Autor Wątek: Tajemnica Boga wyczekującego  (Przeczytany 366 razy)

AdamS

  • Gość
Tajemnica Boga wyczekującego
« dnia: 24 04 2010 o 16:22:16 pm »
- Kim jest Bóg, w którego ksiądz wierzy?
- Jak odpowiedzieć na takie pytanie, skoro nie wiem kim jestem ja sam, w którego wierzy Pan Bóg?...
To fragment dialogu między intelektualistami a ks. Tischnerem ("Przekonać Pana Boga" Kraków 1999 - gorąco polecam!).

Czasami sam sobie stawiam pytanie, dlaczego Bóg się przede mną ukrywa? Czyż nie mógłby po prostu się objawić w całej swej pełni - taki, jaki faktycznie jest? Kiedyś Kierkegaard dał na to krótką odpowiedź: Gdyby Bóg przemówił, zabiłby tym człowieka...

Trwa więc Bóg w miłości wyczekującej, aż człowiek sam zacznie ku Niemu zmierzać. Znajome pytanie "czy ty mnie kochasz?" nie jest ani poszukiwaniem odpowiedzi, ani wyrażeniem wątpliwości - jest cichym wołaniem miłości - wciąż rosnącej ...i wciąż pragnącej, by również z drugiej strony ona wzrastała i wychodziła naprzeciw.

Jezus, trzykrotnie o to pytając, nie wątpi i nie poszukije odpowiedzi (którą przecież zna). Nie chce też przymuszać swego Ucznia do zapewnień, które nie mają większego znaczenia. Chce tylko zakrzesać ogień pragnienia miłości, która nigdy nie spocznie, bo nigdy za życia nie będzie w pełni nasycona. Kochać, to ciągle być drodze, w której człowiek sam dojrzewa do SPOTKANIA.

W słoneczne, sobotnie popołudnie pozdrawiam Was wszystkich!
Adams

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Tajemnica Boga wyczekującego
« Odpowiedź #1 dnia: 8 09 2010 o 10:03:15 am »
Tak Bóg powiedział do Mojżesza „... Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu....”    [2 Mojżeszowa 33,20 BW ]
Tak więc pan Kierkegaard, niczego nie odkrył.
Cudowna będzie chwila kiedy będziemy mogli przebywać w bezpośredniej bliskości z Nim. Mnie ten fakt ekscytuje, kiedy „..przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego...” Bo tymczasem jesteśmy „... wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana;  gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.  Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.  Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.  Wiedząc tedy, co to jest bojaźń Pańska, staramy się przekonywać ludzi;...”   
[ 2 Kor 5,6-11 BW ]
Dlatego i ja pragnę mówić każdemu wierzącemu, żeby nie lokował swoich starań-zabiegów tylko w tej doczesności.


Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.