Autor Wątek: Islam  (Przeczytany 1966 razy)

AdamS

  • Gość
Islam
« dnia: 19 12 2010 o 13:08:16 pm »
Często postrzegamy islam w kategorii terroryzmu i nietolerancji. Znałem jednak muzułmanów, których określić można autentycznymi posłańcami pokoju i głosicielami szacunku dla innych. W celu lepszego zrozumienia muzułmanów warto jest czasem pochylić się nad ich źródłem duchowej inspiracji. Kiedy wziąłem do ręki Koran, ku mojemu zdumieniu znalazłem w nim następujące słowa:

Zaprawdę ci, którzy uwierzyli,
ci, którzy wyznają judaizm,
chrześcijanie i sabejczycy,
i ci, którzy wierzą w Boga
i w Dzień Ostatni,
i którzy czynią dobro,
wszyscy otrzymają nagrodę
u swego Pana." [sura Krowa, aja 62].


Niektórych z Was może zdziwić cytowanie Koranu na portalu "Słowa". Uważam jednak, że warto jest czasem wejść w duchowy rdzeń innej religii, aby zobaczyć, że i tam działać może Bóg, który nie dzieli ludzi na dzieci "swoje" i "diabelskie" według zewnętrznej religijności, ale zawsze ma wgląd w głębię każdego serca. Fanatyzm i nienawiść spotkać można zarówno wśród metrykalnych wyznawców islamu, co chrześcijaństwa.
« Ostatnia zmiana: 19 12 2010 o 16:41:24 pm wysłana przez AdamS »

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 930
Odp: Islam - religia nienawiści?
« Odpowiedź #1 dnia: 19 12 2010 o 15:22:29 pm »
2 Kor 11:4 Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie.             Doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że gdy ktoś puka do moich drzwi i chce mi
opowiedzieć o Bogu (a w domyśle nawrócić mnie na tę czy inną wiarę) nie warto
rozmawiać o takich rzeczach jak: miłość, dobroć, przyroda itp. To wszystko to
są ciepłe kluchy, słodkie ogólniki – warto tak naprawdę przejść do sedna – kim
w twojej wierze jest Jezus? I tak w Biblii informacja o Jezusie jest raczej
jasna. Jezus jest Chrystusem, zginął na krzyżu, zmartwychwstał… taką prawdę
przekazuje nam Nowy Testament. W Koranie zaś mamy jasny przekaz – Jezus jest
prorokiem, nie zginął na krzyżu, nie zmartwychwstał. Jak dla mnie te dwa
przekazy są względem siebie jawnie sprzeczne.W realu nie idzie o teorię.Tu liczy się praktyczne zastosowanie,ożywienie tego w co a może w kogo wierzę,komu uwierzyłem.Święte księgi to tylko święta teoria,która nie zaspokoi żadnego człowieka.Jezus Chrystus/Ty i ja/mamy moc kochac/oddac swoje życie za nieprzyjaciół swoich/grzeszników.To jest jedyny znak rozpoznawczy Jezusa Chrystusa,który zmartwychwstał w Tobie i we mnie...Pozdrawiam...janusz f.

AdamS

  • Gość
Odp: Islam - religia nienawiści?
« Odpowiedź #2 dnia: 19 12 2010 o 16:37:46 pm »
Przyznam, że zaraz po otwarciu tego wątku nabrałem wątpliwości, czy zostanie on dobrze zrozumiany. Jednak po krótkim wahaniu zdecydowałem się go tutaj zostawić... Własnie o to chodzi, że kiedy Jezus jest moim Panem, żadna obca religia nie jest w stanie mi zagrozić! Przeciwnie - Jezus uwalnia mnie od lęku przed wszelką obcością. Jedyne czego chcę się wystrzegać, to grzech! Ale w samym zbliżaniu się do drugiego człowieka, choćby on był innej wiary, nie widzę grzechu.

Jeśli zamieściłem tu fragment Koranu, to nie po to, by głosić islam. ;) Tym bardziej nie po to, by odchodzić od Ewangelii. Przeciwnie - zrozumienie drugiego człowieka pozwala mi skuteczniej głosić Słowo Boże. Czasem mam wrażenie, że właśnie to zrozumienie jest kluczem do głoszenia Ewangelii. Spójrzmy co się działo przez wieki w relacjach chrześcijańsko-żydowskich. Właśnie dlatego, że nie próbowaliśmy zrozumieć Żydów, odczuwaliśmy z ich strony zagrożenie i często traktowaliśmy ich agresywnie.

Właśnie słuchałem wspomnień starszych mieszkańców jakiejś przedwojennej wsi, którzy opowiadali o powszechnej praktyce zmuszania żydowskich dzieci do całowania krzyża - wszelka odmowa traktowana była jako bluźnierstwo wobec Chrystusa. Kompletny brak zrozumienia zawsze rodzi lęk i nienawiść. Poczucie obcości bierze się zaś ze wznoszenia murów, które mają zabezpieczać chrześcijaństwo przed "skażeniem". Pamiętajmy, że Jezus nie bał się "skażenia"...

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 930
Odp: Islam
« Odpowiedź #3 dnia: 19 12 2010 o 17:00:37 pm »
Adamie,zrozumienie grzesznika to pierwszy krok w stronę miłości objawionej w Jezusie Chrystusie bo tylko w Nim możemy umierac i życ nowym życiem.Najpierw trzeba doświadczyc własnej grzeszności.    janusz f. :)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Islam - religia nienawiści?
« Odpowiedź #4 dnia: 19 12 2010 o 19:12:56 pm »
Pamiętajmy, że Jezus nie bał się "skażenia".

Nie bał się skażenia i jestem wdzięczny swojemu Mistrzowi za to, że dał nam wszystkim przykład, jak mamy postępować.

W miłości Chrystusowej nie ma starego człowieka ze swoimi oczekiwaniami i pragnieniami. Jest Chrystusowe serce całkowicie przemienione gotowe do dawania i służenia innym. W takiej miłości jesteśmy gotowi poświęcić swój czas, swoją wygodę, urlop. Nie myślimy o sobie, a zwyczajnie działamy. Miłosć Chrystusowa robi wszystko dla zbudowania dobrego Królestwa, wtedy jesteśmy światłością dla innych.

 Taka miłość przynosi prawdziwie dobre owoce. Widoczne dla innych. Teraz rozumiem, dlaczego diabeł próbuje zniszczyć miłość w zarodku. Zdaje sobie sprawę doskonale, że gdy nienawrócony (nawrócony także) człowiek poczuje się kochany przez innego nawróconego, nie tylko utrzyma z nim kontakt, a także wezmie od niego przykład i zacznie kochać innych. I tak powstanie reakcja łańcuchowa. Tylko ku dobremu.

 Pozostaje nam czynić to, co czynił Jezus. Kochać wszystkich. Co do różnic wiary, zrozumienia Słowa, myślę, że dopiero wtedy wszystko zacznie się układać po Bożej myśli, kiedy pozwolimy się zmienić na obraz Jezusa. :) Być miłoscią Chrystusową :) Wtedy ludzie uwierzą i pójdą za Chrystusem. Kiedy będziemy żywym świadectwem Chrystusa w nas.






Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Islam
« Odpowiedź #5 dnia: 20 12 2010 o 08:13:17 am »
Dzięki, Adamie, za postawienie tego wątku. W pełni podzielam Twój pogląd, że kluczem do głoszenia jest wsłuchanie i próba zrozumienia, a nie bezrefleksyjne nawracanie.

@Sebastian (dr Rebus i Mr. Sebastian  ;D) - Twoje życie wewnętrzne jest zdumiewająco dynamiczne. Chciałem Ci tylko napisać, że Twoja zdolność do wychodzenia poza własne zrozumienie i próba zrozumienia innego jest godna naśladowania.

Cytuj
Doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że gdy ktoś puka do moich drzwi i chce mi
opowiedzieć o Bogu (a w domyśle nawrócić mnie na tę czy inną wiarę) nie warto
rozmawiać o takich rzeczach jak: miłość, dobroć, przyroda itp. To wszystko to
są ciepłe kluchy, słodkie ogólniki – warto tak naprawdę przejść do sedna – kim
w twojej wierze jest Jezus? I tak w Biblii informacja o Jezusie jest raczej
jasna. Jezus jest Chrystusem, zginął na krzyżu, zmartwychwstał… taką prawdę
przekazuje nam Nowy Testament. W Koranie zaś mamy jasny przekaz – Jezus jest
prorokiem, nie zginął na krzyżu, nie zmartwychwstał. Jak dla mnie te dwa
przekazy są względem siebie jawnie sprzeczne.

Oczywiście Jezus w Koranie jest przedstawiony inaczej niż w Biblii. Zastanawiam się tylko, jak podejść do tych różnic w kontekście nauki Jezusa. On nauczał o sobie, ale jednocześnie wskazywał drogę, którą mają iść jego naśladowcy - drogę sprawiedliwości, ujmowania się za słabszymi, zwłaszcza za biednymi i pozbawionymi ochrony.

Cytuj
34 Tedy rzecze król tym, którzy będą po prawicy jego: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego! odziedziczcie królestwo wam zgotowane od założenia świata.
35 Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść; pragnąłem, a daliście mi pić; byłem gościem, a przyjęliście mię;
36 Byłem nagim, a przyodzialiście mię; byłem chorym, a nawiedziliście mię; byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.
37 Tedy mu odpowiedzą sprawiedliwi, mówiąc: Panie! kiedyżeśmy cię widzieli łaknącym, a nakarmiliśmy cię? albo pragnącym, a napoiliśmy cię?
38 I kiedyśmy cię widzieli gościem, a przyjęliśmy cię? albo nagim, a przyodzialiśmy cię?
39 Albo kiedyśmy cię widzieli chorym, albo w więzieniu, a przychodziliśmy do ciebie?
40 A odpowiadając król, rzecze im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiekieście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.

Jak widać, Ci ludzie uznani za sprawiedliwych nie bardzo łapali, o co chodzi. Robili swoje, pełnili wolę Boga, nawet sobie tego nie uświadamiając.


I na abarot:

Cytuj
(21) Nie kazdy, kto do mnie mowi: Panie, Panie, wejdzie do Krolestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pelni wole Ojca mojego, ktory jest w niebie. (22)W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? (23)A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.


Można być gorliwym wyznawcą, a jednocześnie nie czynić woli Jezusa, unikać wchodzenia w Jego ślady.
W moim rozumieniu Jezus cały czas zmagał się z materią w tym sensie, że chciał uniknąć tworzenia nowej religii. Nie chciał wyznawców, tylko naśladowców, bo tylko przez faktyczne naśladowanie można przemieniać świat tak, jak pokazał to Jezus.

Wyobraźnia mnie zawodzi, kiedy staram się dostrzec Jezusa, który mówi: "Byłeś naprawdę w porządku, Abdul. Ale wiesz, nie ta religia". A zaraz potem: "O, Janusz! Cieszę się, że Cię widzę. Gratulacje, stary! Pokazałeś klasę, nie chcąc rozmawiać o tych wszystkich pierdołach, o dobroci, jakiejś miłości czy, he he, przyrodzie (to już w ogóle poroniony pomysł)! Miałeś rację, najważniejsza na świecie jest moja osoba, reszta to bzdury. Albo ja, albo płacz i zgrzytanie zębami!" 


W tym kontekście zadaję sobie dwa pytania:

Czy Jezus chciał, by go hołubiono?
Czy Jezus kładł większy nacisk na wiarę (miłość do Niego, wyznawanie go itp.) czy na uczynki (pójście jego drogą nie w sferze deklaracji, ale faktycznych działań)?

 
Pozdrawiam!
Krzysiek

AdamS

  • Gość
Odp: Islam
« Odpowiedź #6 dnia: 20 12 2010 o 09:30:23 am »
W tym kontekście zadaję sobie dwa pytania:
Czy Jezus chciał, by go hołubiono?
Czy Jezus kładł większy nacisk na wiarę (miłość do Niego, wyznawanie go itp.) czy na uczynki (pójście jego drogą nie w sferze deklaracji, ale faktycznych działań)?

Też się często nad tymi pytaniami zastanawiam. W zasadzie jest to dla mnie największy dylemat chrześcijaństwa - czy droga wiedzie bardziej przez WIARĘ czy przez MIŁOŚĆ. Wiem, że jedno drugiego nie wyklucza - to my sami stwarzamy między jedną i drugą sytuacje konfliktowe, wobec których te dwie "siostry" wydają się czasem nie do pogodzenia... Dobrze, że w takich chwilach przychodzi zawsze z pomocą trzecia cnota - NADZIEJA! :)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Islam
« Odpowiedź #7 dnia: 20 12 2010 o 12:57:12 pm »
Cytat: baran katolicki
2 Kor 11:4 Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie.             Doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że gdy ktoś puka do moich drzwi i chce mi
opowiedzieć o Bogu (a w domyśle nawrócić mnie na tę czy inną wiarę) nie warto
rozmawiać o takich rzeczach jak: miłość, dobroć, przyroda itp. To wszystko to
są ciepłe kluchy, słodkie ogólniki – warto tak naprawdę przejść do sedna – kim
w twojej wierze jest Jezus? I tak w Biblii informacja o Jezusie jest raczej
jasna. Jezus jest Chrystusem, zginął na krzyżu, zmartwychwstał… taką prawdę
przekazuje nam Nowy Testament. W Koranie zaś mamy jasny przekaz – Jezus jest
prorokiem, nie zginął na krzyżu, nie zmartwychwstał. Jak dla mnie te dwa
przekazy są względem siebie jawnie sprzeczne.W realu nie idzie o teorię.Tu liczy się praktyczne zastosowanie,ożywienie tego w co a może w kogo wierzę,komu uwierzyłem.Święte księgi to tylko święta teoria,która nie zaspokoi żadnego człowieka.Jezus Chrystus/Ty i ja/mamy moc kochac/oddac swoje życie za nieprzyjaciół swoich/grzeszników.To jest jedyny znak rozpoznawczy Jezusa Chrystusa,który zmartwychwstał w Tobie i we mnie...Pozdrawiam...janusz f.


To pierwszy Twój wpis z którym mogę się w pełni zgodzić.  :D
Zbawienie jest TYLKO  PRZEZ  JEZUSA  CHRYSTUSA.
 I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.
[ Dz 4,12 BT ]

Człowiek nie będzie zbawiony dlatego że jest uczciwy,uprzejmy, szanujący innych i etc.
Myślę że Bóg nie pominie starań, dobrych, pobożnych zamiarów człowieka. Lecz teraz jest czas łaski, wiary w Syna Bożego, nie zaś czas  sumienia. Czas   sumienia funkcjonował przed Chrystusem.
A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić.  Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.
[ J 12,47-48 BT ]
Na ile poważnie traktujemy tę wypowiedź naszego Mistrza?
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

AdamS

  • Gość
Odp: Islam
« Odpowiedź #8 dnia: 20 12 2010 o 13:15:15 pm »
Czas   sumienia funkcjonował przed Chrystusem.

A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić.  Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.[ J 12,47-48 BT ] Na ile poważnie traktujemy tę wypowiedź naszego Mistrza?

Bardzo poważnie, Cyprysie, dlatego właśnie jedyną możliwą drogą Zbawienia jest NAŚLADOWANIE Jezusa, a nie szermierka na wersety Pisma. Ale skoro już jesteśmy przy cytatach, to czy aby nie przedwczesne są Twoje słowa, że czas sumienia już się skończył?... A co powiesz na to:

Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. [Rz 2,10-15].

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Islam
« Odpowiedź #9 dnia: 20 12 2010 o 13:26:14 pm »
Cytuj
I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.
[ Dz 4,12 BT ]

Czy ten werset oznacza, że drogą do zbawienia jest wyznanie Jezusa swoim Panem i zbawcą?
Czy raczej, że zbawienie ludzi dokonało się wyłącznie poprzez Jezusa?
Opaczne zrozumienie tego wersetu spowodowało w Kościele wiele zamieszania.

Cytuj
A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić.  Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym

Myślę, że te słowa kierowane są do tych, którzy uważają się za wierzących, a nie do wyznawców innych religii.  

Pozdrawiam,
krzysiek

« Ostatnia zmiana: 20 12 2010 o 13:43:17 pm wysłana przez Krzysiek »

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Islam
« Odpowiedź #10 dnia: 20 12 2010 o 14:10:26 pm »
Cytat: AdamS
Bardzo poważnie, Cyprysie, dlatego właśnie jedyną możliwą drogą Zbawienia jest NAŚLADOWANIE Jezusa, a nie szermierka na wersety Pisma. Ale skoro już jesteśmy przy cytatach, to czy aby nie przedwczesne są Twoje słowa, że czas sumienia już się skończył?... A co powiesz na to:

Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. [Rz 2,10-15].


Adamie „złap” kontekst czytając od pierwszego rozdziału. Całe nauczanie nowego testamentu mówi o  zmianie WSZYSTKIEGO przez pojawienie się Boga w ciele ludzkim  czyli Syna Bożego Jezusa Chrystusa.
Naśladowanie Jezusa i bycie miłym Bogu, polega na:
WYKONYWANIU PRAWA, NA STOSOWANIU PRZYKAZAŃ
CZYNIENIE POKOJU  POPRZEZ  OKAZYWANIE  MIŁOŚCI
i UTRZYMYWANIE RELACJI Z BOGIEM
Zobacz: Mi 6,8 i Rz 14,17-18
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Islam
« Odpowiedź #11 dnia: 20 12 2010 o 14:15:41 pm »
Cyprysie,

a z czym starasz się polemizować, bo, mówiąc szczerze, nie widzę rozbieżności między tym, co obaj piszecie?

Pozdrawiam!
Krzysiek

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 930
Odp: Islam
« Odpowiedź #12 dnia: 20 12 2010 o 18:03:59 pm »
Krzysztofie,już kiedyś do Cyprysa kierowałem taki post,tym razem Ty jesteś jego adresatem...Odkupienie jest obiektywną rzeczywistością, dokonaną w konkretnym momencie przez Chrystusa, odnoszącą się do wszystkich ludzi. Zbawienie zaś ma charakter subiektywny; polega na indywidualnym przyjęciu Odkupienia przez każdego człowieka.Nie mam pojęcia jak Ci przybliży różnicę między odkupieniem a zbawieniem.Może tak:(1)  uniwersalizm czyli powszechność Odkupienia: Chrystus przyniósł Odkupienie wszystkim ludziom.
(2)  personalizm Odkupienia/Zbawienie/:  polega na przyjęciu Odkupienia przez każdego człowieka;  każdy może skorzystać z Ofiary Chrystusa, jeśli zechce; wolność człowieka co do przyjęcia lub odrzucenia daru Odkupienia oznacza, że od osobistej decyzji każdego człowieka zależy zbawienie.
(3)  kosmiczny wymiar Odkupienia:  oznacza pojednanie całego  wszechświata z  Bogiem (ponieważ wymiar grzechu pierworodnego miał również charakter kosmiczny)...Pozdrawiam Cię...janusz f.

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Islam
« Odpowiedź #13 dnia: 20 12 2010 o 18:12:52 pm »
Cytat: Krzysiek
Czy raczej, że zbawienie ludzi dokonało się wyłącznie poprzez Jezusa?
Opaczne zrozumienie tego wersetu spowodowało w Kościele wiele zamieszania.

Prawdę piszesz że opaczne rozumienie słowa „zbawienie prowadzi do wypaczeń.
Przywołane tu wersy, wskazują bardziej na to że zbawienie jeszcze się nie dokonało.
Kwestię tę rozumiem tak że Jezus Chrystus poprzez śmierć i zmartwychwstanie, pojednał ludzi z Bogiem, natomiast realizacja tego jest ciągle w trakcie, póki żyjemy w ciele.
O takim pojmowaniu tego tematu przekonuje mnie jeszcze ta wypowiedź apostoła Pawła „...pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; „
[ Fil 1,23 BW ]

  A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli.
[ Rz 13,11 BT ]
Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie.
[ Rz 5,10 BT ]

 W Nim także i wy usłyszeliście słowo prawdy, Dobrą Nowinę o waszym zbawieniu. W Nim również uwierzyliście i zostaliście opatrzeni pieczęcią Ducha Świętego, który był obiecany.
[ Ef 1,13 BT ]
Myślę że pojęcie słowa „zbawienie” należy rozumieć jako coś co jeszcze nie dokonało się całkowicie. Ono jest od strony Bożej dokonane, natomiast człowiek jest ciągle zbawiany, jest w procesie nabywania wymiarów Chrystusowych.  Chociaż każdy wierzący z nowym sercem ( nowe motywacje,myśli) ma to zbawienie zapewnione. Jednak warunkiem całkowitej realizacji tej obietnicy, jest zachowanie wiary.
My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia.
[ 1 Tes 5,8 BT ]
Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?
[ Heb 1,14 BT ]
A jeżeli sprawiedliwy z trudem dojdzie do zbawienia, gdzie znajdzie się bezbożny i grzesznik?
[ 1 P 4,18 BT ]
Wniosek płynie taki że jest to jakiś wysiłek, polegający na rezygnacji z czegoś na rzecz Pana Zbawiciela.
Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.
[ Jak 1,21 BT ]
Będziemy zbawieni przez krew Chrystusa oraz przez Słowo...
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 930
Odp: Islam
« Odpowiedź #14 dnia: 20 12 2010 o 18:18:06 pm »
Krzysztofie,Wyobraźnia mnie zawodzi, kiedy staram się dostrzec Jezusa, który mówi: "Byłeś naprawdę w porządku, Abdul. Ale wiesz, nie ta religia". A zaraz potem: "O, Janusz! Cieszę się, że Cię widzę. Gratulacje, stary! Pokazałeś klasę, nie chcąc rozmawiać o tych wszystkich pierdołach, o dobroci, jakiejś miłości czy, he he, przyrodzie (to już w ogóle poroniony pomysł)! Miałeś rację, najważniejsza na świecie jest moja osoba, reszta to bzdury. Albo ja, albo płacz i zgrzytanie zębami!".To czy ktoś jest w porządku czy nie dla Chrystusa nie ma znaczenia.Skłonny jestem stanąc w gronie tych nie w porządku/grzeszników/ z całym swoim nie porządkiem/grzechem/by oddac się w całej prawdzie Ojcu/Bogu/...janusz f.