Sebastianie. Poznanie prawdy to znaczy poznanie dobra i zła. Wiesz dobrze, co mów Słowo/Bóg/ o drzewie poznania dobra i zła. Jeśli zerwiesz /poznasz/owoc z tego drzewa to UMRZESZ. Szatan mówi jeśli poznasz co dobre a co złe dla Ciebie NIE UMRZESZ. (...)Tylko Bóg wie co jest dla mnie dobre a co złe.Moje poznanie dobra i zła/poznanie prawdy/jest ograniczone grzechem i nie może byc prawdziwe.
Ale przecież to jest właśnie Prawda, Bóg chce tę Prawdę włożyć w Ciebie, w każdego z nas. Uchronić nas przed manipulacją i kłamstwem diabelskim. Jaki to byłby Bóg miłości, gdyby zamykał Prawdę przed nami? Januszu, my znamy już i dobro i zło.

Mamy poznanie, takie same jak Adam i Ewa.
Bóg chciał uchronić Adama przed śmiercią. Tą śmiercią jest zło, a dokładniej pragnienie do zła. Bóg wiedział, że łamiąc Boże prawo Adam i Ewa nie będą mogli pozostać w Bożym Królestwie i będą wydani na pewną śmierć, która była poza Bożym Królestwem, czyli tam gdzie wegetowali buntownicy. Diabeł i demony. Diabeł okłamywał Ewę. To ojciec kłamstwa, manipulacji, bardzo dobrze znał Boże prawo, warunki złamania Boskich werdyktów/ustaw. Widział, kim dla Boga był Adam. Zazdrość i nienawiść skłoniły go do kłamstwa.
Wydaje mi się/takie mam odczucie po twoich ostatnich postach/,że jesteś święcie przekonany co jest dobre a co złe,że poznałeś prawdę. Za takie poznanie płaci się życiem. Czy jesteś gotów zapłacic taką cenę? Tylko Bóg wie co jest dla mnie dobre a co złe.Moje poznanie dobra i zła/poznanie prawdy/jest ograniczone grzechem i nie może byc prawdziwe.

I dobrze, że Tobie się tylko wydaje. Lepiej, żeby się wydawało, aniżeli, żebyśmy mieli pewność wpierw nie upewniając się, czy aby dobre domysły w głowach mamy.

Poznanie Prawdy. Tą Prawdą jest Jezus. Jezus jest źródłem wody żywej, to krzew winny, a my powinniśmy być gałązkami wszczepionymi w ten krzew i pijącymi stale z tego Krzewu. Tylko z tego Krzewu.
Ewang. Jana 15,1 i 4
Ja jestem krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.(...)Trwajcie we Mnie, a Ja w was.Tak, Bóg wie co jest dobre i co złe i zaprasza nas do swego Syna. W Nim jest prawda. Twoje poznanie Prawdy piszesz, że jest ograniczone grzechem. I masz rację, ale nie do końca. Zależy od Ciebie samego, co zrobisz z resztą tego grzechu, który Ciebie ogranicza? Czy nadal będziesz trzymał ten grzech w sobie, czy może powalczysz o pełne uwolnienie?
Wczoraj podałem wersety u góry. Nie wiem, na ile są one otwarte przed Tobą, bo jak sam słusznie napisałeś, że Bóg każdemu z nas otwiera Prawdę, albo wprowadza jak kto woli, na miarę naszej wiary i dodałbym jeszcze jedną bardzo ważną rzecz.... na miarę naszego pragnienia w sercu i nie tylko. Pierwsze przykazanie... z całej duszy, z całej siły i z całego serca PRAGNIJ dobra/prawdy. Z całej siły przez cały dzień. Przez całe tygodnie, całe miesiące, całe życie. Aż nasze ja odejdzie, a my narodzimy się na nowo z mocy Ducha Bożego w Prawdzie/ w Jezusie.
Przez pragnienie w sercu do źródła Życia rodzimy się na nowo.

Jesteśmy kształtowani mocą Ducha Bożego, przygotowywani do narodzenia się na nowo w Prawdzie, w Nim.
Musimy być tymi gałązkami, co
STALE piją nektar z jedynego Źródła. A żeby dostać się do tego Źródła, trzeba z całej siły uczciwie pragnąć. Walczyć w modlitwie, w błaganiach o te pragnienie. Wszelkie zniechęcenie, niemoc odrzucać, non stop odrzucać i uczepić się tego Źródła. Mieć przed oczyma tylko te Źródło, to powinien być jedyny cel w naszym życiu. Żródło w Chrystusie.
Ten, kto zapragnie prawdziwie, zacznie walczyć całym sobą o Prawdę - Prawda do niego przyjdzie i zamieszka. I pozna Prawdę. Tą Prawdą jest sam Jezus Chrystus. ŻYCIE.

Bóg mówił Adamowi, na pewno umrzesz, jeśli sięgniesz po owoc z drzewa z poznania i zła. Bóg wiedział, że Ewa się skusi na pokusę (poznanie zła), przewidział to i także zawczasu przygotował plan zbawienia ludzkości przez Swego Syna. Bóg nie mógł trzymać w Bożym Królestwie kogoś, kto złamał Boże prawo. Musiał być sprawiedliwy. Jeśli by nie wygonił Adama, to zaraz wypędzone anioły i diabeł by się upominały... a dlaczego Adama nie wypędziłeś, a nas wypędziłeś? To taka jest Twoja sprawiedliwość?
I Bóg straciłby wiarygodność. Dlatego musiał wypędzić tych, co złamali Boże Prawo. I wiedział doskonale, że słabe ludzkie organizmy nie ostoją się przed mocami ciemności. Wiedział, że bez Jego mocy, ochrony nie będą żyć wiecznym życiem, bo tylko w Nim jest życie. A tam gdzie grzech, tam Boga nie ma. Tam panuje tylko śmierć. Dlatego ofiarował swego Syna, jako przebłaganie za grzech Adama i Ewy (i nas), dał w Synu życie wieczne. ŻYCIE dla nas.
Ewang. Jana 14,6
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem Droga, Prawda i Żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie. Baranek Boży, Jezus Chrystus jest naszym Odkupicielem. Tylko przez Odkupiciela, czyli kogoś, kto wykupuje nas swoim ofiarowanym życiem z doliny śmierci. Tak się wraca do Domu.

A tam panuje już Syn Boży zmartwychwstały, błogosławiony przez Ojca, za to, że przez posłuszeństwo swemu Ojcu zgodził się poświęcić swoje życie dla ludzi. Ojciec tęsknił za nami, bardzo nas kochał i nadal kocha.

Nie mógł na to wszystko patrzeć i poświęcił Swego Syna. W zamian za tę ofiarę, cierpienia Syna swego, wywyższył go usadowiając go na Tronie, aby był Królem swego ludu, czyli nas.
Zapragnijmy całym sobą, całym sobą ze wszystkich sił. I Prawda w nas zamieszka. Zamieszka w każdym, kto pragnie szczerze.

Objawienia Jana 3,20 Oto stoję u drzwi i kołaczę,
jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy (ZAPRAGNIE MNIE CAŁYM SOBĄ), wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.