SYNKRETYZM jest obrzydliwością dla Boga.
Każdy grzech jest obrzydliwością dla Boga.A jak mówi Słowo/Biblia/:"Bóg dla nas uczynił Go grzechem".Bóg sam w Jezusie Chrystusie staje /niejako/ przeciwko Sobie a to znaczy,że całym Sobą wchodzi w to co obrzydliwe nie po to by nas potępic/zabic/ale by dac nam nowe życie,Swoje życie.Często myślimy, że obrażamy Boga swoimi grzechami. Ale kim my jesteśmy, żebyśmy mogli to zrobić? Nie mamy mocy zdenerwować Boga. Żeby tak się stało musielibyśmy być mocniejsi od niego. „Obrażamy” Go wtedy, kiedy Jego obraz w nas zostaje zniszczony. Grzech nie szkodzi Bogu, lecz człowiekowi. Tę szkodę wziął na siebie Jezus Chrystus, który musiał stać się człowiekiem, żyć miedzy grzesznikami i pozwolić się potraktować jak grzesznik. Bóg nie zmienił swojej relacji do człowieka.
W byciu Jezusa na ziemi i Jego ukrzyżowaniu chodzi o to, by zabrać z natury ludzkiej brak odniesienia do Boga. Dlatego Jezus na krzyżu wyraża pustkę życia ludzkiego. Mówi: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27,46). I chociaż umiera na krzyżu i zostaje złożony do grobu, to w tych wydarzeniach nie został opuszczony, jak potem powie Piotr w dniu Pięćdziesiątnicy, niemożliwe jest, by został w grobie ten, którego Bóg namaścił, żeby dosięgła Go władza śmierci (Dz 2,24). W ten sposób Bóg na nowo w Chrystusie dał człowiekowi swój obraz, nie zniekształcony. Jezus na krzyżu jest prawdziwym obrazem Boga niewidzialnego (zob. Kol 1,15), to jest fundamentalne. W liście do Tymoteusza czytamy „Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników” (1Tm 1,15). W jaki sposób? Nie tyle płacąc za grzeszników, lecz zmieniając nasze spojrzenie.
Masz racje Rebusie. TYLKO ten kto wytrwa do końca, zbawiony będzie. Wytrwa w wierze i przestrzeganie Jego przykazań. Do jakiego końca. Do końca życia, gdyż może ono skończyć się już jutro... Albo do powrotu Pana Jezusa Chrystusa.
Sebastianie,
„Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników” (1Tm 1,15) janusz f.