Pytanie, na które postaramy się znaleźć odpowiedź brzmi: co to jest kościół? A dokładniej mówiąc: Kto jest Kościołem? Obydwa tematy są ściśle ze sobą związane.
Zdaję sobie sprawę z długości tego opracowania, ale tutaj chodzi o ludzkie życie, więc każdy komu na tym zależy, niech rozważa te myśli dokładnie ze Słowem Bożym na kolanach.
W potocznym rozumieniu słowo kościół najczęściej kojarzy się z okazałą budowlą, ktoś inny powie, że to dom modlitwy lub świątynia, a jeszcze komuś skojarzy się z tzw. duchowieństwem (klerem), które często samo siebie uważa za kościół. W temacie tym jest bardzo wiele zamieszania.
Pragnę odpowiedzieć na to pytanie opierając się jedynie na Biblii. Tylko Słowo Boże jest jedynym i absolutnym (nieomylnym) autorytetem, na którym można całkowicie polegać.
Syn Boży Jezus Chrystus jak i Jego apostołowie zawsze w swym nauczaniu powoływali się na Pismo Święte. Każdy kto uważnie studiuje tą Księgę od razu to spostrzeże.
Ewangelista Jan tak o tym sprawozdaje:
„Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej” (Jan 7:38, BW, por. z Jan 4-14, 5,39).
A więc nie jest bez znaczenia, jak kto wierzy. Tylko taka wiara, która jest osadzona na Słowie Bożym jest wiarą biblijną, prawdziwą i zwycięską.
Tak więc zobaczmy co i jak Pismo Święte mówi o kościele.
W tekście źródłowym występuje greckie słowo Ekklesia. Bardzo ciekawa jest budowa tego słowa, które składa się z trzech części: Ek, Kaleo i Kletos.
- ek znaczy: „z”, „od” czegoś, skądś;
- Kaleo to: wołać, wzywać, zapraszać, powoływać;
- Kletos to taki, który dał się powołać i przyjął zaproszenie.
A więc dokładnie tłumacząc to słowo, brzmi ono w następujący sposób: „z” „od” „wołać” „ten który dał się zawołać” tworzy Ekklesia, czyli „wywołany z, który przyjął zaproszenie”.
Słowo to tworzy pewne określenie, sens wezwania skądś, z czegoś, czyli w sensie wywołania.
Ekklesia jako nazwa abstrakcyjna nie ma polskiego jednowyrazowego odpowiednika, dlatego trzeba dodać jakiś rzeczownik np. społeczność, wspólnota, zgromadzenie. W sumie słowo Ekklesia można przetłumaczyć na:
- społeczność wywołanych
- społeczność takich, którzy dali się powołać
- zgromadzenie takich, którzy dali się powołać skądś
- lub zaproszonych, powołanych skądś, z ciemności i śmierci
Mat. 4:16, od czegoś, kogoś – diabła – Hebr. 2:14,15, aby przyjąć zaproszenie, wezwanie do „…cudownej swojej światłości” (1Piotra 2:9).
Podsumowując można powiedzieć, iż słowo Ekklesia oznacza kogoś, kto dał się Bogu „wywołać z”, przyjął od Niego zaproszenie, poszedł za Nim (Jan 8:12) i trwa w Ojcu i Synu (1Jana 1:3,4).
W Piśmie Świętym, w różnych jego tłumaczeniach na język polski, spotykamy słowo „kościół” jako tłumaczenie słowa Ekklesia. Jest to ubolewania godny błąd, popełniany z premedytacją przez wielu tłumaczy Biblii.
Polskie słowo „kościół” pochodzi od czeskiego słowa „kostel”, a w gruncie rzeczy od łacińskiego „castellum”, które tłumaczy się na: zamek, twierdza, warownia.
Społeczność wywołanych, czyli Lud Boży nie jest warownią, twierdzą, gdyż tą jest tylko Bóg Najwyższy Jahwe (JHWH):
„Jahwe do Ciebie się uciekam;…Bądź dla mnie skałą obronną, zamkiem warownym dla mego ratunku. Ty bowiem jesteś dla mnie skałą i twierdzą…” (Ps. 31:2-4, BT, wyd. II).
„Pan Zastępów jest z nami, Warownym grodem jest nam Bóg Jakuba. Sela” (Ps. 46:8, 12, BW).
Porównajmy:
- greckie Ekklesia to: lud wywołanych, którzy przyjęli zaproszenie.
- łacińskie Castellum to: zamek, twierdza, warownia.
Porównanie to mówi samo za siebie. Ktoś po prostu zamiast Boga chce być dla nas instytucją zbawiającą. W tym opracowaniu zamiast słowa „kościół” będę używał określeń takich jak: Lud Boży, Zgromadzenie (społeczność) wywołanych.
Jakie są cechy charakterystyczne Ludu Bożego?
Czy jest nim jeden z tzw. „chrześcijańskich kościołów”, o pięknie czy wręcz dumnie brzmiących nazwach, który (które) twierdzi, iż ma monopol na „prawdę”? A może wszystkie naraz, tak modne stało się dziś słowo Ekumenia (jedność).
Lud Boży to ktoś naprawdę wyjątkowy. Przedstawię teraz w punktach cechy, po których można go rozpoznać:
1. Jest ciałem Chrystusa, a On jest Głową tego ciała, to znaczy wszystkich wierzących jak i każdego z osobna tj. każdego mężczyzny jak i niezamężnej kobiety.
„Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg” (1Kor. 11:3, BT).
„I wszystko poddał pod nogi jego, a jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową zgromadzenia wywołanych” (popr. wg org. Efez. 1:22, BW).
2. Jest domem Bożym, budowlą Bożą, żywymi kamieniami, zbudowaną na Skale, na Żywym Kamieniu (skale), czyli Chrystusie.
„Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich, i czyni je. Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko, i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody o ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany” (Łuk. 6:47-48, NP).
„A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha” (Efez. 2:19-22, BT).
„Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy…” (1Piotr. 2:4-5, NP).
„Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1Kor. 3:11, BT).
"I pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus" (1Kor. 10:4, BT, patrz również: Mat. 16:17,18; 1Tym. 3:15; Hebr. 3:1-6).
Jakże więc nieprawdziwe jest nauczanie kościelne mówiące, że apostoł Piotr jest skałą, na której zbudowany jest „kościół”, w kontekście w/w wypowiedzi Pana Jezusa oraz apostołów Pawła i Piotra.
Smutnym i bolesnym jest fakt, iż wszystkie tak zwane „chrześcijańskie kościoły” są zbudowane na człowieku i tylko na człowieku, a nie na Chrystusie. Historia oraz teraźniejszość poucza nas dobitnie jak straszne są tego skutki. Zapłatą za ten bunt będzie śmierć wieczna (Apok. 21:8, BT).
3. Jest Królewskim Kapłaństwem według porządku Melchisedeka, gdyż Pan Jezus jest arcykapłanem wg porządku Melchisedeka.
Imię Melchisedeka oznacza: Król Sprawiedliwości, a następnie Król Pokoju (Hebr. 7:1,2).
„Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie; Jak i na innym miejscu mówi: Tyś kapłanem na wieki Według porządku Melchisedeka” (Hebr. 5:5,6,10, BW).
„Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła. Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa” (1Piotra 2:9,5, BT)
Każdy wierzący jest kapłanem, który składa Bogu ofiarę. Apostoł Paweł napisał o tym tymi słowy:
„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rzym. 12:1-2, BT, Ps. 51:19). Patrz również (koniecznie!) 2Mojż. 19:6; 5Mojż. 14:2; Izaj. 61:6, Apok. 1:6, 5:10, 20:6.
Z powyższych wypowiedzi jasno wynika, że nie ma jakiejś szczególnej kasty kapłańskiej (duchowieństwa, kleru), która sprawowałaby rządy nad Ludem Bożym zwanym przez to pseudo duchowieństwo laikatem.
Każdy wierzący w Chrystusa i co najistotniejsze Chrystusowi jest osobą duchową (duchowną, BG) "…znającą zamysł Chrystusowy" (1Kor. 2:14-16), albo mówiąc inaczej, "mającą Ducha Chrystusowego" (Rzym. 8:9).
4. Jest niewidzialny, gdyż tylko Bóg wie, kto Mu oddał swoje serce, na kim położył swoją pieczęć:
„Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma tę pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości (od grzechu i grzeszenia) każdy, kto wzywa imienia Pańskiego, [który mianuje imię Chrystusowe, BG], (2Tym. 2:19, BW, Nahum 1:7).
Każdy kto ma Ducha Bożego może widzieć, zobaczyć rzeczy niewidzialne.
„A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić” (1Kor. 2:13-14, BT).
Ludzie nie mający Ducha Bożego (Rzym. 8:9) budują, tworzą (stanowią) kościoły antychrysta. Nie mogą z tego powodu dostrzec rzeczy niewidzialnych, gdyż tylko dzięki Duchowi Bożemu można je zobaczyć. Ten typ koniecznie musi mieć, (aby mieć się czym chwalić) widzialny „kościół”, „organizację” i ludzką władzę w tym „kościele” - warowni, więzieniu pełnym niewolników grzechu (Jan 8:34-36), ponieważ nie chcą uznać panowania Bożego i tylko Bożego nad sobą, w swych umysłach (2Tes. 2:10-12).
5. Ma niewielką liczebność: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mat. 18:20, BT; Jan 4:23,24).
Wiele razy zetknąłem się z argumentami, iż: Wielka liczebność, doczesne obrzędy lub misje (obecność) w niemalże wszystkich krajach na świecie są dowodem na to, że dany „kościół”, „organizacja” jest ludem Bożym. Ktoś rzekł mi nawet kiedyś, że gdzie dwóch, albo trzech to nie jest „kościół”. No cóż, to prawda, to nie jest „kościół”, bo nie ma tam księdza lub pastora, „dobrych ludzi” w „ładnych ubraniach” ze sztucznie wyuczonym zachowaniem na wzór psów Pawłowych i temu podobnej menażerii, o której nie ma teraz potrzeby pisać. Proste i jasne słowa Zbawiciela zadają temu kłam i ośmieszają tego rodzaju argumenty. Patrz też: 1Kor. 3:19,20; 1Kor. 1:18-31; Łuk. 16:15!
6. Posiada bardzo ścisłą więź z Bogiem.
Wynikiem tego jest przestrzeganie przykazań Bożych (Dekalogu) (Rzym. 2:13-15), a dokładniej mówiąc żyją każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych (Mat. 4:4), co powoduje, że żyją bez grzechu i grzeszenia już tu i teraz. Jest to jeden z najważniejszych testów pozwalających odróżnić synów (dzieci) Boga od synów (dzieci) diabła.
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (Jan 17:3,21, BT)
„Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy, żaden zaś z tych, którzy grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał.
Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy.
Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.
Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże (Gal. 3.16, BG), taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga.
Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga…” (1Jana 3:6-10, BT).
„Patrz również: Mat. 19:16-22; Rzym. 3:31; Jak. 1:25 i 2:10-12; Efez. 5:26,27; Kol. 1:22,28; 1Jana 2:3,4 i 5:3; Apok. 12:17 i 14:12.
W ustach Pana Jezusa i Jego Ludu nie było zdrady (podstępu, kłamstwa). Pismo Święte potwierdza tą zasadę postępowania. Poniższe wersety cytuję z Biblii Gdańskiej (przekład z XVII w.), która ciekawie je oddaje:
„…nieprawości nie uczynił, ani zdrada znaleziona jest w ustach jego” (Izaj. 53:9).
„Który grzechu nie uczynił, ani znaleziona jest zdrada w ustach jego” (1Piotra 2:22).
"Ostatki Izraela nie będą czyniły nieprawości, ani będą mówiły kłamstwa, ani się znajdzie w ustach ich język zdradliwy" (Sof. 3:13).
"A w ustach ich nie znalazła się zdrada; albowiem są bez zmazy przed stolicą Bożą" (Apok. 14:5).
"Błogosławiony człowiek, któremu nie poczyta Pan nieprawości, a w którego duchu nie masz zdrady" (Ps. 32:2).
Zdaję sobie sprawę, że to co do tej pory napisałem jest dla wielu bardzo zaskakujące wręcz nie do przyjęcia.
Jak można nie grzeszyć?! Już tu i teraz?! To niemożliwe! To jest zwiedzenie!
Jeśli ktoś tak sądzi, to musiałby uznać, że apostoł Jan jest też zwiedzionym jak również apostoł Paweł, gdyż nauczał, by prowadzić bezgrzeszne życie (Rzym. 6, cały rozdz.).
W końcu doszedłby do wniosku, że nawet Pan Jezus kłamał mówiąc Marii Magdalenie: "Idź i nie grzesz więcej" (patrz też Jan 8:32-36!!!).
Taka niewiara w obietnice Boże prowadzi do absurdu, do obłędu, szaleństwa.
Drodzy Przyjaciele, to Bóg Najwyższy przedstawia każdemu te bardzo wysokie standardy życia i postępowania i chwała Mu za to. On daje też każdemu pragnącemu moc do wypełnienia ich. Jest ona dostępna tylko dla prawdziwie wierzących, którzy zrozumieli, że "jedynie Bóg ma moc” (Ps. 62:10,12,13).
"Bo stworzenie (świat) z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych" (Rzym. 8:19, BT, por. Filip. 2:5-11).
Synowie Boży to ci, którzy są prowadzeni Duchem Bożym (Rzym. 8:13,14, BT, proszę o dokładne wczytanie się w te wersety). Tacy ludzie są żywymi przykładami, że można żyć w świętości, czyli nie grzeszyć już tu i teraz. Oni są argumentem Boga przeciwko zarzutom szatana. Świat (ludzie i nie tylko) oczekują objawienia synów Bożych, a nie wypaczającego nauki i charakter Boga kościelnictwa jakiejkolwiek maści, albo mówiąc inaczej, zabawy w „kościół”. Dość tej obłudy!
7. Mają Świadectwo i wiarę Jezusa.
I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa" (Obj. 12:17).
"…Świadectwem bowiem Jezusa jest duch proroctwa" (Obj. 19:10, BT).
Duch proroctwa jest tym samym Chrystusowym Duchem, który musi posiadać każdy prawdziwie wierzący, ponieważ "…kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego" (Rzym. 8:9, BW), a jeśli nie jest Jego to nie jest synem Bożym i nie należy do Jego Ludu. Spójrzmy co na ten temat mówi apostoł Piotr: „Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce, Starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy…” (1Piotra 1:10-11).
„Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach” (2Piotra 1:19, BW; Przyp. 4:18; Izaj. 8:20).
Chrystusowy Duch Proroctwa objawia się na wiele sposobów, o czym pisze apostoł Paweł w 1Kor. 12:7-11.
Kolejną ważną informację znajdujemy w Objawieniu Jana 14:12: "Tu się okazuje wytrwałość świętych, tych, którzy strzegą przykazań Boga i wiary Jezusa" (Apok. 14.12, BT).
Jeszcze ciekawiej oddaje ten werset Biblia Gdańska:
„Tuć jest cierpliwość świętych, tuć są ci, którzy chowają przykazania Boże i wiarę Jezusową”
Padają tu bardzo ciekawe słowa, mianowicie to, że święci strzegą przykazań Bożych i wiary Jezusa. Warto rozważyć ten werset dokładniej.
W słowach: strzegą przykazań Boga nie chodzi tylko o dekalog, lecz o każde słowo wypowiedziane przez Boga:
„Każde słowo Pana jest prawdziwe…” (Przyp. 30:5, NP).
„Każde słowo Jahwe w ogniu wypróbowane…” (Przys. 30:5).
„Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mat. 4:4, BW).
Lud Boży jest w stanie przestrzegać przykazań swojego Boga tylko dzięki wierze Jezusa, a nie w Jezusa, jak oddają tan werset niektóre przekłady Pisma Świętego. Ktoś powie, że czepiam się słowa, „dzielę włos na czworo”, tak powiedzą ci wszyscy, którzy tylko powierzchownie badają i znają Słowo Boże. Zgadzam się z tym, że najpierw trzeba uwierzyć w Jezusa, ale ten rodzaj wiary nie zbawi nas od grzechu i śmierci, ponieważ taką wiarę posiada również szatan i jaki tego skutek – drży (Jak. 2:19). W prawdziwej miłości i wierze nie ma bojaźni, strachu (1Jana 4:18).
Co to znaczy strzec wiary Jezusa?
„Ten kto ma Syna ma życie, a kto nie ma Syna Bożego nie ma też i życia” (1Jana 5:12).
Mieć życie Syna Bożego, oznacza to, że mamy wszystko, również Jego zwycięską wiarę. Pozwólmy tylko Jezusowi wierzyć w nas, a gdy to się stanie, to Zbawiciel będzie pełnił, wykonywał w nas swoje uczynki. Jego wiara nigdy nie była i nie będzie martwa, w przeciwieństwie do naszej, ludzkiej.
„Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami” (Obj. 2.26, BW).
Z powyższych cytatów dowiadujemy się, że szatan walczy jedynie z tymi, którzy przestrzegają przykazań Bożych oraz mają świadectwo i wiarę Jezusa.
Dlaczego szatan walczy z w/w ludźmi? Ponieważ nad całą resztą ludzkości ma pełną kontrolę i całkowitą władzę. Każdy człowiek (mężczyzna i kobieta) otrzymują od Boga cząstkę wiary (Rzym. 12:3) i tylko od niego zależy, czy chce, by prowadził go Duch Boży (Rzym. 8:14, BT), czy nie zagłuszy tego Bożego szeptu pełnego miłości (Job. 26:14; Izaj. 30:21).
Cdn.