Dekalog został wypełniony tylko w Jezusie. On sam mówi o sobie, że jest Drogą. Ten, kto zrozumie pełne znaczenie Drogi i wejdzie na nią, automatycznie spotka się z pierwszym przykazaniem.
Nie ma innego wejścia na drogę z Jezusem i trwanie na niej, jak przestrzeganie pierwszego przykazania. Bez tego przykazania się jest cielesnym. Nie ważne, ile lat się człowiek będzie modlił, chodził do kościoła, niech będzie to nawet 50 lat - ale jeśli nie ma w sercu, w umyśle i w sobie ogólnie pragnienia do przestrzegania pierwszego przykazania, jest zwyczajnie cielesny.
Pierwsze przykazanie, to uznanie Boga nad sobą w praktyce, poddanie się Mu w praktyce. Żyć tak, jak Jezus żył tu na ziemi. Znamy cały obraz Jezusa ze Słowa. W teorii. Natomiast Bóg oczekuje, ze ten obraz będzie w nas, poprzez praktykę. Przemiana naszych serc, mentalności, myślenia, emocji na obraz Jezusa.
To nie my wypełniamy dekalog, to jest NIEWYKONALNE. Inaczej Bóg by nie musiał posyłać swego Syna, gdyby człowiek miał sobie z wypełnieniem dekalogu poradzić. Dlatego ludzie muszą się prawdziwie poddać Bogu, nie w wołaniu do Boga... Panie, idę za Tobą! Chę się zmienić!... a po modlitwie żyją dalej po swojemu. To woła przewrotne serce.
Czemu tak mało jest ludzi dosłownie przemienionych na obraz Jezusa? Zbytnio kochamy to, co świat oferuje. Coraz lepiej rozumiem, po co muszę stać się naczyniem dla Ducha Św. i żeby się nim stać, muszę mieć tylko jedno pragnienie - do Boga. Wtedy nic mnie nie odciąga od Niego. Także przemiania na obraz Syna jest znacznie bardziej możliwa.
To jest trudne, odciąć się od rzeczy ze świata, które naprawdę nie przedstawiają żadnej wartości, a latamy i pragniemy ich, jak jakiegoś wielkiego bogactwa. Typowe pragnienia cielesne. Ale jeżeli chcemy się naprawdę przemienić na obraz Syna, ale tak naprawdę szczerze, to powinniśmy Bogu pozwolić wejsć do naszych serc, aby słyszeć Jego głos.
I to się stanie. Nie wykonanie dekalogu i inne rzeczy, a jedno pragnienie, żywe i głębokie, nad wyraz prawdziwe dotykające serca i wypełniające duszę. Ostatnie kilka miesięcy były trudne dla mnie, więcej byłem oddalony od Pana. Te wszystkie doświadczenia sprawiły, że w pełni zrozumiałem, co to znaczy, że Jezus jest Drogą i tak naprawdę na tym świecie potrzebuję tylko tej Drogi.
Coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że we mnie musi być tylko jedno pragnienie do Ducha Św., i świadomość stania się pustym naczyniem, które Duch Św. napełni. Żebym stał się pustym naczyniem oczyszczonym w Jezusie, muszę odwrócić się całkowicie od grzechu, zostawić to, co świat oferuje i zespolić się z Jezusem, abyśmy byli jednego Ducha.
Będąc w Jezusie, trwając w Nim uczciwie zgodnie z pierwszym przykazaniem, następuje wykonanie pozostałych przykazań. Tylko poddając się Jezusowi w praktyce, wypełni się zakon w nas. W ten sposób, że Jezus przychodzi do nas z zakonem w Nim wypełnionym i On będąc w nas UZDALNIA do jego wypełnienia.
My go ani nie wypełnimy, ani nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ani nawet nie próbujmy sami, to nie ma najmniejszego sensu. Zresztą próbując sami już to pokazuje, że próbujemy SAMI, czyli bez Jezusa. Bez poddania się Mu.
Cała sztuka polega na właściwym nakierowaniu wolnej woli do... i czym każdego dnia napełniamy swoje serce i umysł. W rzeczywistości dużo nie musimy robić. Wystarczy tylko pierwsze przykazanie.

Łatwo powiedzieć. Ale szczerze, to musimy się Bogu poddawać każdego dnia. Zawsze na nowo nie tracąc czujności i nie napełniając serca i umysłu śmieciami. Zaczyna się od małego nic nieznaczącego śmiecia, a zanim się obejrzymy, już mamy cały kubeł pełny. Każdy z nas to zna.
Dlatego Bóg przykazuje... z całej siły, z całego serca i z całej myśli kochaj, trwaj, ufaj i pokładaj nadzieję w Bogu. Jeśli to każdego dnia zaczniemy uczciwie praktykować, Bóg będzie mógł wielkie rzeczy robić przez nas, jak przez apostołów w Słowie.