Autor Wątek: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska  (Przeczytany 1553 razy)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #15 dnia: 10 04 2011 o 08:22:45 am »
" Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzy  otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie  jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie". "Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto <wszystko> stało się nowe"
„Pascha” znaczy „przejście” - przejście Boga pośród swego ludu, dar prawdziwej wolności, przejście ze śmierci do życia.Dzisiaj usłyszałem ,że jestem sam z siebie w grobie swojego zamknięcia przez szukanie dla siebie swojego życia. Jest to moja śmiertelna choroba i jej skutki okazują się w moim zamknięciu wobec drugiego człowieka i rozdźwięku w stosunkach z nim.
Jest jednak ktoś – Przyjaciel, który nie boi się mojej śmierci.Pozwala mi umrzec bo  wie, że może mnie z niej wyprowadzić właśnie jako człowieka nowego, odrodzonego. Może mnie wyprowadzić na zewnątrz z mojego zamknięcia w sobie samym. Ten Przyjaciel nie boi się i nie ma oporów przed tym, że czasem w pewnych warstwach mojego życia już cuchnę i że  w oczach ludzkich jestem przegrana/trup/. Zatoczyli nade mną kamień. Może współczują mi i żałują, ale boją się prawdy, gdyż niejedno we mnie już cuchnie. Jezus przychodzi w odpowiednim czasie, który On uznaje za stosowny. On jest gotów dla mnie narazić się i za mnie umierać. Dlatego dzisiaj do mnie woła:Janusz,wyjdź na zewnątrz,wyjdź ze swojego grobu/grzechu/,niezależnie od tego, co cię wewnątrz trzyma.
Trzeba umrzeć, aby żyć na nowo. Trzeba umrzeć we własnym świecie, by spotkać Tego, kto wyzwala i daje nowe, wieczne życie.                           Pozdrawiam paschalnie         janusz f. :)

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #16 dnia: 10 04 2011 o 11:43:47 am »
Wiem że każdy z Was ma dostęp do tego tekstu. Lecz jeśli już mamy rozważać te zagadnienia, to bazujmy na konkretnym tekście.
Droga siostro, myślę że z dotychczasowymi adwersarzami nie porozmawiasz, bo dla Nich to wszystko jest przenośnią. Ale może spróbują wyjawić gdzie ta przenośnia ma  prowadzić?

Przyznam, że już sama forma postawionego pytania - poprzez podsumowanie kogoś, że "z tymi adwersarzami nie porozmawiasz" - zniechęca do odpowiedzi. Ale mimo to spróbuję...

Po pierwsze - nigdy nie mówiłem, że WSZYSTKO jest przenośnią (bo wtedy nie wierzyłbym w objawienie) - nie pamiętam też, aby ktokolwiek inny na tym forum traktował wszystko wyłącznie jako metaforę... Myślę jednak, że każde proroctwo winno być odczytywane przede wszystkim przez pryzmat jego DUCHOWEGO PRZESŁANIA (tj. głoszonej nauki, wezwania do nawrócenia), a nie przez podejście futurystyczne, które nazwałbym wróżbiarskim (tj. próbę odczytania dokładnych faktów "co-gdzie-kiedy"). Według mnie mówi o tym choćby cytowny fragment Księgi Daniela:

Wtedy usłyszałem, jak mąż obleczony w szatę lnianą, który stał nad wodami rzeki, podniósł prawicę i lewicę ku niebu i przysięgał na tego, który żyje wiecznie: Będzie to trwało czas wyznaczony, dwa czasy i pół czasu, a gdy doszczętnie będzie zniszczona, wtedy się to wszystko spełni.
(Ks. Daniela 12:1-13, Biblia Warszawska)

Co znaczyć może określenie "dwa czasy i pół czasu"? Czyż nie wskazuje to na wyjście całego przesłania poza dany nam jeden wymiar czasu? Może jest to odniesienie do przeszłości (czasu jednego), przyszłości (czasu drugiego) i teraźniejszości, wyrażonej jako "pół czaasu" (czasu niedopełnionego)?... A może znajdziecie jeszcze inną interpretację? Jakkolwiek by to nie tłumaczyć, jedno jest dla mnie jasne - potwierdzenie, że nie można z tych proroctw budować jakiejkolwiek prognozy wydarzeń, bo nie one są trzonem przesłania. Kto lubi zanurzać się w historii, ten wie, ile wydarzeń było już podciąganych pod takie proroctwa. Tymczasem skupiając się na prognostyce, gubimy z oczu to, co najważniejsze: przesłanie o PRZEMIJALNOŚCI bytu fizycznego (nieuchronnym zniszczeniu i śmierci wszystkiego, co istnieje) i TRWAŁOŚCI ducha (odrodzeniu się wszystkiego i unicestwieniu zła w Jezusie Chrystusie).

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #17 dnia: 10 04 2011 o 13:23:46 pm »
Co więcej Jezus Chrystus jest naszą Paschą a to znaczy,że pojawienie się Jezusa Chrystusa w moim życiu jest końcem świata/jest śmiercią/mojego "ja"/starego człowieka.

Januszu, te słowa napisałeś w kontekście duchowości? Czyli pozostawienie starej natury/ świata i przejście do nowej natury/ zapieczętowanym być poprzez namaszczenie Duchem Św.?

Te wersety, co podał Cyprys, według mnie, są ponownym przyjściem Jezusa. Tym razem nie po to, aby służyć, a po to, aby posprzątać, oddzielić pszenicę od plewów.

Mateusza 13,30 (...)A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie, a pszenicę zwieźcie do mojej stodoły.

Cytat: cytuj
Jezus Chrystus jest moją Paschą bo to On pierwszy wchodzi w moja śmierc i daje mi moc do zmartwychwstania. Paschą w moim życiu jest przechodzenie z naturalnej religijności do wiary dojrzałej.

Tak, w tym wszystkim chodzi o wyjście poza swoje ramy myśleniowe i rozumowe, pozostawienie swojej drogi, a wejście na drogę Bożą, gdzie są myśli i rozumowanie Boga. Wiara dojrzała to życie bez tradycji ludzkiej, bez zasad katalogu, który został wypełniony przez Jezusa. Żaden człowiek nie jest w stanie wypełnić katalogu/ 10 przykazań, przynajmniej w tych czasach.

Życie bez religijności, to całkowite zawierzenie sie Jezusowi, w Nim mamy dosłowne odpuszczenie z grzechów przez zbawczą moc doskonałej, świętej i niepokonanej krwi Jezusa. Nie ma tam czczenia soboty, czy też niedzieli, Jezus wiele razy pytał faryzeuszów, czy nie pomogli by w szabat człowiekowi, albo zwierzęciu, gdyby mieli kłopoty? Jeśli ktoś mi mówi, że w niedzielę się nie robi pewnych rzeczy, to wiem, że jest religijny.

Cała sztuka polega na tym, aby każdego dnia chodzić drogami Bożymi, nie cielesnymi/własnymi.  Nie możemy patrzeć na Biblię przez pryzmat całości w sensie Starego Testamentu i Nowego. W Starym Testamencie panowało Prawo/Dekalog. Tam Bóg nakazywał ludziom przestrzeganie Prawa, jak widzieliśmy, tylko nieliczni byli w stanie go przestrzegać. Udało się tym, co mieli STAŁĄ RELACJĘ z Bogiem. Całkowite zawierzenie się Bogu. Myślę, że wtedy możliwe to było, gdyż nie było technologii medialnej, komputerów, pornografii, kusych sukienek i dekoltów. Teraz o to o wiele, wiele trudniej.

I się cieszę, że Jezus przyszedł wypełnić za nas Prawo/Katalog. Ale... żeby wypełniło się wszystko w Jezusie w przypadku każdego z nas, musimy umrzeć starym człowiekiem, musi umrzeć w nas religijność. Dopiero wtedy następuje faktyczne wypełnienie się Katalogu w Jezusie, nie wcześniej. Co to znaczy, że nie wcześniej? Dopóki jesteśmy cieleśni, nie jesteśmy jeszcze zanurzeni w pełną śmierć, gdzie wraz z cielesnością umiera nasze myślenie dążące do przestrzegania Prawa/ 10 przykazań. Dopiero jak to umrze, narodzimy się na nowo w Jezusie, całkowicie wolni bez umysłu wciśniętego w ramy tych 10 przykazań, czy też czczenie soboty i niedzieli. W nowym człowieku 10 przykazań jest zamienione w MIŁOŚĆ - czyli w dwóch przykazaniach - z całego serca miej relację z Bogiem, z całego serca kochaj bliżniego jak siebie samego.

Nie wiem, dlaczego niektórzy interesują się końcem świata, datą zakończenia, sposobem zakończenia itd. Jezus mówi, że tylko Ojciec wie o tym. Skoro Ojciec nie powiedział o tym Synowi, więc czemu sądzicie, że człowiek będzie miał tu poznanie? Doskonały Syn, bez grzechu, Święty, Światłość, Prawda, uwielbiany przez Boga i Ojca nie wie o tym, więc czemu niektórzy z Was mieliby mieć poznanie tu? Pomyśleliście o tym?

Trochę pokory kochani. Takie dyskucje to bicie piany, z której rodzi się jeden owoc.... piana.

Propo tych wersetów z Księgi Daniela, zauważcie na końcu, że sam Daniel nie rozumiał tych czasów i zadał pytanie o wyjaśnienie. Co mu odpowiedział chyba anioł? Idź Danielu..

ps:
Cytuj
Nie możemy patrzeć na Biblię przez pryzmat całości w sensie Starego Testamentu i Nowego.

Mam na myśli, że nie możemy czytając Nowy Testament patrzeć na Stary, jakby mieszać i łączyć. Gdyż Prawo/religijność (w Starym Testamencie) wypełniło się w Jezusie, aby narodził się człowiek Chrystusowy/ dojrzała wiara/ wolność/miłość bezinteresowna (w Nowym Testamencie).
« Ostatnia zmiana: 10 04 2011 o 13:39:45 pm wysłana przez rebus »

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #18 dnia: 10 04 2011 o 14:21:06 pm »
 Masz rację Adam, że nieprzyjemna ta zachęta do rozmowy, ale dobrze, że się nie obrażasz tylko idziesz dalej. Ja tam zreszta nie mam prawa takiej gadki krytykowac, bo sama nie jestem święta. Ale do tematu: piszesz, że proroctwa nie są trzonem przesłania, no ale prowadzą do trzonu i  Bóg z jakiegos powodu je nam objawia, przyjdzie moment a zobaczymy wszystko jasno, ale musimy stopinowo, lub Bóg nam stopniowo ukazuje wiele aspektów tego ''kresu rozwoju historii”by w odpowiednim momencie nas użyć, nas przygotowanych duchowo do budowania z Nim Krolestwa na ziemi.   Poza tym, należy przeczytac całą Ks. Daniela, i potem dopiero zastanawiać, o co chodzi w pozszcególnych fragmentach. To maja wina, bo ja sama tak zasugerowałam.
Nikt z nas nie może wiedzieć, kiedy nastąpi przyjscie Pana, wiadomo, ale ten moment, o którym nikt nie wie kiedy przyjdzie będzie poprzedzony czasem szczególnych znaków, czasem, który będzie trwał przez jakiś okres, zwany okresem ucisku. Więc nie mylmy samego przyjścia Pana z okresem go poprzedzającym, który może trwac nawet kilka zcy kilkanaście lat.
« Ostatnia zmiana: 10 04 2011 o 14:43:39 pm wysłana przez czwarta »

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #19 dnia: 10 04 2011 o 14:32:04 pm »
Troche chyba Rebus zagalopowałeś z takim podsumowaniem Ks. Daniela- to po co wogole Daniel dostał takie proroctwo?, jak nie wiemy to powiedzmy że nie musimy w tym momencie wszystkiego rozumieć, zdrugiej strony jak próbujemy mierzyc się z trudniejszymi fragm pisma i jak np. uważasz, ze mi nie wychodzi, to jets pycha? Ja tam ma inne zdanie. Ze wszystkich stron dochodzą do nas rózne bajki nt konca swiata i zcy to źle, że chcę oprzeć swoja wiedzę na ten temat na proroctwach biblijnych? a to, że ten temat jest trudny  nie znaczy, że mamy go omijać lub wszystko kwitowac  jednym zdaniem np. Jezus Chrystus jest nasza Paschą.

"nie możemy czytając Nowy Testament patrzeć na Stary, jakby mieszać i łączyć" a ja u ważam,że chociaz wypełnilo się Prawo w Jezusie i mamy czlowieka Chrystusowego to potrzebujemy Starego Testamentu, ale to już inny temat. Każdy oczywiście może mieć swoje zdanie.

 Pozdrawiam Was wszystkich w ten smutny dzień, rocznicę tragicznego dla Polski dnia

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #20 dnia: 10 04 2011 o 15:19:45 pm »
:) Janusz dobrze pisze, że Chrystus jest naszą paschą, on nie kwituje tego wszystkiego jednym zdaniem. :) Własnie w tym sęk, że Ty teraz idziesz własną drogą, własnym tokiem rozumowania. Natomiast Janusz nie bez powodu pisze ciągle o Jezusie. Ten kto chodzi z Jezusem, czyli ufa mu, zawierzył się mu, pyta go o wszystko, decyzji nie podejmuje bez konsultacji z Jezusem - taki może mieć poznanie w tym, co Bóg mu odsłoni. Jesli będziemy sami szukać, tak jak teraz, to guzik dostaniemy.

Cytat: cytuj
(...)Bóg z jakiegos powodu je nam objawia, przyjdzie moment a zobaczymy wszystko jasno, ale musimy stopniowo, lub Bóg nam stopniowo ukazuje wiele aspektów tego ''kresu rozwoju historii”by w odpowiednim momencie nas użyć, nas przygotowanych duchowo do budowania z Nim Krolestwa na ziemi.

No tak, z tym sie zgadzam. Tylko dlaczego w takim razie szukasz odpowiedzi w takich dyskucjach, skoro twierdzisz, że Bóg nam pokaże? Właśnie to jest to, o czym pisałem, abyśmy mieli pokorę. Bo to jest przewrotność serca. Powiedz mi, nie mówiłaś może Bogu czasem, że mu ufasz, że życie swoje kładziesz na jego ręce, że mu się zawierzasz? Jeśli nie mówiłaś, to ok. Tyle, że wtedy nie ma poznania, ani relacji. Ciągle samemu się siebie prowadzi bez Jezusa. A jeśli powiedziałaś? I mimo to nadal chodzisz własnymi drogami?

Nie uważasz, że nie byłoby to pychą, egoizmem?

Cytat: cytuj
(...)a ja u ważam,że chociaz wypełnilo się Prawo w Jezusie i mamy czlowieka Chrystusowego to potrzebujemy Starego Testamentu, ale to już inny temat.

To Ty Czwarta masz być tym człowiekiem Chrystusowym, każdy z nas. :) Prawo się wypełniło w Jezusie, lecz człowiek musi się jeszcze w Jezusie zanurzyć. Jakże może człowiek się narodzić na nowo jesli nie pozostawił za sobą dawnego życia i mówi, że dekalog się wypełnił w Jezusie, skoro dalej żyje religijnie? Ten kto żyje religijnie, jeszcze nie zanurzył się w Jezusie. Ten kto zanurzy się w Jezusie, najpierw z Nim umrze na krżyżu, a potem przejdzie do żywota wiecznego w Nim. I wtedy po takiej śmierci cielesnej wypełnia się dekalog. Nie możemy cytować wersetów, ze Bóg zbawił, że oczyścił itd. (teoria). Należy pozwolić najpierw na proces tego wszystkiego w nas, praktyka.

Nie napisałem, że nie potrzebujemy Starego Testamentu. Jest bardzo ważny, całe Słowo jest bardzo ważne jako spójność. Ale też trzeba rozróżnić etapy poszczególne w tej spójności. I w tym kontekście nie patrzy się na całość. Zrozumienie całości przychodzi z czasem we wzroście duchowym.

Co do proroctw Daniela, to co przekazał nam, jest mi wystarczające i na tym uważam, powinniśmy poprzestać. Natomiast to co nie jest nam dane, a ludzie próbują znależć, szukają na siłę, jest dla mnie brakiem pokory, brakiem uszanowania woli Ojca. On wie najlepiej co nam i jak nam powiedzieć, lub dać. Ale człowiek chodzący własną drogą myśli, że wie lepiej. Często nie dostrzega tego, że sie oddalił od Jezusa i polega na swoim rozumie.

« Ostatnia zmiana: 10 04 2011 o 15:31:01 pm wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #21 dnia: 10 04 2011 o 17:39:56 pm »
Cytuj
Ze wszystkich stron dochodzą do nas rózne bajki nt konca swiata i zcy to źle, że chcę oprzeć swoja wiedzę na ten temat na proroctwach biblijnych? a to, że ten temat jest trudny  nie znaczy, że mamy go omijać lub wszystko kwitowac  jednym zdaniem np. Jezus Chrystus jest nasza Paschą.
Czwarta,był czas kiedy i ja z ciekawością wchodziłem w świat apokaliptyki biblijnej szukając w nim  nagrody za swoją religijnośc/dobroc/.Dzisiaj wiem,że apokalipsa jako proroctwo ma za zadanie ukazac mi obrazowo,symbolicznie i tajemniczo istotne sprężyny ludzkich dziejów bym na takim tle odkrył głębię oraz sens swojej historii,swojego życia.Apokaliptyka to specjalny rodzaj literacki,który posługuje się tajemniczością wyrażaną w symbolice dziwacznych zwierząt,liczb oraz wizji.Apokaliptyka żydowska jest w moim przekonaniu próbą ucieczki człowieka z religijnej niewoli samego siebie w świat wielkiej tajemnicy.Jest niejako próbą wejścia własnymi siłami do Królestwa Bożego.Pozwól więc,że jeszcze raz całe te nasze religijne gdybanie skwituję,zamknę Paschą Jezusa Chrystusa.W niej to ukryta jest odpowiedź na każde ludzkie pytanie.Do niej prowadzi,każe biblijne proroctwo.By zamknąc to w jednym zdaniu napiszę tak:człowiek wielkanocny,człowiek paschalny to Jezus Chrystus,który żyje w nas na miarę naszej wiary,żyje naszym życiem.                       janusz f. :)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #22 dnia: 10 04 2011 o 19:20:10 pm »
Przyznam Januszu, że teraz nie rozumiem Twojej wypowiedzi do końca. Apokalipsa jest według Ciebie metaforą literacką, rozumiem? Obrazową opowieścią z sekretem?


Czyli co, apokalipsy nie będzie w świecie realnym? Mówisz o apokalipsie jako o świecie/starym człowieku umarłym w nas samych, aby narodzić się na nowo w Jezusie?

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #23 dnia: 10 04 2011 o 21:21:25 pm »
Apokaliptyka żydowska jest w moim przekonaniu próbą ucieczki człowieka z religijnej niewoli samego siebie w świat wielkiej tajemnicy.Jest niejako próbą wejścia własnymi siłami do Królestwa Bożego.

Już rozumiem, co miałeś na myśli. Powiedz mi tylko, czy uważasz przez to, że nie będzie ponownego przyjścia Jezusa z aniołami, aby wziąć do Królestwa Bożego ludzi pobożnych, a zostawić ludzi bezbożnych?

Nie wiem, czym jest piekło, ani jezioro ogniste. Możliwe, że to są pewne metafory, a też możliwe, że nie koniecznie metafory. Ponieważ nie wiem, więc w swoim zwyczaju nie wgłębiam się w temat, do momentu, aż sam Bóg mi może zechce w swoim czasie objawić cząstkę tajemnicy.

Nie wiem, jakie doświadczenia mają szanowni forumowicze ze światem duchowym. Powstrzymywał bym się jednak z mówieniem, że ta część może być, czy też jest przenośnią. Może być przenośnią, lecz tego nie wiemy, chyba, że Duch Boży komuś z Was powiedział to wprost na głos. Jeśli tak, to niech ta osoba powie nam. Jeśli nie, to cóż, przemilczmy.

Wyjaśnię Wam, czemu o to proszę. Moje doświadczenia ze światem duchowym są głębsze. Spotkałem na swojej drodze zmaterializowane duchy nieczyste zwane potocznie demonami. Tak, dosłownie miałem z nimi kontakt fizyczny, mocowałem się z nimi, że tak się wyrażę. Jezus mnie wybawił z opresji.

Dlatego wiem, że to nie jest abstrakcja, ani metafora. Nie apokalipsa, a ten drugi świat zakryty przed większością. I prosiłbym o wypowiadanie się w tym, co na 100 % dane zostało Wam od Boga. Nie domniemania, nie własne myśli, czy założenia. Ok? Napisałeś Januszu, pozwól, że wyrażę Twoje słowa... Apokaliptyka żydowska jest w moim przekonaniu...

Twoje przekonania nijak nie pasują do tego, co ja widzę. Ja widzę często to, co jest zakryte przed wieloma. Tak więc proszę o poważne podchodzenie do tego typu spraw. Nie wiem, jak to będzie z tą apokalipsą i nie interesuje mnie to na ten czas. Ale wiem, że Pan Jezus przyjdzie i powiedział to całkiem serio. Już jako wielki wojownik, Pan panów i Król królów. Pełny majestat. Chwała nad chwały. To będzie niesamowite.

Dobrze będzie dla nas wszystkich, jeśli staniemy przed Nim z sercem poddanym Duchowi Św.

Życzę błogosławionej nocy.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #24 dnia: 12 04 2011 o 16:19:26 pm »
Cytuj
Powiedz mi tylko, czy uważasz przez to, że nie będzie ponownego przyjścia Jezusa z aniołami, aby wziąć do Królestwa Bożego ludzi pobożnych, a zostawić ludzi bezbożnych?
Sebastianie,dla mnie ważniejsza jest odpowiedź na pytanie Jezusa;"Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę gdy przyjdzie?".Wiem,że On przechodzi obok mnie/przez moje serce/podczas każdej Paschy.On nigdzie nie odszedł od nas lecz to my potrzebujemy nieustannego przystępowania do Jezusa Chrystusa ze swoimi grzechami,krzyżami.Sebastianie,Królestwo Boże jest wśród nas już od przeszło dwudziestu wieków.Tam nieustannie króluje Jezus Chrystus wraz ze Swoimi świętymi.Jest to rzeczywistość poza czasowa,duchowa.Jest to nowa ziemia na miarę obietnicy kochającego nas Boga.Oznajmiam ci,że prawdziwa wiara otwiera powoli oczy naszego serca byśmy mogli zauważyć wokół siebie i w sobie żywego/zmartwychwstałego Chrystusa,który czeka na nasz powrót do domu/Królestwa Ojca/.                Pozdrawiam Cię i przepraszam za tą tajemniczą odpowiedź.                     janusz f. :)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #25 dnia: 12 04 2011 o 17:44:29 pm »
Nie przepraszaj. Zrozumiałem Cię bardzo dobrze i dziękuję za tę odpowiedź.

I właśnie  teraz (pisząc) mi się przypomniała historia, nie mam pojęcia z której księgi i nie pamiętam bohaterów. To było przed bitwą jakąś. Głowny bohater i jego sługa otoczeni wrogim wojskiem. Bohater spokojny, sługa w strachu mówi, że zginą. Bohater do niego mówi... nie patrz umysłem, a oczyma duchowymi. Spójrz poza te wojsko, wytęż duchowy wzrok.

Sługa wytężył i nagle zobaczył zastępy aniołów Pana. Bohater ufał Panu, widział, że Pan jest z nim. Natomiast sługa był cielesny i nie widział prawdziwej rzeczywistości. Dopiero jak porzucił umysł i wszedł na drogę Bożą (duchową), zobaczył prawdziwą rzeczywistość, która jest zakryta przed ludzmi cielesnymi.

Miałem taki moment, że moja wiara była wolna, ale tak prawdziwie wolna bez żadnych ograniczeń i wiesz co? Szedłem i nagle w tym momencie poczułem, jak Jezus idzie razem ze mną obok mnie. Tak szliśmy kawałek. To tak samo, jakbyś szedł ze mną Januszu, z tą różnicą, że Cię bym nie widział, ale wyczuwał obecność jak z człowiekiem widzialnym. I rozmawiałem z Jezusem, jak z kimś w realu. Mówiłem myślami poprzez serce, a  On słuchał. To było niesamowite.
« Ostatnia zmiana: 12 04 2011 o 20:01:09 pm wysłana przez rebus »

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #26 dnia: 12 04 2011 o 19:12:42 pm »
Cytuj
Miałem taki moment, że moja wiara była wolna, ale tak prawdziwie wolna bez żadnych ograniczeń i wiesz co? Szedłem i nagle w tym momencie poczułem, jak Jezus idzie razem ze mną obok mnie. Tak szliśmy kawałek. To tak samo, jakbyś szedł ze mną Januszu, z tą różnicą, że Cię bym nie widział, ale wyczuwał obecność jak z człowiekiem widzialnym. I rozmawiałem z Jezusem, jak z kimś w realu. Mówiłem myślami poprzez serce, a  On słuchał. To było niesamowite.
Sebastianie,ta rzeczywistośc jest rozpoznawalna tylko sercem na miarę naszej wiary.Prawdziwą rozkoszą dla mnie jest spotkanie/zobaczenie/Jezusa Chrystusa w człowieku,który jest obok mnie,który jest posłany do mnie.Zobaczyc Niebo w żonie,w dzieciach,w sobie to ogromna łaska.To niejako wejście/powrót/ do Nieba/Królestwa Ojca/.                   janusz f. :)

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #27 dnia: 13 04 2011 o 21:10:01 pm »
Czwarta poruszyła temat apokalipsy. Wgłębiłem się w temat troszkę i znalazłem w Ewangelii Łukasza w rozdziale 17 oto takie wersety:

Najpierw werset 20 - Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, odpowiedział im(...) w wersecie 21 - (...) oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was.

Miał tu na myśli siebie. Dowodzą tego dalsze Jego słowa w wersecie 22 - (...)Przyjdą czasy, kiedy będziecie pragnęli widzieć jeden z dni Syna Człowieczego, a nie ujrzycie.

Miał na myśli ten czas, kiedy powraca na tron po zmartwychwstaniu.

Kolejne wersety dotyczące apokalipsy. Dwie apokalipsy już były. Jedna w wersecie 27 - Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki i nastał potop i wytracił wszystkich.

Druga apokalipsa jest w wersecie 28 - Podobnie też było za dni Lota. Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, szczepili, budowali. A w dniu kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich.

I werset 30. TAK TEŻ BĘDZIE w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

To było odnośnie apokalipsy, będzie czy nie będzie. Słowo mówi wyrażnie, że będzie. Teraz drugi temat odnośnie Bożego Królestwa.

Królestwo Boże może być w każdym z nas. Słowo mówi, że ono się przybliżyło. Ja to odczytuję jako moc łaski od Ojca, czyli przebaczenie nam. Przybliżyło, czyli poprzez ofiarę krwi Jezusowej została odtworzona droga powrotna do Królestwa Niebiańskiego.

Podeprę wersetem z Listu do Rzymian 5, 18 A zatem jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.

I werset 21 Żeby jak grzech panował przez śmierć, tak i łaska panowała przez usprawiedliwienie ku żywotowi wiecznemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

Królestwo Boże obecnie na ziemi, to Jezus w naszym sercu. Ziemia jest pod rządami diabła, jeszcze. Jezus przyjdzie odebrać to, co należy do Niego, a zostało dane  przez Boga człowiekowi podstępnie zabrane przez diabła.


List do Efezjan 6,12 (...)gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z WŁADCAMI TEGO ŚWIATA CIEMNOŚCI, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Ziemia przeszła pod panowanie szatana, od kiedy Adam nierozważnie swoją wolę poddał diabłu. Automatycznie oddał mu wszystko, co posiadał, czyli Ziemię. Sługa przecież nic nie ma, własność sługi jest własnością pana.

Ta ziemia jest skażona grzechem. Bożym zamiarem jest oczyszczenie ziemi z grzechu, aby na nowo żyć w pokoju i w miłości. Zgodnie z prawem wcześniej (przed Adamem) ustanowionym przez Boga. Przez Władcę. Przez Króla.

Hebrajczyków 9,28 Tak i Chrystus raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.

W międzyczasie znalazłem ciekawy opis i  wrzucę tu. Przeczytajcie ten artykuł. Jest bardzo ciekawy.

http://zbawienieiwiara.com/Krolestwo_Boze.html

a na deser to, chodzi mi o wersety w tym teledysku.

http://www.youtube.com/watch?v=PgKCS4v9I98&NR=1

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #28 dnia: 14 04 2011 o 12:54:43 pm »
Bardzo mnie ucieszył dzisiejszy post Sebastiana, który poprzez odpowiednie cytaty zwrócił uwagę na dwie ważne kwestie:

Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, odpowiedział im(...) w wersecie 21 - (...) oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was.

Królestwo Boże obecnie na ziemi, to Jezus w naszym sercu. Ziemia jest pod rządami diabła, jeszcze. Jezus przyjdzie odebrać to, co należy do Niego, a zostało dane  przez Boga człowiekowi podstępnie zabrane przez diabła.

Osobiście rozumiałbym to w ten sposób, że Jezus jest zawsze na wyciągnięcie ręki, więc i niebo jest tuż obok. Zwykliśmy wypatrywać go gdzieś w zaświatach (może dlatego Chruszczow po wylądowaniu Gagarina powiedział pamiętne słowa: "nasz człowiek był w niebie i Boga tam nie spotkał"). Wiara w Boga bywa zagrożona, jeśli wiążemy Boga z jakąkolwiek strefą stworzenia (choćby najbardziej odległą i nieosiągalną).

Podobnie jest z wiązaniem Boga w czasie - przez przypisywanie mu ponownego przyjcia na świat w konkretnym punkcie historii. Bywało już tak, że nagle gasła wiara w ludziach, gdy nie spełniały się jakieś wyimaginowane obietnice czy proroctwa, na siłę naciągane do czasu obecnego...

Co znaczą słowa, że "Królestwo jest pośród was", a "Jezus - w naszym sercu"?... Myślę, że to dość jednoznacznie ukierunkowuje nas ku swemu wnętrzu i ku duchowej łączności z bliźnim. To co ma nastąpić oddaję Bogu, zaś w tym, co już JEST, staram się dostrzegać obecność Boga żywego - którego hebrajskie imię brzmi JESTEM-który-JESTEM.

Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki i nastał potop i wytracił wszystkich.

No właśnie - to również pokazuje, że wciąż żyjemy niejako zanurzeni w apokaliptyce. Proroctwo Jana Apostoła dokonuje się w tym świecie nieustannie: trzęsienia ziemi, powodzie, wojny i inne kataklizmy. I wcale nie chcę przez to negować dosłowności zapowiedzi końca świata. Jednak sam moment końca nie należy do mnie, więc nie zawracam sobie nim głowy - oddaję to Bogu.

Rzymscy stoicy mawiali: "dopóki żyję, nie ma śmierci, a gdy ona nadchodzi - to mnie już tu nie ma". Można to traktować jako pogański sofizmat przeciwko istnieniu śmierci, ale można też inaczej: śmierć dotyka mnie tylko o tyle, o ile ją do siebie dopuszczam, tzn. o ile oddalam się od Chrystusa.

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Księga Daniela 8-12 czyli apokaliptyka żydowska
« Odpowiedź #29 dnia: 15 04 2011 o 12:05:57 pm »
…”Myślę, że teraz trzeba nieco inaczej spojrzeć na wezwanie Chrystusa Pana i Króla:
Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko będzie wam dodane"
Tymi słowami kończy się artykuł „Królestwo Boże”, do przeczytania którego zachęcił nas Rebus. Dla mnie to była wielka przyjemność i miód na duszę, bo tak mało i rzadko opisujemy Jezusa jako Króla Panów i Króla Królów.
Ja też ze swojej strony zamawiam do zapoznania się z tekstem artykułu, ale dla zachęty przytoczę kilka fragmentów:


…Ziemia wobec tego jest Królestwem Bożym, tymczasowo pod okupacją diabła. Diabeł nielegalnie wyłudził autorytet na ziemi…
…diabeł będąc bardziej przebiegłym od człowieka wdarł się podstępem, aby nauczyć człowieka co to jest zło. Mówiąc podstępem nie twierdzę, żeby miało to być bez wiedzy Bożej. Pan Bóg wiedział, że tak się stanie. Pan Bóg stworzył człowieka z darem wolnej woli tak jak uprzednio stworzył anioły, również z wolną wolą.

….Sprzeciw przeciw ziemskiemu królowi, który wcale nie jest sprawiedliwy tak jak Bóg, nie obejdzie się bez kary, tym bardziej sprzeciw przeciw sprawiedliwemu i doskonałemu Królowi nieba i ziemi, Którym jest Bóg, tym bardziej nie może obejść się bez kary. Król jest królem dlatego, że się urodził królem, dlatego że jest synem króla. Króla się nie wybiera tak jak się wybiera prezydenta. Co w prawdzie się zdarzyło w historii, ale tylko z konieczności, kiedy król okazał się słaby, umarł lub był zabity bezdzietnie.

…Pan Bóg jest królem dlatego, że jest stwórcą, natomiast Pan Jezus musiał się narodzić z Boga Ojca, aby być Królem na ziemi. Nie można też odwołać króla aby go pozbawić władzy, ale aby to uczynić trzeba Króla zabić, bo jak długo król żyje tak długo jest królem. Dopiero ten kto zabił króla siada na jego tronie.

….Dlatego zabito Pana Jezusa, aby pozbawić go władzy królewskiej na ziemi. Jednak zwycięstwo Pana Jezusa polega na tym, że zmartwychwstał, a skoro zmartwychwstał i żyje to nikt na jego tronie zasiąść nie ma prawa.

…..Pan Jezus jest królem, tylko tymczasowo nieobecnym fizycznie, ale jest obecny duchowo z tymi, którzy są Mu wierni, którzy uznają go za Króla i ich władcę, którzy oddają Mu należną Mu chwałę jako Królowi i żyją według konstytucji Królewskiej czyli według Ewangelii. Na tym polega nasze obywatelstwo Królestwa Bożego, że trzymamy się prawa Królewskiego i poprzez zachowywanie przykazań należymy do Niego i imiona nasze są zapisane w księdze życia. a cała próba polega na tym, że On jest chwilowo nieobecny.

….Co do skończenia świata, nie koniecznie znaczy skończenia tego wszystkiego co Bóg stworzył, ale skończenia rządów tego świata, bo jak Pan Jezus powróci, wtedy nastanie oficjalnie rząd królewski
« Ostatnia zmiana: 15 04 2011 o 12:09:37 pm wysłana przez czwarta »