To może jeszcze ja coś dorzucę do tego ...
przykro mi tylko, że niestety nie mogą dołączyć tu żadnego linku
Jeśli chodzi o Biblię, to pewnie mogą być dwie kwestie w podejściu do Pisma Świętego: możemy je czytać by posiąść pewną wiedzę (o czym nie dawno mówiła p. Anja Orthodox wokalistka grupy Closterkeller, no ta bene uważająca się za niewierzącą) lub czytać je by poznać Boga, usłyszeć to czego On chce i jak żyć by przeżyć to życie dobrze, a nade wszystko by mieć, nawiązać osobową relację z Nim! (tu rozumiana jest modlitwa-spotkanie dwóch osób). Jak mówił Św. Hieronim "Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa".
Więc chciałabym podzielić się tym drugim sposobem "czytania" Pisma Świętego

którym akurat ja się modlę od 10 lat. Mówię tu tylko o Nowym Testamencie, gdzie Słowo ze ST wypełnia się i zawiera się w NT, w osobie Jezusa Chrystusa i Psalmach. NT - to Słowo, które kieruje do mnie Bóg, a Psalm - moja odpowiedź, słowo jakby człowieka (dużo autorstwa Dawida), w którym każdy może się postawić i odnaleźć.
Na codzienną modlitwę przewidziana jest godzina, którą dzielimy bądź na 4 części po 15 min., na 3 po 20 min. lub na 2 po 30 min. (wg możliwości, może być np. tylko jeden kwadrans, gdy ktoś nie da rady więcej lub rozdzielić sobie gdy nie można całej godzina od razu). Zaczynamy od Dziejów Apostolskich, potem Ewangelie i Listy.
I tak czytamy na głos:
- pierwszy rozdział Dz,
- potem Ps 1,
- krótką pieśń korespondującą z tymi treściami bądź z tym, co mnie dotknęło czy zatrzymało,
- następnie krótkie uwielbienie Pana Jezusa (śpiew Jezus, Hosanna, Alleluja, śpiew w językach; ważne, aby śpiewać 2-3 minuty)
- i modlitwa spontaniczna (dziękczynienia, przeproszenia czy prośby to wg mojej sytuacji w jakiej jestem dzisiaj i w jakiej pokazuje mnie Słowo Boże).
Potem dalej Dz 2, Ps 2 i dalsza część tak samo. Gdy kończą się Dz 28, Ps 28, to potem Mt 1, Ps 29. A gdy skończą się psalmy to bierzemy od początku itd. itd.
Na koniec modlitwa Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
Sekret tej modlitwy polega na tym, aby wejść w ducha Słowa Bożego i postawić tam siebie. Ja mam wejść w środek Słowa a Słowo ma wejść we mnie.
Co zyskujemy przez ten typ modlitwy:1. Znajomość Biblii (gdy przychodzi ci głosić, ewangelizować, świadczyć wobec kogoś to jesteś "chodzącą Biblią" tzn. zaczynasz mówić i słowa same przychodzą, bo to Słowo zagnieździło się w sercu).
2. Stwarza nawyk /zwyczaj/ modlitwy (modlitwa jest wysiłkiem. Muszę pokonać siebie, aby modlitwa stała stylem mojego życia).
3. Buduje relację osobistą z Bogiem (żeby mówić do kogoś to trzeba wiedzieć, że ten Ktoś jest, że to jest osobista rozmowa, to nie mówienie do ściany; możesz się wyrazić, pokazać Bogu, siebie, swoje serce, mówić do Niego; nie szuka się Go w myślach, pięknych wyrażeniach, wyobrażeniach, ale sercem, które stoi wobec Jego obecności).
4. Pomaga w trudnych sytuacjach życiowych (jest tą mocą, która pozwala nam przejść przez trudy jeżeli z niej nie zrezygnujemy, pozwala nie skupiać się tylko na sobie i swoich problemach, ale wyjść Bogu na spotkanie).
5. Pomaga w maksymalnym otwarciu na Ducha Świętego (ten styl modlitwy, gdzie Słowo Boże ma wpływ na nasze serce i w konsekwencji na nasze życie, gdzie otwieramy nasze usta i modlimy się jak dzieci (dar języków) to otwiera nas na Ducha Świętego).
6. Pomaga umrzeć dla samego siebie /egoizm/ (to jest modlitwa w której człowiek musi umierać dla siebie, pokonywać siebie; nikt mnie nie widzi - to prawda - modlę się u siebie w pokoju, głośno, ale ja muszę pokonać siebie, muszę przed sobą stracić twarz; przed Bogiem nie mogę się zgrywać, muszę stanąć w prawdzie autentyczny; powiedzieć: takim jestem i takim dziś, teraz staję przed Bogiem).
7. Wzbudza wzrost darów charyzmatycznych (z doświadczenia - jeżeli się czujesz naprawdę źle duchowo i nie masz nawet odwagi otworzyć ust do Boga, wtedy taka modlitwa w Duchu jest niezastąpiona, i w czasie tej modlitwy Bóg może wkładać w twoje serce, w twojego ducha swoje dary. Nie tylko dar języków, ale i inne dary).
ufff, jakoś poszło
żyję dzięki Słowu Pana, które daje mi życie i światło na moje życie!
pozdrawiam ciepło M