Luzik moi drodzy, nie zgacicie mojego zapału, gdyż pochodzi prosto z serca.

W moim sercu mieszka ktoś, kto wiecznie świeci. Haniu, nie umiem się obrazać, na szczęście nie posiadam tej umiejętności, jest czymś niemoralnym. To tak, jakbym nie chciał słuchać innych, kiedy mają opinię nie pasującą do mojej wizji. Obrażanie się, to zwykły brak szacunku do drugiej osoby i co tu dużo mówić, niedojrzałość.
Dziękuję za poradę, skorzystam. Uwierz mi, pomagasz mi tym. Bardzo lubię nad sobą pracować i chętnie skorzystam z kolejnej uwagi, w sercu czuję, że słusznej.
Ułożyłem sobie plan na przyszłosć w punktach:
1. Przed wejściem na forum wzięcie trzech głębokich oddechów.
2. Po wejściu na forum pójść do łazienki i obmyć chłodną wodą twarz.
3. Wybranie tematu, skupienie się na nim, Słowo z boku przygotować do ewentualnej weryfikacji moich wypowiedzi z wersetami.
4. Napisany tekst przeczytać dwa razy. W razie wątpliwości zadzwonić do ciotki w Nowym Jorku i się spytać, czy rozumie mój przekaz (odpowie, że nie rozumie, bo napisałem po polsku).
5. Kliknąć na ...wyślij wiadomość... i się modlić o zrozumienie moich myśli u odbiorców.
A tak na poważnie popracuję nad powściągliwością, lepszą jakością przekazu, większą zwięzłością nie tracąc przy tym entuzjazmu, zapału, otwartości i radości z pisania z Wami drodzy forumowicze.

Janusza rozumiem Haniu, za Twoją poradą przeczytałem nie trzy razy, ale raz, za to wolno w skupieniu. To wychodzi prawie na to samo.

(oczywiście żartuję)