Święto Trzech Króli, a dokładniej Święto Ofiarowania Pańskiego - dzień ten wnosi ze sobą nie tylko przedłużenie świętowania okresu Bożego Narodzenia. Wschodnia tradycja głosiła tzw. EPIFANIĘ (gr. επιφάνεια = epifaneia) jako trzecie z najważniejszych świąt chrześcijańskich. Od III wieku dzień ten wytyczał początek kalendarza liturgicznego, a nawet wśród niektórych gmin był obchodzony jako Boże Narodzenie (u Ormian tak jest do dzisiaj). Pół wieku temu (w 1960 r.) święto to zostało zniesione przez komunistów i dopiero w tym roku przywrócone.
Warto zatrzymać się nad symboliką trzech mędrców (zwyczajowo określanych królami). Szczególnie mocnym przesłaniem jest otwarcie Chrystusa na świat pozażydowski, czyli na niewierzących, któych przedstawiają mędrcy ze Wschodu. Niosą oni trzy, równie wymowne dary: ZŁOTO - dar obfitości materialnej, życzenie pomyślności w życiu doczesnym, a jednocześnie atrybut władzy. MIRRĘ - dar troski o ciało; żywica balsamowca miała znaczenie lecznicze, ale używano ją też do namaszczenia zwłok - jako gest szacunku dla ciała. KADZIDŁO - dar troski o duszę, pragnienie duchowego wzrostu dla drugiego człowieka, a jednocześnie uwielbienia dla samego Boga.
Dawniej w tym dniu poświęcano kadzidło, którym była żywica z jałowca, a następnie okadzano nim domy, co symbolicznie polecało je Bogu przed chorobami i nieszczęściami. Od XVIII wieku w kościołach katolickich święci się również kredę, by nakreślić nią trzy litery na drzwiach: CMB - Christus Mansionem Benedictat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi), przez Augustyna skrót ten jest adekwatniej do niniejszego święta tłumaczony: Christus Multorum Benefactor (Chrystus dobroczyńcą wielu). Później zwyczajowo przyjęło się te litery odnosić do trzech imion, stąd ich modyfikacja do KMB: Kacper, Melchior, Baltazar.