Autor Wątek: Dekalog  (Przeczytany 5121 razy)

Offline Haggai

  • Rozmowny
  • ***
  • Wiadomości: 73
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #75 dnia: 23 12 2010 o 13:01:11 pm »
Drodzy, jeszcze raz o Prawie Boga, postarajmy się zrozumieć jakie Bóg ma dla nas wytyczne, abyśmy mogli przejść ze śmierci do życia i to życia wiecznego. Podam teraz kilka rozważań, które jeszcze głębiej drążą ten temat, również i w aspekcie historycznym. Nie przerażajcie się długością tych rozważań. Ale skrupulatnie badajcie czy tak się sprawy mają, jak czynili to Berejczycy. Wraz za Janem Chrzcicielem wołam i proszę upamiętajcie się, co w oryginale oznacza – zmieńcie swoje myślenie – z ludzkiego na Boże.

Listy apostoła Pawła mówią o zniesieniu starotestamentowego systemu świątynnego, który wymagał ofiar składanych między innymi co tydzień w sabat, co miesiąc w nów i w każde doroczne święto. Niektóre z jego wersetów wyjęte z kontekstu mogą prowadzić do błędnego wniosku, że Nowy Testament usuwa potrzebę święcenia sabatu. Oto jeden z takich wersetów:

"Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus" (Kol. 2:16-17).

Kontekst wypowiedzi wskazuje, że chodziło o "cienie" wskazujące na Chrystusa. Słowo "cień" (gr. skia) nie mogło odnosić się do sabatu, bo sabat jest pamiątką stworzenia! (Wyj. 20:11). Nie wskazywał na ofiarę Chrystusa, bo ludzkość otrzymała go, zanim jeszcze pojawił się grzech wymagający ofiary Syna Bożego (Rodz. 2:2-3). Także nowie księżyca same w sobie nie były cieniem wskazującym na Golgotę, dlatego mają być obchodzone na nowej ziemi (Izaj. 66:23).

O co więc chodziło? Co było cieniem wskazującym na Jezusa, a wiązało się z tygodniowym sabatem, miesięcznym nowiem i dorocznymi świętami izraelskimi? Takim cieniem były ofiary składane w te dni.

Ofiary te szczegółowo omawia księga Liczb, która stanowi tło wypowiedzi Pawła (Liczb. 28). Fraza użyta w Liście do Kolosan pojawia się w Biblii wielokrotnie (2Kron. 2:3; 8:13; 31:3; Neh. 10:34), zawsze gdy mowa o specjalnych ofiarach składanych w sabaty, nowie i doroczne święta. Kontekst wskazuje więc, że Paweł nie miał na myśli dni, lecz ceremonialne ofiary z pokarmów i napojów składane w te dni. Ofiary te były bowiem cieniem wskazującym na Chrystusa.

Przyjrzyjmy się kwestii Sabatu w Liście do Kolosan 2:16-17
List do Kolosan 2:16-17 Dziesięć Przykazań a nakazy ceremonialne

Jedzenie
Picie
Religijne święta
Nowie księżyca
Sabaty
Cień wskazujący na ofiarę Chrystusa

Dekalog nie mówi o jedzeniu czy piciu, ani nie wskazywał na Golgotę. Dziesięć Przykazań nie wspomina o świętach żydowskich czy nowiach księżyca. Wszystkie te rzeczy występują zaś w nakazach ceremonialnych, które były cieniem wskazującym na Golgotę:

"Prawo bowiem posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy się zbliżają". (Hebr. 10:1-2).

Jakie zatem "prawo" zostało zniesione przez Jezusa? (Efez. 2:15)

"On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka."

Niektórzy na podstawie tego tekstu twierdzą, że skoro Jezus zniósł "prawo" (zakon) to znaczy, że Dekalog już nie obowiązuje. Opierają się na błędnym założeniu, że apostoł Paweł mówi w swych listach o jednym prawie. Niewłaściwość tego rozumowania łatwo wykazać. Oto inny cytat tego samego apostoła:

"Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? Żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy ...jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj!... Prawo samo jest bezsprzecznie święte: święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykazanie" (Rzym. 3:31; 7:7,12).

Prawo w Biblii ma więcej niż jedno znaczenie. Może się odnosić do całego Pięcioksięgu (Łuk. 24:44), do samych Dziesięciu Przykazań (Jak .2:10-12; Rzym. 7:7), do żydowskiego systemu religijnego (Jan.1:17; Dz.Ap. 18:13-15), do ogólnej zasady (Rzym. 7:21-23), i do prawa ceremonialnego (Hebr. 7:12: Łuk. 2:23-24).

Porównanie tego, co Biblia mówi o prawie moralnym (Dekalog) z prawami ceremonialnymi pomoże nam zrozumieć, jakie prawo znalazło swój kres w Chrystusie (Rzym. 10:4).

Biblijne prawa można też sklasyfikować jako np. cywilne, karne, zdrowotnościowe, moralne, kapłańskie, wojenne, obyczajowe. Żydzi nie rozgraniczali między nimi, bo autorem wszystkich był Bóg, a ich państwo miało teokratyczny charakter, toteż wszystkie były normatywne. Prawa moralne czy zdrowotnościowe wciąż są normatywne dla wszystkich wierzących. Natomiast ze śmiercią Chrystusa anulowane zostały prawa ceremonialne.

Prawa ceremonialne są to prawa, które związane ze służbą ceremonialną znalazły wypełnienie w śmierci Chrystusa i Jego służbie. Prawa ceremonialne (kapłańskie, rytualne, czy obrzezki) apostoł Paweł nazwał "cieniem" wskazującym na Chrystusa (Kol. 2:14-16), wyraźnie rozróżniając między nimi, a przykazaniami moralnymi: "Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych" (1Kor. 7:19).

Prawa, które wiązały się z Izraelem, jako ludem Bożym w sensie terytorialnym i narodowościowym, jak militarne (np. sposób wyruszania do boju), niektóre prawa obyczajowe (np. zakaz nacinania brody) niektóre prawa rodzinne (np. lewiratu czy rozwodowe), niektóre prawa karne (np. oko za oko, ząb za ząb czy palenie osób uprawiających okultyzm).

Słowo "prawo" używane jest też czasem w Nowym Testamencie w pejoratywnym sensie, gdy mowa o faryzejskich próbach zbawienia przez Prawo, "jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu" (Rzym. 3:20).

Porównajmy Dekalog z nakazami rytualnymi
Prawo Dziesięciu Przykazań - Prawo ceremonialne
Obwieszczone przez Boga (Wyj. 20:1.22) Obwieszczone przez Mojżesza (Wj.24:3)
Spisane przez samego Boga (Wj.31:18; 32:16) Spisane przez Mojżesza (Wj.24:4; Pwt.31:9)
Spisane na tablicach kamiennych (Wj.31:18) Spisane w księdze (Wj.24:4.7;Pwt.31:24)
Przekazane Mojżeszowi przez Boga (Wj.31:18) Przekazane Lewitom przez Mojżesza (Pwt.31:25-26)
Złożone w Arce przez Mojżesza (Pwt.10:5) Złożone obok Arki przez Lewitów (Pwt.31:26)
Zawiera nakazy moralne (Wj.20:3-17) Zawiera nakazy rytualne (Kpł.;Pwt.)
Istniało przed grzechem (Rzym. 4:15) Dodane z powodu grzechów (Gal.3:19)
Ujawnia grzech (Rzym.7:7) Nakazuje ofiary za grzech (Kpł.)
Przekroczenie go jest grzechem (1Jan.3:4), zaś ci którzy łamią choćby jedno z przykazań Dekalogu ponoszą "winę za wszystkie" (Jk.2:10) Nie przestrzeganie go nie powoduje grzechu (Rz.4:15), gdyż prawo to wskazywało na śmierć Chrystusa, i od tego czasu nie jest wiążące (Ef.2:15)
Wciąż obowiązuje (1Kor.7:19) Już nie obowiązuje (1Kor.7:19)
Nie przeminie (Łuk.16:17), gdyż jest wieczne (Ps.119:89) Przeminęło (Kol.2:14-16)
Będzie nas sądzić (Jak.2:12) Nikt nas nie może sądzić z jego powodu (Kol.2:16)
Zachowując je otrzymujemy błogosławieństwo (Jak.1:25) Zachowując je nie otrzymujemy żadnego błogosławieństwa (Gal.5:6)
Wiara w Jezusa utwierdza je (Rzym.3:31) Wiara w Jezusa obala je (Ef.2:15)
W Chrystusie Bóg okazał "wielkość i wspaniałość Prawa" (Iz.42:21) Chrystus "skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami" (Kol.2:14)

Nawróceni chrześcijanie nie są pod prawem Dziesięciu Przykazań, jako przewodnikiem do Chrystusa (Gal.3:24-25), gdyż odkąd Go przyjęliśmy, Duch Święty prowadzi nas drogą wiary (Gal.5:18). Droga ta nie obala jednak przykazań, lecz je w nas utwierdza (Rzym. 3:31).
Przykazania nie służą nam za środek do zbawienia, lecz jako moralny kompas: Wiemy zaś, że zakon jest dobry, jeśli ktoś robi z niego właściwy użytek" 1Tym 1:8.

"Zachowujecie dni..." (Gal.4:10)

"Teraz jednak, gdybyście Boga poznali i, co więcej, Bóg was poznał, jakże możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, pod których niewolę znowu chcecie się poddać? Zachowujecie dni, święta nowiu i lata!" (Gal.4:9-10).

Czy apostoł Paweł miał tu na myśli sabat? Nie, gdyż sabat ustanowiony został jako dzień święty już w siódmym dniu stworzenia, na długo przed systemem ceremonii i świąt, które nadane zostały Mojżeszowi na górze Synaj (Rodz. 2:1-3; Wyj. 20:8-11). Po wtóre, jeśli święcenie sabatu poddaje w niewolę, to sam Stwórca byłby zniewolony, bo odpoczął w pierwszy sabat, co byłoby absurdem.

„W powyższym wersecie, apostoł Paweł może mieć na myśli żydowski kalendarz świątynny. Pod wpływem judaistów, którzy zachowywali ceremonie i tradycje żydowskie, chrześcijanie pogańskiego pochodzenia w Galacji adaptowali doroczne święta izraelskie i lata jubileuszowe, jako część Bożego planu zbawienia dla nich. Niebezpieczeństwo leżało w tym, że otoczą je podobnym kultem, jakim wcześniej darzyli pogańskie święta związane z czcią słońca, księżyca, gwiazd i sił żywiołów”
Dni postu (Rzym.14:1-5)

"Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je, albowiem Bóg go przyjął... Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu (Rz.14:3-6).

Czy Paweł uczył, że nie ma różnicy jaki dzień czcimy? Kto przeczyta ten fragment uważnie przekona się, że sabat nie jest w nim nawet wzmiankowany. Kontekst mówi, że chodzi o jedzenie lub nie jedzenie w pewne dni. Wielu z wczesnych chrześcijan pościło (w środy lub piątki), jedząc tylko warzywa. Niektórzy poczytywali to sobie za uświęcający uczynek, potępiając innych. Ich to apostoł Paweł nazwał "słabymi" w wierze (Rzym. 14:1-2), napominając ich słowami: "Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu" (Rzym. 14:5).

Zasady uczciwej interpretacji Pisma Świętego nie pozwalają naginać tekstów biblijnych do naszych potrzeb, lecz starać się poznać intencję pisarza biblijnego. Ci, którzy posługują się takimi tekstami jak powyższy, aby podważyć zasadność święcenia sabatu, nie znają lub ignorują zasady podstawowej hermeneutyki biblijnej.

Gdyby apostoł Paweł miał na myśli sabat, mówiąc że nie ma różnicy "między dniem a dniem" spotkałby tak wielką opozycję ze strony chrześcijan wywodzących się z judaistycznych kręgów, że musiałby poświęcić wiele miejsca w swoich listach polemice z nimi, tymczasem nigdzie nie ma śladu takiej polemiki. Jego postawa względem Prawa Bożego (Rzym. 7:12) oraz samego sabatu (Dz.Ap. 13:14.42-48; 17:1-4; 18:4) potwierdza, że chodziło tu o kwestię jedzenia lub niejedzenia w pewne dni, a więc o dni postu.

Zmiany w kalendarzu

Od czasów biblijnych nie zaszła zmiana w kalendarzu, która przesunęłaby kolejność dni tygodnia. Cud, który Bóg uczynił w czasach Jozuego wydłużając dzień (Joz.10:13) nie zmienił kolejności dni w tygodniowym cyklu, polegał bowiem na przedłużeniu tego samego dnia: "A takiego dnia, jak ten nie było ani przedtem, ani potem" (Joz.10:14).

W czasach Jezusa sabat wciąż musiał przypadać na siódmy dzień tygodnia, inaczej Jezus święcąc inny dzień łamałby IV przykazanie. Skoro zaś był bez grzechu, to znaczy, że święcony przez Niego sabat przypadał wciąż na siódmy dzień tygodnia (Hebr.4:15).

Zmiana kalendarza z juliańskiego na gregoriański w 1582 roku także nie naruszyła tygodniowego cyklu. Jej celem było usunięcie różnicy spowodowanej latami przestępnymi. Usunięto wówczas z kalendarza 10 dni (między 4 i 15 października). Porządek dni został jednak zachowany, tak że po czwartku 4 października w dalszym ciągu następował piątek 15 października 1582 roku

Cdn.

„Przygotuj się, by stanąć przed twoim Bogiem!”

Offline Haggai

  • Rozmowny
  • ***
  • Wiadomości: 73
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #76 dnia: 23 12 2010 o 13:08:50 pm »
SOBOTA W NOWYM TESTAMENCIE

Pan Jezus usunął ludzkie tradycje, jakimi faryzeusze obciążyli sabat, tak iż dzień ten stał się brzemieniem, zamiast błogosławieństwem. Niemniej Jezus święcił sabat zgodnie z przykazaniem, dając nam doskonały przykład, jak należy spędzić ten dzień (Łuk. 4:16).

Jezus powiadomiłby swoich uczniów, gdyby mieli zmienić dzień, który On sam pobłogosławił i poświęcił przy stworzeniu, gdyż byłaby pierwsza zmiana w Prawie niezmiennego Boga w dziejach wszechświata!
Zamiast tego, Jezus zapowiadając zniszczenie Jerozolimy, które nastąpiło w 70 roku n.e. powiedział: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat .24:20). Zakładał więc, że prawdziwy lud Boży dalej będzie obchodzić sabat jako dzień odpoczynku i nabożeństwa, tak w 40 lat po Jego śmierci, jak w czasie końca, gdyż proroctwo to miało podwójny wymiar.

Bóg spisał Dekalog własnym palcem na tablicach kamiennych, aby podkreślić jego niezmienność. Jezus nie tylko nie zapowiedział zmiany w nim, ale przestrzegł przed nią mówiąc: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść prawo albo proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni." (Mat. 5:17-18).

Czy apostołowie zmienili coś w Prawie Bożym? Sobota była dniem w którym apostoł Paweł spotykał się z chrześcijanami, zarówno żydowskiego jak pogańskiego pochodzenia (Dz.Ap.18:4). Wśród chrześcijan w Koryncie (a byli to nawróceni poganie) apostoł Paweł przebywał " i głosił im słowo Boże przez rok i sześć miesięcy" (Dz.Ap. 18:11). Spotkał się więc z nimi w 78 sabatów. I ani razu nie zasugerował im zmiany dnia nabożeństwa!

W Nowym Testamencie czytamy: "I odpoczął Bóg w siódmym dniu od wszystkich dzieł swoich" (Hebr .4:4). Dalej czytamy: "A zatem pozostaje odpoczynek sabatu dla ludu Bożego" (Hebr.4:9). Podczas więc, gdy ten sam autor Listu do Hebrajczyków pisze, że prawo ceremonialne jest "przedawnione" (Hebr.8:13) i "zniesione" (Hebr.10:9), stwierdza, że święcenie sabatu "pozostaje" dla ludu Bożego (Hebr. 4:9)!

Greckie słowo sabbatismos, które czasem tłumaczy się w tym wersecie na polski jako "odpoczynek" oznaczało (dla Greków i Żydów) święcenie sabatu - siódmego dnia tygodnia. Podczas, gdy w innych miejscach tego rozdziału słowo "odpoczynek" oddane jest greckim katapauzin (stąd nasza "pauza"), tylko tam, gdzie mowa o dniu odpoczynku natchniony autor użył słowa sabbatismos. Gramatyka także potwierdza, że jego intencją było ukazać święcenie sabatu jako stałe doświadczenie wierzących, gdyż użyty przez niego czas (teraźniejszy ciągły) w słowie "pozostaje" (gr. apoleipetai) dosłownie brzmi "jest pozostawiony". Tekst mówi więc, że "święcenie sabatu jest pozostawione dla ludu Bożego" jako pamiątka, a zarazem przedsmak raju.

Kardynał rzymskokatolicki James Gibbons napisał:

"Możecie przeczytać Biblię od księgi Rodzaju po Apokalipsę, i nie znajdziecie ani jednej linijki autoryzującej świętość niedzieli. Pismo Święte nakazuje święcenie soboty, dnia którego my nie święcimy."

Bóg pobłogosławił, poświęcił i odłączył dzień sabatu (Rodz. 2:1-2). O błogosławieństwie położonym na tym dniu przekonali się wszyscy, którzy go zakosztowali. Znam setki chrześcijan, którzy zaczęli święcić siódmy dzień tygodnia, ciesząc się tym błogosławieństwem. Natomiast nie znam żadnego chrześcijanina (choć każda reguła ma swe wyjątki), który zamieniłby święcenie siódmego dnia tygodnia na inny dzień. Nie jest to przypadkiem. Bóg obiecuje szczególne błogosławieństwa tym, którzy święcą siódmy dzień tygodnia:

"Jeśli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia sabatu, aby załatwiać swoje sprawy w moim świętym dniu, i będziesz nazywał sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Panu godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, wtedy będziesz się rozkoszował Panem" (Izaj. 58:13-14).

Tego samego błogosławieństwa życzę Wam wszystkim

Pozdrawiam serdecznie

Biblia o sobocie i niedzieli

Bóg odpoczął od pracy w dniu sobotnim (Rdz.2:1-3).   
Bóg rozpoczął pracę w pierwszym dniu tygodnia (Rdz.1:1-5).

Jezus, gdy w Wielki Piątek dokończył dzieło zbawienia na krzyżu, odpoczął w grobie przez sabat (Łk.23:54)   
Jezus powstał z grobu w niedzielę, aby kontynuować swoją służbę na rzecz ludzkości (Łk.24:1.6).

Bóg nakazał człowiekowi odpocząć w siódmym dniu (Wj.20:8-11).
Bóg polecił człowiekowi pracować sześć dni włącznie z niedzielą (Wj.20:8-11; Ez.46:1).

Wszyscy patriarchowie, prorocy i apostołowie, a także sam Pan Jezus święcili sobotę (Rdz.25:5; Łk.4:16; Dz.13:42).
Nikt z patriarchów, proroków, apostołów nie święcił niedzieli, a Pan Jezus nie zapowiedział w tym zmiany (Mt.24:20; 5:17).

Przestępując przykazanie IV grzeszymy, gdyż grzech jest przestępstwem Prawa (1Jan.3:4).
Bóg nie dał prawa nakazującego święcenie niedzieli, "gdzie zaś nie ma Prawa, tam nie ma przestępstwa" (Rzym.4:15).

Bóg ma sobotę za "swój święty dzień" (Izaj.58:13). Jezus jest "Panem sabatu" (Mk.2:28).   Niedzieli nigdzie w Biblii nie nazwano "dniem Pańskim".

Sabat wymieniony jest 59 razy w samym Nowym Testamencie.
Niedziela wymieniona jest tylko 8 razy w Nowym Testamencie.

W tym dniu nie należy podejmować świeckich zajęć (Wj.16:23; Iz.58:13-14; Neh.13:15-19).   Wierzący mieli w tym dniu wykonywać powszednie zajęcia, które nie uchodziłyby w dniu nabożeństwa (1Kor.16:2).

Święcenie sabatu niesie szczególne błogosławieństwo Boże (Rdz.2:3; Iz.58:14).
Święcenie niedzieli nie wiąże się z żadnym błogosławieństwem.

Przykazanie nakazujące święcić sabat Bóg napisał swoim palcem na tablicach kamiennych, podkreślając jego wieczny i niezmienny charakter (Pwt.5:22).
Nakaz święcenia niedzieli ma za sobą jedynie ludzką tradycję, którą Biblia nakazuje porzucić, ilekroć koliduje ze Słowem Bożym (Mt.15:8-9).

Cdn.
„Przygotuj się, by stanąć przed twoim Bogiem!”

Offline Haggai

  • Rozmowny
  • ***
  • Wiadomości: 73
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #77 dnia: 23 12 2010 o 13:20:19 pm »
ZAPOWIEDŹ ODSTĘPSTWA

Prorok Daniel nam zapowiedział, że po Babilonie, Persji, Grecji i  Imperium Rzymskim pojawi się odstępcza religijno-polityczna instytucja, która przez wiele wieków wytracać będzie wierzących i uzurpuje dla siebie atrybuty i tytuły Chrystusa. Ta sama religijna instytucja miała poważyć się na zmianę Prawa Bożego, w szczególności zaś na zmianę sobotniego przykazania. Zauważmy, że przykazanie IV jest jedynym, które mówi o czasie pobłogosławionym przez Pana Boga.

"Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo" (Dn.7:25).

Jezus miał takie słowa do duchownych, którzy postawili wyżej tradycje ludzkie od przykazań Bożych:

"Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie... Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować" (Mk.7:7-8).

Kościół rzymski przyznaje, że zmiana przykazania IV jest jego dziełem, dlatego ma słuszność twierdząc, że kto święci niedzielę, uznaje nad sobą autorytet Rzymu.

U sedna kwestii soboty i niedzieli leży autorytet. Wybierając sobotę lub niedzielę NIE decydujemy tylko o dniu odpoczynku i nabożeństwa, lecz o tym, czy poddajemy się autorytetowi ludzkiemu czy boskiemu. Wybierając sabat (niedzielę) wprowadzony we wczesnych wiekach przez kościół rzymski okazujemy lojalność tradycji ludzkiej. Święcąc sabat Boży okazujemy lojalność Stwórcy, który powiedział:

"Święćcie moje sabaty i niech będą znakiem między mną a wami, aby wiedziano, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem" (Ez.20:12.20)

Przykazanie sobotnie jest jedynym, które zawiera pieczęć żywego Boga, a  więc Jego imię, tytuł i zakres władzy (Bóg Stworzyciel nieba i ziemi), dlatego sabat zwany jest znakiem czy pieczęcią Boga (Ez.20:12). W czasach końca Bóg ma szczególne poselstwo do świata. Zawiera ono cytat z IV przykazania Bożego.

"Oddajcie pokłon Temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i  źródła wód" (Ap.14:7). Ma ono cechować prawdziwy Kościół Boży. Nie są nim kościoły, które akceptują ludzką tradycję w miejsce sabatu Bożego. Wkrótce każdy będzie musiał podjąć decyzję, czy przyjmie pieczęć Bożą, a z nią Boży autorytet, czy też piętno odstępczego kościoła, który zmienił przykazania Boże, chlubiąc się tą zmianą, jako znakiem swej mocy. Ci którzy odrzucą piętno Bestii, obierając w to miejsce pieczęć Bożą, będą w czasach końca piętnowani jako odstępcy i prześladowani przy pomocy świeckiego aparatu władzy: "Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa" (Ap.14:12).

Pan Jezus nazwał siebie "Panem sabatu" Mat.12:8. Zasmuca to, że liczni chrześcijanie, którzy twierdzą, że Jezus jest ich Panem, odrzucają dzień, którego Jezus jest Panem i obierają w to miejsce sabat człowieka. Jezus skierował mocne słowa do tych, którzy wiele mówią, a nawet czynią w Jego imieniu, lecz nie zachowują przykazań Bożych:

"Nie każdy, kto do Mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu Twoim i w imieniu Twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie BEZPRAWIE" (Mt.7:21-23).

Nie musimy mieć wątpliwości, co do tego, jakie Prawo jest wolą Boga dla nas. Ilekroć w Nowym Testamencie wspomniane są przykazania Boże, tylekroć Jezus czy apostołowie zawsze cytują te, które pochodzą z Dekalogu (Mk.10:19; Rz.7:7; 13:9). Chrześcijanie na ogół zgadzają się, że Dekalog wciąż nas obowiązuje, tylko wtedy, gdy przychodzi do święcenia sabatu na różne sposoby chcieliby 10% rabatu. Jakub ma dla nich takie słowo:

"Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż! , powiedział także: Nie zabijaj! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności." (Jk.2:10-12).

Motywem naszego posłuszeństwa wobec Prawa Bożego powinna być miłość do Boga. Chrześcijanie okazujący Bogu posłuszeństwo z lęku, obowiązku czy dla nagrody nie pojmują dobrze tego, co Jezus zrobił dla nich na Golgocie. Dlatego Pan Jezus położył akcent na to, żeby nasze posłuszeństwo wobec pierwszych czterech przykazań Bożych wynikało z miłości do Boga, zaś posłuszeństwo wobec pozostałych sześciu przykazań z naszej miłości bliźniego, bo na tych dwóch przykazaniach miłości opiera się całe Prawo Boże (Mt.22:40).

Miłość jest jedynym właściwym motywem zachowywania przykazań Bożych: Pan Jezus powiedział: "Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie" (J.14:15).

Sabat jest darem Bożym dla ludzkości. Jego początki sięgają Raju, kiedy Bóg dał go pierwszemu człowiekowi. Sabat obchodzony będzie przez wierzących także w królestwie Bożym (Iz. 66:23). Dlaczego więc nie miałbyś przyłączyć się do Adama, Mojżesza, Jezusa, apostoła Pawła, pierwszych pokoleń chrześcijan, a także do wielu chrześcijan, którzy  święcą ten dzień ku chwale Bożej, jako wyraz swej miłości i lojalności do naszego Stworzyciela i Zbawiciela?

Biblia przestrzega przed jakąkolwiek zmianą w Prawie Bożym. Bóg powiedział: "Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając Przykazań Pana, waszego Boga" (Pwt.4:2).

Niech Łaskawy Bóg ma Was w Swojej opiece

Pozdrawiam serdecznie



„Przygotuj się, by stanąć przed twoim Bogiem!”

AdamS

  • Gość
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #78 dnia: 23 12 2010 o 13:31:39 pm »
I wody potopu zalały całą ziemię... ;) Proponuję krótsze wypowiedzi i odczekiwanie na odpowiedź (jeśli takowa Cię interesuje).

Offline Haggai

  • Rozmowny
  • ***
  • Wiadomości: 73
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #79 dnia: 28 12 2010 o 14:09:33 pm »
I wody potopu zalały całą ziemię... ;) Proponuję krótsze wypowiedzi i odczekiwanie na odpowiedź (jeśli takowa Cię interesuje).

Nie martw się Adamie, ziemia nie zostanie już zalana wodami potopu, lecz spłonie spowita ogniem. Szkoda, że tylko tyle masz do powiedzenia odnośnie Prawd Słowa Bożego.

"Przede wszystkim jednak wiedzcie, że gdy nadejdą ostatnie dni, pojawią się wśród was ludzie drwiący sobie ze wszystkiego, pozostający w służbie własnych namiętności. Oni to będą pytali: Gdzież jest to zapowiedziane jego przyjście? Przecież od czasu, jak pomarli ojcowie, wszystko trwa nadal, tak jak od samego stworzenia". Rozmyślnie nie chcą słyszeć nawet o tym, że dawno temu, na słowo Boże, zaczęły istnieć niebiosa i ziemia, że ziemia została wydobyta z wody i za jej pośrednictwem uformowana. Woda również, wskutek wielkiego potopu, stała się przyczyną zagłady dla ówczesnego świata. Obecne zaś niebo i ziemia są również utrzymywane mocą słowa Bożego przy istnieniu po to, żeby mogły być w swoim czasie zniszczone przez ogień. Przetrwają aż do czasu, kiedy to bezbożni zostaną osądzeni i skazani na zagładę" (2Piotra 4:3-7, BWP).

Pozdrawiam serdecznie
„Przygotuj się, by stanąć przed twoim Bogiem!”

AdamS

  • Gość
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #80 dnia: 28 12 2010 o 16:04:14 pm »
Nie martw się Adamie, ziemia nie zostanie już zalana wodami potopu, lecz spłonie spowita ogniem. Szkoda, że tylko tyle masz do powiedzenia odnośnie Prawd Słowa Bożego. "Przede wszystkim jednak wiedzcie, że gdy nadejdą ostatnie dni, pojawią się wśród was ludzie drwiący sobie ze wszystkiego,

Po pierwsze, z niczego nie drwiłem. Moje dobrotliwe mrugnięcie wynikało stąd, że już parę razy proponowałem skupiać się na krótkich porcjach Pisma. Nie sposób się odnieść do takiego "oceanu".

Jeśli zaś chodzi o moje osobiste odniesienie do cytowanych przez Ciebie wersetów, to przyznam się szczerze, że nabrałem głębokich obaw, iż moje słowa wywołają kolejną "świętą wojnę". Spójrz na poprzednie wątki, w których próbowałem konstruktywnie odnosić się do Twych postów i przytaczanych wersetów. Zawsze z Twej strony następowały niekończące się oskarżenia. Czy tak podany Chleb może smakować? :(

Offline Haggai

  • Rozmowny
  • ***
  • Wiadomości: 73
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #81 dnia: 30 12 2010 o 15:03:00 pm »
Nie martw się Adamie, ziemia nie zostanie już zalana wodami potopu, lecz spłonie spowita ogniem. Szkoda, że tylko tyle masz do powiedzenia odnośnie Prawd Słowa Bożego. "Przede wszystkim jednak wiedzcie, że gdy nadejdą ostatnie dni, pojawią się wśród was ludzie drwiący sobie ze wszystkiego,

Po pierwsze, z niczego nie drwiłem. Moje dobrotliwe mrugnięcie wynikało stąd, że już parę razy proponowałem skupiać się na krótkich porcjach Pisma. Nie sposób się odnieść do takiego "oceanu".

Jeśli zaś chodzi o moje osobiste odniesienie do cytowanych przez Ciebie wersetów, to przyznam się szczerze, że nabrałem głębokich obaw, iż moje słowa wywołają kolejną "świętą wojnę". Spójrz na poprzednie wątki, w których próbowałem konstruktywnie odnosić się do Twych postów i przytaczanych wersetów. Zawsze z Twej strony następowały niekończące się oskarżenia. Czy tak podany Chleb może smakować? :(

Drogi Adamie, to był tylko cytat, jeżeli nie dotyczył Ciebie, to wszystko jest OK! Proszę również abyś podał mi te moje "niekończące się oskarżenia", abym faktycznie się im przyjrzał i przeprosił, jeżeli były nieuzasadnione i niesprawiedliwe. W ferworze dyskusji nawet mając dobre intencje może czasami coś bezwiednie pojawić się, za co należy przeprosić, jeżeli zatem coś takiego pojawiło się z mojej strony, to przepraszam.

Pozdrawiam serdecznie
„Przygotuj się, by stanąć przed twoim Bogiem!”

AdamS

  • Gość
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #82 dnia: 30 12 2010 o 15:57:48 pm »
Haggai - mam zasadę, aby nie wracać do tego, co było złe, więc nie będę przytaczał żadnych cytatów. Lepiej mieć pełną otwartość na człowieka przez ufność w jego dobro, bo dobro jest w każdym z nas, tak jak w każdym przejawia się czasem zło. Kiedy jesteśmy tego świadomi, łatwiej nam wówczas zdystansować się do emocji w chwilach próby. Przyznam, że nie zawsze jest to dla mnie łatwe. Ale z wdzięcznością przyjmuję z Twej strony każdy gest dobrej woli, aby mi w tym pomagać. :)

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #83 dnia: 15 02 2011 o 18:31:31 pm »
Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.
Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę. bowiem powiadam wam:
Dopóki niebo i ziemia nie przeminą,
ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie,
aż się wszystko spełni (Mt 5,17n).
                                                                                                                                                                                             Krótko możemy tak przedstawić „pozycję” Jezusa wobec Prawa. Będąc Prawodawcą i doskonałym odbiciem Woli Ojca, przyjął pozycję tego, kto utożsamił się z każdym, kto Prawa nie wypełnił (nie był w stanie czy nawet nie starał się) wypełnić Prawa. Jego wypełnienie więc Prawa nie będzie polegało na wypełnianiu poszczególnych przepisów i wymagań Prawa, lecz na tym, że w swoim ludzkim ciele (historii swego ludzkiego życia) stanie wobec Prawa jako ktoś, kto musi „zapłacić” życiem z powodu Prawa, które nie zostało wypełnione. On przyjmie na siebie najwyższy wyrok skazujący za niewypełnienie Prawa, jakim jest śmierć. Tak zostanie „zadekretowane” przez wszystkie instancje w odniesieniu do założenia, jakie mamy w Torze (zob. Rdz 2,17; Pwt 28,58; Ga 3,10). W zaistniałej po grzechu sytuacji musiał ktoś umrzeć zgodnie z Prawem, aby wypełnić, tj. „usatysfakcjonować” Prawo. To właśnie stało się w Jezusie.                             janusz f. :)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #84 dnia: 18 02 2011 o 15:30:53 pm »
Sednem tego co uczynił Jezus Chrystus jest WIARA . Przywołałeś dobry cytat z listu do Galatów. Niech Biblia która jest w każdej księdze i zdaniu Słowem Bożym, tłumaczy każdą myśl.
Dzięki dziełu Syna Bożego, dzisiaj WYSTARCZY  TYLKO WIARA.
Tylko i aż, bo dla wielu ludzi wydaje się to zbyt proste. Natomiast dla innych wydaje się to irracjonalne.
(5) Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą?(6) Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. (7) Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama.(8) A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. (9) Tak więc ci, którzy są ludźmi wiary, dostępują błogosławieństwa z wierzącym Abrahamem. (10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.(12) Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie. (13) Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14) aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. (15) Bracia, przytoczę przykład ze stosunków ludzkich: Nawet uprawomocnionego testamentu jakiegoś człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje. (16) Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom - jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus. (17) Powiadam więc to: Testamentu uprzednio przez Boga uprawomocnionego nie unieważnia zakon, który został nadany czterysta trzydzieści lat później, tak żeby obietnica była unicestwiona. (18) Jeśli bowiem dziedzictwo wywodzi się z zakonu, to już nie z obietnicy. Bóg zaś obdarzył nim łaskawie Abrahama przez obietnicę. (19) Czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, którego dotyczy obietnica; a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika. (20) Pośrednika zaś nie ma tam, gdzie chodzi o jednego, a Bóg jest jeden. (21) Czy więc zakon jest przeciw obietnicom Bożym? Bynajmniej! Gdyby bowiem został nadany zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu.(22) Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. (23) Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. (24)Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. (25) A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika.
[ Ga 3 BW]



Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże.
[Heb 10;7 BT]
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #85 dnia: 11 03 2011 o 11:26:46 am »
Dlaczego kościół katolicki w swoim nauczaniu pominął II przykazanie? Patrz Księga wyjścia 20 1- 17 ? Przyznam,że mnie to bardzo zaniepokoiło. Przecież gdzieś tam była w  Piśmie Świętym wyraźna przestroga o niezmienianiu ani jednego słowa Jeśli więc w Biblii jest inaczej to czy to znaczy,że nauczanie KRK JEST NIEZGODNE Z BIBLIĄ?

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #86 dnia: 11 03 2011 o 11:43:54 am »
Dlaczego kościół katolicki w swoim nauczaniu pominął II przykazanie? Patrz Księga wyjścia 20 1- 17 ? Przyznam,że mnie to bardzo zaniepokoiło. Przecież gdzieś tam była w  Piśmie Świętym wyraźna przestroga o niezmienianiu ani jednego słowa Jeśli więc w Biblii jest inaczej to czy to znaczy,że nauczanie KRK JEST NIEZGODNE Z BIBLIĄ?

Ujmując to najkrócej jak można, powiedziałbym: Bóg przez swe wcielenie w Jezusie Chrystusie otworzył nowy rozdział dziejów - odtąd oblicze Boga stało się doświadczalne (oczywiście sam Bóg nadal jest nieogarniony). Kościół nie usunął tego przykazania z Biblii, lecz nadał mu sens zgodny z przesłaniem Ewangelii - pozostało bowiem wszystko zawarte w przykazaniu I: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną (to równiez dotyczy wyobrażeń, które czasem bywają stawiane przed Bogiem żywym). Dokładniej na ten temat możemy poczytac tutaj: http://www.kosciol.pl/article.php/20030418220344592

Odpowiadając na to pytanie trzeba zauważyć, że katolicy nie usunęli II przykazania z Pisma Świętego, w którym pozostało ono w brzmieniu zwyczajnym, ale po prostu zmienili je w katechizmach. Warto przy tym pamiętać, że zmiana ta dokonana jest także w katechizmach prawosławnych czy nawet samego Marcina Lutra.

Na pytanie dlaczego zmieniono to przykazanie w katechizmach odpowiedź można zawrzeć w kilku słowach. Kościół (niepodzielony jeszcze wielką schizmą między Wschodem a Zachodem) uznał, że po Wcieleniu Słowa Bożego straciło ono swoją aktualność.

Stary (czy w zasadzie należy powiedzieć Pierwszy) Testament zakazywał wykonywania czy oddawania kultu Obrazom, bowiem zagrażało to duchowemu kultowi jedynego i duchowego Boga. Bóg Pierwszego Testamentu jest transcendentny, a co za tym idzie absolutnie niewyrażalny nie tylko w obrazie, ale nawet w Słowie. Nowy Testament zmienia jednak sytuację. Wcielenie Boga w człowieka powoduje, że zaczynamy widzieć Boga w Jezusie Chrystusie. Bóg objawił nam się w osobie Chrystusa, a jak głosi Siódmy Sobór Powszechny "Jego ludzka natura sama jest obrazem Boskości".

A zatem wcielając się w pełni w człowieka, stając się w pełni człowiekiem (i pozostając w pełni Bogiem) Jezus Chrystus stał się dla nas obrazem Boga, spowodował więc możliwość pokazania, przedstawienia Boga, bowiem kto widział Syna - widział Ojca.

Offline nie płacz ewka

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 108
  • Pan jest mocą swojego ludu, pieśnią moją jest Pan
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #87 dnia: 14 03 2011 o 08:06:09 am »
Nie przekonałeś mnie, Jezus nie przyszedł po to by znieść prawo, poza tym skoro tylko BÓG JEST DOSKONAŁY, NIEOMYLNY, PRAWDOMÓWNY ,to czy nie można przyjąć, że człowiek jako omylny i niedoskonały może błądzić a poszukiwaniu prawdy powinno służyć SŁOWO  BOŻE a nie ludzkie.Choćby z bojaźni przed STWÓRCĄ POWINNIŚMY ZACHOWAĆ JEGO SŁOWO I PRZYKAZANIA a nie po ludzku je zmieniać. To samo być może dotyczyć Sabatu. Słuchaj Izraelu

Offline AdamS

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 585
  • Bieszczady
    • Bieszczady
Odp: Dekalog
« Odpowiedź #88 dnia: 14 03 2011 o 08:57:49 am »
Nie przekonałeś mnie, Jezus nie przyszedł po to by znieść prawo, poza tym skoro tylko BÓG JEST DOSKONAŁY, NIEOMYLNY, PRAWDOMÓWNY ,to czy nie można przyjąć, że człowiek jako omylny i niedoskonały może błądzić a poszukiwaniu prawdy powinno służyć SŁOWO  BOŻE a nie ludzkie.Choćby z bojaźni przed STWÓRCĄ POWINNIŚMY ZACHOWAĆ JEGO SŁOWO I PRZYKAZANIA a nie po ludzku je zmieniać. To samo być może dotyczyć Sabatu. Słuchaj Izraelu

Wiesz, możemy znieść niedzielę (przywracając szabat), pozdejmować obrazy (tu akurat nie miałbym nic przeciwko), w ogóle cofnąć się do tradycji żydowskiej sprzed czasów Jezusa, tylko czy nie stawiamy wtedy akcentu na coś, co tak naprawdę nie nie ma większego znaczenia? Piszesz, że Cię nie przekonałem - ale ja nie chce Cię przekonywać, bo przecież Ty masz własną drogę duchową, a i tak zmierzamy w jednym kierunku.

Zgadzam się z Tobą, że winniśmy częściej wracać do źródła - mogę też przyznać, że tradycja w wielu kwestiach zagmatwała nasze życie i podzieliła chrześcijan - sam również nad tym bardzo boleję. Ale uważam, że nie warto trwonić sił na walkę z zewnętrznymi formułami - życie jest za krótkie. Lepiej poświęcić je modlitwie i miłości - w duchu pokory i otwartości.