 dnia: 3 10 2011 o 18:27:33 pm »
Cytuj
Jedna, to nikogo nie mamy przed Bogiem, w tym aniołów.
Sebastianie,między mną a Bogiem jest ogromna przestrzeń/droga/ i na tej drodze spotykam różne stworzenia.Dzieło/stworzenie/jest owocem Stwórcy dlatego warto kontemplowac/podziwiac/również Boga poprzez Jego dzieła.Sam nie wiem gdzie jest granica między mną a Bogiem.Tam gdzie jest mój koniec tam jest początek Boga.Kto chwali sługę chwali również jego Pana.Z aniołami jest tak jak z demonami.Jest to świat ducha i one bardzo dobrze radzą sobie w tym środowisku.
Cytuj
Jeśli anioły mają jakieś role do spełnienia odnośnie mojej osoby, ok, nie ma sprawy. Niech robią, to co Ojciec im zlecił. Natomiast uwielbienie, dziękczynienie i modlitwę kieruję tylko wyłącznie do mego Stwórcy i do mego Zbawiciela.
Sebastianie,warto również chwalic i dziekowac ludziom i aniołom.                    janusz f. :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #8 dnia: 3 10 2011 o 18:44:38 pm »
Cytuj
modlitwa kontemplacyjna nie ma podstaw w Biblii; tzn. nie ma w Biblii takiego miejsca, które zachęcałoby do tego typu modlitwy. Poza tym, jak wiemy, modlitwa to rozmowa z Bogiem, żywa społeczność z Nim. Modlitwa kontemplacyjna już z samego założenia jest jej zaprzeczeniem-  ponieważ w kontemplacji chodzi o mistyczne doświadczanie Boga. A więc są to praktyki sprzeczne z nauczaniem biblijnym na temat modlitwy.
Każdy z nas oddycha po swojemu.Niby tak samo a jednak inaczej.Podobnie jest z modlitwą,która jak słusznie zauważyłaś jest łącznością z Bogiem.Kiedyś bardzo często dzwoniłem/rozmawiałem/z Bogiem.Dzisiaj po prostu czekam na jego telefon i kiedy zechce do mnie mówic a ja słucham ukochanego głosu, to jest kontemplacja.Myślę.że cała Biblia jest po to napisana by w Niej kontemplowac Słowo Boże,które stało i chce się stawac ciałem,również naszym  ciałem.                          janusz f. :)

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #9 dnia: 3 10 2011 o 18:59:17 pm »
Odnoszę wrażenie, że człowiek wchodząc w rozumowanie czysto teologiczne (w tym również zawiera się logika oparta na samej Biblii), może czasami zatracać zdolność takiej bezpośredniej ufności. Szuka jakiejś "mocy i recepty" w świętych tekstach - szuka sposobu jak się ocalić - zapominając, że tylko żywy Bóg jest naszym OCALENIEM. Biblia jest ważnym drogowskazem, ale przecież nie stanowi talizmanu - nawet w samym słowie nie ma mocy zaklinania swej łączności z Bogiem - tylko w ufności, którą wyraża właśnie modlitwa kontemplacyjna. Najprostszą tego rodzaju modlitwą dla mnie osobiście jest powtarzanie słów "Jezu ratuj", "Jezu, ufam Tobie" lub "Jezu prowadź" - w tych spontanicznych westchniueniach zawarta jest postawa zawierzenia, wobec której bledną wszelkie mądrości i teologiczne podziały.

Przed kilkoma minutami prosiłem Pana o mądrość Jego. Lecz za chwilę zdałem sobie sprawę, że to nie była modlitwa, a moja prośba do moich własnych celów. Zobaczyłem swój egoizm, takie prostactwo własne. Jakby brak szacunku dla majestatu Bożego, jakby był moim kolegą a nie Bogiem.

I w jednej chwili Adamie zrozumiałem, czym jest modlitwa kontemplacyjna.  I takiej modlitwy potrzebuję. Pełnego zawierzenia się, to jakby opaść na Jezusa, zostawic swój honor, godność, pozycję, uniżyć się całkowicie, bez żadnych planów, uznać swoją słabość przed sobą samym, swoją bezradność i patrzeć na oblicze Jezusa.

Za każdym razem, kiedy odnawiam relację z Bogiem, przypomina mi się dobra prawda - moją siłą jest moja słabość. Aby objawiła się we mnie Boża moc. I z tą słabością należy zawsze przychodzić do Jezusa. Kiedy mamy w sobie swoją siłę, i przychodzimy do Jezusa... warto się nad tym zastanowić.

Diabeł tak robił, mocny, dufny, oparty o swoją siłę i gdzie go to doprowadziło? Nie możemy i na pewno nie staniemy się naczyniem dla Ducha, ani narzędziem w rękach Boga, jeśli będziemy opierać się na swojej sile, wyobrażni, na swoich planach. Bóg ma dla każdego z nas plan. Plan na całe życie. Ale jak może to wszystko zrealizować, skoro my mamy swoje plany?

W takim przypadku to nie jest prowadzenie przez Ducha Św., przeciwnie. To jest zrobienie sobie z Boga pieska na posyłki i spełnianie naszych zachcianek. Wiecie, ta prawda mnie boli, nie sądziłem, że tak jest, ale niestety tak jest. Mało przychodziłem w modlitwie taki goły i bezbronny do Pana. Ten okres był na początku mojej drogi, kiedy miałem pierwszą, prawdziwą i naturalną miłość do Jezusa. Zanim wkradła się rutyna.

Na początku mojej drogi naturalnie przychodziłem do Pana, Były prośby i opadanie na Niego. A teraz? Im więcej wiedzy, im więcej poznania, tym mniej pokory i posłuszeństwa. Nie chcę powiedzieć przez to, że tak było cały czas, ale właśnie zaczynam zdawać sobie sprawę, czemu w naszych kościołach jest tak mało prorokowania, uzdrawiania, wypędzania demonów itd.

Czasem spotkam się z kimś z daleka, ze stron gdzie słabo rozwinięta jest cywilizacja, albo poczytam o takich osobach, to te osoby ubogo materialnie zazwyczaj są naczyniami dla Ducha Św. i Bóg je używa pełną mocą. Brak materializmu, brak wizji kariery, własnych planów sprawia, że mają ułatwione zadanie, czyli zjednoczenie się w duchu z Bogiem. Są ubodzy duchem i to jest klucz do pełnej relacji, do pełnej kontemplacji z Bogiem.

Paul Washer, kiedy był w Andach, w Peru, tam miał tylko wodę, jedzenie, Słowo, namiot i kazania dla ludzi. Mówił, że nic nie miał materialnego, i mógł w pełni oddać się relacji z Jezusem. Dla Paula to był najwspanialszy okres w jego życiu i nei chciał wczle tego zmieniać. Ale Pan miał swoje plany odnośnie jego zycia. Jak Pan kazał mu wracać do USA, aby tam misję wykonać, czuł wielkie obrzydzenie do świata pełnego przepysznego bogactwa światła, dzwięków, kolorów. Wiedział, że o wiele trudniej mu będzie mieć relację z Jezusem. Myślę, że jednak jej nie utracił. U Boga nie ma przypadków, wszystko jest perfekcyjnie zaplanowane, jeśli Mu pozwolimy na to.

Myślę, że Paul spędził sporą część swego życia na odludziu, aby Pan mógł go oszlifować jako naczynie dla Ducha Św. Na tyle, żeby po powrocie do USA nie popaść w rytm tamtejszego świata. I nie popada, jest bardzo solidnie ugruntowany w Jezusie. Był na odludziu, ale nie sam dla siebie, Słowo głosił tamtejszym ludom. Pełna praktyka.

Wiesz Adamie, bardzo się cieszę, że ten temat poruszyłeś. Modlitwa kontemplacyjna. Tego mi brakuje, ciekawe jest to, że jeszcze wczoraj nie rozumiałem tego określenia. I poprzez w sumie niewłaściwą modlitwę do Boga otworzyły mi się oczy i zrozumiałem prawdziwe znaczenie tego typu modlitwy. To proste otworzenie się na Boga całym sobą, zostawiając wszystko, co było w nas.

Tak jak przyszliśmy na świat goli, tak samo goli idziemy do Boga w tej modlitwie. Dopiero jako goli możemy zostać ubrani w święte, białe szaty, przyodziani Jego Chwałą. I tym jest prawdziwe sedno modlitwy kontemplacyjnej. I masz ode mnie odpowiedź Adamie na Twoje pytanie.

Tak jak świat nas ubrał, nigdy nie będziemy przyobleczeni szatą niebiańską, to nierealne. Świat zawsze będzie podążał swoją drogą ze swoją "skórą". Żeby się przyoblec Bożą chwałą, trzeba zrzucić "skórę świata", aby Bóg mógł ubrać nas zgodnie z modą panującą w Królestwie Niebiańskim.  ;)

Dzięki Adamie, bardzo dużo dziś się nauczyłem. Dla mnie to ogromny krok do przodu, bo jednocześnie miałem pytania w sercu do Boga, jak stać się autentycznym naczyniem dla Ducha Św. I Pan mi odpowiedział od razu na dwie kwestie.

 Chwała Bogu!

Offline rebus

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 816
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #10 dnia: 3 10 2011 o 19:31:05 pm »
Cytuj
Jedna, to nikogo nie mamy przed Bogiem, w tym aniołów.
Sebastianie,między mną a Bogiem jest ogromna przestrzeń/droga/ i na tej drodze spotykam różne stworzenia.Dzieło/stworzenie/jest owocem Stwórcy dlatego warto kontemplowac/podziwiac/również Boga poprzez Jego dzieła.Sam nie wiem gdzie jest granica między mną a Bogiem.Tam gdzie jest mój koniec tam jest początek Boga.Kto chwali sługę chwali również jego Pana.Z aniołami jest tak jak z demonami.Jest to świat ducha i one bardzo dobrze radzą sobie w tym środowisku.
Cytuj
Jeśli anioły mają jakieś role do spełnienia odnośnie mojej osoby, ok, nie ma sprawy. Niech robią, to co Ojciec im zlecił. Natomiast uwielbienie, dziękczynienie i modlitwę kieruję tylko wyłącznie do mego Stwórcy i do mego Zbawiciela.
Sebastianie,warto również chwalic i dziekowac ludziom i aniołom.                    janusz f. :)

Rozumiem Twoje intencje Januszu. Mnie chodziło o to, żeby Bóg zawsze był pierwszy w naszym życiu. On sam mówi, że z nikim nie będzie dzielił swojej chwały. I jednocześnie dostałem w sercu fantastyczną myśl (przed chwilą), że tą samą chwałą pragnie nas przyoblec.  :)

Chwalić i dziękować ludziom tak po ludzku, tak oczywiście.  :) z aniołami, to nie mam tu zdania szczerze mówiąc, bo zwyczajnie tego nie praktykowałem. Ale znam kogoś, kto bardzo kocha Jezusa, Marię, anioły, ma to w sercu od urodzenia i zwyczajnie kocha. Z początku mojej drogi jako dopiero co raczkującego zielonoświątkowca było to dla mnie zupełnie niezrozumiałe i co tu dużo mówić, bez pokrycia ze Słowem.

Teraz mam ogromny dystans do wielu rzeczy, sama miłość przecież w sobie nie jest zła. Tym bardziej, że jest prawdziwa, naturalna. Własnie zdałem sobie sprawę, a wcześniej nie słuchałem głosu tej osoby. Mówiła, że kocha wszystkich, tak ma od urodzenia i nic na to nie poradzi. Ale najważniejszy jest Jezus.

Tak więc, tak Adamie, od jakiegoś czasu jestem coraz częściej ponad podziałami. I tu oddam Bogu chwałę, bo to Jego dzieło, że umarłem religijnością i zaczynam żyć normalnie. W niedzielę rozmawiałem z bratem ze swego zboru, on jest dojrzały duchowo i byłem bardzo mile zaskoczony, kiedy powiedział mi, że nie ma prawie różnicy pomiędzy kościołem katolickim, a zielonoświątkowym. Bo słyszałem u innych, jak narzekają na katolików... te ich obrzędy, nie lubię ich itd. No niestety, taka jest rzeczywistość.


Kiedy brat mówi, że praktycznie wszystko jest podobne, ja dorzuciłem tylko, że mówimy tu o dojrzałych katolikach (bo jest też nauka ludowa). Pełna zgoda była między nami w tej kwestii. Pan zmienia tych, co go chcą słuchać i iść za Nim. Nauczył brata, nauczył mnie i dalej oczywiscie nas uczy, abyśmy byli otwarci na wszystkich i poza podziałami. Jestem naprawdę mile zaskoczony. Tym bardziej, że Pan postawił tego brata na początku mojej drogi jako mentora. Obecnie moim mentorem jest oczywiście Duch Św., lecz pomiędzy mną i bratem zrodziła się bardzo budująca, coraz bardziej szczera i otwarta relacja.

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #11 dnia: 5 10 2011 o 09:30:34 am »
Tak jak przyszliśmy na świat goli, tak samo goli idziemy do Boga w tej modlitwie. Dopiero jako goli możemy zostać ubrani w święte, białe szaty, przyodziani Jego Chwałą. I tym jest prawdziwe sedno modlitwy kontemplacyjnej. I masz ode mnie odpowiedź Adamie na Twoje pytanie.

Nawet nie wiesz, Sebastianie, jak bardzo mnie cieszy ta odpowiedź - nie dlatego, że wpisuje się w jakieś "moje" myślenie, ale dlatego, że stanowi ona świadectwo, że właśnie w Duchu Świętym jest jedność, bo nie "moje" ale Jezusowe szaty - po ich przywdzianiu na swą nagość (jak to obrazowo określiłeś) - stają się dla nas źródłem owej jedności, gdy odrzuciliśmy wszystko stare, co nas dotąd dzieliło.

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Modlitwa kontemplacyjna i uwielbienie Boga przez aniołów
« Odpowiedź #12 dnia: 27 11 2011 o 16:28:04 pm »
  Rzeczywistość  anielska,  jak dla mnie, pozostaje jedynie słowem biblijnym.  W Jezusie Chrystusie doświadczam tego, co materialne i duchowe.   Świat  pozazmysłowy( duchy, aniołowie)  póki żyjemy w ciele,   jest nie dostępny.

Czuję to bardzo podobnie - świat "czystego ducha" (tj. wolnego od materii) nie jest dostępny naszemu poznaniu (takiemu, według którego moglibyśmy "nauczać, jak tam jest"), natomiast chwilami jest dostępny naszym doświadczeniom, których język nigdy do końca nie wyrazi.