Różnica polega na tym, że między Osobami Boga mamy do czynienie ze współistotnością - jeśli więc Syn cierpi, te same cierpienia zadawane są Ojcu. Tak by tu chyba należało rozumieć kwestię posłannictwa (choć nie wiem, czy znowu gdzieś nie błądzę?).
Syn cierpi i Ojciec cierpi. Poza tym wybiegasz niepotrzebnie za daleko. Skoro w sercu nie dostałeś jeszcze zrozumienia co do tego, to najlepszym rozwiązaniem jest skupienie się na terażniejszosci. Na tym, co Bóg Tobie objawił na TĘ CHWILĘ. Właśnie zauważyłem z rozmów, że ludzie szukają wyjaśnień, zadają pytania i twierdzą, że to najlepsze szukanie w celu poznania Boga. Sam napisałeś Adamie, że Janusz zadał Tobe niezłe zadanie domowe. To Janusz zadał Tobie, czy chodzisz z Bogiem i czekasz cierpliwie na Jego Słowo? Bo jest duża różnica pomiędzy działaniem według swojego JA (rozumu) a słuchaniem Boga. Do znudzenia bedę mówił... Boga znajdzie ten, kto słucha go i okazuje cierpliwość w poznawaniu Prawdy. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie szukają Prawdy w taki sposób?
I najważniejsze. Spójrz na swoje ostanie zdanie... czy znowu gdzieś nie błądzę?... Wiesz, czemu o tym piszę? Bo ja wiem, że nie błądzę. Mam w sercu Prawdę, nie słucham ludzi, nie szukam nigdzie poza Słowem i Bogiem. Słucham go sercem i nie używam rozumu. Dlatego mam w sercu poczucie pokoju i bezpieczeństwa, wiem, że Prawda jest we mnie i rozumiem ją. Jest prosta i jasna jak słońce.
Skoro zadajesz sobie pytanie -czy znowu gdzieś nie błądzę? Może najwyższy czas Adamie spojrzeć inaczej na pewne sprawy? Piszę to z czystej miłości do Ciebie. Bo chcę, abyś nie zadawał sobie pytania - czy aby nie błądzisz, nie miał w sobie wątpliwości, a miał pewność i jasność w sercu. A taką może dać tylko Bóg, dokładniej słuchanie go.
Szukać już nie musisz, bo Boga znalazłeś. Może spróbuj zacząć słuchać? Pozwól Jemu przemawiać do Ciebie. Jeśli używasz rozumu, to nie usłyszysz Jego głosu. Spróbuj włączyć serce, a rozum wyłącz NA CZAS OBECNOŚCI z Panem. Mądrość ludzka jest marnością i zwiedzeniem. Przyjmij mądrość Bożą, ona wchodzi tylko przez serce (uszy duchowe). Proszę, wysłuchaj mnie jak brata w Chrystusie.
Pismo i serce są Słowem i uszami, są nierozerwalne.
Pismo Św. to usta Jezusa, a serce to nasze uszy duchowe.