Autor Wątek: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?  (Przeczytany 4699 razy)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« dnia: 26 11 2010 o 17:35:08 pm »

 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.
[ J 14,3 BT ]

(7) Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą,(8) ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi.(9) Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. (10) Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. (11) I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.
[ Dz 1 BT ]

Uważam że jest  to NAJISTOTNIEJSZA sprawa na dzisiaj. Oczekiwanie i oczywiście przygotowywanie się !

Zapraszam do szczerej polemiki !
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

AdamS

  • Gość
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #1 dnia: 26 11 2010 o 20:41:49 pm »
Temat ciekawy, zwłaszcza z uwagi na coraz to nowe przepowiednie (a nawet szczegółowe wizje) końca świata. Właśnie dziś dostałem jedną z takich do przeczytania (wielokrotnie na ksero powieloną, podpartą największymi autorytetami, zarysowującą kataklizm jakiego dotąd nie było). Przeczytałem, bo widziałem z drugiej strony wyczekiwanie na moją reakcję. A jak zareagowałem? Bynajmniej nie pobłażliwytm uśmiechem, ani bagatelizującym wzruszeniem ramion... Ta wizja stała się wspaniałym pretekstem do rozmowy na sprawy ostateczne, do których winniśmy być gotowi w każdym momencie.

Oczekiwanie to niezwykle ważny element chrześcijańskiej duchowości. To rdzeń nadziei i podstawa wiary. Oczekiwanie pozwala żyć miłością sięgającą poza horyzont przemijalności. Ludzie, którzy z rozgorączkowaniem wypatrują odznak końca świata, wciąż zwróceni są na rzeczywistość zewnętrzną - w niej szukają bezpieczeństwa i w niej dopatrują się zagrożeń. Tymczasem jedne i drugie biorą się z głębi ducha. Tam też właśnie trzeba dopatrywać się powtórnego przyjścia Pana Naszego. Nie w spektakularnych zjawiskach, ale w najbardziej intymnym spotkaniu...

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #2 dnia: 26 11 2010 o 21:32:56 pm »
Powrót Jezusa słabo sie mieści w mojej głowie. Wiem, że w Powrocie wypełnią się nasze wszystkie marzenia, które  pokładamy całe nasze życie w Bogu, ale trudno wyobrazić sobie że sam Jezus zstąpi na ziemię jako władca ponad wszystkimi narodami,
  Wiemy, że Jezus przyjdzie kiedy nastanie koniec wszystkich rzeczy i wiemy tez, że będą miały miejsce straszne wydarzenia i sądy, będzie to największy dramat  w historii świata jak czytamy w Biblii. Na szczęście mamy możliwość sie przygotować tak by nasza ufność Bogu pozwalała nam biec do Jezusa w czasie , kiedy całe piekło na ziemi zostanie uwolnione (Łk 26) ale  jaka to musi być pewność, jakie potężne zaufanie, żeby nie stchórzyć.
Zawsze mnie pociesza myśl, że dla Jezusa pragnienie przyjścia na ziemię jest priorytetem ( moja córka mówi, że Jezus tęskni za nami) by każdy z nas zajął zaszczytne miejsce obok Niego jako dzieci Boże, a więc nie chce żebyśmy byli nieprzygotowani, zostawił nam swoje Slowo i Ducha Świętego, który sie troszczy o to, byśmy teraz, jak jest na to czas jak najwięcej  przebywali w obecności Jezusa, bo mysle, ze tylko  przebywanie z Jezusem zmienia serca zalęknione w odważne, a wtedy nie będziemy mieć powodu do strachu, tylko wręcz przeciwnie, odpowiedzieć na pragnienie Jezusa.

Offline paula127

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 204
  • ,,Wiedza wbija w pychę, a miłość buduje"
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #3 dnia: 26 11 2010 o 22:48:49 pm »
(32) A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. (33) Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. (34) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. (35) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Ten fragment cały czas za mną chodzi. Dziś na mszy którą zorganizował tylko dla naszego duszpasterstwa, nasz duszpasterz, zgadnijcie co było czytane? Właśnie ten fragment. Niedawno jeden brat mi powiedział, że do przyjścia Pana zostało niewiele czasu, opierając się właśnie na tym fragmencie. Do tego teraz cały czas słyszę o końcu, paruzji, apokalipsie itp. Podobno według biblii przyjście Pana ma nadejść do 2028 roku...
I co ja mogę powiedzieć prócz czuwajcie i nie zasypiajcie i bądźcie wierni i starajcie się o zbawienie?
Marana tha Panie!
Mt 11:28-30
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którz

Offline Krzysiek

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 282
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #4 dnia: 26 11 2010 o 22:59:36 pm »
A wiesz, że są tacy, którzy wierzą, że to proroctwo Jezusa już się spełniło?
Według pewnych teologów Jezus odwoływał się tu do faktu antyrzymskiego powstania, które miało miejsce niewiele ponad 30 lat po ukrzyżowaniu. Powstaniu, w wyniku którego zniszczeniu uległa świątynia w Jerozolimie i które na zawsze odmieniło oblicze religii.
A co do daty końca świata - myślę, że Adam w bardzo koncyliacyjnej formie stara się zwrócić uwagę, że może wcale nie chodzi o ten spektakularny koniec żywcem z biblijnego opisu, i ja się ku takiemu odczuciu przychylam, choć oczywiście nikt z nas nie wie, co stanie się choćby za chwilę, a co tu dopiero mówić o rzeczach ostatecznych.

Pozdrawiam!
Krzysiek

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #5 dnia: 28 11 2010 o 14:29:20 pm »
Cytat: AdamS
Ludzie, którzy z rozgorączkowaniem wypatrują odznak końca świata, wciąż zwróceni są na rzeczywistość zewnętrzną - w niej szukają bezpieczeństwa i w niej dopatrują się zagrożeń. Tymczasem jedne i drugie biorą się z głębi ducha. Tam też właśnie trzeba dopatrywać się powtórnego przyjścia Pana Naszego. Nie w spektakularnych zjawiskach, ale w najbardziej intymnym spotkaniu...


Rzeczywiście wnikanie tylko w rzeczy zewnętrzne jest niewłaściwe. Śledzenie wydarzeń politycznych i etc.                                                                 Doszukiwanie, skupianie się na zjawiskach z pominięciem naszych serc jest nieodpowiednie.                                                                                        Uważam że powinniśmy, patrząc na to co dzieje  się na świecie, równolegle nie tracić stałej kontroli naszego wnętrza.

Z Twojej wypowiedzi wnioskuję że, powrót na ziemię Jezusa Chrystusa, będzie, lecz tylko w naszym duchu. Że nie odbędzie się fizycznie.
Wówczas jak zinterpretować np. Takie zapisy?
 J 14,2 bt:    W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.

Powyższe słowa Jezus wypowiedział jeszcze przed swoją męką. W innym miejscu mówi  też :”... abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.” [ J 14,3 BT ]
Co więc to oznacza ?

Dz 1,11 bt:    I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.
Czy możemy wierzyć aniołom? Ponieważ te słowa wypowiedzieli aniołowie.

Zach 14,4 bt:bt:    W owym dniu dotknie stopami Góry Oliwnej, która jest naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozstąpi się w połowie od wschodu ku zachodowi i powstanie wielka dolina. Połowa góry przesunie się na północ, a połowa na południe.
   
Natomiast to proroctwo wypowiedział prorok Boży na długi czas przed pojawieniem się Jezusa Chrystusa w ciele na ziemi. Co oznacza „w owym dniu”?

Cytat: czwarta
Wiem, że w Powrocie wypełnią się nasze wszystkie marzenia, które  pokładamy całe nasze życie w Bogu, ale trudno wyobrazić sobie że sam Jezus zstąpi na ziemię jako władca ponad wszystkimi narodami,

Jakie marzenia pokładasz w osobie Jezusa Chrystusa?
Nie chodzi o naszą wyobraźnię, lecz o wiarę. Czy wierzysz i jak wierzysz zapisom biblijnym? Czy zapowiedź objęcia rządów przez Jezusa jest tylko jakąś przenośnią?
Ap 12,10 BT  „... Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca...”
Ap 19,6 BT :... Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.”

Ap 11,17 BT „...  Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować.”
Ap 20,6 BT  „bt:    Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat.”

Ap 22,5 BT „bt:    I /odtąd/ już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.”
II Tym 2,12   „bt:    Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze.”


Czyż jasno nie wskazuje na to że nastąpi taki moment, kiedy człowiek rozpocznie panowanie z Królem królów.                                                                              Lecz powyższe miejsca KONIECZNIE należy czytać z kontekstem całego Pisma Świętego.

Cytat: paula 127
Do tego teraz cały czas słyszę o końcu, paruzji, apokalipsie itp. Podobno według biblii przyjście Pana ma nadejść do 2028 roku...
I co ja mogę powiedzieć prócz czuwajcie i nie zasypiajcie i bądźcie wierni i starajcie się o zbawienie?

Paulo, proszę uciekaj od wywodów określających datę powrotu Króla chwały.  Bo Słowo Boże jednoznacznie mówi że jest to tajemnica.  :-X
Jestem zbudowany Twoją postawą mówiącą o czuwaniu. :D Nie będę zamieszczał miejsc mówiących o tym, gdyż jestem pewien że poznajesz ich coraz więcej.


Cytat: Krzysiek
A co do daty końca świata - myślę, że Adam w bardzo koncyliacyjnej formie stara się zwrócić uwagę, że może wcale nie chodzi o ten spektakularny koniec żywcem z biblijnego opisu, i ja się ku takiemu odczuciu przychylam, choć oczywiście nikt z nas nie wie, co stanie się choćby za chwilę, a co tu dopiero mówić o rzeczach ostatecznych.


Prawdę piszesz że nikt nie wie co będzie jutro. Jednakże wiemy z całą pewnością jaka czeka nas przyszłość, gdyż ta ziemska rzeczywistość jest przemijająca-doczesna.
 Fil 3,20 bt:    Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa,
Sam Jezus Chrystus mówił wprost że w domu jego Ojca jest wiele mieszkań. Dla kogo te miejsca?
II Kor 5,1 bt:    Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.
I P 1,4 bg:    Ku dziedzictwu nieskazitelnemu i niepokalanemu, i niezwiędłemu, w niebiesiech dla was zachowanemu,

Krzysztofie ! smutne jest to co piszesz.
Jednakże pocieszające w tym wywodzie jest Twoja wątpliwość-zapytanie, że może nie chodzi o spektakularny, biblijny koniec świata.

Jeśli nie nosisz w swoim wnętrzu tęsknoty do innego życia, to skomentuję to słowami apostoła Pawła:
I Kor 15,19 bt:    Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Takie podejście do zagadnienia, dowodzi że zapisy biblijne są enigmatyczne, niewyraźne, mgliste. Podczas kiedy Pan Jezus i Jego apostołowie w wielu miejscach mówią o tym żebyśmy nie żyli w niepewności.

Pewność że Pan Jezus przyjdzie po WSZYSTKICH którzy Go oczekują, nie dowodzi tego że mamy sobie wyobrażać jak to będzie. Słowo Boże mówi dosadnie: I J 3,2 bt:Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.
Dlatego najistotniejszą rzeczą jest FAKT, że będzie tam Król-Jezus Chrystus.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #6 dnia: 28 11 2010 o 15:11:11 pm »
 Pytasz Cyprys co to za marzenia? doświadczenie prawdziwego szczęścia, prawdziwego pokoju,a głównie to przebywanie w doskonałej relacji z Bogiem. Na wieki bedziemy mieszkać w Nowym Jeruzalem, które zstapi z Nieba na  już nową ziemię  po tysiącletnim panowaniu Jezusa.
Jestem przekonana, że Powtórne Przyjście Jezusa  będzie wyglądało tak, jak to Biblia w bardzo wielu miejscach opisuje,  i bedzie widoczne w realu jak w czasie Wniebowstąpienia, wtedy to dwaj mężczyżni  w białych szatach stanęli przy uczniach wpatrujących się w niebo gdy Jezus odchodził i powiedzieli ”Galilejczycy, dlaczego stoicie i wpatrujecie sie w niebo? Jezus został wzięty spomiędzy was do nieba, ale przyjdzie TAK SAMO, JAK GO WIDZIELISCIE IDĄCEGO DO NIEBA”

AdamS

  • Gość
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #7 dnia: 28 11 2010 o 15:24:29 pm »
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję że, powrót na ziemię Jezusa Chrystusa, będzie, lecz tylko w naszym duchu. Że nie odbędzie się fizycznie.

Nie, tego powiedzieć nie mogę, bo to jest poza moją wiedzą. Staram się po prostu tak żyć, jakby paruzja dotyczyła mnie osobiście - w każdej najgłębszej czesteczce duszy. Poza tym nie potrafię sobie wyobrazić przyjścia Jezusa w postaci jakiegoś "stadionowego widowiska", ale - jak już zaznaczyłem - to nie jest kwestia moich wyobrażeń, więc staram się w tym zdać na ufność, że będzie jak być powinno.

J 14,2 bt: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.

Oczywiście wszystkie przytoczone przez Ciebie wersety nie budzą żadnej wątpliwości. Ale trzeba je stosownie rozumieć (znowu te obrazowe środki wyrazu!). Czy mieszkania są tutaj mieszkaniami? Z pewnością jesteśmy zgodni, że to kolejna metafora czegoś, czego nie da się wyrazić językiem śmiertelników.

Pewność że Pan Jezus przyjdzie po WSZYSTKICH którzy Go oczekują, nie dowodzi tego że mamy sobie wyobrażać jak to będzie. Słowo Boże mówi dosadnie: I J 3,2 bt: Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Dlatego najistotniejszą rzeczą jest FAKT, że będzie tam Król-Jezus Chrystus.

To własnie dobra odpowiedź na wszelkie spekulacje :) Dziękuję Ci za ten fragment. Wyobrażenia bywają zwodnicze, choć w naszej doczesnej naturze nigdy się do końca od nich nie uwolnimy. Może dlatego uczniowie wpatrywali się w niebo? (czy niebo nad głowami jest niebem wyczekiwanym?). To doskonały przykłąd na to, jak przenikają się nasze wyobrażenia z treściami eschatologicznymi, które czasem nie mogą się obejść bez symbolu i materialnego środku wyrazu.
« Ostatnia zmiana: 28 11 2010 o 15:30:43 pm wysłana przez AdamS »

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #8 dnia: 28 11 2010 o 15:27:24 pm »
Szanowna koleżanko, poprzednio napisałaś tak:”ale trudno wyobrazić sobie że sam Jezus zstąpi na ziemię jako władca ponad wszystkimi narodami,  „ Zaś teraz piszesz trochę inaczej... „bedzie widoczne w realu jak w czasie Wniebowstąpienia,  „

Super, ogólnie zgadzam się z Twoim podejściem do zagadnienia. Zauważyłem tylko jakieś wahanie...
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #9 dnia: 28 11 2010 o 16:09:25 pm »
napisałam, że to mi się w glowie nie mieści, czyli że to trudne do wyobrazenia i  chyba nie jest łatwo wyobrazic sobie Jezusa jako Króla Wszechświata przychodzącego w chwale na ziemię a jesli juz jesteśmy  przy wyobrażeniach to Adam  myślę, że się trochę zagalopowałeś podejrzewając uczniów o wyobrażenie sobie Jezusa wstepującego do nieba bo  jasno jest napisane: ... A kiedy to powiedział, ZOBACZYLI, jak uniósł sie w górę , a obłok zabrał Go im  sprzed oczu. Uporczywie wpatrywali się w niebo, gdy On odchodził”.
« Ostatnia zmiana: 28 11 2010 o 16:13:12 pm wysłana przez czwarta »

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #10 dnia: 28 11 2010 o 17:11:34 pm »
Cytat: AdamS
Nie, tego powiedzieć nie mogę, bo to jest poza moją wiedzą.[...] Poza tym nie potrafię sobie wyobrazić przyjścia Jezusa w postaci jakiegoś "stadionowego widowiska"

Jeśli nie możesz wyraźnie stwierdzić że, będziemy z Panem Jezusem w ciele, to masz BARDZO dziwną wiarę.
Nie chodzi o to żebyśmy sobie wyobrażali, lecz TYLKO wierzyli.
Nie chodzi o wiedzę, ale o WIARĘ. Na tym właśnie polega istota wiary że, nie widzimy, nie potrafimy objąć wyobraźnią , a jesteśmy pewni.
Prawda, fakt  o cielesnym  powrocie  Syna Bożego, nie trzeba rozumieć intelektem, wystarczy w zupełności wiara.
Fil 3,21
bw:    który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.

PROSZĘ   WNIKNIJ   W TE   WRSETY...!

  Jer 29,11 bt:    Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.

Przenośnia, metafora, obraz, tak jest to oczywiste. Gdy chodzi o bycie z Panem to czekają nas złote ulice. Chyba ktoś nierozumny, mógłby sądzić że Bóg umieści nas w zimnym złocie. Jednak, fakt jest bezsprzeczny, będziemy FIZYCZNIE przebywać z Mistrzem-Jezusem Chrystusem. Natomiast gdzie to będzie, jest zupełnie nie istotne, nie dbam o to.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #11 dnia: 28 11 2010 o 17:38:10 pm »
„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (por. Łk 18,8). Ciekawe, po co takie pytanie znalazło się w Ewangelii. Na pewno nie po to, żeby zasiać w nas niepokój: znajdzie tę wiarę, czy nie znajdzie? Może nic z misji Syna Bożego na ziemię nie wyjdzie… Nie − jeśli takie zdanie się znalazło: „Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”, to ma na pewno jeden cel: mobilizacja! Abyśmy troszczyli się o to, by Syn Człowieczy wiarę znalazł, gdy przyjdzie – żeby znalazł wiarę w nas i żeby znalazł wiarę w tych, którzy ją od nas przejmą...janusz.f.

AdamS

  • Gość
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #12 dnia: 28 11 2010 o 17:50:32 pm »
Jeśli nie możesz wyraźnie stwierdzić że, będziemy z Panem Jezusem w ciele, to masz BARDZO dziwną wiarę. Nie chodzi o to żebyśmy sobie wyobrażali, lecz TYLKO wierzyli. Nie chodzi o wiedzę, ale o WIARĘ.

Znowu nadinterpretujesz moje słowa, Cyprysie :)  W którym miejscu powiedziałem, że po przyjściu Jezusa nie możemy być z nim w ciele? Chodziło mi wyłącznie o charakter tego przyjścia. Nie spektakularne zjawisko, lecz intymne spotkanie. To oczywiście też jakieś wyobrażenie, więc nie czynię z tego dogmatu. Chcę tylko przez to powiedzieć, że nie jest ważna zewnętrzna strona paruzji, ale duchowe na nią przygotowanie.

Offline czwarta

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 119
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #13 dnia: 28 11 2010 o 17:53:52 pm »
 do Barana- No właśnie, ja tez nad tym myślę, wynika z tego że Jezus przyjdzie do Kościoła dojrzałego, umocnionego, czyli ten Kościół musi  zmobilizować swój lud, żeby miał dostateczną wiare i moc , by przetrwac burze, które niewątpliwie nadejdą.
Nastanie wtedy ucisk tak wielki, jakiego jeszcze nie było od początku świata (Mt 24:21)...Ludzie mdlec będą ze strachu w oczekiwaniu tego, co ma nadejść na ziemie, gdyż moce niebieskie zostaną wstrząśnięte. Wtedy zobaczą  Syna Człowieczego przychodzącego na obłoku z wielka mocą i chwałą (Lk21:22)  
Sw. Paweł mówił tez o wielkim odstępstwie od wiary wierzących w Jezusa z powodu okrucieństwa tych wydarzeń. Ale to nie wina Boga tylko ludzi. Jak czytam apokalipse to odsłania mi się  obraz  człowieka, który zatracił się w nieprawościach:  grzech osiągnie swoje apogeum a ciemność i nieprawość dojdą do szczytu  Nasza planeta dojdzie do takiego stanu, że żaden sposób nie będzie w stanie jej odnowić tylko radykalna reakcja Boga. Ale jestem przekonana, jak juz wcześniej pisałam, że jeżeli jesteśmy świadomi nadchodzących trudności to i mamy motywację, żeby sie przygotować.
« Ostatnia zmiana: 28 11 2010 o 18:03:11 pm wysłana przez czwarta »

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Czy oczekujesz powrotu Jezusa Chrystusa ?
« Odpowiedź #14 dnia: 28 11 2010 o 18:48:22 pm »
Zazwyczaj boimy się sądu ostatecznego. Boimy się sądu w ogóle. Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy w pozycji tych, którzy czują się winni. Ci natomiast, którzy co prawda widzą swój grzech i widzą jego skutki niszczące życie, idą do sądu nie tylko w poczuciu swej winy (chociaż ona jest niezaprzeczalna), lecz także w poczuciu krzywdy, iż zostali oszukani (dali się oszukać). Wiedzą, że ich ludzka kondycja naznaczona grzechem jest konsekwencją zwiedzenia i uwikłania się w logikę szatana, ale sami nie mogą się z tego uwolnić. Stąd zbliżają się do sądu jako potrzebujący usprawiedliwienia. Idą do sądu, by występować przeciwko swojemu wrogowi. Problemem jest to, czy człowiek chce tego, żeby jego przeciwnik, diabeł, który mu stale podpowiada: „broń swojego życia!”, który trzyma go w niewoli z powodu lęku przed śmiercią, został strącony, pokonany. On trzyma człowieka w szachu mówiąc mu: „jeśli ty nie obronisz swego życia, to kto się za tobą ujmie?” Jezus dokonał sądu ostatecznego, możemy powiedzieć definitywnego przez to, że nie obronił swego życia i tym samym wytrącił diabłu to narzędzie – lęk przed śmiercią, którym trzyma on człowieka w niewoli.                                                                                                                                       Panie, dokonaj sądu, bo jestem człowiekiem winnym (i to winnym Twojej śmierci), ale także zranionym i poszkodowanym, gdyż zwiedzionym przez tego, któremu tylko Ty nie dałeś się zwieść. Przez Twoje miłosierdzie dajesz mi szansę stania po Twojej stronie, abym już nie podlegał obcej władzy. Mam przeciwnika i jak ta natrętna wdowa chodzę do sędziego i proszę: wymierz mi karę stosowną do mojej sytuacji i Twego miłosierdzia i weź mnie w obronę! A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę (Łk 18,7). Ale czy znajdzie wiarę? Pozdrawiam...janusz f.