Autor Wątek: Czy dusza jest nieśmiertelna?  (Przeczytany 1483 razy)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #15 dnia: 3 02 2011 o 09:40:36 am »
Cytat: rebus
Są wersety mówiące o tym (właśnie nie pamiętam, chyba w Ewang) żebyśmy mieli oko zdrowe, bo gdy oko zdrowe, to i ciało zdrowe. A wiadomo, że jak sie trzymamy właściwej drogi, to i duch czysty w nas jest. Oko niezdrowe, to ciemność w nas i ciało niezdrowe.

Rubusie, drogi młody uczniu Jezusa Chrystusa. Zachęcam żebyś przeczytał cały szósty rozdział, w szczególności od 21 do 24 wiersza. Oraz też w innych miejscach ( Ps  27;1   Iz 60;19-20   J 1;4   8;12   2 Kor 6;14   Ef 5;8   1 J 1;5).
o jaką chodzi ŚWIATŁOŚĆ.

  (21) Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. (22) Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. (23) Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! (24) Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. 
[ Mt 6 BT]

Myślę że w świetle Słowa Bożego myśl  ta przez wielu ludzi powielana, traci sens ;D.  Oczywiście nie wyklucza to celowości i właściwego kierunku, kiedy dbamy w różny sposób o swoje ciało.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #16 dnia: 3 02 2011 o 14:49:12 pm »
Cyprysie, rozumiem, do czego zmierzasz. Mi chodziło o to, że mając w sobie światło, tenże światło panuje nad ciałem. I pożądliwość wtedy nie ma nad nami władzy. Tym jest w pewnym sensie "czyste" ciało. A prawdziwie czyste ciało będzie po przyjściu Jezusa, uświęcenie całkowite tych, którzy wytrwają do końca na Bożych zasadach.

Rubusie, drogi młody uczniu Jezusa Chrystusa.

Cyprysie, mówiłeś, że dostrzegasz w sobie coś. W porządku, ale czy z tym walczysz? Im więcej takiej postawy widzę w wielu ludziach i w sobie, tym mocniej sobie uświadamiam, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy chorzy i wszyscy potrzebujemy Jezusa dla samego siebie, INDYWIDUALNIE. Dlatego cieszę się, że zostawiłem katolików w spokoju i także pozostałych, a wziąłem się za siebie. Z Was wszystkich ja mam najwięcej brudu w sobie i muszę się go szybciutko pozbyć. Tym bardziej, że przeczytałem dziś te Słowo i się zawstydziłem:

Hebrajczyków 5,12 Biorąc pod uwagę czas, powinniśmy być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej, staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego.

Oczywiście nie chodzi o nauczycieli z powołania przez Boga, a o dojrzałość duchową.

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #17 dnia: 8 02 2011 o 08:43:56 am »
Cytat: rebus
Cyprysie, mówiłeś, że dostrzegasz w sobie coś. W porządku, ale czy z tym walczysz? Im więcej takiej postawy widzę w wielu ludziach i w sobie, tym mocniej sobie uświadamiam, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy chorzy i wszyscy potrzebujemy Jezusa dla samego siebie, INDYWIDUALNIE. Dlatego cieszę się, że zostawiłem katolików w spokoju i także pozostałych, a wziąłem się za siebie.

Tak walczę , lecz nie w swoich ludzkich siłach. ;D Staram się nie polegać na swoim intelekcie.
Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną,
[Fil 3;13 BT]
Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.
[2 Kor 13;15 BT]
Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście próbie zostali poddani, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.
[ Ap 2;10 BT]

Szczególnie myśl o poddawaniu siebie samego próbie jest dla mnie pouczająca.
Obowiązek taki znajduję  też w 1 Kor 11;26-29.  Psalmista Dawid wręcz prosi Boga o próbę (Ps 26;2  139;23-24 ). Myślę że jest to trochę niebezpieczna modlitwa-prośba...
Apostołowie byli poddawani próbom, a także zalecali taki sposób postępowania wobec innych wierzących  (2Kor 1;8-10  13;6-9   1 Tes 2;2-4  3;3-5   1 Tym 3;8-13 ).

Według Słowa Bożego należy patrzeć na swoje postępowanie  (Ga 6;4 ) . Na siebie samego i na wierzących obok (Dz  20;28 ). Należy dla nich być wzorem w postępowaniu  (1 Tym 4;12    1 Tes 1;2-7 1 P 3;1-2)                                                                                              Lecz NIE  MOŻNA lekceważyć, być obojętnym na postępowanie ludzi  w naszym towarzystwie. Uważam że każdy został przez Boga darmo obdarowany, powinien też darmo, spontanicznie wskazywać na Jezusa.
Rozumiem Cię że masz na myśli żeby nie wnikać w wierzenie ludzi z naszego otoczenia.  Oczywiście każdy  jest wolny i nie powinien być przez nikogo poddawany indoktrynacji.  Często ludzie mówią że  wiara jest  ich osobistą i prywatną sprawą.  Otóż uważam że nie do końca...
Jest to bardzo delikatny temat. Jeśli mamy  rzeczywiście miłość do Boga, to ona nie pozwoli być nam obojętnymi  na ludzi wokół. Na wszystkich, w rodzinie, sąsiedztwie, pracy. 
Słowo Boże naucza mnie abym  jednak interesował się życiem ludzi których dano mi  jest poznać bliżej.   Mam  to robić z szacunkiem i łagodnością. Bo nie wiem jakie plany ma Bóg w stosunku do człowieka, który akurat jest w zasięgu mojej uwagi. W takim właściwym podejściu do ludzi, pomóc może TYLKO Duch Święty. Z uwagi na taki obowiązek nadany mi przez Boga, i tutaj na tym forum chcę rozmawiać z KAŻDYM. W nadziei że Bóg przywiedzie go do poznania prawdy, (2 Tym 2 cały). :)
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #18 dnia: 8 02 2011 o 19:24:32 pm »
Cytuj
Z uwagi na taki obowiązek nadany mi przez Boga, i tutaj na tym forum chcę rozmawiać z KAŻDYM. W nadziei że Bóg przywiedzie go do poznania prawdy
.O jakie poznanie prawdy Ci chodzi i skąd wiesz,że Ty ją poznałeś?                          Pozdrawiam                            janusz f. :)

Offline hub_and_spoke

  • Pasjonat
  • ****
  • Wiadomości: 114
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #19 dnia: 8 02 2011 o 22:40:55 pm »
Może o to:
(1) Ty więc, moje dziecko, nabieraj mocy w łasce, która jest w Chrystusie Jezusie, a to, (2) co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych. (3) Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa! (4) Nikt walczący po żołniersku nie wikła się w kłopoty około zdobycia utrzymania, żeby się spodobać temu, kto go zaciągnął. (5) Również jeżeli ktoś staje do zapasów, otrzymuje wieniec tylko /wtedy/, jeżeli walczył przepisowo. (6) Rolnik pracujący w znoju pierwszy powinien korzystać z plonów. (7) Rozważaj, co mówię, albowiem Pan da ci zrozumienie we wszystkim. (8) Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, potomka Dawida! On według Ewangelii mojej powstał z martwych. (9) Dla niej znoszę niedolę aż do więzów jak złoczyńca; ale słowo Boże nie uległo skrępowaniu. (10) Dlatego znoszę wszystko przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie razem z wieczną chwałą. (11) Nauka to zasługująca na wiarę: Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy. (12) Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. (13) Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego. (14) To wszystko przypominaj, dając świadectwo w obliczu Boga, byś nie walczył o same słowa, bo to się na nic nie przyda, /wyjdzie tylko/ na zgubę słuchaczy. (15) Dołóż starania, byś sam stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzymając się prostej linii prawdy. (16) Unikaj zaś światowej gadaniny; albowiem uprawiający ją coraz bardziej będą się zbliżać ku bezbożności, (17) a ich nauka jak gangrena będzie się szerzyć wokoło. Do nich należą Hymenajos i Filetos, (18) którzy odpadli od prawdy, mówiąc, że zmartwychwstanie już nastąpiło, i wywracają wiarę niektórych. (19) A przecież trwa mocny fundament Boży taką oto mając pieczęć: Poznał Pan tych, którzy są Jego, oraz: Niechaj odstąpi od nieprawości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego. (20) Przecież w wielkim domu znajdują się naczynia nie tylko złote i srebrne, lecz i drewniane, i gliniane: jedno do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego. (21) Jeśliby więc ktoś oczyścił siebie samego z tego wszystkiego, będzie naczyniem zaszczytnym, poświęconym, pożytecznym dla właściciela, przygotowanym do każdego dobrego czynu. (22) Uciekaj zaś przed młodzieńczymi pożądaniami, a zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem. (23) Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one kłótnie. (24) A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. (25) Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy (26) i może oprzytomnieją i wyrwą się z sideł diabła, żywcem schwytani przez niego, zdani na wolę tamtego.
 
Pomarańczowe podkreślenia są dla Cyprysa:))

Z Bogiem

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #20 dnia: 9 02 2011 o 08:17:06 am »
Cytat: baran katolicki
O jakie poznanie prawdy Ci chodzi i skąd wiesz,że Ty ją poznałeś? 


Widzę że nie każdy poważnie traktuje posty zamieszczane na forum... ;D

Chwała Bogu że Ty hub_and_spoke sięgnąłeś do  Biblii. :)
Prawda jest tylko jedna i Biblia może być interpretowana TYLKO W  JEDEN  SPOSÓB. Wiem, jestem pewny komu zawierzyłem. Ponieważ to co wyczytuje w Słowie Bożym zwyczajnie działa w moim życiu. Widzę w praktyczny sposób przejawy owocu Ducha Świętego. Widzę wszystkie cechy owocu, takie jak, „... miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, „Ga 5;22.  Niestety  nie wszystko w takiej mierze jak być powinno :-[, lecz jestem na dobrej drodze do osiągnięcia tego.                                             Zdaję sobie sprawę z tego że dokąd będę w tym ciele, będę zmagał się i podążał w stronę Jezusa, gdyż moim celem jest żeby dojść ,  „...do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej,” [ Ef 4,13 BW]

 Mam stałą i żywą społeczność z moim Panem. :)
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #21 dnia: 9 02 2011 o 14:13:07 pm »
Również się dopiszę do Twoich słów Cyprysie. Nie mogę żyć bez Słowa, stał się moim pokarmem. Bez niego usycham. Dosłownie. Gdziekolwiek otworzę i zajrzę, mój duch się raduje na oczekiwaną ucztę. To dokładnie takie same uczucie, jak z psem, który nagle dowiaduje się, że za chwilę wychodzi na spacer z właścicielem. Ten kto ma/miał psa wie dobrze, jak psy reagują na taką wieść. :)

Januszu, Prawda sama się kształtuje w człowieku. Tzn. jest ona kształtowana ręką Boga w nas. On kładzie Słowo na sercu, nadchodzi zrozumienie, a my musimy to rozwazać i praktykować. W żadnym wypadku nie czyta się Słowa od razu interpretując. Wtedy Słowo nie będzie położone na sercu, a zatrzymane w umyśle i przerobione według swojej wyobraźni. Słowo położone na sercu jest wchłonięte przez ducha ludzkiego, wtedy następuje nakarmienie nas Słowem. Z kolei dalej może ono w nas zadziałać. Samo z siebie. Ten moment jest tym momentem, kiedy możemy rozwazać otrzymaną Prawdę. Otrzymanie Prawdy, to otrzymanie zrozumienia, odkrycie pewnej tajemnicy nam przez Ojca. On w tym momencie chce, abyśmy zastanowili się nad, co dał i żyli zgodnie z tym, co położył nam na sercu. Dlatego Cyprys wie, że poznał Prawdę i wiem, że ją poznaje. Też to dostrzegam u niego. On otwiera serce wpierw czytając Słowo. Dopiero póżniej otwiera umysł do rozważania tego, co otrzymał.

Nie mówię, że Ty jej nie poznałeś. Po prostu wyjaśniam, skąd się wie o czymś, co Bóg daje każdemu z nas. Najpewniejszą drogą jest Słowo i umiejętność słuchania Boga, nie doktryny różnych kościołów.

Offline baran katolicki

  • Zawodowiec
  • ******
  • Wiadomości: 930
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #22 dnia: 9 02 2011 o 18:20:28 pm »
Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli. Ilekroć spotykam w Piśmie Świętym metaforę światła, światłości, wiem o tym, że chodzi tutaj o wyzwalającą rolę prawdy. Prawdy, którą Bóg odsłania mi powoli. Którą odsłania powoli i o Sobie samym , mówi mi na miarę tego, jak potrafię Go zrozumieć, ile potrafię przyjąć.Mówi mi o Sobie ale też o mnie samym, może głównie o mnie samym. Tę prawdę też odsłania mi powoli. Bardzo często jestem ślepcem, do którego nie dociera światło prawdy. Często mam zrośnięte oczy i potrzebuję żeby stopniowo, powoli Jezus dotykał moich oczu, żeby oczyszczał moje spojrzenie po to, żebym mógł coraz głębiej przyjmować wyzwalającą prawdę o mnie samym, o moim zagubieniu/grzechu/, ale też prawdę o pięknie, które jest we mnie. A źródłem tego piękna i/to jest być może najważniejsza prawda do odkrycia dla mnie/ jest Boska miłość, która mnie, grzesznika, słabego człowieka wybiera i powołuje do jedności ze Sobą.                           Pozdrawiam Was                    janusz f. :)

Offline cyprys

  • Profesjonalista
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź!
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #23 dnia: 3 03 2011 o 12:18:08 pm »
Cytat: baran katolicki
Prawdy, którą Bóg odsłania mi powoli. Którą odsłania powoli i o Sobie samym , mówi mi na miarę tego, jak potrafię Go zrozumieć, ile potrafię przyjąć.Mówi mi o Sobie ale też o mnie samym, może głównie o mnie samym. Tę prawdę też odsłania mi powoli.

Cieszę się niezmiernie z przejawu Twojej pokory :D. To  że dajesz sobie czas, ponieważ czas między innymi BUDUJE.
Dobrze że nie dopatrujesz się tego że Bóg przeznaczył kogoś na coś (w tym Ciebie)... Chodzi mi o Boże przeznaczenie.
Jest w Biblii taka wypowiedź Jezusa:
Od czasów Jana Chrzciciela aż dotychczas królestwo niebieskie gwałt cierpi i gwałtownicy zdobywają je siłą.
[Mt 11:12 BWP]
Czy to nie dowodzi że my dzisiaj przez swoje uparte szukanie Boga, nie możemy wpływać na Bożą predestynację?
Co o tym sądzicie? Bo to zagadnienie nie jest  do końca dla mnie jasne?
   
Światło-światłość jest metaforą lecz nie tylko, jest wiele znaczeń-myśli z tym zawartych. Jezus Chrystus sam o sobie mówi wielokrotnie że to On jest Światłością świata.
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #24 dnia: 3 03 2011 o 19:28:29 pm »
Cytat: cytuj
Światło-światłość jest metaforą lecz nie tylko, jest wiele znaczeń-myśli z tym zawartych. Jezus Chrystus sam o sobie mówi wielokrotnie że to On jest Światłością świata.

Jezus jest światłem. Rozjaśnia mrok, który nas otacza. Te światło odgania demony od tych, co zaprosili Jezusa do serca. Przekonałem się o tym wiele razy. Mrok, który nas otacza, jest rzeczywistą ciemnością, realną, zakrytą przed ludzkim okiem. Ta ciemność właśnie cały czas trwa, ona jest wszędzie, tylko nie w Królestwie Bożym. Tam panuje nieskończone światło. Do domu wrócą ci, co sami stali się światłością (narodził się Jezus w nich, umarła cielesność).

Te światło to cudowna rzecz. Ono rozjaśnia także nas od wewnątrz, abyśmy mogli zobaczyć siebie prawdziwego. Janusz ładnie opisał proces powolnego odkrywania prawdy o nas i Prawdę duchową.

Jezus jest wszystkim, bez Niego jako światła zginiemy.

Ps. chciałbym jeszcze dodać, że jeśli jest ktoś, kto pomyśli, że można mieć dużo światła i odrobinę ciemności i może jakaś szansa na wejście do domu Bożego będzie, to jest w błędzie. Z prostej przyczyny. Ten, kto staje się światłem, nienawidzi ciemności. Nie można dwóm panom służyć. Każdy z nich ma swoje Królestwo i swoje prawo.
« Ostatnia zmiana: 3 03 2011 o 20:03:01 pm wysłana przez rebus »

Offline rebus

  • Moderator
  • Zawodowiec
  • *****
  • Wiadomości: 816
Odp: Czy dusza jest nieśmiertelna?
« Odpowiedź #25 dnia: 3 03 2011 o 21:57:47 pm »
Przez chwilę myślałem o ciemności nas otaczającej i w pewnym momencie w mój umysł wstrzeliła się jak błyskawica jedna myśl. Efekt był tak porażający, że oniemiałem na moment.

W tej myśli zawarta była informacja, że Duch Św. jako Osoba zstąpi do serca uwolnionego od ciemności. Mówię tu o chrzcie w Duchu Św. To zrozumiałe, pisałem wyżej, że Ten, co jest światłem nienawidzi ciemności. Więc Duch Św. nie może zstąpić do serca, w którym jest ciemność/cielesność.

To bardzo cenna wskazówka dla mnie i większa motywacja do oczyszczenia się spod ciemności. Serce musi pragnąć tylko czystości/ światła.