Gdy rozważaliśmy z moim synem Ewangelię według Mateusza, w pewnym momencie potknąłem się o jeden fragment, którego nie potrafiłem należycie wyjaśnić. Może to dla Was być oczywistość, niemniej prosiłbym o interpretację:
Mt 17.10: Wtedy zapytali Go uczniowie, czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko - już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak jak chcieli [...] Wtedy zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.
Mój syn zadał pytanie, czy te słowa nie są jakims nawiązaniem do reinkarnacji? Oczywiście jako chrześcijanin odrzucam całą koncepcję wcieleń, jednak werset wzbudził we mnie świadomość mojej niewiedzy... Co znaczy, że Eliasz ponownie przyjdzie i naprawi wszystko? Jaki to ma związek z Janem Chrzcicielem?...