Pobożność to po prostu sam Jezus Chrystus. Tak odczytuję ten werset. Jest to tak jakby definicja pobożności. Jednak problem polega na tym jak postrzegamy osobę Chrystusa. Przez dzieje ludzkości, ale też i dzisiaj ludzie różnie odnoszą się do osoby Syna Bożego....
Z tego wynika prosty wniosek że ta pobożność nie jest dostępna dla każdego człowieka. Jedynie dla człowieka który uzna Boży plan zbawienia w osobie Jezusa Chrystusa. Odkrycie tajemnicy pobożności jest możliwe tylko poprzez uświadomienie czego dokonał Jezus. Jest to możliwe tylko przez Słowo i ducha Bożego.
Biblia jednak charakteryzuje Go JENOZNACZNIE. Biblijne spojrzenie na osobę Chrystusa, jest następujące:
Jezus to sam Bóg, który zstąpił na ziemię i przyjął ciało ludzkie „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas,...” [ J 1:14].
wyzbył się wszystkiego, co Boskie, pojawił się w postaci sługi. Stał się podobnym do ludzi
[Fil 2:7].
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło.
[Iz 9:1]
Jest to część Biblii, która już wypełniła się. UZNANIE ZA FAKT ŻE JEZUS OBJAWIŁ SIĘ W CIELE JEST KLUCZOWĄ PRAWDĄ CHRZEŚCIJAŃSTWA. Inną równie ważną rzeczą jest to że On okazał się bez grzechu.
Następnym atrybutem tej wyjątkowej Postaci, jest to że, umarł jako zwykły człowiek, pomimo tego że był Bogiem. Na tym polega fenomen ofiary Jezusa, gdyż tylko ktoś doskonały był władny skutecznie zapłacić za winy ludzkości.
Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.
[1 P 3,18 BW]
Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga.
[Rz 6:10 BW]
Dlatego też może zbawiać wszystkich, którzy kiedykolwiek żyć będą, byleby tylko zechcieli zbliżyć się do Boga przez Niego. On bowiem żyje po to, aby wstawiać się za nami.
[Heb 7:25 BWP]
Następnym faktem, który wynika z wiary, jest że to Jezus zmartwychwstał i ukazał się mieszkańcom nieba jako zwycięzca. Nie jest istotne właściwe rozumienie tego wydarzenia (mam na uwadze ukazanie się aniołom). Jednakże,Biblia w innych miejscach potwierdza myśl zawartą w liście do Tymoteusza.
Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy; On będąc sprawiedliwym [oddał życie] za niesprawiedliwych, aby was wszystkich doprowadzić do Boga. Poniósł co prawda śmierć na ciele, lecz Duchem został powołany do życia. Za sprawą owego Ducha poszedł nawet ogłosić zbawienie duchom znajdującym się w otchłani.
[ 1 P 3:18-19 BWP]
Równie istotnym faktem jak powyższe ( wcielenie, usprawiedliwienie, ukazanie się aniołom) jest to że Jezus był i jeszcze dzisiaj ciągle jest zwiastowany. To że jest godny naszej wiary.
Skoro pobożność jest obrazem takiego Jezusa, to uważam że cześć oddawana takiemu Jezusowi, oraz naśladowanie Go jest tą właściwą pobożnością.
To że część ludzkości nie wielbi Jezusa, wynika z tego że Go po prostu nie znają. Przebiegłym działanie diabła jest żeby człowieka zająć różnymi sprawami, tylko nie tym żeby rozważać-medytować-analizować to co Jezus uczynił dla człowieka. Gdy człowiek zajęty jest mnóstwem spraw, nie zastanawia się nad Jezusem i tym samym nie wielbi Go.
Widząc takiego Jezusa, zmartwychwstałego-zwycięskiego. Wierząc w takiego który dokonał tego wszystkiego, możemy czerpać z Jego wszechmocy. Zwyciężać w Jezusie przeróżne trudne okoliczności.