Wnikajmy uważnie w przesłanie Pisma Świętego. Kwestia nowego narodzenia którą porusza Jezus w rozmowie z Nikodemem, jest w kategorii czarno-białej, nie ma tam etapów przejściowych. Podobnie i prorok
Ezechiel w 11 i 36 rozdziale mówi że Bóg daje nowe serce, nie zaś je naprawi.
Szczególnie apostoł Paweł dużo mówi o starym życiu i nowym życiu. Przyrównuje to do śmierci Jezusa i Jego zmartwychwstania.
Zauważam w Biblii bardzo dużo radykalizmu, taką postawą kieruje się-przedstawia Pan Jezus Chrystus. Lecz w tej twardej nauce przejawia wiele miłosierdzia i współczucia. Kobietę przyłapaną na cudzołóstwie
(Jan 8 rozdział), która według prawa mojżeszowego powinna być ukamienowana, Jezus ułaskawia. Jednakże w jednoznaczny sposób nakazuje jej całkowite odwrócenie się od grzechu. Nie daje zaleceń typu „nie rób tego publicznie”, czy coś w tym rodzaju.
Słowo Boże jasno tłumaczy kwestię kompromisu-relacji wierzącego i niewierzącego
[2 Kor 6]. W Biblii dużo powiedziane jest o takich antagonizmach jak, słony i słodki zdrój, dobre i złe drzewo i owoce. Chrześcijanin ma być wonnością Chrystusa do życia albo do śmierci
[ 2 Kor 2] Starym Testament również przedstawia -kontrastuje ŻYCIE-ŚMIERĆ.
GDZIE JEST SKARB NASZ TAM TEŻ JEST SERCE NASZE, i z obfitości serca mówią usta [ Mat 12,34 i Łuk 6,45] Nie jest ważne jakie reprezentujemy doktryny związane z przynależnością do jakiegoś ugrupowania religijnego. Nawet nie liczy się właściwa interpretacja Słowa Bożego (pomijam tutaj kwestie o których pisała hana), liczy się TYLKO wykonywanie- stosowanie tychże przykazań w życiu codziennym. Ba nawet więcej gdyż Jezus mówi coś więcej.
bw: Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.
bg: Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie! wnijdzie do królestwa niebieskiego; ale który czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebiesiech.
bt: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
[ Mateusza 7,21] oraz Mat 25 rozdział.
