Autor Wątek: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?  (Przeczytany 4018 razy)

AdamS

  • Gość
Mam do Was krótkie pytanie. Czy można stosować jakąkolwiek formę przymusu w tak delikatnej materii jaką jest wiara i pratkyki religijne? Czy jako rodzice jesteśmy np. uprawnieni do wymuszania na dziecku jego uczestwnictwa we mszy, nabożeństwie, wspólnej modlitwie itp?...

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 369
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #1 dnia: 11 01 2010 o 10:41:23 am »
Zależy też w jakim wieku jest dziecko. Jeśli jest bardzo małe, hm.. tzn do4 lub 5 roku życia, to zacytuję:
"Przez łaskę sakramentu małżeństwa rodzice otrzymali zadanie i przywilej ewangelizowania swoich dzieci. Możliwe jak najwcześniej wprowadzać swoje dzieci w tajemnice wiary, której są dla nich pierwszymi zwiastunami. Od wczesnego dzieciństwa powinni włączać je w życie Kościoła.

"Rodzinny styl życia może rozwijać zdolność do miłości, która ma całe życie pozostanie autentycznym początkiem i podporą żywej wiary" (KKK 2225).

Na podstawie formacji i wychowania ludzkiego - łaska nie niszczy natury - owo wychowanie chrześcijańskie - dostosowane zawsze do etapów rozwoju dziecka - zawiera:
a). włączenie dzieci do życia sakramentalnego;
b). wychowanie w wierze.

Jeśli idzie o pierwszy punkt (uczestnictwo w życiu sakramentalnym), rodzice mają poważny obowiązek aktywnie współpracować w przygotowanie swych dzieci do owocnego przyjęcia źródeł łaski, jakimi są sakramenty. Nie mogą zrzucić tej odpowiedzialności na szkołę ani na osoby trzecie. A konkretnie, powinni postarać się, aby ich dzieci bez zwłoki przyjęły łaskę chrztu.
Gdy nadejdzie odpowiedni moment, "zazwyczaj rodzicom chrześcijańskim przystoi zwrócić się o inicjację swych dzieci w życiu sakramentalnym (...), przygotowując je do owocnego przyjęcia sakramentów bierzmowania i Eucharystii". To samo należy powiedzieć w związku z sakramentem pojednania. I tak, pomagając liczyć na specyficzną łaskę sakramentu, rodzice przygotowują swe dzieci do prowadzenia niezachwianego życia chrześcijańskiego.

Ciężko jednak udzielić odpowiedzi nie znając np. wieku dziecka. Bo jeśli od najmłodszych lat, dziecko jest prowadzone do Kościoła, jest uczone modlitwy - nie powinno być problemu z kontynuowaniem tego. Jeśli jednak z pewnych względów po paru latach rodzice chcą wpłynąć na życie duchowe dziecka, trzeba liczyć się z tym - że dziecko starsze ma swoją wolną wolę. Wcześniej też miało, ale wtedy bardziej potrzebowało naszej opieki, naszej ingerencji w życie.
Czyli podsumowując i krótko odpowiadając na pytania:
Rodzice są uprawnieni do wymuszania na dzieciach małych uczestnictwa we mszy etc. Wtedy jesteśmy najbardziej potrzebni im, i te lata są decydujące na dalszy rozwój duchowy. 
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #2 dnia: 11 01 2010 o 11:02:25 am »
Słuszna uwaga odnośnie wieku dziecka. Osobiście jako rodzic 13-latka nie mam z tym jakiegoś poważnego problemu - czasem tylko dotyczy on zwykłego lenistwa lub chwilowego zbuntowania, wówczas uciekam się do stawiania pewnych warunków (np. dostęp do komputera), ale z reguły jestem przeciwnikiem bezpośredniego przymusu, co jednak przez niektórych dorosłych bywa traktowane jako postawa zbyt pobłażliwa. Stąd moje pytanie.

Gdy jednak dzieci przekraczają barierę 15-18 lat, zwykle nasila się ich krytyczne myślenie. Dlatego chciałbym już teraz wypracować taktykę, jak z czasem reagować wobec takich zachowań. I zapytać jak Wy reagujecie?...

Offline Zbyszek

  • Administrator
  • Pasjonat
  • *****
  • Wiadomości: 119
  • Dobrze być człowiekiem Słowa.
    • Slowo.pl
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #3 dnia: 11 01 2010 o 11:45:44 am »
Słuszna uwaga odnośnie wieku dziecka. Osobiście jako rodzic 13-latka nie mam z tym jakiegoś poważnego problemu - czasem tylko dotyczy on zwykłego lenistwa lub chwilowego zbuntowania, wówczas uciekam się do stawiania pewnych warunków (np. dostęp do komputera), ale z reguły jestem przeciwnikiem bezpośredniego przymusu, co jednak przez niektórych dorosłych bywa traktowane jako postawa zbyt pobłażliwa. Stąd moje pytanie.

Gdy jednak dzieci przekraczają barierę 15-18 lat, zwykle nasila się ich krytyczne myślenie. Dlatego chciałbym już teraz wypracować taktykę, jak z czasem reagować wobec takich zachowań. I zapytać jak Wy reagujecie?...

Cóż ja mam dzieci w wieku 7 i 11 lat, więc mogę się wypowiedzieć tylko z tej perspektyw oraz na podstawie ogólnych obserwacji. Staramy się z żoną zachęcać dzieci do aktywnego uczestnictwa w nabożeństwach (piszę z perspektywy luteranina), co też czynią. Nie wiem do końca z jakim skutkiem, ale staramy się również nie przekraczać cienkiej linii pomiędzy zachętą a zmuszaniem. Generalnie widziałem już sytuacje, w których dzieci chodziły wraz z rodzicami na każdą formę spotkań (nabożeństwa, grupy studiowania Biblii, modlitewne i inne). Niestety bardzo często działo się tak, że gdy tylko te dzieci osiągnęły pełnoletność, zrywały jakikolwiek kontakt ze społecznością. To smutne, ale to dobre ostrzeżenie, by nie przesadzić w zachęcaniu dzieci do uczestnictwa...

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #4 dnia: 11 01 2010 o 12:15:15 pm »
Myślę, że jest to wątek ponadwyznaniowy i dotyczy każdej formy religijnego praktykowania. Masz, Zbyszku, rację, że granica między zachętą a przymusem jest bardzo cieńka, bo perswazja w postaci stawiania warunków, a jeszcze bardziej stosowanie pewnego rodzaju szantażu moralnego, też może być formą psychicznego wymuszenia. Stąd zawsze trzeba mieć na uwadze ostrzeżenie, o którym wspomniałeś na końcu.

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #5 dnia: 13 01 2010 o 06:21:24 am »
Cytat: AdamS
Mam do Was krótkie pytanie. Czy można stosować jakąkolwiek formę przymusu w tak delikatnej materii jaką jest wiara i pratkyki religijne?

"Forma przymusu" - to brzmi dziwnie. Kojarzy mi sie z niewola i z niczym wiecej.
Czy o Wierze mozna powiedziec, ze Wiara zniewala? Bo jesli tak o Wierze mozna powiedziec, to takze mozna tak powiedziec o Nadziei i o Milosci. A wtedy pytanie o forme przymusu jest rozszerzone takze do - Czy mozna stosować jakąkolwiek formę przymusu w tak delikatnej materii jaką jest Nadzieja i Milosc?
Wiary, Nadziei i Milosci nie da sie rozdzielic, a stwierdzenie pawlowe, ze milosc jest najwazniejsza osobiscie rozumiem jako ze chcial przez milosc (ktora rozumiana byla tak jak dzisiaj jest rozumiana w tym "milosc cielesna")trafic do ludu z Wiara - ktora niosla ze soba zbawienie, a wcale nie milosc.

Cytat: AdamS
Czy jako rodzice jesteśmy np. uprawnieni do wymuszania na dziecku jego uczestwnictwa we mszy, nabożeństwie, wspólnej modlitwie itp?...

Ktos musial pierwszy zwrocic uwage na nie swoja sprawe i placz dziecka prowadzonego za reke do kosciola wykorzystal dla wlasnych interesow. Poddal w watpliwosc wole rodzica, tak jak waz w raju poddal w watpliwosc Wola Boga.





Offline fanjezusa

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
  • real victory
    • strona domowa
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #6 dnia: 13 01 2010 o 08:01:31 am »
Słowo Boże m.in. w Przyp.Salomona nie pozostawia wątpliwości - "wychowuj syna zgodnie z drogą którą ma iść, a nigdy z niej nie zejdzie", "karć syna, nie żałuj rózgi, nie umrze, a ty wyrwiesz duszę jego z otchłani/piekła", ucz mądrości, itd. itd.
Dodam jeszcze, że bez własnego przykładu, nasze słowa zachęty, czy przymusu będą hipokryzją, która zostanie przez dzieci zauważona i odrzucona w pewnym wieku. Czy mam rację?
Podsumowując - miłość i dyscyplina , a wszystko poparte naszym szczerym i oddanym życiem dla Chrystusa, naszego Zbawcy. "Wysiłek, który owocuje". "Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie".  ;)

P.S. @Janusz - Sodoma czy dzisiejszy świat, to demokracja. Ale jej końcem zniszczenie. Najlepsza jest teokracja, z Jezusem królem, amen?  ;)
http://www.j14w6.net - kod wieczności
pozdrawiam, Grzegorz

AdamS

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #7 dnia: 13 01 2010 o 09:05:22 am »
Janusz - to bardzo ciekawa odpowiedź. W kontekście mojej wypowiedzi jakoś zabrakło powiązania wiary z dwiema pozostałymi cnotami, a przecież gdy się to zrobi, odpowiedź nasuwa się sama. Dziękuję Ci za ten promyk światła!

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #8 dnia: 13 01 2010 o 15:46:51 pm »
Spotkalem sie z takim stwierdzeniem - My tak swoje dziecko kochamy, ze pozwalamy mu na wszystko, bo coz dziecko moze zle zrobic, albo czego moze chciec zlego? Uwazamy tylko, aby sobie nie zrobila krzywdy.

Zapewne chodzilo o krzywde fizyczna (skaleczenie, oparzenie, polkniecie czegos nepozadanego....)

Czy rzeczywiscie dziecko jest niewinne i swiete, jak twierdzi wielu ateistow, ktorzy zadnym grzechem nie obciazaja dziecka nowonarodzonego a nawet kilkuletniego. Ani grzechem dziedzicznym (pierworodnym) ani grzechem popelnionym.
A przeciez sa wyznania np. judaizm, ktory w grzech pierworodny nie wierzy.
Nie tylko do grzechu pierworodnego jednak moje pytanie sie ogranicza, ale i do potkniec tak fizycznych jak i moralnych wynikajacych z dzialania swiadomego, ale i z niewiedzy.
Czy dzialanie nieswiadome fizyczne lub moralne (choc nie lubie tych dzialan rozdzielac) ale zle i grzeszne mozna usprawiedliwic u dzieci? a jak usprawiedliwiac to i pozwalac na takie?

AdamS

  • Gość
Grzech pierworodny
« Odpowiedź #9 dnia: 14 01 2010 o 08:52:26 am »
Dobre pytanie, Janusz. I przyznam, że nie potrafię dać odpowiedzi, bo wciąż wielką zagadką jest dla mnie kwestia grzechu pierworodnego. Z jednej strony akceptuję ten punkt nauki Kościoła (w sferze wiary), z drugiej jednak strony próbuję go jakoś osadzić rozumowo i nie jest to takie proste...

Grzech pierworodny to grzech duchowo dziedziczny, a więc świadczący o jakiejś pokoleniowej odpowiedzialności. Kiedy dziś mówimy o odpowiedzialności zbiorowej, zwykle się buntujemy, a tu właśnie z taką mamy do czynienia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że trudno jest przykładać nasz ludzki porządek do nieograrniętej harmonii Boga. Niemniej człowiek zawsze pragnie rozumieć...

Offline Norah

  • Administrator
  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 369
  • Uśmiechnij się =)
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #10 dnia: 14 01 2010 o 10:25:09 am »
Grzech pierworodny.. Bóg miał już taki zamysł i bardzo słuszny bo gdyby nie ten grzech nie byłoby konieczne dawanie dzieci do ochrzczenia, a to tak naprawdę jest początkiem życia w Kościele.

Janusz pytasz
Cytuj
Czy dzialanie nieswiadome fizyczne lub moralne (choc nie lubie tych dzialan rozdzielac) ale zle i grzeszne mozna usprawiedliwic u dzieci? a jak usprawiedliwiac to i pozwalac na takie?

Oczywiście że nieświadome czyny dzieci, ale nie tylko! bo i nasze (osób dorosłych) nieświadome czyny jeśli są grzechem, są usprawiedliwione. Kiedy jednak tą świadomość nabędziemy, wtedy też nie ma tego usprawiedliwienia.
Czy pozwalać na nie w przypadku dzieci? Jeśli my, dorośli, widzimy, że dziecko robi coś złego, co może zagrozić jego np. życiu, to każdy wie jaką postawę przyjąć - aby odciągnąć dziecko od tego złego. Nie wiem, Janusz, co miałeś na myśli, mogłabym tutaj podawać przykładów, a podawać.
Jeśli jednak nie są to sytuacje zagrażające życiu to myślę, że ważna jest rozmowa, aby dziecko uświadamiać co jest złe, co może zaważyć na jego charakterze w przyszłości, czym to grozi etc.
"Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte" - JPII



Nie widzą Ciebie moje oczy, - Nie słyszą Ciebie moje uszy; - A Jesteś Światłem w mej pomroczy. - A Jesteś Śpiewem w mojej duszy. :)

paulina

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #11 dnia: 14 01 2010 o 17:26:35 pm »
Jestem mamą piątki dzieciaków,często też borykam się z problemem pójścia do kościoła przez starszą latorośl.Staram się im tłumaczyć że idąc do kościoła nie można odliczać czasu ile się ma dla Boga,czasem msza jest krótka a czasem długa.Duży problem to to że dwoje ma zespół ADHD gdzie czas nagli i nie zawsze na spokojnie da się wyjaśnić.

Pippi

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #12 dnia: 14 01 2010 o 18:18:00 pm »
O przymusie oczywiście nie ma mowy. Ale nawiązanie do właściwego przykładu jest jak najbardziej na miejscu. Ja mam przywilej być matką 18-to i 14-to-latków. Mam też tę łaskę, że Kościół, którego jestem członkiem, jest na tyle entuzjastyczny i autentyczny, że dzieciaki ( dziwnie to brzmi w kontekście moich chłopców) zawsze chętnie chodziły na nabożeństwa. Nasz pastor stawia na "pokoleniowość" i stara się dać przestrzeń każdemu pokoleniu. Jeśli możemy mieć jakiś wpływ na kształt nabożeństw czy inną formę tzw. życia religijnego (osobiście nie lubię tego sformułowania), to postarajmy się o to, aby zarówno dzieci, jak i ich rodzice, nie wykluczając dziadków, byli traktowani poważnie i aby wychodzono naprzeciw ich potrzebom duchowym.

haszi

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #13 dnia: 14 01 2010 o 18:45:49 pm »
Najlepszym przykładem dla dzieci, aby zapragnęły żyć dla Boga są rodzice, a nie nakazy i zakazy. One prawie zawsze doprowadzają do buntu, szczególnie wtedy, kiedy jesteśmy w negatywnych emocjach. Zwrócenie uwagi jest pomocne i konieczne, ale tylko z miłością.Tylko miłośc Jezusa będąca w nas wyda doskonałe owoce, na które dziecko bardzo chętnie się otworzy. One tak bardzo uważnie obserwują rodziców i dla nich jesteśmy najważniejszym przykładem od początku ich życia. Najistotniejsza dla dziecka jest relacja pomiędzy tatą i mamą. Na tej podstawie tak wiele się uczą o ludzkich relacjach. Jeśli rodzice są oddani całkowicie Bogu będzie można z ufnością przejść przez szereg problemów...
« Ostatnia zmiana: 14 01 2010 o 22:39:56 pm wysłana przez kapcel »

Janusz G.

  • Gość
Odp: Czy dopuszczalna jest jakakolwiek forma przymusu wobec postawy religijnej?
« Odpowiedź #14 dnia: 15 01 2010 o 16:12:25 pm »
Grzech pierworodny.. Bóg miał już taki zamysł i bardzo słuszny bo gdyby nie ten grzech nie byłoby konieczne dawanie dzieci do ochrzczenia, a to tak naprawdę jest początkiem życia w Kościele.

A obrzeznie?, czy nie bylo poczatkiem zycia w kosciele? Maria zaniosla Jezusa w osmoym dniu zycia do swiatyni, w celu obrzezania Go w/g nakazu Mojzesza. I Jezus stal sie czlonkiem kosciola Izraelskiego, osmiodniowe dzicko - oczywiscie nieswiadomie, ale z Woli Bozej. Pozniej Jezus juz jako dorosly mezczyzna ciagle potwierdzal swoja przynaleznsc do Bozego Kosciola, ktorym byl Kosciol Izraela. Mowiac - Kosciol Moj... przeciez mowil o Izraelskim Kosciele a nie nie o jakims innym czy nowym. Zreszta po smierci Jezusa, zmartwychwstaniu i wniebowstapieniu apostolowie kosciola nie zmienili, choc za Swiatynie zaczeli uwazac cialo czlowieka.
A przeciez chrzest nie zmienial kosciola zydom, ktorzy byli pierwszymi chrzescijanami.
Tak dla jasnosci, ja nie wiem skad sie wzielo takie rozroznienie jak chrzest janowy i chrzest chrystusowy. Chrzest Jest Jeden i Pochodzi Od Boga. Chrzcil tym Chrztem Jan, apostolowie, i kazdy ochrzczony. A Patent na niego ma Woda - Slowo Boze.

Twoja interpretacja bardzo mi sie podoba :)