Autor Wątek: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?  (Przeczytany 4018 razy)

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #30 dnia: 18 01 2010 o 15:06:36 pm »
Cytat: haszi

...
Wieczny przybytek to w tym przypadku nie jest to królestwo niebieskie , ...

Czy Twoje zrozumienie tego wersetu mowi nam, ze Jezus w tym wersecie proponuje ludziom pieklo ???

ps.
Czy moglbys napisac jakie korzysci plyna z tego, ze pisze sie na forum bezimiennie  - jako gosc lub pod jakims dziwnym nickiem?
Ale tak sobie mysle jak pies pankracy, ze to co dla Boga nie jest mozliwe, to dla czlowieka jest mozliwe. Bo kiedykolwiek Bog sie pojawial w rozmowie z czlowiekiem to mial Imie.
Ludzie zreszta tez w realu nie rozmawiaja ze soba nie przedstawiwszy sie sobie wprzody, na forach jedna dziwnie sie jednak przyjelo, ze bezimienni wyrazaja czasami bardzo powazne opinie.
Czy opinia bezimienej osoby moze jednak coz znaczyc? - nie twierdze, ze nic nie znaczy, ale pytam ile?

 
« Ostatnia zmiana: 18 01 2010 o 15:12:00 pm wysłana przez Janusz G. »

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #31 dnia: 18 01 2010 o 16:19:39 pm »
Problem przedstawiony przez Zbyszka mi również bardzo doskwiera - chodzi o formalistyczne podejście do wiary. Nie krytykuję tu nikogo, bo być może ja sam ulegam czasami takiemu faryzeizmowi - choćby w postaci formalnych regułek, które mogłyby mnie usprawiedliwić.

Tak więc formalizm może działać w dwie strony - usprawiedliwiać winę bez wnikania w jej korzeń (=przyczynę) oraz widzieć (i wzbudzać) winę w innych poprzez narzucanie im zbytecznych formalności zewnętrznych.

Odnośnie uwagi Janusza, miałbym również prośbę o to, by w naszym gronie używać jednoznacznych imion (bo w niektórych przypadkach nawet nie wiem, jak się do kogoś zwracać). Ale to nie jest  żaden przytyk, tylko zwyczajna prośba :)

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #32 dnia: 18 01 2010 o 17:25:40 pm »
A jak prawdziwie masz na imie?  :)

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #33 dnia: 18 01 2010 o 19:51:40 pm »
A jak prawdziwie masz na imie?  :)

Sebastian  :) a wolę Kaleb z Pisma , bo nigdy nie upadł na drodze prawdy , dotrwał do końca.  :)
Dlaczego zatem nie zmienisz Imienia?
Ja np. bardzo lubie swoje imie - Janusz, ale gdybym bardziej lubial inne np. Jezus, to zmienilbym na Jezusa, bo Ten byl jeszcze bardziej stabilny w swietosci niz Kaleb, chyba sie zgodzisz.

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #34 dnia: 18 01 2010 o 21:04:48 pm »
A jak prawdziwie masz na imie?  :)

Sebastian  :) a wolę Kaleb z Pisma , bo nigdy nie upadł na drodze prawdy , dotrwał do końca.  :)
Dlaczego zatem nie zmienisz Imienia?
Ja np. bardzo lubie swoje imie - Janusz, ale gdybym bardziej lubial inne np. Jezus, to zmienilbym na Jezusa, bo Ten byl jeszcze bardziej stabilny w swietosci niz Kaleb, chyba sie zgodzisz.

Ze był bardziej stabilny ,to się nie zgodzę  :)  Jezus był doskonały , idealny , bez skazy , uświęcony.

Ja nie przywiązuję wagi do tego ,kto jak sie nazywa i czy pisze imieniem ,czy nickiem w internecie.To tylko forum.Prywatnie się przedstawiam po imieniu.Na forum i w ogóle na necie nigdy nie podaję prywatnych danych.Nie muszę i nie chcę.

A to co piszesz na forum to tez nie jest prawdziwe? znaczy nie pokrywa sie z tym co mowisz prywatnie? :-\

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #35 dnia: 21 01 2010 o 12:12:22 pm »
Kapcel zwrócił uwagę na dobry przykład przez wzajemne relacje rodziców, a Pippi podkreśliła potrzebę podmiotowego traktowania każdej grupy wiekowej. To niezwykle istotne dla mnie uwagi.

Najwspanialej jest gdy dziecko czuje, że to co robi, czyni od siebie, a nie pod presją, a tak właśnie się dzieje, gdy potrafimy wejść w jego psychikę i zrozumieć motywację. Wtedy może łatwiej będzie zastosować słowa "pozwólcie dzieciom przyjść do mnie", aniżeli wdrażać zastępczą formułę "zmuście dzieci, by przyszły do mnie" - Zbyszek już wcześniej zwrócił uwagę na subtelne rozróżnienie tych dwóch postaw.

Kiedy mieszkałem na Śląsku, wspaniale to czuli tamtejsi księża, wchodząc z dziećmi w żywy dialog (czasem nawet miałem wrażenie, że na ten czas stają się jednym z tych dzieci - to już wymaga świętego szaleństwa). Im więcej takiej postawy, tym mniej przymusu trzeba stosować - choć przyznam, że sam także czasem czuję bezsilność i uciekam się do klapsa (b.rzadko) - traktuję go jednak jako ostateczny znak opamiętania - a znaki - jak wspomniał Janusz - mogą czasem zastępować słowo i jako takie bardziej bolą przez swą wymowę niż przez ból fizyczny (staram się nie przekraczać tej granicy).

Ale co zrobić w takiej sytuacji, o której wspomina Paulina? Jeśli dziecko już wchodzi w fazę człowieka dorosłego i zaczyna się bunt (często nie wynika on z błędów wychowaniu!) ...albo gdy dzieci mają nadpobudliwość, ADHD i inne skłonności utrudniające funkcjonowanie w zorganizowanej społeczności?...
« Ostatnia zmiana: 21 01 2010 o 12:15:28 pm wysłana przez AdamS »

Offline Zbyszek

  • Administrator
  • Pasjonat
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Dobrze być człowiekiem Słowa.
    • Slowo.pl
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #36 dnia: 27 01 2010 o 10:09:24 am »
Właśnie poszła emailem obiecana Inspiracja dla rodziców. Cały tekst jest również na http://slowo.pl/tuba/rola-rodzica-w-procesie-duchowego-wzrostu-2237.htm. Zachęcamy do lektury oraz do dyskusji!

Pozdrawiam!

Zbyszek

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #37 dnia: 27 01 2010 o 13:01:40 pm »
"Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha" (Ewangelia Jana 3:8 ).

Wspaniałe słowa Ewangelii! Jakże one uczą pokory... Powinniśmy je zawsze mieć przed oczami w procesie wychowywania dzieci. Dziękuję Autorom "pedagogicznych" maili za budującą naukę!
« Ostatnia zmiana: 27 01 2010 o 13:21:52 pm wysłana przez AdamS »

Offline Zbyszek

  • Administrator
  • Pasjonat
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Dobrze być człowiekiem Słowa.
    • Slowo.pl
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #38 dnia: 29 01 2010 o 10:04:32 am »
Życie dopisało ciekawy przypadek do naszej dyskusji:

http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=615

Polecam powyższy artykuł.

Zbyszek

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #39 dnia: 29 01 2010 o 18:16:18 pm »
Tak, Zbyszku, już ksiądz Tischner zwykł mawiać, że nie zna człowieka, który odszedłby od Kościoła za sprawą lektury Marksa czy Sartre'a, natomiast potrafi wskazać wielu takich, co odeszli za sprawą swego proboszcza. Myślę, ze to obrazuje z jednej strony wielką odpowiedzialność jaka ciąży na duchownych, zaś z drugiej wskazuje, że taktyka przymusu w życiu duchowym zupełnie się nie sprawdza.

Dlatego w peni podpisałbym się pod słowami Adama Szostkiewicza z przytoczonego przez Ciebie artykułu:
"Dojrzałe chrześcijaństwo odrzuca przymus i konformizm. Patrzy na Boga z nadzieją, a nie ze strachem. Bóg Superkontroler to wizja totalitarna, odpychająca od Boga, Kościoła i w ogóle religii."