Tak Bóg powiedział do Mojżesza „... Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu....” [2 Mojżeszowa 33,20 BW ]
Tak więc pan Kierkegaard, niczego nie odkrył.
Cudowna będzie chwila kiedy będziemy mogli przebywać w bezpośredniej bliskości z Nim. Mnie ten fakt ekscytuje, kiedy „..przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego...” Bo tymczasem jesteśmy „... wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana; gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe. Wiedząc tedy, co to jest bojaźń Pańska, staramy się przekonywać ludzi;...”
[ 2 Kor 5,6-11 BW ]
Dlatego i ja pragnę mówić każdemu wierzącemu, żeby nie lokował swoich starań-zabiegów tylko w tej doczesności.