Autor Wątek: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...  (Przeczytany 1157 razy)

Offline hana

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 163
Odp: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...
« Odpowiedź #15 dnia: 16 09 2010 o 21:45:42 pm »
Adamie, nie miałam zamiaru gasić zapału i spontaniczności Sebastiana, choć w tym przypadku przesadna spontaniczność  może grozić rozchwianiem emocjonalnym. I masz rację, ja również widzę u Sebastiana dużo pokory w uznawaniu niektórych swoich wypowiedzi za niefortunne, i... Sebastianie, jeśli poczułeś się urażony, baaardzo, bardzo Cię przepraszam :) :) :)

Odnośnie rozwodniania słowa, to rzeczywiście jest bardzo szkodliwe. A woda, szczególnie  podana zamiast leku - nawet w małej bywa zgubna. Przed laty, podczas mojej pracy w szpitalu (nie napiszę w jakim ;)), zdarzyło się, że pielęgniarka  wstrzyknęła pacjentowi przez pomyłkę (!) wodę, zamiast insuliny. Dzięki Bogu nie doszło do tragedii, ale było groźnie!

Tak więc zgadzam się z Tobą Adamie, że rozwodnione słowo może być trucizną i również sama postaram się zwięźle wypowiadać :)

A tak na marginesie.. czyż to nie wspaniałe, że Boże Słowo jest niezmienne i nawet nie da się go rozwodnić?

Dobrej nocy wszystkim !!

PS. przyznaję, że nie wiem o co chodzi Januszowi. Kompletnie nie rozumiem :'(
« Ostatnia zmiana: 16 09 2010 o 21:48:23 pm wysłana przez hana »
Słowo Twoje jest pochodnią nogom moim...Ps.119,105

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...
« Odpowiedź #16 dnia: 16 09 2010 o 22:54:44 pm »
Luzik moi drodzy, nie zgacicie mojego zapału, gdyż pochodzi prosto z serca.  :) W moim sercu mieszka ktoś, kto wiecznie świeci. Haniu, nie umiem się obrazać, na szczęście nie posiadam tej umiejętności, jest czymś niemoralnym. To tak, jakbym nie chciał słuchać innych, kiedy mają opinię nie pasującą do mojej wizji. Obrażanie się, to zwykły brak szacunku do drugiej osoby i co tu dużo mówić, niedojrzałość.

Dziękuję za poradę, skorzystam. Uwierz mi, pomagasz mi tym. Bardzo lubię nad sobą pracować i chętnie skorzystam z kolejnej uwagi, w sercu czuję, że słusznej.

Ułożyłem sobie plan na przyszłosć w punktach:

1. Przed wejściem na forum wzięcie trzech głębokich oddechów.
2. Po wejściu na forum pójść do łazienki i obmyć chłodną wodą twarz.
3. Wybranie tematu, skupienie się na nim, Słowo z boku przygotować do ewentualnej weryfikacji moich wypowiedzi z wersetami.
4. Napisany tekst przeczytać dwa razy. W razie wątpliwości zadzwonić do ciotki w Nowym Jorku i się spytać, czy rozumie mój przekaz (odpowie, że nie rozumie, bo napisałem po polsku).
5. Kliknąć na ...wyślij wiadomość... i się modlić o zrozumienie moich myśli u odbiorców.

A tak na poważnie popracuję nad powściągliwością, lepszą jakością przekazu, większą zwięzłością nie tracąc przy tym entuzjazmu, zapału, otwartości i radości z pisania z Wami drodzy forumowicze.  :)

Janusza rozumiem Haniu, za Twoją poradą przeczytałem nie trzy razy, ale raz, za to wolno w skupieniu. To wychodzi prawie na to samo.  :D  (oczywiście żartuję)

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...
« Odpowiedź #17 dnia: 17 09 2010 o 09:02:36 am »
Masz ciotkę w Nju Jorku?  :o Suuper!!!!

Świetny plan, Sebastian. Okazuje się, że nie tylko potrafisz przyznać się do błędu, ale na dodatek nie boisz się autoironii. No, no, no... szacuneczek!

Pozdrawiam prawie weekendowo!
Krzysiek

AdamS

  • Gość
Odp: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...
« Odpowiedź #18 dnia: 17 09 2010 o 09:36:28 am »
Hana - pisałem o obfitym wodolejstwie, ale Ty podałaś przykład z życia, który doskonale obrazuje, że nawet mała ilość wody może być trucizną! No tak, jeśli podaje się nawet minimalną ilość wody zamiast leku... jakie wspaniałe odniesienie do życia duchowego!

Krzysiek - ja też lubię taki rodzaj autoironii ;) Muszę się w tej postawie trochę podszkolić, bo to rozładowuje napięcia i pozwala nabrać większego dystansu do samego siebie...

Sebastian - i mój szacuneczek przyjmij zatem szczery! ;)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Kiedy nawet ziarno bywa trucizną...
« Odpowiedź #19 dnia: 18 09 2010 o 17:02:52 pm »
Odnośnie skażenia Słowa Bożego.
Nasunęło mi się takie porównanie z życia.                                                                                                      Trutka  na gryzonie, składa się z około dziewięćdziesięciu kilku procent z dobrego ziarna. Bardzo niewielka część całości zawiera elementy, które powodują śmierć myszy czy szczura.
Dlatego tak istotne dla nas wierzących jest sprawdzanie tego co podaje nam kaznodzieja.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.